Jump to content
Dogomania

KrystynaS

Members
  • Posts

    5940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrystynaS

  1. Tu jest ulotka z tego preparatu: http://vetlandia.pl/pl,product,390978,nowosc,kalm,aid,250,ml.html
  2. Ten lek to Kalm Aid: producent NutriScience Irlandia, dystrybutor ScanVet Polska. Kupiłam go w lecznicy, butelka 250 ml - 50 zł. Jest w formie gęstego syropu, butelka ma dozownik taką pompkę żeby łatwo podać do pyszczka Dla nadpobudliwych, niespokojnych i nerwowych psów, kotów. Ten preparat polecił mi nasz weterynarz i poradził żeby brała małą dawkę tzw. podtrzymującą od połowy grudnia, a w Sylwestra wieczorem żeby dostała dawkę normalną, podwójną. Sama jestem zdziwiona, że tak dobrze zareagowała na ten lek. Przy głośniejszej kanonadzie patrzyła przestraszona na mnie, kazałam jej wejść do szafy :evil_lol: no to szła szybciutko i siedziała aż się trochę uciszyło, potem wychodziła i kładła się na swoim kocyku spokojna. Wyjść na dwór nie chciała, ale jak ją pociągnęłam to poszłyśmy, wprawdzie króciutko no ale potrzeby fizjologiczne załatwiła i myk do domu. A wczoraj i dziś zachowywała się normalnie, wczoraj jeszcze dałam jej małą dawkę ale dziś już nic. Idzie na spacer normalnie, jak coś strzeli jeszcze to stanie, postawi uszy ale ją pogłaskam i idziemy sobie dalej A żebyś Ty widziała co działo się rok, dwa lata temu. Też jej dawałam leki na uspokojenie ale to nic nie pomagało. Na dwór nie wyszła (i to nawet kilka dni po Sylwestrze), w domu właziła w najmniejszą mysią dziurę, nie mogłam jej wyciągnąć tak się potrafiła wbić w jakiś kącik, a trzęsła się, a ziajała. No horror był zupełny
  3. Tak, właśnie Alfa, tylko gdzie ją umieścić po operacji??? buda w takich sytuacjach odpada :shake: (rana mogłaby się zainfekować i pewnie by się zainfekowała) no a teraz dodatkowo mamy mróz. Poczekajmy na zuzię, pisała, że chyba dziś pojadą do lekarza. Ciekawe czy były??? Może się okazać, że problem z jazdą bo śniegu napadało i drogi mogą być nieprzejezdne zwłaszcza u nich w górskim terenie. No i nie wiadomo czy weterynarz dziś pracuje. A tak w ogóle to zapomniałam z tego wszystkiego [SIZE=3][B]Wszystkiego dobrego w nowym roku dla Was wszystkich, którzy odwiedzacie nasze kochane suczki. :tree1: Zuziu sukcesów w pracy w rozbudowanym hoteliku.[/B][/SIZE]
  4. Wchodzę tu żeby złożyć Wam życzenia noworoczne, a tu takie wiadomości. :-( Zuziu kochana jak najszybciej idź z Balbinką do lekarza, proszę Cię. Nie ma Magdy, rzadko zagląda ale z pewnością nie będzie miała nic przeciwko temu. Alfa masz rację w 100%. No ale pamiętasz jak było - połowa była za operacją, połowa przeciw. No i co Zuzia miała robić w takiej sytuacji. Zuzia to znaczy, że guz się znacznie powiększył, tak. Słuchajcie, jeśli nie ma przeciwwskazań ze względu na stan serca czy nerek to ja jestem za operacją Balbinki. Tylko niech lekarz powie jak u niej sprawa podania narkozy, czy Dziewczyna nam się da wybudzić potem. Zrób jej Zuzia potrzebne badania. Czemu nie zajęliśmy się tym na poważnie te parę miesięcy temu :wallbash:
