Jump to content
Dogomania

gusia0106

Members
  • Posts

    8971
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gusia0106

  1. [quote name='mru']ja tam też nie lubię, jak ktoś jest dla mnie słodki i milusi ;) mru, czy mogłabym Cię prosić o zrobienie banerku dla Lemona z tego wątku? http://www.dogomania.pl/threads/175316-Nie-wiem-czy-dotrwa-do-rana-KonajAE-cy-owczarek-z-ulicy Bardzo pięknie proszę
  2. [quote name='mala_czarna']O rany, jak czas szybko leci. Ten oksazepam to ja Ci jednak jutro rano podrzucę do pracy. Ale nie ma kochana tak łatwo - zamiast książek i filmów to Ci inne pierdoły podrzucę. Nie będziesz w sobotę bezczynnie siedzieć :eviltong:[/QUOTE] A już myślałam ;)
  3. [quote name='mala_czarna']Gusiaj. Na Ursynowie, na ul. KEN (zdaje się, że 100 lub 102), jest apteka gdzie mają ceny hurtowe. Ta apteka nazywa się ZIKO. Pojedź tam może, albo zadzwoń, bo ponoć naprawdę ceny są niskie. Pół mojej firmy się tam zaopatruje. Może ten kreon i w przyszłości inne leki są o niebo tańsze. A Ada nic nie wspominała o karmie dla trzustkowców? No wiesz, tak na wszelki wypadek?[/QUOTE] 105 ;) Dzięki za info, nie wiedziałam. Pytałam o tą karmę, ale mówiła, żeby się wstrzymać i zobaczymy jak zareaguje na enzymy. On generalnie kup nie ma jakoś otłuszczonych strasznie, apetyt jest w miarę oki, no tyle, że półtora miesiąca minęło niemal, a on NIC nie przytył...
  4. [quote name='ania z poznania']Mamy transport Poznań- Rogoźno!!! Ms_Arwi przewiezie Migotkę.[/QUOTE] No i cudnie:)
  5. [quote name='obraczus87']Lemoniado, myslę, że możesz przejść się. Skoro Go widziałaś w okolicy, to ludzie powinni cos wiedzieć. Aż mnie ciarki przechodzą, jak pomyslę ilu ludzi Lemon prosił o wsparcie....... prosił o zainteresowanie się Nim, prosił aby Mu pomóc.. nakarmić..[/QUOTE] Aż mi ciary przeszły......Tak, może faktycznie lepiej się przejść...
  6. [quote name='mala_czarna']Ile chcesz tego leku? Podejdę do wetki dzisiaj.[/QUOTE] Wspominałam już, że jesteś boska? :loveu: Na recepcie mam wpisane Oksazepam 10 mg in tabl 2 op., a, że to lek psychiatryczny musi być jeszcze napisana ilość tabletek w opakowaniu, a jak mi udzieliła Pani informacji w aptece, w opakowaniu jest po 20 tabletek. Dawkowanie 1/2 tabl 2 x Dziękuję bardzo!
  7. Wróciłam od mojej wetki. No to tak: - póki co odradziła nam badanie trzustki: zarówno z kupy - bo niestety nie o taki wynik nam chodzi, tam wyjdzie tylko jakiś czynnik, który pokazuje, że jest bardzo silny stan zapalny trzustki - Marlej silnego nie ma, bo ani nie wskazuje na to badanie - obmacywanie, ani wyniki morfologii; jak i z krwi, bo badanie faktycznie jest bardzo drogie - od 220 do 250 zł, a pokazałoby czy ewentualny niedobór enzymów trawiennych, których brak podejrzewamy Żeby nie robić badań, o które nam nie chodzi, ani takich, które są cholernie drogie, Pani Ada zadecydowała, że podamy mu enzymy trawienne. Więc podajemy i obserwujemy co się stanie w ciągu trzech tygodni. Jeśli zacznie tyć to w porządku, wtedy przedłużamy kurację o kolejne trzy tygodnie i mamy zdrowego i odpasionego psa. Jeśli nie zacznie tyć, to wtedy niestety robimy dokładne badanie trzustkowe z krwi + od nowa morfologię i biochemię i kombinujemy co i jak. Drogi jest ten enzym trawienny. Marlej dostał dwa - jeden to Kreon10000 - koszt 50 kapsułek to 42,84 zł. Drugi jest ciężko dostępny, ale dorwałam aptekę, w której był na zamówienie. Mam odebrać jutro po 11. No i dostałam Oksazepam, ale mam źle wypisaną receptę i nie wiem czy mi gdzieś zrealizują :( Nie macie może gdzieś blisko siebie zaprzyjaźnionego weta, który by poprawił albo wypisał nową receptę na ten lek?
