Jump to content
Dogomania

Rudzia-Bianca

Members
  • Posts

    24578
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Rudzia-Bianca

  1. A ktorego wam sie cieczka zaczela?? Tzn biance:evil_lol: pamietam jak sie cieszylas ze mala dostala 1 cieczki:lol: [/quote] Furciaczku dziś mija miesiąc i końca nie widać :( A jak Furia , kończy już ?
  2. [quote name='erka']Halbina, myślę,że kibicowanie z pewnościa pomaga:loveu:, bo dzisiaj poszła do nowego domku Czika, a też zamówiony został Bilbo.:lol: Bilbo chce adoptować rodzina z Warszawy, odeszła im niedawno suczka, którą wzięli 11 lat temu w Celestynowie. Tylko,że woleliby ,żeby psiak przybył do nich po 1 listopada, bo w tym dniu będa wyjeżdżać. [SIZE=3][COLOR=purple]Czyli szukamy transportu dla Bilbo do Warszawy po 1 listopada.[/COLOR][/SIZE][/quote] no to nareszcie dobra wiadomość:multi: , trzymam kciuki żeby się domki nie rozmyśliły i żeby pieski były w nich szczęśliwe :)
  3. Julix padłam z zachwytu i nie wiem kiedy wstanę :) piekna sunia, piekne zdjęcia i jeszcze do tego zdolna właścicielka . Ciesze się że do Was zaglądnęłam , pozdrawiamy z Bianeczką
  4. [quote name='Od-Nowa']o dobrze,że tu zaglądnełam. witam serdecznie. już niedługo przyjdzie czas sterylki naszej Kieleckiej suni. i to co przeczytałam w obawach mnie nei uspokaja..........[/quote] Witamy u nas :) no nietety też mnie to nie uspokoiło i mam mętlik w głowie . [quote name='erka']Przeczytałam teraz rady Eruane odnśnie sterylizacji Bianki i wydaje mi się,że może jest to prawda,żeby być ostrożnym w przypadkach trochę dzikich suniek. Ja o tym wczesniej nie wiedziałam i wysterylizowałam moją dzikuskę-Gabi. Trudno powiedzieć jednoznacznie, ale teraz wydaje mi się,że to właśnie po tym zaczęły się problemy z agresywnymi zachowaniami Gabi na spacerach. Sunia rzuca się i oszczekuje ludzi, którzy jej sie w jakis sposób nie podobają, którzy przestraszą ja nagłym pojawieniem się,, biegnących, itp. No i panicznie boi się teraz wszelich najdrobniejszcy zabiegów na sobie. Nie ma mowy,żeby wyciągnąc jej kleszcza , czy wyczyścić uszy. Nawet jak się zbliżam z zamiarem zobaczenia czegos na jej skórze, to już jest panika. [/quote] Erko , a powiedz mi czy Gabi przed sterylką pozwalała na drobne zabiegi na sobie ? Bianca pozwala zrobić ze sobą wszystko, mogę jej grzebac w nosie, uszach, oczach , czesać, myć zęby , miała wielokrotnie robione zastrzyki, pobieraną krew i reaguje na to wszystko anielską cierpliwością i spokojem , na wetkę nigdy nie zawarczała choć ta nie zawsze była dla niej " miła " . Na spacerach Bianca nikogo nie obszczekuje , szczeka tylko na mojego tatę :( W sytuacji gdy się wystraszy chce uciekać (albo ucieka ) , wpada w panikę i wtedy jest głucha na wszystko , byle tylko uciec najdalej od tego co ją przestarszyło . No i nie wiem co zrobić, bo własciwie jestem zdecydowana na sterylke mimo ogromnego strachu przed narkozą i samym zabiegiem ale chyba jeszcze poczekamy trochę, jak dobrze pójdzie następna cieczka za pół roku więc trochę czasu mamy .
  5. [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/1114/bianca0941um1.jpg[/IMG] żebyście nie zapomnieli jak moja Biana wygląda ani nie myśleli że się psicy pozbyłam :) jest u mnie nadal i jak zwykle śpi :) pozdrawiamy i witamy Julixa u nas :)
  6. Czy Pani Bąbelka wie ze dziś Dzień Kundelka i wymiziać trzeba pieska , ucałować w cudny nosek i kosteczkę wielką dać :) ? Miziaki dla czarnulka .
  7. Dziś Dzień Kundelka , więc prosze wyymiziać piekną rudą panienke z okazji jej święta :)
