-
Posts
5940 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by KrystynaS
-
Zuziu myślę o Balbince, życzę jej aby dolegliwości dało się zminimalizować, aby miała w sobie dużo sił i chęć do życia nadal u Twego boku. Wiem, że robisz dla niej co tylko możesz. Aby nie cierpiała. My wszyscy tutaj chcemy tego samego. Jesteśmy z Wami, bez względu na to czy napiszemy parę słów czy nie. Nie wiem co napisać. Zuziu dużo siły dla Ciebie, a dla Balbinki jak najdłuższego życia bez bólu i cierpienia.
-
A na zdjęciach Dora jest chyba z Panem Opiekunem, którego ponoć polubiła od początku. Kurcze, ale ogród!!!, aż się prosi aby biegało po nim z 10 psów :evil_lol: Iwop kochana podeślij mi jeszcze swój adres, bo mój bank wymaga tego do przelewu (samo nazwisko to za mało).
-
[quote name='iwop']Jola zrobiła zdjęcia jak zostawiałą Dorkę... Potem je wrzucę.[/QUOTE]:multi: :multi: Czy już jest 'potem'???
-
Czyli Dorka szybciutko się zaaklimatyzowała. Czy ktoś ma może zdjęcia z pierwszych chwil pobytu Dory w Brzyściu??? O zdjęciach z podróży to nawet nie marzę.
-
Dobry wieczór!!! Dziękuję za nr. konta. Czy lepiej zrobić przelew na Twoje konto iwop, czy od razu na konto hoteliku. Jak będzie wygodniej???
-
No właśnie, o tym pomyślałam. Nie wszyscy mają komputery, nie wszyscy umieją się posługiwać Internetem. Powiedziałabym, że większość. Internet to narzędzie ludzi młodych i 'w zasadzie młodych'. Może ogłoszenia drukowane, rozwieszane na przystankach, przy sklepach, w miejscach gdzie przewija się dużo ludzi. 100 osób przeczyta kawałek i pójdzie, ale 101 osoba może doczyta do końca, zerwie karteczkę z nr. tel i zadzwoni. Bo w prasie raz, że bardzo drogo, a dwa - wydrukują jednego dnia i już. Dużo ludzi nie kupuje prasy.
-
A no widzisz, takie domy są często z ogłoszeń. Choć cudni ludzie kochający zwierzęta też się trafiają, ale już bardzo rzadko. Myślę, że może należałoby ogłaszać psy poza Internetem. Jaki procent ludzi ma Internet??? 30%, 50% ???? Wśród tych nieInternetowych są na pewno tacy, którzy przygarnęliby niechcianego psa. Tylko jak ich znaleźć, jak do nich dotrzeć???
-
Wiem, tak tylko spytałam. Wiecie zaczynam myśleć, że ogłaszanie psów poprzez różne portale to dziś już niewiele daje, aby nie powiedzieć że w zasadzie nie daje nic. Gdziekolwiek nie wejść to wszędzie masa ogłoszeń i zero odzewu. I nieważne czy pies młody czy starszy, zdrowy czy ułomny. Tak jakby wszyscy, którzy mają Internet i są skłonni mieć psa to już go mają. Resztę ludzi zwierzęta po prostu nie obchodzą.
-
Zuziu może mogłabyś spróbować tak jak ja dawałam 'niedobre' leki Kubie - wlewałam krople na łyżeczkę, dodawałam odrobinkę wody, otwierałam mu pyszczek jedną ręką, odchylałam główkę do tyły i wlewałam bezpośrednio do mordki. Albo do małego kieliszka-naparstka tak samo. Nie dał rady wypluć choć machał językiem. Wiecie, pomyślałam czy czasem to nie są przerzuty do kości (biodro) :-( Trzeba spróbować z Pyralginum
-
Dobrze, że Dorka pojechała do hoteliku. :multi: Czytałam, że to bardzo dobre miejsce dla psów i to zarówno pod względem warunków tam panujących, jak i opieki. Przypominam się, czekam na nr konta.
-
Wiesz jak posłuchałam i obejrzałam filmik to muszę powiedzieć, że świetni ludzie są w Tychach. Zamiast drugiego schroniska chcą organizować takie mini azyle - o ile dobrze zrozumiałam wypowiedzi. Nie będzie tam dziesiątek czy setek psów w jednym miejscu tylko kilka. Coś tak jak w domach gdzie jest kilka zwierzaków.
-
Poproszę o nr konta i dane do przelewu. Będzie to jednorazowa wpłata dla Dorki.
-
dczn napisała to co wielu z nas myśli, czuje. Ja też. Nie mogę tylko poradzić sobie ze śmiercią mojego psa. Najpierw Liza, potem Kuba. Wiem, kto się urodził umrzeć musi, to tylko kwestia czasu. Nieubłagane prawo życia. Ale ... zawsze jest za wcześnie, zawsze jeszcze nie teraz, zawsze czemu już. Nie wyobrażam sobie swojego domu bez psa.