Jump to content
Dogomania

NightQueen

Members
  • Posts

    10377
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by NightQueen

  1. Staruszku gdzie twój domek :shake:
  2. [QUOTE]a ja wczesniej dyskutowalam, bo inny twierdzili, ze tak sie zdarzyc nie moze - to i widac MOZE:evil_lol: gorzej, jakby ten Pan nie bylo przystojny, a...:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] taa.. gdyby był mało urodziwy to wcale nie było by przyjemne :evil_lol: Jasne że psy się mogą oplątać, wtedy ja nawet nie zdążyłam zablokować flexi, zanim się zorientowałam to już byliśmy okręceni sznurkami :evil_lol: [QUOTE]i myślisz, ze każdy kto używa flexi jest tego świadomy? odpowiem za Ciebie - NIE:evil_lol:[/QUOTE] to fakt :p Ja kiedyś sobie szłam, sama bez psa i jakaś pani stała z psem do kolan na rozciąganej smyczy, ona gadała przez telefon a pies chodził gdzie chciał, ludzie musieli przez smycz przeskakiwać, ale ja jako że należę do mściwych ludzi :diabloti: udałam że smyczy nie widzę i szłam prosto przed siebie, ciągnąc za sobą właścicielkę, która zauważyła że ma do siebie psa przypiętego :diabloti::evil_lol:
  3. [quote name='Agnes']tak i ja o takim plataniu nie raz nie dwa pisalam - witaja sie dwa psy, zaczynaja skakac wokol siebie i juz mamy kilka supelkow, wokol psow, nas itp itd Oczywiscie zaraz mi ktos odpisze, ze jego pies sie nie wita z innymi i nie ma takiego problemu...;) [/quote] ja już kiedyś pisałam na dogo moje spotkanie z przystojnym panem :cool3: normalnie jak w 101 dalmatyńczyków, stałam oplątana, plecy w plecy z mężczyznom (zresztą przystojnym więc całkiem nieprzyjemne to to nie było :evil_lol:) bo jego pies chciał się przywitać z moją, a ona uciekała, oba były na flexi :evil_lol: ogólnie rzecz biorąc komedia :eviltong: [QUOTE]zapytaj kogos kto bedzie przechodzil obok czy jemu to jest rowniez obojetne:lol: a jesli smycz ma jeszcze 8 m i na takiej dlugosci chodzi pies po osiedlu...[/QUOTE] to należy do twojego obowiązku żeby inny człowiek nie przewalił się przez smycz twojego psa, więc obcy nie musi widzieć twojej smyczy, zresztą ty też nie musisz, bo widzisz gdzie stoi twój pies, jak stoi w poprzek chodnika to nie trudno się zorientować że jak ktoś pójdzie to się przewali albo zaplonta :evil_lol:
  4. [FONT=Comic Sans MS][B][COLOR=DarkOrchid]Wiosna :multi:[/COLOR][/B][/FONT]:loveu: [IMG]http://images40.fotosik.pl/95/1669b67c0138270cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/96/e49be66cf32f8e51med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/99/6afaf5f79f65f1e8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/95/2b8c0bbe96b54ee9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/99/afe973fb72ed64e6med.jpg[/IMG]
  5. [quote name='puzzle']Ja tez nie wiem co wszyscy tak na te linki jada:evil_lol:. Mialam przez dlugi czas i to w dodatku 8m, ani mi, ani psu sie nic nie stalo. NIe zwracalam tez szczegolnej uwagi na nia.[/quote] też mam 8m i nic się nie dzieje, może to dlatego że używam właściwie linki tak że ona nie włóczy się po ziemi? :diabloti::evil_lol: [QUOTE]ja majac dwa psy prowadzam je na dwoch smyczach i gdy sa na 2m przepiannych starsznie mi sie placza , wychodzac z nimi na dwoch flexi mam fajny spacer jak sie zaplcza to przekladam flexi z reki do reki , zadko sie zdarza ze sie placza , ida kazdy w swoja strone a ja stoje na chodniku[/QUOTE] dużo od psów zależy, ja wyprowadzałam dwa spaniele jednocześnie, na zwykłych smyczach i cały spacer polegał na rozplątywaniu smyczy :evil_lol: psy się bardzo plątały, bo co chwilę się zaczepiały, bawiły itd. :evil_lol:
