-
Posts
5940 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by KrystynaS
-
Vutz, koss oba plakaty bardzo ładne i przemawiają do określonych ludzi no bo nie do wszystkich. Ale tymi do których nie przemawiają nie będziemy się zajmować - strata czasu, do niektórych nic nie przemawia. Można wstawić zdjęcia Uszki jedno takiej zabiedzonej w schronie, drugie z SGGW, a trzecie gdy już będzie lepiej wyglądała np. za 2-3 tygodnie. Mamy sporo czasu na znalezienie domu. Taka metamorfoza w ciągu miesiąca i to jeszcze nie w DS, a co dopiero będzie w DS - cud przemiana. :crazyeye: Odnośnie jedzenia dla Usi - może ona rzeczywiście nie może jeść suchej karmy z powodu kłopotów z zębami. Przyszła mi taka myśl, jakby zapytać w klinice czy można jej przynieść jedzenie w puszkach, czy się na to zgodzą no bo może mają jakieś przepisy że nie wolno. Wtedy można by kupić jej trochę puszek i żeby jej dawali to do jedzenia. Ja kupiłam kiedyś dla moich psów taką puszkę 1,5 kg chyba to był Darling. Kosztowała 5 zł. Nie wiem czy to dobre jedzenie, ale moim psom bardzo smakowało. Nigdy jeszcze takiego puszkowanego nie jedli, a Sonia to wiecie jak już zjadła to weszła łapą do miski i zaczęła drapać tak jakby chciała jeszcze trochę wykopać spod spodu. :evil_lol: Wtedy wszyscy zrobilibyśmy głęboki ukłon w stronę warszawianek aby ktoś zawiózł te puszki do szpitala. Co o tym myślicie Drogie Panie/Drodzy Panowie???
-
Witajcie!!! Koss szybko obejrzałam filmiki i przeczytałam parę ostatnich postów o Molly i Dolly. Chyba jedynym wyjściem będzie przeniesienie tych suń do innego boksu, bo opcja hoteliku raczej (myślę, że na pewno) nie wchodzi w rachubę z racji pieniędzy. Pieniędzy nie ma a suma byłaby spora, wolontariuszka nie wierzy, że uda jej się taką sumę zebrać (600 zł miesięcznie) i to pewnie trzeba by było ten hotelik wynajmować przez kilka miesięcy. Trzeba zmusić schron aby te sunie przenieśli do boksu jakiś małych piesków bo inaczej zostaną zagryzione i nie bój się żaden pracownik schronu nie będzie płakał z tego powodu ani nikomu włos z głowy nie spadnie z tego tytułu. :placz: :placz: Jak to się dzieje na naszym wątku Uszki - nie mam pojęcia. Powiem Ci o sobie : trafiłam na ten wątek poprzez banerek w czyimś podpisie, nie pamiętam kogo. Zobaczyłam zdjęcia Uszki, te z pierwszych stron, w schronie gdzie wyglądała jak cień i wrak psa ledwie powłóczący nogami. Poczułam jakby jakaś wielka łapa ścisnęła moje serce w garść. :-( Na wątku zaczęli pojawiać się nowi ludzie i coraz więcej osób zainteresował los Uszki. Dea zdawała relacje, każdy mówił swoje pomysły, a przede wszystkim sprawa finansowa jakoś nas nie przerażała, znajdą się pieniądze bo muszą się znaleźć. No i znalazły się szybko na leczenie. Co będzie dalej nie wiem, wierzę tylko, że my czyli przyjaciele Uszeczki nie zostawimy jej bez pomocy i opieki póki nie znajdzie swojego stałego domu.
-
Tak jest , BĘDZIE OK !!! Musi!!!! Uszka to do ciebie - uszy do góry bo moje chwilowo opadły Vutz naprawdę myślisz że jakoś szczególnie traktują Uszkę??? Chciałabym. Wielkie dzięki alekso za to że znajduje czas aby odwiedzać Usię. Może jak widzą na SGGW troskę o psa to i oni się bardziej starają. Widzą, że Uszka to nie jakiś balast który zrzucono, widzą że to pies o którym ktoś myśli i stara się dbać jak może. Dzięki alekso jeszcze raz. Znikam, bo mój nastrój dziś nie pasuje na tym wątku.