  5. Pochyla się coraz niżej, od ciężaru czasu spadającego na wątłe barki. Nie ma nic, prócz zniszczonej skórzanej walizki – bagażu doświadczeń. Symetrycznie poukładane w jej przegródkach wydarzenia wysypują się na ulicę, upychane w kieszeniach znoszonej marynarki, w rozwiązanych butach z pękniętą podeszwą, trzymane w zaciśniętej, pomarszczonej dłoni i ukryte pod przymkniętymi powiekami. Odchodzi niespiesznie… Zostawia za sobą niezliczone ślady... Nikt go już nie chce, więc… nawet nie ogląda się za siebie. Po prostu mija – Stary Rok… autor nieznany JEŚLI NIE BYŁ DOBRY - TO DOBRZE, ŻE ODCHODZI, ŻE MIJA JEŚLI DOBRY BYŁ - ŻYCZĘ WAM ABY TEN CO NADCHODZI NIE BYŁ GORSZY OD MIJAJĄCEGO
  6. No to mam chwilkę bo gnojki zrobiły sobie przerwę w strzelaniu. Sonia wyszła z szafy !!!!! :multi:i nawet poszła do kuchni i zjadła :multi:bo miseczka na nią czekała :lol: Wyjaśniam - Sonia moja suczka przeokropnie boi się wszelkiego rodzaju strzałów nawet słabych. Co roku przeżywamy sylwestrowy koszmar - ona umiera ze strachu z powodu petard, ja umieram ze strachu o nią. W tym roku kupiłam jej nowy lek uspokajający dla psów i muszę powiedzieć że trochę jej pomaga. Bierze go już od 2 tygodni. Szafa - przeczytałam gdzieś na Dogo- że ktoś swojemu psu (też takiemu strachulcowi) otwiera szafę i pies tam wchodzi w Sylwestra i trochę się uspokaja. No więc postanowiłam zrobić eksperyment z szafą. Wyjęłam koce, które tam leżą i pokazałam Soni żeby weszła. Weszła. Usiadła. Trzęsła się ale nie biegała po domu jak oszalała. Teraz gnojki zrobiły sobie przerwę w strzelaniu więc Soniusia wyszła z szafy i poszła zjeść do kuchni. A ja mam trochę przerwy. Łapiemy oddech przed następną turą strzelania. Szlag by trafił tych 'strzelaczy' :angryy::mad:
  7. Cześć!!! cześć!!!! No dopiero dziś mam Internet, coś się porobiło 'na łączach' bo nie mogłam otworzyć żadnej strony (nawet strony swojego banku :mad:). Ale już póki co wszystko działa :multi: Później wieczorkiem złożę Wam noworoczne życzenia, dobra???
  8. co to znaczy odsubskrybować?????
  9. Ale jak się czuje???? że ma ogrzewane pomieszczenie wiem. I co z jej oczami??? czy krople trochę pomogły????
  10. Zagłodzone :cool3:, ja Ci dam zagłodzone :mad:. Nasz weterynarz o mało mnie nie pobił jak ich zważył. Ale się odchudzają (no w święta nieeee)
  11. Marysia to ja Ci powiem co byś zobaczyła, jak to było: Sonia stała przy kuchence gazowej na dwóch tylnych łapach bo przednimi opierała się o brzeg kuchenki i miała wyciągniętą głowę do przodu - wdychała cudny aromat bigosiku, Kuba stał opodal z przekrzywioną na bok głową i mruczał a ja gospodyni nakładałam do misek ten smakołyk. :lol: A po zjedzeniu nie dali sprzątnąć swoich misek tylko lizali, lizali w nadziei, że może coś tam jeszcze zostało. Takie mam modele w domu
  12. O widzę Marysiu, że Cię rozbawiłam tym moim bigosem :D
  13. No wiesz, że się przejadłam bigosem swojej roboty :oops:. Aż mi wstyd, stara a taka łakoma. Ale był chyba faktycznie dobry bo moje psy też się nim zajadały.
  14. :loveu:. Zdjęcia świetne no bo i psy czują się świetnie. Tak, sonikowa masz rację - to [B]wzorzec psa szczęśliwego :loveu:[/B]
  15. Dziękuję Marysiu, dziękuję. Ale to nie mój wiersz, ja go tylko skopiowałam skądś i nawet nie wiem skąd. Nie umiem tak pięknie pisać jak Ty. Czasem krótki wiersz powie więcej niż cała strona pisaniny - cytuję więc od czasu do czasu nieznanych mi autorów. Jak się macie w Święta???? Obżeracie się????? :mad: Która????
