Jump to content
Dogomania

KrystynaS

Members
  • Posts

    5940
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KrystynaS

  1. Czyli potrzebny jeszcze jeden pakiet czy na razie nie ???? Poczekamy czy będzie odzew, czy ogłaszamy dalej. No to Lidziu PISZ, pisz kochana, pisz. Jeśli nie w tej chwili, to za kilka dni tekst wykorzystamy.
  2. Magda jesteś żeś !!! Kupować pakiet ogłoszeń dla Desa ???, bazarek niebawem się kończy. Alfa kazała się Ciebie pytać. Tylko TEKST do ogłoszeń, na zicher :mad: , zdjęcia weźmiemy te z wątku bo są ładne.
  3. Byle szybko. To mam pisać na wątku bazarkowym, że kupuję ogłoszenia dla psiska, czy jeszcze chwilę poczekać
  4. Masz rację Alfa, czasem pies umie coś czego go nikt nie uczył. Po prostu umie i już. Tylko wiesz nie każdy zaryzykuje, no bo niechby np. pies wył jak zostanie sam w domu, a tu opiekun musi iść do pracy. Wraca, a lokatorzy z bloku chcą go nieomal zlinczować. I co wtedy??? Albo zniszczył kilka par butów. Dlatego pisałam, że dobrze byłoby go lepiej poznać, ale rozumiem że to raczej niemożliwe.
  5. No dobra, fajnie. To co mam zgłaszać na wątku bazarkowym, że kupuję pakiet ogłoszeń dla Desa??? W tym pakiecie nie było Allegro. Napiszesz Magda tekst do ogłoszeń??? A może Alfa???
  6. Jest bazarek ogłoszeniowy, trwa jeszcze tydzień. Nie wiem czy zgłaszać zakup pakietu, no bo nie wiem jak z tekstem. Magda czy znasz Desa na tyle aby podać konieczne informacje o nim : stosunek do innych zwierząt - psy, koty stosunek do ludzi i do dzieci zwłaszcza małych czy i jak chodzi na smyczy sprawa utrzymywania czystości w domu czy potrafi zostać w domu sam pod nieobecność właściciela (wycie, niszczenie rzeczy) czy może mieszkać w domu w bloku czy raczej dom z ogrodem. Pewnie na te ostatnie pytania nie znasz odpowiedzi, bo pies jest cały czas w schronisku. A musimy znać odpowiedzi na te pytania aby go ogłaszać. No chyba, że chciałabyś go wyadoptować do kojca :-(. Ale jak do kojca to po co go w ogóle zabierać ze schroniska, miałby przecież tak samo jak ma teraz. Myślę, że z ogłoszeniami trzeba trochę poczekać, zdobyć więcej informacji o Desie.
  7. Wiesz Magda Wasze schronisko to dobre schronisko. Psom tam nie dzieje się krzywda za sprawą i z rąk ludzi tam pracujących, tak jak to ma miejsce w innych schronach. Pięć lat za kratami może sprawić, że pies się podda, zrezygnuje. Czy możecie wyprowadzać psy na spacer, te schroniskowe mam na myśli. Ogłoszeń nie potrafię robić, nie wiem jak. Ale wiesz co jak by był na przykład bazarek, na którym można by zakupić pakiet ogłoszeń, to ja kupię dla Desa. Może znasz taki bazarek, jak nie to potem sama poszukam. No i trzeba by napisać jakiś tekst do ogłoszeń. Jesteś uzdolniona literacko??? Albo znasz kogoś uzdolnionego???
  8. Alfa no daj spokój, żeby zaraz tak :wallbash:. Pozwoliłam sobie na zapoznanie z Desem.
  9. Dzień dobry :lol: Alfa, Madziu wspomniałyście o Desie, więc odwiedzam a właściwie zapoznaję się z Desikiem. Przyjaciel Tosi [*] i Balbinki z tyskich lat. Sprawia wrażenie dużego, przyjacielskiego psa. I ładny bardzo. Kosmatek. Przez tyle lat nie ujął nikogo na tyle, aby dostać zaproszenie do domu. :shake: Teraz to on ma chyba ok. 10 lat, prawda. O ile dobrze liczę. Czy macie jakieś pomysły, choćby mgliste co do jego przyszłości??? Jak z jego zdrowiem???
  10. Witam Was :lol: Chcę spytać jak Balbinka się czuje??? Pewnie wszyscy jesteśmy ciekawi, co nie???