-
Oooo jesteś Oleńka, a my się już martwiłyśmy o Ciebie. Że może coś niedobrego .... A że chorujesz to nam bardzo przykro, ale leż, łykaj, okrywaj się i przytulaj do Atoska. Pracą się nie przejmuj i nie chodź do roboty bo Cię zwali na poważnie i na długo. Teraz to nawet i choroby są jakieś bardziej wredne niż kiedyś. Życzę Ci duuuuuużo dobrego, szybkiego powrotu do zdrowia przede wszystkim.
-
O rany!!! :crazyeye: A jeszcze w sobotę nic nie było wiadomo kiedy ta operacja. Widocznie wczoraj postanowili, że będą operować od razu. Czyli oprócz tych widocznych dwóch guzków były jeszcze inne których nie było widać. No dobrze, że już po wszystkim, tzn. z tymi guzami. Wszystkie wycięte i już nie będą zagrażać. Czyli zamiast dwóch operacji robią nam się trzy. :sad: Oby Uszeczka jakoś to wszystko wytrzymała, no bo to trzy narkozy a ona jeszcze słaba. Ale będzie dobrze ,MUSI . Vutz bardzo ładny awatarek. :lol:
-
Nie znam się na tym ale mnie się udało tak: klikałam na obrazek ten w Moich obrazach i gdy pojawiła się ramka z kwadracikami wtedy najechałam myszą na narożny kwadracik i ciach do góry wtedy zmniejszyła się wysokość i szerokość no i mi przyjęło taki wymiar. Próbuj, ja wczoraj półtorej godziny robiłam sobie podpis, paros udzielała mi wskazówek a Chandler wiernie kibicowała całemu przedsięwzięciu. Kobieto żebyś to widziała co ja wczoraj tu wyrabiałam z tym podpisem. :shock: :eek2: Nie zrażaj się wyjdzie Ci. :cool2:
-
Dea przez dwa tygodnie było tu smutno, :-( strach o Nią czy dożyje. Dożyła, na razie JEST BEZPIECZNA, więc łapiemy oddech i odreagowujemy bo nie wiemy co będzie dalej. A przy okazji może coś pożytecznego z tego wyjść. Najlepsze pomysły rodzą się ot tak mimochodem. :lol: Ale coś podejrzewam, że chyba do nas dołączysz. :multi: Vutz rób, rób ten awatarek!!! Nie zrażaj się przeciwnościami tylko rób wytrwale. :evil_lol:
-
Super alekso!!!! No to jutro zrób Uszeńce tak :glaszcze: i tak :painting: i jeszcze tak :buzi: i powiedz jej na uszko, że my tak :iloveyou::PROXY5:. Cóś się rozsmakowałam w piśmie obrazkowym. :evil_lol: Ooooo :hmmmm: może zrobimy sobie chat pt. "jedna osoba pisze pismem obrazkowym a inni próbują odczytać co napisała". No to by nam zajęło trochę czasu i nie dało Uszki zepchnąć na dół, a może inne osoby nazwijmy je "przypadkowe" dołączyłyby się do nas. Co Ty na to Chandler??? Baaaaa!!!! :lol:
-
I to jest myśl Chandler!!!! :multi: zgodnie z zasadą "w tym szaleństwie jest metoda". Tylko musimy obmyślić kilka tematów, które byśmy obrabiali. I jeśli nie domek to może sponsoring na leczenie i hotelik dla Uszki by z tego wyszedł. :lol: Kiedyś już baca powiedział "trza se w życiu radzić" zawiązując buta glizdą. :evil_lol:
-
Bajeczko witam cię bursztynowa suniu!!! Szukasz domku, czekasz. Zjawi się Bajeczko, jeszcze trochę. :loveu: [B]Bajeczka przypomina się i czeka!!! Domku znajdź się wreszcie!!!![/B]
-
Witajcie!!!! Przypominam Bianeczkę tym którzy ją znają i przedstawiam tym którzy jeszcze jej nie znają. Śnieżna Bianka czeka w hoteliku w Niepołomicach i w tym wspaniałym miejscu każdego dnia walczy sama ze sobą, ze swym strachem który zawdzięcza człowiekowi. I wygrywa tę walkę każdego dnia. Bianeczka szuka Domu dla siebie i Człowieka który ją pokocha taką jaka jest, a jest cudowna, zobaczcie!!! :loveu: :loveu: [IMG]http://img175.imageshack.us/img175/8393/bianka13ze1.jpg[/IMG]