  8. [B]LEMON[/B] Bardzo ładnie uważam :)
  9. [quote name='Lemoniada']Nie działa mi edycja postów, nie mogę wkleić numeru konta na pierwszą stronę :( Będę musiała rozesłać na PW. Dziewczyny, może zrobimy tak, ja teraz (o wstydzie) zbiorę pieniążki, zapłacę pani doktor ile tam będzie trzeba, a jeśli pies trafi pod skrzydła innej osoby, niezwłocznie przeleję wszystko co zostało. Oby przetrwał...[/QUOTE] Spróbuj w Mozilli, po dwukrotnym kliknięciu w edycję postu. W IE edycja nie działa ;)
  10. [quote name='Lemoniada']Gusiu, mnie jest tak wstyd, żebym ja przynajmniej pracę miała, to bym wiedziała na czym stoję, a teraz to wygląda tak, że zwalam ciężar na czyjeś barki :( Zostawiłam pani doktor stówę za te badania krwi, obiecałam, że potem doniosę ile będzie trzeba. Co będzie z psiną potem, jak już wydobrzeje? Do mnie nie może przecież wrócić, ja jestem uzależniona wciąż od rodziców...[/QUOTE] No ale za co? ;) Nie martw się, tak jest bardzo często. Jakby pomagali tylko Ci, których na to stać, psiej biedy byłoby dużo więcej. Naprawdę nie ma się czego wstydzić. Pokłon w pas Ci się należy za to, że zabrałas go do siebie i w ogóle zwróciłaś na niego uwagę. Rozsyłaj nr konta na PW do osób, które prosiły, a może umieść nawet w pierwszym poście. A jak wydobrzeje to mu jakiś hotel zorganizujemy czy coś. Oby wydobrzał....
  11. [quote name='mala_czarna']Że co?!? :crazyeye:[/QUOTE] No wiesz, w sensie takim, że ktos musi być za psa, a co za tym idzie finanse, odpowiedzialny. Nie, że do siebie - jeden w stanie tragicznym mi wystarczy póki co ;)
  12. I jeszcze w kwestii kosztów na Kosiarzy - dobrze Kama zrozumiałaś, Mysza przez tel. powiedziała mi o 30 zł za dobę. Jakby zapadła decyzja, że tam jedzie, a zabrakłoby chętnych, to ja go najwyżej wezmę na siebie...
  13. Już ja zrobię tak żeby czekało jak długo trzeba, tym się nie martw. Może podać mu płyn Ringera zamiast zwykłej soli? Wiem, że lekarz wie lepiej, ale płyn wartościowy zrobiłby mu lepiej niz zwykły.
  14. [quote name='mala_czarna']Może i przekłamują, bo na tej pierwszej fotce, to całkiem pokaźnych rozmiarów onek. Gusia, a powiedz bo ja się nie znam. Moja piesa nigdy kleszcza nie złapała. Czy jesli to cholerstwo od dłuższego czasu na nim było to mogą wystapić takie objawy, o których Lemoniada pisała?[/QUOTE] Mogą. Tak naprawdę klasycznym objawem jest kolor moczu - jeśli ciemnobrązowy, brunatny i mega śmierdzący to babeszja. Zaraz jadę do Ady - może ona będzie miała jakiś pomysł cholera...
  15. [quote name='mala_czarna']Kurcze. Raz jeszcze spojrzałam na jego zdjęcia. To raczej dobrze utrzymany pies, odżywiony, ładna sierść. Może się cholera zgubił, zwiał z podwórka.[/QUOTE] Lemoniada pisała, że strasznie chudy i zabiedzony. Może zdjęcia przekłamują? Często tak jest.... Może zadzwonić na Kosiarzy? Tylko, że tam jakieś chore ceny są na dłuższą metę...
