-
Posts
8971 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gusia0106
-
No dobra, to ja się zaczynam martwić. Michy nie tknięte. Ani jedna. Ani druga. Tylko wypił pół miski wody. Sikanie w normie. Kupy brak. Temperatura oki, 38,1. Zjadł jedną parówkę z ręki, ale baaaardzo niechętnie. Zaniosłam michy po nos teraz do drugiego pokoju. Zajrzę tam za 15 min i zobaczę.... Jak się nic nie zmieni to jutro po południu chyba do weta. NO BO CO????
-
[quote name='mala_czarna']Mam nadzieję, że jak mu to rozwolnienie przeszło to i apetyt wróci. Trzymam kciuki, bo kurka wodna, utrata apetytu to przy jego wadze kiepska sprawa. Gusia, jak Wiki była taka już bardzo chora na nerki i karmiłam ją łyżeczką, to mała dostawała leki na pobudzenie apetytu. To takie ludzkie leki, podawane chorym na anoreksje (najczęściej). Mogę sprawdzić w domu nazwę, a Ty ew. skonsultuj z Adą czy można mu dawać.[/QUOTE] Oooo, dobra, to sprawdź jak możesz. A do domu szoruj i to natychmiast!!! I lekarza zalicz po trasie.
-
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
gusia0106 replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mala_czarna']Nie zasłużyła. W dupsko dzisiaj ode mnie dostała:shake: Musiałam dość wcześnie z domu wyjść, i żeby się dziewczę nie nudziło zostawiłam jej dość duże świńskie ucho. Przechodząc obok Froci niechcący stopą to ucho potrąciłam, a ta jak nie warknie na mnie i z zębolami. Nie ze mną takie numery!!:mad: A ja się nieźle załatwiłam na tym spacerze. Już wcześniej mnie coś brało, a od wczoraj 38 stopni gorączki, z nosa cieknie, gardło boli, szkoda gadać. Ja w sumie jestem z ruskiej stali, choruję raz w roku, i dla mnie taka temperatura to po prostu zgon. Już dawno się tak źle nie czułam :-([/QUOTE] Do lekarza!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A w dupala jej się należało to i dostała. Gówniara jedna ;) -
Kraków – zupełnie niepozorny Figiel. Pies przytulanka. MA DOM
gusia0106 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Fajne rzeczy dzieją się u Was w Krakowie [URL]http://www.slowacki.krakow.pl/pl/spektakle/aktualne_spektakle/_get/spektakl/211[/URL] -
Nie zjadł..... Ryżu z kurczaczkiem też nie. Nawet nie skubnął. Normalnie zostawiam mu na noc pełną michę i jak tylko ja się kładę w sypialni, on leci jeść do kuchni. Wczoraj nie.....Zjadł tylko troszkę pasztetu z ręki. I jedną paróweczkę drobiową. Więcej nie chciał. Dzisiaj zostawiłam mu jedno i drugie. Zobaczymy....
-
[quote name='Tora&Faro']Gusiu jestem i ja......przyszłam sie przywitać tak jak obiecałam:) Mocno trzymam kciuki za Marleja i pamiętaj co mi obiecałaś....gdybyście czegoś potrzebowali wiesz gdzie mnie szukać:)[/QUOTE] Oooooo, hej Kochaaaanaaaaa!!!! Ale super, że się odezwałaś. Teraz już nie będziesz nas obserwować z ukrycia;) Jak Ciocie nie znają to ja przedstawię;) Tora&Faro to Gosia ode mnie z pracy. Gosia adoptowała Krzyczkowego szorściaka - Torę. Problemów z nią wciąż dużo - i behawioralnych i zdrowotnych, ale Gosia się nie poddaje - tak zwana twarda sztuka :)
-
[quote name='margolcia69']:crazyeye::crazyeye::crazyeye: On jest przerażliwie ccccchhhhuuuuddddyyyyyyyy.... :shake::shake::shake:[/QUOTE] Na zdjęciach to nawet aż tak nie widać...On w rzeczywistości jest jeszcze chudszy...:shake: Kupala miał badanego i na kokcydia i na lambrie, na drożdżaki - w badaniu wszystko wyszło oki Kryzys rozwolnienieowy chyba czasowo zażegnany. W domu przez 10 godzin się nie załatwił (wczoraj zrobił to dwa razy w ciągu 3 godzin), na spacerze też nic. Fakt, że było słychac samolot więc panika się załączyła, ale jakby było tak jak wczoraj, to nic by go nie powstrzymało.
