-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gusia0106
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
gusia0106 replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
No to jeszcze jeden [URL]http://www.dogomania.pl/threads/174254-DzieciAE-ce-buciki-W-super-stanie-Na-Marleja-i-Karmelka-do-30-11-g-00-00?p=13557134#post13557134[/URL] -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
gusia0106 replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
I następny [URL]http://www.dogomania.pl/threads/174250-CZAPY-CZAPKI-CZAPECZKI-Na-Marleja-i-Karmelka-do-30-11-g-00-00?p=13556875#post13556875[/URL] -
[quote name='margolcia69']Próbowałaś już z kotkami??:mad: Marlej i Ty na moją Kociusię??:placz::placz::placz: Chyba nici z kawy!:shake:[/QUOTE] Ja nie :diabloti: On sam próbował. A jako, że nadal chodzę obwiązana linką w pasie, to mam wokół pasa właśnie siniaki ;) Na kawę i tak nigdy nie zabieracie Lochersi więc spoko :razz:
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
gusia0106 replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
No i następny [url]http://www.dogomania.pl/threads/174237-DWIE-NOKIE-jak-nowe-Na-Marleja-i-Karmelka-do-30-11-g-00-00?p=13556354#post13556354[/url] -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
gusia0106 replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[INDENT]Uff... To ja serdecznie zapraszam i proszę o reklamowanie bazarku [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Niebawem powinny być następne [URL="http://www.dogomania.pl/threads/174228-BIA-UTERIA-DuA-o-PiAE-kna-Na-Marleja-i-Karmelka-do-30-11-g-00-00?p=13555877#post13555877"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1742...7#post13555877[/COLOR][/URL] [/INDENT] -
[quote name='Soema']Gusiu, a inne dźwięki tak na niego nie działają? Przecież niemożliwe, że go uszy bolą... Ale skąd takie skojarzenia?:([/QUOTE] No właśnie nie...Przejeżdżające samochody normalnie (w sensie jak na niego czyli ze strachem ale bez paniki), odkurzacz normalnie, trzeskanie szafkami normalnie, domofon normalnie....cholera wie o co chodzi z tym samolotem...może to wibracja jakaś czy coś. Ale przyznam się....boje się, że może się zdarzyć taki moment, że nad nim nie zapanuje. A z kolei wychodzenie przed blok na siku to też przecież nie metoda....
-
[quote name='Asior']pierwsze pytanie.. jakiej przeglądarki używasz???[/QUOTE] IE 7.0 Żeby nie było za wesoło...nie wiem co robić...teraz na spacerze dźwięk silników samolotu był trzy razy...więc spacer w panice, z rozwolnieniem, biegiem na oślep, byle do domu...Aż ciężko mi to opisać. Ja nie kumam czemu on się tak tego dźwięku boi. Nie jestem w stanie niczym odwrócić jego uwagi, za nic go uspokoić. On wtedy na nic nie patrzy, chce się za wszelką cenę wykręcić z szelek, wpada na przeszkody - totalna panika. I już wiem czemu nagle w domu zrywa się z miejsca i z piskiem łazi z pokoju do pokoju. Chodzi dokładnie o to samo.
-
[quote name='jola_li']A może - tak sobie tylko głośno myślę - zalicytujesz raz jeszcze te 10 cegiełek na dobry początek nowego allegro, żeby dać innym dobry przykład i wtedy wpłacisz ;-)? Gusiu, co Ty na to?[/QUOTE] O to to ;) Jestem za! Dzisiaj, no przyznam, że nie wszystkie na raz i nie żeby z przyjemnością, ale dał mi powycinać kołtuny za uszkami i na łapkach i wyczesać. Straszne ma te blizny na tylnychłapakch...;( Wzdłuż całych właściwie od góry do dołu. Na początku myślałam, że mu się tak po prostu dziwnie sierść układa...no ale niestety nie... Dzisiaj też napił się w kuchni gdy ja byłam w pokoju. Podejść robił z 10 ;) ale w końcu jakoś się przełamał. Idę z nim na spacer zaraz i przymierzę się do bazarków, ale jak sobie pomyślę o ich robieniu na nowym dogo, od razu robi mi się gorąco... Wy też nie możecie edytowac postów?