  6. [QUOTE][B]smallpati[/B] ja mam problem z gorszymi nalogami:diabloti:[/QUOTE] jakie? :cool3::diabloti:
  7. tragedia :shake: zrobiłam przelew przed chwilą, pieniądze dojdą od Patrycji S. ;)
  8. [B]imię:[/B] Kłapuś [B]płeć:[/B] pies [B]wiek:[/B] 10 lat 2 miesiące [B]rasa:[/B] mieszaniec [B]miasto:[/B] Oświęcim [B]sterylizacja:[/B] nie [B]szczepienia:[/B] tak [B]odrobaczenie:[/B] tak [B]charakter i opis: [/B] Kłapuś trafił do schroniska w fatalnym stanie. Wychudzony, smutny, słaby.. Gdy przywieziono go do schroniska , sprawiał wrażenie jakby niebo się przed nim uchyliło. Gdy wyścieliliśmy budę nowymi poduchami i kocykami, pod zadaszeniem budy umieściliśmy miskę z ciepłym , gotowanym i miękkim jedzeniem, Kłapuś był tak bardzo szczęśliwy, że chciało się nam płakać ze wzruszenia. Po napełnieniu brzusia, zwinął się w kłębek i ani myślał wychodzić z budy. Ze szczęścia tarzał się i ocierał w kocyki:) Teraz powoli nabiera ciała, został odpchlony i odrobaczony, więc nic mu już nie dokucza. Ostatnio odbył wizytę w gabinecie fryzjerskim dla psów, gdzie otrzymał gratisową kąpiel w super szamponach i balsamach:) Teraz jest pachnący, i zdrowy. To cudowny pies! Ma w sobie tyle miłości, łagodności i wdzięczności, że jeśli tylko dacie mu szansę, to zapełni Wasze serca najpiękniejszymi uczuciami. Przy nim odkryjecie prawdziwą przyjaźń i wierność. Dajcie mu szansę, bo naprawdę warto. Dlaczego tyle o nim piszemy?Ponieważ chcemy abyście poznali jego los, który w każdej chwili może się diametralnie zmienić.. Boimy się, że przy tym wielkim przepełnieniu w schronisku, ktoś uzna, że tak stary pies nie ma szans na adopcję i trzeba go uśpić. Nie wyobrażamy sobie tego, ale nie mamy wpływu na wszystkie decyzje w schronisku:( Błagamy Was o litość dla tego pieska, zapewne przeszedł w życiu już dosyć krzywd. Czy pomożecie nam znaleźć dla Kłapusia dom? Na razie Kłapuś ma wirtualnego opiekuna. [IMG]http://www.zdjecia.adopcje.org/adopcje/24977.jpg[/IMG] [IMG]http://www.zdjecia.adopcje.org/adopcje/sup2/24977.jpg[/IMG] [IMG]http://www.zdjecia.adopcje.org/adopcje/sup3/24977.jpg[/IMG] [CENTER][SIZE=5][COLOR=Red][B]DOM JEST PILNIE POSZUKIWANY !!! Starsze psy, które nie mają szans na znalezienie domu są usypiane, nad Kłapusiem też wisi taka mało optymistyczna przyszłość, ze względu na jego wiek :-( [/B][/COLOR][/SIZE][/CENTER]
  9. Hello :cool3: Super Hebe w tym różu, kurcze kusi mnie esy róż dla suczydła :evil_lol: w ogóle to teraz sy dogi są tańse niż rozgy łańcuszkowe :shake: Co tam słychać? oprócz tego że się leczysz z nałogu? :evil_lol::diabloti:
  10. Heidi oby dzisiejszy dzień był lepszy od pozostałych ;) Brysio czy nie ma żadnych wiadomości o DT? nikt nie chce jej zabrać?
  11. [QUOTE] Jak tam Twój siostrzeniec? ciotuniu:diabloti:[/QUOTE] żyje :diabloti: i robi się wredny tak jak ja :evil_lol: [QUOTE] pięęękna jak zawsze :loveu:[/QUOTE] dziękuje ;)
  12. [quote name='susurrement']radzę odpuścić sobie linkę. nie widać jej (szczególnie po zmierzchu), strasznie się w nią psy zaplątują i można je poranić, jak się oplączesz to się wrzyna. tragedia. taśma jest znacznie lepsza.[/quote] mam taśmę i mam linkę, jakoś nie zauważyłam żeby mój pies się w nią zaplątał.