-
I na poprawę humoru, Marlej z bliska, z nieco lepszą sierścią ;) [IMG]http://img260.imageshack.us/img260/2707/dsc01333x.jpg[/IMG] I jeszcze raz [IMG]http://img136.imageshack.us/img136/1964/dsc01341tg.jpg[/IMG] Czasem się uda namówić, żeby spokrzał prosto w obiektyw ;) [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/8863/dsc01342l.jpg[/IMG] A czasami to tak się nawet możemy przytulić na chwilę [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/7360/dsc01340.jpg[/IMG]
-
Same zobaczcie jaki jest chudziutki....:shake: [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/5126/dsc01335g.jpg[/IMG] I w kontraście z moją nogą [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/1778/dsc01339f.jpg[/IMG] I z ręką...kto to widział, żeby złapać tak 30 kilowego psa..:-( [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/2936/dsc01337.jpg[/IMG] I żeberka w pełnej okazałości. To długie futro tylko tak maskuje.... [IMG]http://img694.imageshack.us/img694/963/dsc01338e.jpg[/IMG] A o samookaleczaniu wspominałam...? Musiał to robić w tej cholernej piwnicy...Końcówkę ogona ma całą rozgryzioną, ze zgrubieniami..... [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/9030/dsc01332i.jpg[/IMG]
-
Kraków – zupełnie niepozorny Figiel. Pies przytulanka. MA DOM
gusia0106 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Zdjęcie kanapowe suuuper :multi: -
[quote name='mala_czarna']Z doświadczenia wiem (przynajmniej jeśli o Wiki chodzi), że nifuroksazyd dość silny jest i u nas dobrze się sprawdzał. Gusia, ale tak sobie myślę, że jeśli nic się nie polepszy to chyba trzeba będzie chłopakowi jakiś antybiotyk dać. Kurcze, że też się takie cholerstwo musiało teraz przytrafić.[/QUOTE] Kurcze, tego się własnie obawiam:( A Ada mówiła, że on się nie nadaje na antybiotyk jeszcze bo byśmy na skórę podały jakby było ok. Prawda jest taka, że odporność to on ma żadną, więc łapie wszystko jak leci. No nic, zobaczymy co będzie jak wrócę.
-
[quote name='mala_czarna']Kurcze. Chciałam zaproponować żeby go przegłodzić, ale w jego przypadku chyba nie wchodzi to w grę. I tak chudzinka z biedaka jest. A może by go tak teraz na samo suche przestawić?[/QUOTE] Dokładnie tak zrobiłam. Rano zostawiłam mu samo suche, a jak wrócę ugotuję ryż z piersią bo on jest tak chudy, że aż strach z tą biegunką.
-
[quote name='mala_czarna']Gusia, a ta biegunka to od wczoraj się zaczęła? Bo u nas też była taka akcja. nawet na Marleyowym wątku pisałam. Dałam Frotce węgiel i wszystko wróciło do normy. Musiała skubana coś na spacerze dorwać i się posilić.[/QUOTE] W sobotę kupa zaczęła być luźniejsza, ale bez tragedii. Za to od wczoraj przyjęła formę fontanny w zasadzie.......