  16. W taki dzień jak dziś, wiesz Malutka, ........ bardziej boli.
  17. [CENTER][IMG]http://img.webme.com/pic/m/magia-zimowych-swiat/ppalshff.png[/IMG] "To właśnie tego wieczoru, gdy mróz lśni, jak gwiazda na dworze, przy stołach są miejsca dla obcych, bo nikt być samotny nie może. [CENTER] To właśnie tego wieczoru, gdy wiatr zimny śniegiem dmucha, w serca złamane i smutne po cichu wstępuje otucha. [/CENTER] [CENTER] To właśnie tego wieczoru zło ze wstydu umiera, widząc, jak silna i piękna jest Miłość, gdy pięści rozwiera. [/CENTER] To właśnie tego wieczoru, od bardzo wielu wieków, pod dachem tkliwej kolędy Bóg rodzi się w człowieku. " [SIZE=1]autor nieznany[/SIZE] [LEFT]WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WSZYSTKICH OPIEKUNÓW BALBINKI I TOSI :tree1::x-mas: [/LEFT] [/CENTER]
  18. "To właśnie tego wieczoru, gdy mróz lśni, jak gwiazda na dworze, przy stołach są miejsca dla obcych, bo nikt być samotny nie może. To właśnie tego wieczoru, gdy wiatr zimny śniegiem dmucha, w serca złamane i smutne po cichu wstępuje otucha. To właśnie tego wieczoru zło ze wstydu umiera, widząc, jak silna i piękna jest Miłość, gdy pięści rozwiera. To właśnie tego wieczoru, od bardzo wielu wieków, pod dachem tkliwej kolędy Bóg rodzi się w człowieku. " autor nieznany Najlepsze życzenia świąteczne dla Was :tree1:
  19. Uuuuuuu Cantadorra to widzę, że masz 'syndrom taczek' :evil_lol: Albo też możesz powiedzieć sobie tak - wszystko na świecie jest po coś, kurz na ten przykład jest po to żeby leżał, no bo po co innego. I więcej o tym nie myśl :-D Witajcie drogie Panie :lol:
  20. Plaża sopocka i +20*C :eek2:. Cantadorra!!!! Ty chyba mało uważnie przeczytałaś mój post. Przy takim +20 to ja w jeansach, skarpetkach i w polarze (szafirowym :p) Ale, nie powiem, następne zdanie Twojego postu brzmi baaaardzo miło, bardzo :lol:
  21. Nie katujcie mnie Dziewczyny takimi zdjęciami!!!! 3 x widok tego typu to ja mam dziś za oknem. I wolę nie patrzeć przez to okno jak nie muszę brrrrrrr. Marysia litości!!!! Nie przypominaj mi.
  22. Marysiu zaakceptuj nasze inne preferencje pogodowo-klimatyczne. My lubimy ciepło, słońce. Ja osobiście uwielbiam że tak powiem temperaturę pieca hutniczego :evil_lol:, a gdy do tego czuję leciutki powiew bryzy a pod stopami drobniutki, gorący piasek to myślę, że tak właśnie jest w raju.
  23. A ja teraz trochę na inny temat czyli na temat Sary. Madziu czy możesz się dowiedzieć jak Sara znosi te mrozy??? Mój staruszek całkowicie sobie nie radzi na dworze, łapki mu sztywnieją po przejściu 30 m i muszę go do domu nieść na rękach bo rozpłaszcza się na śniegu :-(. I czy te krople na oczy przyniosły jakąś poprawę????
  24. Dobry wieczór!!! Widzę, że zebrało się tu grono ciepłolubnych :lol:. Mnie klimat śródziemnomorski bardzo odpowiada, ale niestety przyszło mi żyć tu i teraz.
  25. :eviltong::-D :eviltong::-D U mnie za oknem -17*C. Jak ja nienawidzę zimy :errrr:
×
×
  • Create New...