Jump to content
Dogomania

Rudzia-Bianca

Members
  • Posts

    24578
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Rudzia-Bianca

  1. fiu fiu ile tu zdjęć widzę - słodkie są Twoje zwierzaki i wyglądają na szczesliwie - Nemo niezłego pałacu się dorobił :) Miziaki dla Bąbelka ślicznotka .
  2. Miodka jest przepiękna, a jak jej dobrze z oczków patrzy :) śliczna sunienka , mam nadzieję że znajdzie domek przed zimą maleństwo i inne szczeniorki też . W góre maluszki dajcie się znaleźć .
  3. Betel zdrowiejcie szybko, a Incia niezła jest diablica :evil_lol: ale masz rację nie mozna się gniewać na taką słodką mordunię . Pozdrawiam i miziaki dla psiaków :)
  4. Ale miałam czytania :) oczywiście u nas też eidemia , na szczęście kręgosłup już w normie, ale za to jakieś przeziębienie nas rozkłada . Bianca ma nadal cieczkę już 22 dzień i nie zanosi się na koniec , biegamy co pół godziny na siku do ogródka ( co wcale nie słuzy leczeniu przeziębienia ) a Bianca podrywa bezczelnie huskiego sąsiada ;) Betel czytałam właśnie o demolce jaką Incia urządziła - ale jak się złościć na takie cudne psisko ? wymiziaj łotrzycę ode mnie i kurujcie się dwunożni :) [quote name='Eruane'] Czy tata, tak jak doradzałam, zajmował się choć troszkę psem? Mam na myśli wyjście na spacer (trzymanie smyczy), karmienie itd? Bo póki co on może być uznawany za obcą osobę. NIe powinien zwracać uwagi na Biankę w domu, póki ona nie przestanie sie go bać. Czyli nie wchodzi w grę tzw. podlizywanie się jedzonkiem (tym bardziej, że Bianka w stresie nie uszy jedzenia, szczególnie od osoby, której sie boi - mam rację?). Jedzonko będzie później, kiedy pierwszy etap oswajania będzie zakończony. Najpierw po prostu odpuszcza się psu, nie patrzy się na niego, nie mówi do niego (można mówić spokojnym głosem w bok, nie do psa jakby). [COLOR=seagreen]No właśnie i tu pojawił się problem , bo jakiś czas temu mója Tata stwierdził ze to wina właśnie ignorowania psa, to że Bianca się go nadal boi i zaczał ją przekupiać jedzeniem , głaskać itp - początkowo nawet Bianca przychodziła po jakiś kąsek do niego , kilka razy wzięła mu z ręki ale później jej strach się nasilił :( Staramy się żeby spędzali ze sobą jak najwięcej czasu i żeby Tata uczestniczył w jej życiu , ale ze względu na charaktery naszych prac zdarza się że mijamy się wszyscy w domu :([/COLOR] Dzikuskom, jakie bywały u mnie w domu, przywyczajenie się do osoby, której się bały w domu (zwykle mężczyzny) zajmowało grubo ponad pół roku niestety. Nie można niczego robić na szybko, bo łatwo wszystko popsuć i cofnąć się do punktu wyjścia. Z tego, co przeczytałam, Bianka zrobiła ogromne postępy, mimo braku odpowiedniej socjalizacji i to jest zadziwiające i godne pochwały (pochwała dla opiekunów, rzecz jasna :p). Dlatego wierzę, że uda się pokonać jej strach przed tatą. [COLOR=seagreen]Też w to wierzę Eruane , ale czasami brakuje mi cierpliwości :mad:[/COLOR] Polecam też poruszenie problemu Bianki na forum dogo dotyczącym pracy z psem. Tam pojawia się wiele osób mających sporą wiedzę i doświadczenie. [COLOR=seagreen]Bianca ma swój wątek problemowy - [/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=73765"][COLOR=seagreen]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=73765[/COLOR][/URL] [COLOR=seagreen]Eruane jak zobaczyłam