  13. Żyje :diabloti: ba, nawet Moli żyje :evil_lol: macie małe co nie co i na razie tyle :eviltong: [IMG]http://images37.fotosik.pl/94/c9a9095aedb5297fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/98/9aece5b2e7dba598med.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/98/26f1aed05373c856med.jpg[/IMG]
  14. [quote name='Inkaa']łeee, jak masz już pomarańczowy zacisk to lipa. :cool3:[/quote] hehe :evil_lol: Najlepiej jakby miał ktos różowy łańcuszek na zbyciu :diabloti:
  15. [quote name='gops']tu sa wszystkie a nie mniejwiecej :eviltong:[/quote] jak wszystkie jak nie ma większości, z tych które były na zdjęciu ktoś tam, kiedyś je wklejał :roll: Ja czekam na róż w kropeczki, bo na razie mi się nie zbyt podobają te wzory co sa dostępne z RD P.S Nie chce się ktoś pozbyć zacisku z łańcuszkiem M rozg? :cool3: nie chcc mi się zamawiać w sklepie, tylko inny kolor niż pomarańcz bo ten już mam, w ogóle zakochałam sie w odblaskach :loveu:
  16. doskonałości ale te o drugim znaczeniu :evil_lol:
  17. [QUOTE]musze to sprawdzić :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] ja sprawdziłam, tyle że nie z workiem na śmieci :evil_lol: [QUOTE]Smallpati-i co w tym złego,że faceci tak mają?:evil_lol:Mnie to daje taką ponurą satysfakcje jak wstaje rano rozczochrana,niepomalowana i w jego za dużej koszulce,a słysze że jestem śliczna:loveu:[/QUOTE] Przecież nigdzie nie napisałam że to źle :evil_lol: Faceci to w ogóle są dziwni, wstajesz rano, wyglądasz jak 7 nieszczęść, a on ci słodzi jakaś ty piękna :eviltong:
  18. [quote name='Szarik']No właśnie taki OT apropo SM... Jak to jest na małych wsiach? Jak tam zawiadomić jakieś organy o złym traktowaniu? I co oni w ogóle mogą?[/quote] Ja generalnie mieszkam w mieście, ale nie dużym. SM w ogóle nie reaguje na skargi, sama pisałam, dzwoniłam i cisza, jedyne co to obiecywali że zwiększą patrole (dotyczyło to psów latających luzem) ale jakoś specjalnie nie zauważyłam żeby się ruszyli do akcji :roll: Jeśli chodzi o złe traktowanie zwierząt to tutaj są bardziej pracowici, ale zapewne tylko dlatego że w tym momencie powiadamiany jest TOZ i patrzy im na ręce, ogólnie to SM nie jest pracowita jeśli chodzi o przypadki ze zwierzętami :shake: Jeśli chodzi o ich działania to tym raczej się zajmuje TOZ, oni sa jako dodatek do takich akcji, żeby było niby wszystko zgodnie z prawem, ale to TOZ odbiera psa itp., chociaż SM też ma takie uprawnienia
  19. [quote name='bonsai_88']Pan był zdrowy... chory był psiak. Sorry, ale mam tajemnicze talenty do pisania w zawiły sposób :evil_lol:[/quote] aaa :evil_lol: zapamiętam na przyszłość :evil_lol:
  20. [QUOTE][B]Small[/B] niestety czasami niemożliwe jest wybieganie psa :roll:... znajomy nie mógł wybiegać swojego psa z powodu choroby [coś nie tak ze ścięgnami było, nie pamiętam dokładniej, ale pies parę operacji przechodził wtedy]. Był to młody, trochę ponda pół roczny owczarek, który na widok podbiegającego pieseczka dostawał typowego jobla - chciał się bawić jak każdy młody pies... Jak niedawno spotkałam znowu pana z ONkiem [ponieważ psiak już zdrowy to puściliśmy razem psy i gadaliśmy] to dowiedziałam się, że byłam jedna z nielicznych, którzy pilnowali, żeby psy nie zaczepiały Pakrosa i że dzięki szarpaniu się na smyczy leczenie trwało dłużej :mad:.[/QUOTE] moment czyli pan był chory czy jego pies? bo w pierwszej części tego co napisałaś wynika że pan, a z drugiej że pies? Choroby,praca to przypadki losowe, zdarzają się i to jak najbardziej rozumiem, to całkiem co innego gdy własciciele z błahych powodów nie wychowują swoich psów tak jak powinni, w efekcie psy skaczą do każdego napotkanego psa, bądź podlatują do niego.