  16. [quote name='mala_czarna']Majqa, a z rana odzywała się do Ciebie Lemoniada na gadulcu bądź telefonie? żadnych wieści nie ma? Mam nadzieję, że udało jej się do weta dostać :roll:[/QUOTE] Z tego co ja wyczytałam, to Lemoniada dopiero o 10 idzie do weta, bo wtedy otwierają.
  17. Jestem. Jeśli Skierniewice to znowu nie tak daleko od Wawy. Jakby się znalazło gdzieś miejsce, jakiś szpitalik, cokolwiek, to ja po niego do tych Skierniewic pojadę.
  18. [quote name='Tora&Faro']Oooo.....w takim razie musicie częściej się wspólnie spacerować:)[/QUOTE] Na szczęście bardzo blisko siebie mieszkamy ;) A tak przyszłościowo bardzo to myślę, że fajnie by było, jakby Marlej poszedł do domu, gdzie jest już jakiś pies...
  19. [quote name='jola_li']jak ja uwielbiam takie opowieści!!!!!!!!![/QUOTE] Jola, a Ty daleko mieszkasz? Bo Ciebie też zapraszamy :cool3:
  20. [quote name='Tora&Faro']Ale Wam fajnie...:) Najwidocznie Marlej towarzystwa potrzebuje na spacerach:) Ciekawe czy taki wspólny spacer złagodziłby atak paniki u chłopaka gdyby akurat pojawił się "wróg"...samolot znaczy;)[/QUOTE] Wróg się pojawił ;) Panika była, ale już taka umiarkowana - tyle, że do domu ciągnął.
  21. [quote name='jola_li']To teraz Marlej ma być zdrowy i żadnych numerów nie wycinać :-)!!! Słyszysz, Malej ;-)? A ja szykuję niedługo (jak się uda to już w przyszłym tygodniu) bazarek dla Kundelkowej Skarbonki m.in. z rękopisami wierszy Barbary Borzymowskiej - "Psia dusza" i "Moje psie niebo" :-). Już Was zapraszam :-)![/QUOTE] Na pewno damy się zaprosić;) Marlej mówi, że słyszał ;)
  22. A my mieliśmy dzisiaj gości :multi: Przyszła do nas EwaMarta z Jackiem. Na Ewę to nasz chłopak bardzo ładnie zareagował - dał się głaskać i w ogóle. Jacka trochę obwarczał i tylko jeden moment był taki, że to warczenie przestało mi się podobać. A potem poszliśmy na spacer, a tam to już całkiem inny pies. Weselszy, zainteresowany, Ewa po dupince go wydrapała, nawet Jackowi dał się pogłaskać. Poszliśmy całkiem nową trasą, na którą Marlej zareagował bardzo ładnie. A potem ....zeszły do nas Ewy psy, i już wszyscy razem poszliśmy na spacer. Wiecie jak było fajnie? Semik Ewy i Marlej jeszcze kiedyś będą kumplami. Super było - ogony w górze, wąchanie, piszczenie - no normalnie nie ten pies. Ewidentnie Marlej chciałby się z Semem pobawić...ale ja jestem panikara i jędza w dodatku i nie puszczam go dalej niż na długość linki. Ja Ewa wróci to mam nadzieję, że opisze to ze swojej perspektywy bo ja mam jakiś chaos w głowie;)
  23. [quote name='margolcia69']Jak tu się nie bać, jak to wielkie, kudłate i szczeka (znaczy się szczekało=Vario), a ten chłopak teraz to się rzuca:shake: (czasami) A po mojej siostrze to można się różnych rzeczy spodziewać - czy jak wiem, co ona Marleyowi gada na mój temat:eviltong::eviltong::eviltong:[/QUOTE] Czarny PR ktoś mi tu robi:mad: :evil_lol: To ja do skarbonki oddaje 150 zł.
  24. Ciotki, jako, że oprócz bardzo fajnego wsparcia psychicznego, wspieracie mnie też finansowo, chciałabym Was zapytać o zdanie. Na samym początku Kundelkowa Skarbonka wsparła Marleja kwotą 150 zł, która wtedy była dla niego być albo nie być niemal. Teraz sytauacja finansowa Marleja się poprawiła, mamy na koncie ponad 500 zł, a jeszcze w planach pieniądze z drugiego allegro cegiełkowego i ja bym chciała oddać te 150 zł do Kundelkowej Skarbonki. Do niej tak wiele kundelków zwraca się z prośbą o pomoc..... Co Wy na to??
×
×
  • Create New...