-
[quote name='Izabela124.']Proszę o nr konta na pw[/QUOTE] Poszło ;) Dzięki za pomoc Izabela! Chwalenia będzie ciąg dalszy. Wczoraj na wieczornym spacerze obeszliśmy dookoła ....uwaga.....caaaaaałę osiedle :) Spacer zajął nam.........40 min. I to szybkim marszem. Może nie brzmi jakoś rewelacyjnie, ale prawda jest taka, że od wczoraj Marlej powinien znajdowaś się w księdze rekordów Guinessa ;) Po drugie. Pamiętacie Pana, który stał na balkonie i obserwował jak Marlej się przemieszcza i odkrył jego kryjówkę w krzakach koło Telepizzy? A tak ze 4 dni temu poznaliśmy się osobiście. Pan nas zaczepił bo poznał po psie ;) Psiarz oczywiście. Ma kundelkowatą sunię - Matyldę, zabranego zimą szczeniaka z Palucha. Teraz już dorodna panna. Wczoraj znowu spotkaliśmy Pana na spacerze. Marlej na Matyldę reaguje już merdaniem ogona. Ale to jeszcze nic. Wczoraj Pan zapytał jak Marlej ma na imię. Odpowiedziałam grzecznie. A Pan wyciągnął rękę i powiedział " Chodź Marlej" a ten zrobił dwa kroki w stronę Pana i....dał się pogłaskać po pysku. Oczy miałam jak ufo. Trwało chwilę i były dwa głaśnięcia, ale to zawsze coś. Acha, czasami Marlej na spacerach reaguje panicznym lękiem. Nic się wtedy nie liczy. Jest mega panika, wywijanie się z szelek, wycie, pisk i bieeeeeeeeeeeeeegiem do domu. Miałam podejrzenia ale od dzisiejszego ranka jestem pewna. On tak reaguje na niski ton silnika samolotu. Boi się tego dźwięku jak cholera. Dobrze, że już nie mieszkam na Okęciu ;) I z ciekawostek. Wczoraj dostał swoją pierwszą kość ;) Pomijająć fakt, że zaraz wniósł ją sobie na łóżko (tutaj ikonka wściekła), to zachował się jak normalny pies. Pogryzł, pomiędlił a to co zostało zakopał w posłaniu ;)
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
gusia0106 replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1']Karmelek przeszedł zabieg kastracji - to jest 150,- , został zaszczepiony p/wściekliżnie - 15,- , powinien mieć zaszczepione wirusówki; A jak wygląda sprawa przeniesienia Karmelka do Patrycji? Są jakieś deklaracje? Przecież żeby pies znalazł dom musi z nim popracować fachowiec - za darmo? ciotki adoratorki - szukajcie sponsorów. Pani Tereska sama nie da rady wszystkich bid utrzymać. Sory, że tak otwarcie, ale ślimaczenie wątku nic nie pomoże psu, tu trzeba działać. Jak się mówi A, to trzeba powiedzieć B. I nie zwala się wszystkiego na innych, którzy mają poczucie obowiązku.[/QUOTE] Ja nie zwalam......Będę, pewnie dziś, robić bazarki, z których połowa dochodu będzie na Karmelka -
Acha, jeszcze jedno W kwestii tej poprzedniej aukcji cegiełkowej. Jolu, od Ciebie pieniądze dostałam na konto, ale wiem od koleżanki z pracy, bo wysłała mi maila, że kupiła na aukcji 10 cegiełek i wpłaciła 50 zł dla Marleja na konto Izabeli, ale ja tych pieniędzy nie dostałam........................................ Jak było z innymi cegiełkami nie mam pojęcia....
-
Ale szybko działacie Kochane :D Bardzo Wam dziękuję Gosia, 3x znaczy ;), jeśli byś mogła zrobić takie allegro to ja bym była bardzo wdzięczna. I nie łączyłabym z adopcyjnym, bo nawet jeśli ktoś by się zdecydował, to nie znaczy, że ja go oddam teraz ;) A tak poważnie - to nie jest jeszcze adopcyjny pies. Chociażby z tego powodu, że na spacery wychodzi tylko ze mną. Nikomu innemu nie da zapiąć smyczy o lince do szelek nawet nie wspominając bo momentalnie pełna galeria zębów jest na wierzchu wraz z głośnymi dźwiękami wydobywającymi się z gardła... O dyplom zapomniałam się upomnieć.....no bo wiecie...... Ale zrobię to dzisiaj. Jeśli jest taka opcja, to wolałabym, żeby 3x zbierała wpłaty na swoje konto. Zgodzisz się ? (tutaj powinna być taka ikonka, że błagam ale u mnie opcje zaawansowane nie działają...wrrrrrrr) Opinia jeszcze nie przyszła, ale Piotr uprzedzał, że pewnie będzie po sobocie bo gdzieś tam musiał wyjechać. Na SGGW faktycznie możemy iść na piechotę, tylko musismy zacząć ćwiczyć od jutra ;) Bo dla Marleja każdy spacer nową trasą to mega wyzwanie ;) I jeszcze o postępach będzie ;) Mam większy pokój połączony z kuchnią, oddzielone tylko dosyć wysokim barkiem. Wczoraj pierwszy raz, a dzisiaj drugi w czasie jak ja byłam w pokoju Marlej w kuchni napił się wody. Nic nie zjadł. No ale się napił. Wczoraj na nocnym spacerze, podbiegł do niego dalmatyńczyk. Samiec. Marlej na początku przestraszony jak zawsze, ale po chwili odwrócił się do niego obwąchał i zamerdał ogonem. Na spacer możemy już iść w asyście drugiej osoby. Zachwycony nie jest ale nie ucieka na oślep w panice.
-
I jeszcze ta spuchnięta łapka. Ale nie wiem czy widać na tych zdjęciach jak duży jest obrzęk i róznica między łapkami [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/130/dsc01187j.jpg[/IMG] [IMG]http://img121.imageshack.us/img121/8264/dsc01196b.jpg[/IMG] [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/8414/dsc01198.jpg[/IMG]