że sama sobie chyba z moją psica nie poradzę pytałam wszędzie gdzie tylko można było, o behawioryście myślę nadal chociaż akurat w przypadku mojego Taty nie jest to najlepszy pomysł :([/COLOR] Mój ojciec swojego czasu stwierdził, że oswoi jedna z suń mówiąc do niej. Podchodził, jak leżała gdzieś, mówił do niej, próbował wyciągać rękę z jedzonkiem. To najgorsze, co można zrobić!!! Popsuł mi tygodnie pracy nad psem i musiałam zacząć wszystko od nowa. [COLOR=seagreen]No właśnie dokładnie to samo wymyśłił ostatnio mój Tata .[/COLOR] Ale...teraz sunia śpi obok niego i nie wzrusza już jej nawet to, że on wstaje nagle czy po coś sięga. Czasem czmychnie nagle, ale wraca na miejsce. Stare nawyki... ;) [COLOR=seagreen]Jak ja doczekam czegoś takiego to aż nie wiem co ze szczęścia zrobię :)[/COLOR] Tak więc tutaj trzeba z jednej strony pracować nad psem, a z drugiej nad tatą. ;) Tata musi mieć wyjaśnione, że warczenie to w tym wypadku tylko takie ostrzeżenie - boję się, nie podchodź. I nie oznacza, że sunia taty nie lubi, tylko żę wzbudza w niej strach ,a jak starch zniknie, pojawi sieteż więź. Jeśli zostawi się psa w spokoju, nic się nie będzie działo i nie ma sensu się bać. Szczekanie też należy ignorować i jednocześnie nie wolno przyjmować postawy, którą pies odczytałby jako agresywną. Czy czytałaś o sygnałach uspakajających, jak doradzałam? Naprawdę warto. Są to znaki w psim języku mówiące psu, że człowiek nie chce mu nic zrobić. Takich rzeczy nauczyłby Twojego tatę właśnie behawiorysta, więc jak najbardziej polecam spotkanie z nim. Na moja dziką sunię sygnały uspokajające działały fenomenalnie. Problem zwykle jest w tym, że człowiek, który obawia się psa nie przyjmuje wobec psa postawy "jestem przestraszony, nie chcę zrobić krzywdy", tylko postawę agresora. [COLOR=seagreen]Czytałam, potrafie odczytywać takie sygnały u Bianki i bardzo mi to pomogło ją zrozumiec - bardzo często na początku wysyłałą kilka sygnałów na raz - ziewała , odwracała się tyłem , podnosiła łapkę, spuszczała wzrok - teraz zdarza jej się to duzo rzadziej i zwykle pojedynczo . Ale jakoś nie bardzo reagowała na sygnały wysyłane przez nas ( ile ja sięnaziewałam i nastałam do niej tyłem ) i dziwiłam się strasznie czytając ksiażki Fennell i Coren'a , że psy w opisywanych przypadkach reagował natychmiast na takie sygnały - widocznie nie umiem ich wysyłać :( [/COLOR] [COLOR=seagreen]Eruane - bardzo Ci dziękuję za zainteresowanie Biancą i rady dla nas, cały czas wierze ze to wszystko się zmieni bo Bianca zrobiła niesamowite postępy prze zte 5 miesięcy które jest u mnie, zdaję sobie sprawę ze zawsze prawdopodobnie będzie małych tchórzykiem , ale jak tylko przestanie się bac domowników to innych może się bac poradzimy sobie :)[/COLOR] .[/quote] [quote name='MałaMi']Hej Rudziu!! Co słychać ?? Sytuacja z Tatą się poprawiła?? Jak Twoje zdrówko?? Kiedy możemy liczyć na nowe fotki rudej Panienki ?? Dużo tych pytań ale mam nadzieję, że wkrótce znajdziesz czas na dogomanie i odezwiesz się do nas :) Pozdrawiamy! Ola i Bąbelek :loveu:[/quote] Dzięki Olu i też pozdrawiamy .
  5. Erko to na pewno pomówienie --Ineczka nie mogła nic narozrabiać -taka z niej słodka suńka :) :evil_lol: Betel zdrowia życzę, kuruj się szybko i skutecznie , pozdrawiamy cieplutko z Bianeczką :Dog_run::Rose:.
