Jump to content
Dogomania

magdyska25

Members
  • Posts

    10164
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by magdyska25

  1. Laki z kolegą zawsze w przeciwnym kierunku? [url]http://i1130.photobucket.com/albums/m533/fonia123/_DSC_1434-1.jpg[/url] ;) Pozdrawiamy! już nie śnieżnie......
  2. wczoraj z nami była standardowo sala 5 i 8 (prócz onkowatego bo on ma innego wolontariusza-wychodzi w tyg.).
  3. Troszkę nie było mnie u Samiego ale już nadrabiam małe zaległości. Widzę, że Sami robi już małe kroczki na przód. Oby tak dalej!
  4. Wczoraj chyba widziałam Bursztyna przed szpitalem z opiekunem- może dostawał jakieś kolejne dawki leków? albo był na oględzinach. Stał o własnych siłach.
  5. Prawda- widziałam go wczoraj w geriatrium- był na spacerze z wolontariuszem. Na stronie, którą podała Dziuniek jest napisane, że zwrot z powodu załatwiania się w domu.
  6. ale on podobny do Velmy! tylko trochę wyższy. jest nadal jego koleżanka Fraza-Faza?
  7. przepraszam za opóźnienie w bazarku ale jak zwykle na złość mam mnóstwo pracy - kiedy nie potrzeba.
  8. Isadora- dziękuję za Filipa!
  9. [quote name='morisowa']Sitek pojechał wczoraj do domku!! :multi: Mili ludzie, para, mają dzieci (nie miałam okazji poznać) obecnie bez psa. Dom z ogrodem. Ciepłe podejście do psiaka :lol: Będzie dobrze :multi:[/QUOTE] ale super!!!!
  10. a tak "z czapy" zadam pytanie: ile waży? (oczywiście chodzi mi o Gamonia ;) ) PS: czy on na to imię reaguje? he he
  11. co mogę więcej dodać? do zobaczenia Cezarku.
  12. mnie również interesuje dlatego wiem, że się nieźle czuje. Rozmawiałam z Dadą na żywo. do Astaroth nie mam nr ale Dada podawała swój- chyba na poprzedniej stronie.
  13. Ostatnio był jeszcze jeden tel- tylko jeden- opowiedziałam i cisza. I jeden mail ale Pani po kilku dniach napisała kolejny, że zagościł w ich domu malutki kociak. Maja się chyba już zadomowiła. Z Velmą (suczką) chodzą po domu, z Zuzią (kotem) bawią a Olką (również kotem) - jedzą i niedaleko siebie śpią. Robi się już bardziej niezależna i ona "sama" wszystko umie robić.
  14. ooo a tu jakie postępy!!! :) spokojnie, krzywdy nie zrobi jak będzie łapami "turlał", nawet jak nadepnie na ogon to nic nie powinno się stać. Moja kicia jak jeszcze była mała- praktycznie codziennie była "myta", obraca, "połykana" - takie ich zabawy.
  15. ooo małolat pożegnał się z jajkami! Będzie dobrze, odpocznie i jak nowo narodzony (dostaliście do domu tabletki przeciwbólowe w razie czego?).
  16. Mapet- i wszystkie 4 psy są u Ciebie? Napisałaś, że biała pudliczka za TM? Ja mam 3 psy na siebie ze schroniska. Po odejściu Kari i Aresa- napisałam na papierku podanie, że psy nie żyją i powód- przez co- starość + chore serce drugi- starość + zepsute nerki. Po jakimś 1,5 m-cu wzięłam suczkę i nie było żadnych problemów.
  17. jak to się powtarza w nowym miejscu to wiecie co myślę..... że nowym miejscem też będzie ds (bo wierze, że w końcu go znajdzie!).
  18. ooo!!!! to ja tylko kciuki zacisnę!!!
  19. o matulu..........kciuki mocno zaciskam!!!!!!
  20. ??? "zakosić"? hę hę. nie chcą bo to sąsiad "przez płot" i dobrze by wiedział kto go mu "capnął".[I] nie mogę odebrać bo na przeciwko moja szefowa się kręci[/I]
  21. tzw. terapia wstrząsowa. ale czy na pewno dobra dla każdego, lękliwego psa? czy to nie może spowodować, że pies jeszcze bardziej się zamknie w sobie?
  22. zbadajcie mu serducho.....(jeśli jeszcze nie było takich badań).
  23. Wiesz ale jak Pani mi uświadomi, że jak przywieziemy kotka pod drzwi to go weźmie a jak nie to rezygnuje. na wstępie znowu podziękuję. trochę trzeba i od siebie dać. nie mieszkamy na drugim końcu polski (chociaż czasami tak mi się wydaje ;) ). bądź co bądź musi to być przemyślana decyzja. kot po raz drugi nie może wylądować na ulicy a jak już zmieniać dom to na taki, gdzie będzie miała lepiej niż u nas. [I]Właściciel pekina chyba spędza już całe swoje wolne nawet dni w w-wie, więc nie ma go a przez tel nie można się z nim porozumieć. przez weekend byli wszyscy od koleżanki, przygotowane- pana na miejscu nie ma. chcą na razie ugodowo- wiesz o co chodzi. teraz przez tydzień dogląda go wujek koleżanki- za tydzień ma chyba być ten sąsiad ale jakoś to idzie strasznie marnie. szlak mnie już trafia powiem szczerze i coraz rzadziej się o to pytam. nie mam po prostu cierpliwości.[/I]
×
×
  • Create New...