-
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
gusia0106 replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mala_czarna']A gdzie ten ptaszek się znajduje? To było pytanie bez podtekstów. :evil_lol:[/QUOTE] Akurat :P Pod adresem URL -
Warszawa-malenka sunia z pol już w nowym domu :)))
gusia0106 replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
[quote name='mysza 1']Nie mogę edytować na razie. Dodatkowe wpłaty: Smyku- 150 zł z bazarku Irenaki bico- 35 zł z bazarku Irenaki Anna P Poznań ( jak sądzę nic [B]ania z poznania ;[/B]) )- 50 zł[/QUOTE] W Mozilli da się edytować w IE nie... Dr Czajka kastrował Radarka, wszystko było w porządeczku i cena faktycznie promocyjna ;) -
[quote name='mysza 1']Nie działa mi odp z cytatem, wrrrrrr. Nienawidzę nowej dogomanii, czuję się jak we mgle. W płynie lepszy, szybciej się wchłania. Smak bananowy, nei wiem czy Marlej gustuje ;) mój lubił. Zresztą i tak dawałam strzykawką. reakcja na szczepionkę może być wg mnie tym bardziej, że on coś tam mógł podłapać w schronie, teraz jeszcze szczepionka. Mnie kazali na razie nie szczepić, tzn. zaraz po biegunce nie szczepić, odczekać. Mam nadzieję, ze Marlejowi szybko przejdzie, bo w jego stanie biegunka mu najmniej potrzebna :([/QUOTE] A bez recepty jest? No tragedia z ta biegunką..:( Podpaść go usiłuję, ale tak to nic z tego nie będzie... Aaaaa, Mysza, Ty gdzieś zamawiasz takie adresówki w kształcie kości grawerowane, nie? Puszek taka miał. Pamiętasz ile taka kosztuje tam gdzie zamawiasz? Bo mi w L'Eclercu powiedzili o cenie 25 zł za sztukę a mi to wygląda na zdzierstwo w biały dzień ;)
-
[quote name='mysza 1']No tak, to w zasadzie, jak to zwykle ze szkoleniem, wszystko na jedzenie. Ale on przy Tobie nie je, to jak go nagradzac w czasie spacerów czy za poprawne zachowanie, w czasie sesji głaskania...Łatwe to to wszystko nie jest.[/QUOTE] Z jedzeniem jest tak, że smakołyki z ręki mi je - pasztet, parówki, kurczaczka. Na spacerze mowy nie ma. W samochodzie mowy nie ma. No nie jest łatwe, ale się nie poddajemy póki co. To fajny pies może być. On jest mądry. Szybko się uczy. Tylko lęk mu na wiele nie pozwala...
-
[quote name='mysza 1']Zaraz doczytam a w kwestii tego rozwolnienia to może to takie coś, co miał mój Hugo. Takie niby parwo lub parwo o łagodnym przebiegu. Nifuroksazyd zaczął działać po jakimś czasie, dawałam dużo, 5ml tego w płynie co 8 godzin (na początku dałam częsciej na właśną rękę, bo nie mogłam patrzeć jak pies się męczy). Dajesz mu w płynie czy tabletki?[/QUOTE] Tabletki. Nawet nie wiedziałam, że jest w płynie. A może być taka reakcja na szczepionkę? Bo to sie jakby w czasie zbiegło. Odczynu skórnego brak.
-
Nie, na spacerze na pewno nie. On jest za bardzo przestraszony na dworze, żeby zjeść cokolwiek. Nawet jak próbujemy smaczkami. Cholera wie.....Rano sytuacja bez większych zmian.... Jako, że ostatnimi czasy nie sypiam, przed6 zaobserwowałam jak on ładnie sygnalizuje, że chce wyjść. Ale fakt, że ledwo zdąrzyliśmy. A tak z innej beki dostałam maila od Piotra. No to wklejam treść: Witam. W związku z naszym spotkaniem, poniżej przedstawiam moją ocenę problemu agresji Marleja oraz plan pracy z psem. Przyczyną problemu z agresją wobec ludzi może być strach związany ze zbliżającym się do psa człowiekiem. Ze względu na nieznaną przeszłość psa, ciężko ustalić jakie były początki problemu. Każde zachowanie agresywne daje psu uczucie ogromnej satysfakcji (związane jest to z uwalnianiem się w organizmie związków chemicznych dających psu uczucie przyjemności). Dodatkowo po oszczekaniu zwykle zwiększa się dystans od człowieka, dlatego