  6. [quote name='GAPiK'][IMG]http://img91.imageshack.us/img91/6986/k1qh2.jpg[/IMG] Pobiegałem, teraz odpoczywam na plaży.[/quote] ale piękne zdjęcie :crazyeye::crazyeye::crazyeye: cudny jest Twój Kumpel , a to zdjęcie jest rewelacyjne :lol:
  7. no ja jednak śmiem twierdzić że oni są spokrewnieni :) pozdrawiamy Kumpla :) [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.gif[/IMG] [IMG]http://img81.imageshack.us/img81/8535/20070726103cf7.jpg[/IMG] [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/989/bianca028st3.jpg[/IMG]
  8. [quote name='furciaczek']5 miesiecy to naprawde niewiele zeby dojsc do siebie po przejsciach;) Nie trac nadzieji, jakies rozwiazanie napewno jest. Moze warto by bylo skontaktowac sie z behawiorysta??[/quote] [quote name='furciaczek']Mam nadzieje ze jakos sie wam to ulozy... nie trac nadzieji;) wroce za 2 tygodnie :loveu:[/quote] Furciaczku wiem ze to bardzo mało , ale powiem szczerze że Bianca nie wyglądana psa po przejściach w znaczeniu ze była krzywdzona , wydaje mi się że ona boi się ludzi bo nie miała z nimi kontaktu - a moze tylko tak sobie wmawiam ? Nie ma odruchu uciekania przed machającą ręką jak bity pies, ale pod warunkiem że ręką macham ja albo siostra innych ludzi się boi . Ja trzymam kciuki za Was i zeby Wam się ułożyło i żebyś za 2 tygodnie napisała nam że masz swoje futrzaki u siebie :) mocno za to trzymamy :) [quote name='Fiona.22']Bianco a czy tacie przeszkadza to, że sunia na niego warczy ??? Wiesz, ja też mam w domu takiego małego terrorystę...warczy na wszystkich i na wszystko. I tak jest już przez 12 lat... Po prostu przyzwyczailiśmy się do tego warczenia. Warczy kiedy się go głaszcze, kiedy bierze na ręce, kiedy zapinamy smycz, kiedy go wołamy...kiedy mijamy się w drzwiach, i w ogóle kiedy cokolwiek mówimy do niego. Szczerze mówiąc nie udało nam się skorygować tego zachowania... po prostu ten typ tak ma. A najfajniejsze jest to, że ma chore serce i nie powinien się denerwować...[/quote] Fiona niestety przeszkadza , mój Tata boi się psów a Bianca boi się jego , on jest przyzwyczajony że Wauzik go uwielbiał i dzięki niemu Tata polubił psy i troche przestał się ich bać a Bianca zachowuje się w stosunku do niego agresywnie i mimo że jest uosobieniem łagodnoci nie jestem pewna czy ze strachu jakby kiedyś zostali sami nie dziabnęła by go :( a poza tym Bianca jak go zobaczy to wpada w panikę i ucieka , kiedyś spadłaby ze schodów bo ona w panice nie patrzy gdzie i jak byle tylko uciec :( więc boję się o nich oboje :( No i niestety Tata nie ma anielskiej cierpliwości , po prawie 5 miesiącach obojetności wobec Bianki ( zgodnie z wszelkimi zaleceniami żeby nic na siłę ) on ma już dość i zaczyna się rytowac a to pogarsza tylko sprawę bo Bianca bardziej się go boi i kółko sie zamyka :(
  9. ale piękny , a jaka minka smutna :( może Ziutek - tak mówiłam pieszczotliwie do mojego Wauzika .