  11. Witam Was Walentynkowo :lol: [URL]http://www.jacquielawson.com/preview.asp?cont=1&hdn=0&pv=3111926&path=83555[/URL] No czy nie jest podobna??? Dzięki Magda, że sprawdziłaś :lol:
  12. Sprawdziłam, nie ma w 'przelewy oczekujące' więc chyba przyjęło polecenie transakcji.
  13. Magda chciałam przed chwilą zrobić przelew dla Balbinki, ale na końcu pokazał mi się komunikat, że Pekao Internet jest w tej chwili niedostępne. Nie wiem więc czy przyjęło zlecenie transakcji, czy nie. Gdyby pieniądze nie doszły w ciągu 2-3 dni po niedzieli to pisz głośno, wyślę jeszcze raz
  14. Zadowolona bo ma swoje miejsce na świecie. Szkoda wielka, że nie ma zdjęć.
  15. Kaa Ty zdecyduj, rozdysponuj pozostałe pieniądze pomiędzy psy (lub przekaż jednemu), które tego najpilniej potrzebują. Jesteś na miejscu i najlepiej znasz sytuację.
  16. Wpadam do Balbisi wieczorem na chwilkę. [QUOTE]A Balbinia bez zmian. Nie zauwazam nic gorszego[/QUOTE]:loveu::multi:
  17. Nie, oni są w fundacji niemieckiej (jakiej :niewiem:). Wyjechali półtora tygodnia temu. Fundacja ta ma im szukać wspólnego domu stałego.
  18. No tak masz rację kaa, że się martwię ale widzę że nie tylko ja. Ładnie w tej fundacji, plac zabaw duży, uporządkowany, przystosowany do biegania. Pomieszczenia mieszkalne rzeczywiście przypominają pokój, przestronne, czyste. Tak jak Jolanta myślę, dlaczego takie świetne psy musiały wyjechać z Polski i tam szukać domu. Oczywiście pytanie retoryczne. Adopcjom na tak dużą odległość zawsze towarzyszy większa doza niepewności czy obaw nawet nieuzasadnionych. Oby tym naszym psom poszczęściło się i żeby znalazły dobry dom.
  19. Tak Balbinka będzie mieć problemy z oddychaniem :-( Dla zmiany tematu, Zuziu masz niepodlinkowany banerek hoteliku. Podlinkowałam go do wątku hotelikowego na Dogo. Możesz skopiować i wkleić w podpis. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/199448-Bezpieczne-miejsce-dla-psiakow-ze-schronisk-dolnoslaskie?p=16038145&viewfull=1#post16038145"][IMG]http://i49.tinypic.com/28aq5ox.jpg[/IMG][/URL]
  20. Są Psy, których się nie zapomina, bo nie można ich zapomnieć. Tak jak Ludzi.
  21. Talia 'nie udało' to znaczy nie udało mu się pożyć dłużej obok człowieka dla którego był ważny. 'Miał szczęście' bo spotkała go tayga i nie przeszła obok. Fuks czuł, że ma swojego dwunożnego. Nie był niczyj.
  22. A może stanie pod tym kwitnący drzewem gdzie miał Fuksik swój kojec. Pięknie by wyglądało, no i latem byłby przyjemny cień. Takie wspomnienie Fuksa [*] :-(, któremu choć się nie udało to jednak miał szczęście, nie był anonimowym, niepotrzebnym psem.
  23. Oj kaa jak dobrze, że napisałaś. Przyznam, że martwiła mnie ta cisza, ale już są wiadomości. :multi: Zdjęcia fajne. :loveu: Tylko mało. Odnośnie brania leków przez Czarnego (dla mnie pozostanie Czarny) do końca życia. To wcale nie jest uciążliwe. Mój pies też brał leki nasercowe (Lotensin) do końca życia, to znaczy przez prawie 4 lata. Miał tak jak Czarny niewydolność krążenia i to pokasływanie 'od serca'. Po lekach czuł się bardzo dobrze, na dworze nie tylko biegał ale szalał jak go spuściłam ze smyczy. Codziennie była tabletka do pyszczka i to było dla niego normalne. Wołałam - Kubuś tabletka - przybiegał szybko, siadał, wkładałam tabletkę do pyszczka, on połykał a potem było jedzenie. Bardzo szybko przyzwyczaił się do brania leku. Kojarzył to z pysznym jedzonkiem :loveu: Przyszli opiekunowie Czarnego nie powinni się tego zrażać i na pewno nie zrażą. Czy oni mieszkają w boksie na zewnątrz, czy w pomieszczeniu??? Dzięki za wieści i czekamy na nowe
×
×
  • Create New...