  21. [QUOTE]chodziło mi o te niedoskonałości, o których pisałaś. Ja mówiłam, że ich nie mam, Ty, że każdy ma, więc napisałam, że mojemu facetowi sie podoba wiec chyba nie jest źle:eviltong: o ubiorze nie wspomniałam:p ja czytam ze zrozumieniem i z rozumem odpisuje:p[/QUOTE] wiem o co ci chodziło, ale niestety nie ma na świecie takiej osoby która jet w 100% zadowolona ze swojego ciała, więc dlatego napisałam że jakieś doskonałości masz, niekoniecznie te co ja wymieniłam ale jakieś jednak masz :evil_lol: A chłopy to są takie jak się zakochają, że jak ich kobiety ubiorą cokolwiek nawet worek na śmieci to dla nich jest to atrakcyjne :evil_lol:
  22. [quote]Nie bardzo odpowiedzialas swoim postem na moje pytania, bo glupi nie jestem i wiem, ze duzy pies = duza sila i zdawalem sobie z tego sprawe biorac go. Ja nad nim panuje, jak nie slowem czy gestem, to sila. Ale wez te znane ci psy i w myslach odmlodz do wieku tych 10-11 miesiecy i zabron im ruszania sie przez miesiac - nadal beda takie fajnie wychowane? :evil_lol: W sumie to zdziwie sie, jesli powiesz ze nie, ale wydaje mi sie, ze kazdy z nas rozumie co to znaczy miec naprawde mocno nakreconego, energicznego mlodzianina przez miesiac bez spacerow.[/quote]może dlatego, ze ja swoim postem odpowiedziałam moon a nie tobie, może właśnie dlatego nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania :diabloti: No wiesz 10,11 miesięczny pies to nadal szczenie ale już powinien według mnie mieć pojęcie co wolno a co nie, pracowałam (nie nie jestem szkoleniowcem) z szczeniakami ras dużych (bądź bez ras) i wiem że opanowanie szczyla jest trudne ale nie jest nie możliwe, uczyłam labradora znajomej od 4 miesiąca do 2 lat, w wieku ok. roku wiedział że skakanie do innych psów jest beee, nawet jak oni go zapraszają, a to był przecież labrador, pałający miłością do wszystkich, ale dało się, fakt nie było to tak perfekcyjne co w przypadku mojej suki w tym samym wieku, bo spędzałam z nim mniej czasu, ale naprawdę rezultaty były zadziwiające nawet dla mnie, bo ogólnie źle kojarza mi się labradory, właśnie ze względu na tą niepochamowaną radośc. Powtórzę jeszcze raz że praca z psem jest koniecznością! (wybieganie psa tez w to wchodzi) Ja rozumiem że pies może byc nie wybiegany, ze roznosi go energia bo kogos nie było np. w domu przez jakiś czas (sama często wyjeżdżam), bądź z innnych powodów, ale to nie jet wytłumaczenie na dłuższą metę. [QUOTE]A ludzie czesto lekceważą problem ciągnięcia, mając małego psa. I szkoda mi tych wszystkich fafików duszących się na obrożach, jeszcze bardziej niż ich właścicieli pędzących za nimi ile sił w nogach.[/QUOTE] ludzie ogólnie olewają wychowanie małych psów, bo po co jak to małe i nie szkodzi :angryy: krew mnie wtedy zalewa :angryy: Mały pies ciągnie słabo więc co się przejmować, gorzej z dużym bo stawy wyrywa :shake: tu już trzeba się przyłożyć bardziej dla własnego dobra, bo co tam dobro psa, po co się przejmować :roll:
  23. [quote name='moon_light']Ja też się przestane miłować nad podbiegającymi pieseczkami :loveu:[/quote] a jeszcze się miłujesz nad nimi? dla mnie nie ma różnicy czy pies waży 5 czy 50 kg, ten i ten powinien być wychowany, a właściciel ma mieć nad nim kontrole. Podbiegającym psom może i moja suka krzywdy nie zrobi, ale ja za to tak :diabloti: Ale dla mnie generalnie większe zagrożenie stanowią duże psy, ze względu na to że takie trudniej odpędzić czy się przed nimi obronić. Mój pies nie podbiega do innych, nigdy nie miałam takiej sytuacji żebym jej nie mogła odwołać, nigdy mnie nie szarpie na smyczy do piesków, kotków itd., a to nie jest zasługa tego że ona waży 7kg tylko tego że jest wychowana, a jeśli ty masz problem z szarpnięciami (bo po twoich postach wnioskuje że tak) to szkolenie, szkolenie i jeszcze raz szkolenie, no i życzę powodzenia bo troszkę z tym roboty jest. [QUOTE]Nie zapominajmy jednak, że charakterki/predyspozycje psiska mają różne - niezależnie od rasy/braku rasy/wielkości. Jednemu wsio zwisa, drugiego rozprasza spadający z drzewa liść. Wypracować można wieeele. Ale 'mózgu' psu nie zmienisz;-).[/QUOTE] oczywiście, każdy pies jest inny, ale każdego się da wychować, bez względu na wzrost, wiek, rasę, inteligencję, trzeba tylko znaleźć złoty środek i do roboty ;) Wiem że są psy które szybko się rozpraszają i mają trudności ze skupieniem się, sama miałam takiego, a żeby było śmiesznie to miał ADHD, ale dało się, kilka godzin dziennie ćwiczeń i pies nauczył się skupiać na mnie większą uwagę. Wszystko zależy nie tyle od psa co od właściciela, ja ze swoimi psami spędzam mnóstwo, naprawdę mnóstwo czasu (pisałam kiedyś jak wygląda mój dzień), każdą wolną chwilę spędzam z klikerem w ręce, trzeba tylko chciec, a efekty będą wcześniej czy później ;) [QUOTE][B]Smallpati[/B] ale żaby pies olewał taki skaczące po nim maluchy to musi mieć czas, żeby się tego nauczyć... robi się błędne koło w momencie jak pies już coś-coś zaczął kojarzyć, że ma na tyłku siedzieć, a nagle podbiegający maluch zepsuje na efekty :razz:... pomijam już ile taka nauka trwa - u mojej już prawie rok... jak już zaczęła kojarzyć, że psy należy totalnie olewać to zostałam zaatakowana [ja i szczeniak, nie Birma] przez 3 DUŻE psy. Cała nauka poszła na marne :placz:....[/QUOTE] tak wiem, takie coś mi już nie raz zepsuła całą prace nad którą pracowaliśmy kilka miesięcy, mam lękliwą sukę, jak się nauczyła że psy nie pożerają to zaatakował ją pies :angryy: i znów od nowa, takie rzeczy się zdarzają, ale na to nie ma innej rady jak praca do skutku :roll:
  24. [quote name='moon_light'] Pies to nie cyborg. Nie stanie w bezruchu (szczerze to nawet bym tego nie wymagala) jak jakiś pies po nim(pod nim) skacze. Nie mam na myśli przetyrania właściciela przez całe osiedle, ale pojedyncze szarpniecia ktore sa nieuniknione, kiedy pies probuje uniknac kontaktu z tym drugim.[/quote] Dobrze wychowany pies nie drgnie na komendę, nawet jak coś mu skacze po nodze :razz: (nie mówię tu a ataku bo to inna sprawa), znam psy dobrze wychowane które nic nie ruszy jak powie im się STÓJ. Po za tym skoro właściciel decyduje się na dużego psa to musi też wiedzieć co się z tym wiąże, wzrost=waga oraz siła, więc jeśli właściciel ma dużego psa to niech nie będzie zdziwiony że jego pies mocniej szarpnie bo to normalne, skoro już takiego nabył to niech teraz nad nim panuje, jasne i proste. Ja się nie miłuje nad kimś bo ktoś ma dużego psa.
  25. [QUOTE]aaa to czyli staromodna jestem:evil_lol: mojemu facetowi się wszystko podoba czyli nie może być źle:-D[/QUOTE] tego nie powiedziałam tylko założyłam że tak może być ;) O jakim facecie ty gadasz? przecież mówisz że nosisz to co się tobie podoba to co za różnica jakie on ma o tym zdanie? :diabloti:
×
×
  • Create New...