w rezultacie pies odczuwa ulgę. Następuje zatem dwustopniowe wzmocnienie zachowania, stąd pies coraz częściej zaczyna atakować. Na zachowanie zawsze wpływ ma nastrój. Samopoczucie Marleja można określić jako silne przygnębienie / depresja. W tym stanie pies może być dużo bardziej wrażliwy na docierające bodźce, przez co zachowanie będzie nasilone. W przypadku Marleja na jego samopoczucie wpływ ma głównie stan jego zdrowia. Kolejnym czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę jest czas adapatacji psa do nowych warunków. W zależności od psa po okresie około kilku tygodni zaczynają być prezentowane wyuczone wcześniej zachowania. Ciężko określić jak nauczył się reagować Marlej w sytuacji zagrożenia. Istotne jest, aby rozpocząć pracę od samego początku (w zalążku problemu), aby zminimalizować ryzyko pojawienia się wyuczonych zachowań (np. agresywnych). Plan pracy będzie obejmował kilka etapów, a zalecenia przedstawiam poniżej: 1. Działania mające na celu poprawę nastroju. a. Na samopoczucie psa wpływ ma zdrowie, więc pierwszym etapem będzie dokończenie rozpoczętego leczenia. b. Przed wyjściem do pracy zostawiamy psu zabawkę typu Kong wypełnioną czymś o konsystencji maziastej (np. pasztet z kurcząt, biały serek kremowy, serek topiony itp.) [URL="http://karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=4354&action=prod2"]http://karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=4354&action=prod 2[/URL]. Praca szkoleniowa mająca na celu podniesienie pewności siebie i poczucia bezpieczeństwa w obecności obcej osoby. a. Odwrażliwianie na dotyk Raz na jakiś wykonujemy sesje z dotykania psa. Głaszczemy go, co jakiś czas dając pyszny smakołyk. Celem ćwiczenia będzie skojarzenia psu dotyku człowieka z czymś przyjemnym (jedzenie). To samo ćwiczenie może wykonywać Sławek. b Nauka grzecznego leżenia w obecności przechodzącej obcej osoby. Według wskazówek przekazanych podczas spotkania nagradzamy psa, gdy wchodzi do pomieszczenia obca osoba. Należy nagradzać Marleja za grzeczne leżenie na posłaniu. W tym ćwiczeniu asekurujemy się linką przewieszoną przez kaloryfer, aby jak najszybciej przerwać atak w razie wystąpienia. To samo ćwiczenie należy wykonywać w innych pomieszczeniach (korytarz przy łazience, pokój dzienny) na początku wykorzystując pomoc Sławka. c. Praca nad zbudowaniem pewności siebie psa podczas spacerów. Na każdy spacer zabieramy pasztet w Kongu i nagradzamy psa za wyjście na podwórko. Nagradzać Marleja należy za najmniejszy kroczek w kierunku trawnika. Jeżeli obecnie wyjście z mieszkania kojarzy się psu ze strachem, praca będzie polegała na skojarzeniu spaceru z przyjemnością (nie ze strachem). d. Nauka zakładania szelek. Za każde założenie szelek należy psa pochwalić wesołym słowem oraz nagrdzodzić smakołykiem. Ćwiczenie to należy wykonywać wielokrotnie w ciągu dnia, tak aby szelki nie były za każdym razem zapowiedzią nieprzyjemnego dla psa spaceru. e. Nauka schodzenia z łózka. Gdy pies zareaguje na komendę "zejdź", należy go pochwalić i nagrodzić smakołykiem 3. Sposób poruszania się pomagający uniknąć konfliktu. Gdy goście wychodzą z pomieszczenia, Agnieszka powinna stać bokiem do Marleja, tak aby rozdzielać psa od przechodzącej osoby. Ćwiczyliśmy to, gdy przechodziłem w korytarzu obok łazienki. Pokazane rozdzielanie należy wykorzystywać, gdy przechodzą goście do innych pomieszczeń. Pomoże to nam uniknąć zachowania agresywnego. Można się ustawić w ten sam sposób do psa np. gdy warczy na innych gości. Proszę o kontakt w razie wątpliwości i pytań. Proszę także o potwierdzenie otrzymania mejla.