Jump to content
Dogomania

KrystynaS

Members
  • Posts

    5940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrystynaS

  1. Z pewnością zrobią biopsję tego guza. Choć może nie - taka wisząca kula mówisz. W każdym razie Uszka jest teraz w bodaj najlepszych weterynaryjnych rękach. Tam jest wielu świetnych specjalistów. Tak, to był ostatni moment aby ją wyciągnąć z tego schroniska. Musimy uzbroić się w cierpliwość, wierzyć i mieć nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Przecież Domek czeka!!! :lol: Ciekawe jak się czuje sunia w tych nowych dla siebie warunkach. Acha Dea chyba ja jedna jeszcze Ci nie podziękowałam :oops: Przepraszam. DZIĘKUJĘ DEA :Rose: DZIĘKUJĘ BASIA :Rose: DZIĘKUJĘ ZŁOTA CIOTECZKO :Rose:
  2. Czy możemy liczyć (=czekać) na wieści z kliniki - najlepiej częste?? Te guzy - tak, :placz: ale to mogą być zmiany łagodne, a może jakiś ropień po pogryzieniu np. czy jakieś torbiele. Oby to nie było to o czym nie mówimy.
  3. Czyli nasza śliczna Bianeczka robi nadal postępy. :lol: Czy już się nie chowa w tym lasku?? Bianeczko teraz tylko domek, pilnie domek najlepiej z ogródkiem.
  4. Na dobranoc Bajeczko :glaszcze:
  5. Witajcie!! Jak Wam minął weekend? Jak tam nasz Atosek i reszta czworonogów??
  6. Naprawdę tak uważacie?? Wy wiecie jak wyglądała w schronisku. Czy rzeczywiście ma spuchnięte łapki??
  7. Piękne zdjęcia, piękna nasza Uszka, piękna Ciocia Złota, piękna Ciocia Dea. Wszystko piękne - tylko ten guz niepiękny :placz:. Oby to był zwykły tumor. Oby. Izis dziękuję Ci. Śliczna Uszko wyzdrowiejesz, bo świetny domek czeka na ciebie. Tak Uszeczko twój domek.
  8. Może dlatego, że taka pogodzona z losem, że nienachalna, stoi ze spuszczoną głową, nie broni się, że już na nic dobrego nie czeka, tylko najwyżej popłyną jej łzy. :-( Uszko nasza, Uszeńko kochana :iloveyou: Nie jesteś już sama, jesteś bardzo ważna, potrzebna i kochana.
  9. Taką jaka jest, starszą 10-cio letnią, chorą. :-( :-( Izis naprawdę Evi chce takiej Uszeńce dać dom i opiekę?? Muszę o to spytać, muszę. Chandler :-( :-( :modla: :modla:
  10. Dzięki Basia. No bo wiesz droga długa, pogoda nie najlepsza do jazdy, dziewczyny zmęczone, pies chory (oby nie poważnie). Pół Polski czeka z zapartym tchem przy swoich komputerach. Cisza,....... mijają godziny, cisza. Już się naprawdę zaczęłam bać. :nerwy: Może Dea będzie dziś miała ten net.
  11. Czy wszystko w porządku??? Czy Uszka szczęśliwie dojechała do Warszawy??? Gdzie jest teraz??? Czy Dea i "złota" koleżanka też zdrowe i OK??? Dziś już niedziela. Niepokojąca jest ta cisza. Martwię się o bohaterki tego wątku. Napiszcie nam coś proszę.
  12. Uszka z pewnością już w Warszawie. Miała dzisiaj bardzo długą podroż. Pewnie już śpi kamiennym snem.
  13. TO USZKA DZISIAJ ???? :crazyeye: Rany to ona jest taka mała czy tylko tak wyszła na tym zdjęciu?? Uszeńka i jak ci się podoba taka podróż?? Ale masz łoże samochodowe. Leżałaś kiedykolwiek na czymś takim milutkim, mięciutkim. Nie, no to się przyzwyczajaj serduszko!!! Pewnie Dea już wraca do domu a Uszka jedzie dalej. Jedźcie powoli i dojedźcie szczęśliwie. :loveu: :loveu:
  14. Uszko za kilka godzin wsiądziesz do samochodu i pojedziesz ku lepszemu życiu. :hand: Szczęśliwej podróży Uszeńko!!! :calus:
  15. Izis przeczytałam to co napisałaś rano. Zabij - nie rozumiem!!!! :PROXY5: Ty się tłumaczysz ale z czego??? Z tego, że bardzo szybko znalazłaś dom dla Uszki??? Każdy z nas wie jak ma być - jutro Dea zabiera Usię ze schroniska i wiezie ją do Katowic. Przyjeżdża po nią koleżanka Dei którą nazwałyśmy "Złota" (od złotego serca), bo nie znamy jej imienia. Jedzie specjalnie z Warszawy do Katowic po Uszkę i razem z psem wraca do Warszawy. Tam sunia pojedzie na SGGW. Załatwiła to (=stanęła na głowie) Emir na prośbę Dei. Ty szukałaś domu dla Uszki i znalazłaś Super-Dom bardzo szybko. Ba nawet były oferty domu do wyboru, wybrany został "dom od zaraz" po to aby Uszka prosto z kliniki pojechała do swojego domu bez tzw. etapów przejściowych. Kropka. O czym Ty Kobieto mówisz, jakie zabieranie sobie zasług??? Każda z Was robiła co było w zasięgu jej możliwości aby suni pomóc. Dea i Basia jeździły do Usi do schronu doglądać ją, Ty szukałaś domu, Dea szukała pomocy weterynaryjnej. A może ja ciemna baba nic z tego nie rozumiem i piszę bzdury??? Może to nie tak.
  16. Dea nie jesteś sama z Uszką pamiętaj o tym!!!! Przecież coś tam deklarowaliśmy a dla mnie słowo jest więcej warte niż pieniądze. Ja osobiście uważam, że moja deklaracja przestanie obowiązywać dopiero wtedy gdy Uszeńka będzie w domu docelowym, ale wcześniej o to spytam Cię na wątku.
  17. Albiemu przecież Dogo-przyjaciele z pewnością nie zostawią Cię samą ze sprawą Bianki. Tyle osób się interesowało jej losem. [quote]Bo to tak zwykle jest, że wszystkim sie zdaje ze jak pies w hoteliku to bezpieczny i przenoszą sie na inny wątek...:shake:[/quote]zacytuję siebie z wcześniejszego postu:[quote]Zniknęła radość,..... świetny domek na razie nieaktualny,.... świat popędził dalej,.... została nasza smutna Bianeczka. :-([/quote]Miejmy nadzieję, że jak przeczytają o problemie Bianki znów się pojawią i nie zawiodą. Z domem to naprawdę pech, ta Łódź tak świetnie się zapowiadała.
  18. Mambuniu gdzieś ty się schowała, albo gdzie oni cię znów przestawili, jak mebel który zawadza. :angryy: Mam nadzieję, że Domek Mamby zrozumie i zaczeka trochę no bo inaczej to byłby bardzo przykry pech. :-( I nie wiadomo ile Mamba czekałaby na następną szansę.
  19. Bajeczko śliczna, czekasz na domek a domek się jakoś opóźnia. Ach ten domek, gdzie on jest???
  20. Witajcie, cześć Atos. Czyli już dziś dobrze. :multi: :multi: Zabawa, gonitwy. Zatem Atosek i Figa czują się dobrze, rozrabiają jak dwa młodziki. Chyba Oleńka jak patrzysz na te figle i gonitwy to myślisz- warto było. Szczęśliwe psy. Dzięki Tobie. Podziwiam Cię. :klacz: Może uda się tak ustawić leki, że te ataki kaszlu będą rzadko i krótkotrwałe tak jak dziś. Oby się tak stało. :lol: :lol:
  21. No witajcie jeszcze raz dzisiaj!! Uuuuufffffff. Basia, Dea no świetnie. Uszka spokojna, odpoczywa, czyli ona w tym boksie była jakaś zastraszona, zagubiona, jakaś gnębiona przez pozostałe psy. Tak schronisko to w ogóle nie jest miejsce dla psów moim zdaniem a jeśli już to przeżywają tam tylko najsilniejsze fizycznie i psychicznie. Tam się po prostu realizuje darwinowska teoria walki o byt i o przeżywaniu tylko tych najsilniejszych, reszta musi zginąć. Słuchajcie te ostatnie dni - myśmy po prostu umierały ze strachu o Uszkę, widziałyśmy najstraszniejsze scenariusze. Ja np. uspokoję się naprawdę dopiero jutro gdy dowiem się, że Uszka już wyszła i jest w Warszawie. DEA, BASIA dzięki, wielkie dzięki. :modla: :modla:
  22. Wiecie gdy zobaczyłam zdjęcia Uszki te dzisiejsze i podpis "zobaczcie sami" to to było .... jak plaster na ranę - od razu ulga. :loveu::-( Nie bardzo wiem o czym wszyscy pisaliście, muszę przeczytać to jeszcze raz. Wiem tylko, że Uszka jest, JEST, siedzi sobie w garażu sama, spokojna i że jeśli nie jest lepiej to na pewno nie jest z nią gorzej jak było 2 dni temu. Dea, Basia jesteście wspaniałe, że byłyście u niej z rana, pomimo pracy czy innych obowiązków. Dzięki Wam. :modla: :modla: Teraz coś zjem, odpocznę i przeczytam ostatnie posty jeszcze raz.
  23. Zniknęła radość,..... świetny domek na razie nieaktualny,.... świat popędził dalej,.... została nasza smutna Bianeczka. :-(
×
×
  • Create New...