  10. uruchamiamy z Bianką kciukole za powodzenie przeprowadzki, szybki koniec cieczki i zdrowie sierściuchów , będzie dobrze furciaczku , zobaczysz w końcu tyle kciuków się za Was zaciska i dobrych myśłi do Was śle że musi pomóc :)
  11. GAPiKu witam Cię u nas :) nigdzie nie uciekaj , w końcu Kumpel to prawie ojciec Bianki więc wszystko zostaje w rodzinie :) no i zapraszamy częściej :lol: Furciaczku obawiam się że nic się nie zmieniz końcem cieczki :( Bianca jest u mnie 5 miesięcy i od pewnego momentu warczy na Tatę cały czas i zaczynam wątpić czy to się kiedyś zmieni :( Dobranoc wszystkim i miziaki dla waszych czworołapych :)
  12. [quote name='furciaczek']Bianca ma jeszcze cieczke?? jesli tak to mozliwe ta zmiana spowodowana jest burza hormonow. quote] Furciaczku -tak Bianca ma jeszcze cieczkę ( już wcale sie nie cieszę :cool3:) , tak przypuszczam ze może jest w zwiazku z tym bardziej nerwowa niz zwykle , ale i tak denerwuje mnie to jej zachowanie , bo mój Tata generalnie to boi się psów i boję się ze jego cierpliwość się skończy :( Tak wygląda Biana w obecności Taty - chowa sie pod stół i robi boczące się oczy [IMG]http://img503.imageshack.us/img503/3860/p014qp7.jpg[/IMG] a tak odpoczywa po ciężkim baniu się pana :) [IMG]http://img144.imageshack.us/img144/1378/p051ib2.jpg[/IMG] pozdrawiam wszystkich , mam nadzieję że niedługo będziemy mogły iśc na spacer i będą inne zdjęcia :)
  13. Cześć GAPiKu :multi: , nie wiem jak to się stało że Was wczoraj nie widziałam zerkając na watek Kumpla ? Erko jak to nie ojciec ? popatrz na nich , przecież oni sa tak podobni :evil_lol::p z Bianeczką :) Zresztą nie ważne , ojciec nie ojciec jesteśmy strasznie ciekawe co u niego :) i bardzo się cieszymy że GAPiK do nas się odezwała :) A co do instrukcji - ja nie zmniejszam najpierw zdjęć , wybieram już na stronie [URL]http://imageshack.us[/URL] opcję 640x 480 i samo się robi :) Pozdrawiam serdecznie i czekam na zdjęcia Kumpla :)
  14. fur z tego co ja znalazłam to nie chodzi o nazwę tylko typ szczepionki - dokładnie z czego ona jest zrobiona, podobno - tyle doczytałam- Anglicy nie respektują szczepionek rekombinowanych , że ma być szczepionaka z unieszkodliwionych wirusów a nie mieszanka DNA - dowiedz się u weterynarza jaki to typ szczepionki . trzymam za Was kciuki , musi być dobrze. pozdrawiam [URL]http://www.infolinia.org/index.php?option=com_content&task=view&id=94&Itemid=187[/URL] min tu coś na ten temat piszą .
  15. hej wszystkim , donosimy że żyjemy , Bianca lepiej niż ja :) ma apetyt i żołądek jest zdrowiutki :) ja trochę gorzej ale jeszcze się ruszam :) Bianca coraz bardziej warczy i szczeka na mojego Tatę :( bardzo się tym martwię , może coś wymyślicie jak temu zaradzić ? pozdrawiam serdecznie .
  16. jak można nie odwiedzać takiego cudeńka :) fajne zdjęcia , ale jak model taki piękny to trudno się dziwić - miziaki od nas połamańców .
  17. w górę maluszku , inaczej nie mogę Ci pomóc :(
  18. [IMG]http://img86.imageshack.us/img86/8297/img3872791vb7.jpg[/IMG] piękna ekipa i jaka zgrana :)
  19. pozdrowienia dla Rudeczki od Bianeczki :) śliczna jest malutka :) i pewnie mądrala więc szybko zrozumie że dom to nie toaleta i lepiej zrobić siku na trawkę bo będzie za to nagroda :) miziaki dla psiaka i kociaka .:loveu:
  20. moniu trzymam mocno kciuki za śliczną Lunę , niech się Wam układa jak najlepiej , należy się to rudzielcowi za to co juz przeszła . piękna jest i zdjęcia też rewelacyjne .
  21. o ilu mamy gości :) witam wszystkich , dziękuję za wszystko co miłe piszecie o moich zwierzorkch kochanych :) niestety rozłożyłyśmy się z Bianą :( mnie siadł kręgosłup i niemoge się ruszać - chodze jak robokop a Bianeczka ma jakiś problem z żołądkiem :shake: a już się cieszyłam ze mamy względny spokój :placz: może to tylko lekka niestrawność bo humor psinie dopisuje i bryka jak szalona ale ja i tak się zamartwiam :( pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny u nas :)
  22. jakie śliczne mordki :loveu: domki o takie cuda powinny się tu bić :crazyeye:
  23. hej co u Was ? gdzie nowe zdjęcia śliczności ? czekamy niecierpliwie :cool3:
×
×
  • Create New...