  8. Dla Fuksa najlepsze kąski , wielkie pieszczoty , całusek w nosek w Dniu Kundelka :) Dziekujemy za życzenia dla Bianeczki :)
  9. głaski i miziaki dla Kumpelka z okazji Dnia Kundelka :) :loveu:
  10. No to z okazji Dnia Kundelka moc głasków i pieszczot dla Twoich pięknych suniek :) niech rosną zdrowo:loveu: i wesołe będą :loveu: i niech Ci domku nie dewastują :)
  11. Choko prosze wygłaskać zdrowouchą już :multi::multi:panienke z okazji jej święta i powrotu do zdrowia ( pamiętam jak się cieszyłam jak Biana przestała miec w końcyu tłuste uszy od maści więc rozumiem Twoją rodosć :) Przeczytałam o problemach jakie masz z Choko, no więc Biana właściwie na wiele rzeczy reaguje podobnie jak Choko - strachem ale na szczęście nie agresją tylko wycofuje się ( czasem wycofuje znaczy paniczna ucieczka bez żadnej kontroli , jazda po bandzie jak to młodzież mówi ) Biana też potrafi się wystraszyć szmeru za ścianą, bzyczącego komara , worek na śmieci to straszlliwy wróg , siatki , torby plecaki itp również, gdy przychodzi ktoś obcy do domu mała daję nogę i ucieka na moje łóżko skąd potrafi nie zejść przez kilka godzin , nie znosi siedzieć w kuchni gdy cos gotuję bo zawsze coś się wtdy tłucze a to pokrywka od garczka krzywo się połózy i nagle spadnie z wysokosci 4 mm na garczek i nikt inny oprócz Biany tego nie usłyszy , a to spdnie łyżeczka itd itp - na takie strachy staram się nie zwracać wogóle uwagi , nie pocieszam jej , nie mówie jej żeby się nie bała, przechodzimy nad tym do porządku dziennego , ale jeśli zdobędzie się na odwagę i podejdzie do czegoś czego się boi to tak jak u Julixa - nagrody nagrdoy nagrody i wielkie chwalenie małej . Teraz sprawe mam o tyle łatwiejszą że Bianca mniej więcej od miesiąca polubiła jeść :) :multi::multi: i moge ją nagradzać smakołykami - nawet nie wiecie jaka to ulga , bo nie ma nic gorszego niż pies którego nie ma czym nagrodzić za dobre zachowanie bo jedzenia nie rusza trzeba podawać na siłę strzykawą do pyszczka albo kroplówą w żyłę , głaskania się boi , chalenia słownego się boi , patzrenia na nią się boi a teraz cykuś :) Bianca zrobi coś dobrze - kawałeczek jedzonka i obie jesteśmy szczęśliwe :):multi: Choko cierpliwości Ci życzę a dla psicy głaski za zdrowymi uszkami posyłam :)
  12. Eruane jestem pełna podziwu dla Twojej wiedzy i cierpliwości dla nas niedouczonych , bardzo dziękuję za wszystkie rady , z których skorzystamy żeby tylko moja Bianeczka była szczęśliwym psiskiem :) Dziekujemy wszystkim za życzenia dla mojej koktajlowej panienki :) niestety o tym że ma dziś swoje swięto dowiedziałam się niedawno i wszystkie sklepy już zamknięte więc prezent będzie dopiero jutro :) a jakże nowy pluszak do gryzienia a co :) dla Waszych Milusińskich tez cała fura miziaków, głasków i buziaków w piekne noski :) z okazji Ich święta . Choko , no widzisz ja przez te mikroby szalejące we mnie nie pomyślałam że przecież można problemy Choko rozwiązywać u Choko :) ale ja zachłanna jestem na wszystkie dobre rady , więc wybaczcie mi :) pozdrawiamy serdecznie z moją piękną Bianeczką :)
  13. no domki ,dziś kundelki mają swoje swięto więc moze w prezencie jakiś znajdzie ciepły kocyk michę jedzenia i kochającego pana :) do góry maleństwa piękne
  14. ale ma fajowe szelki :) a jak pieknie w nich się prezentuje :) miziaki za uszkiem dla eleganta :)
  15. hihihi ale minka :) [URL]http://images31.fotosik.pl/14/df7bbe2518b4d517.jpg[/URL] Prezesik piekny , a zdradzisz nam czemu w policyjnych szelkach ? aresztowali go ?;) pozdrawiam i trzymam kciuki , u nas cieczka jeszcze trwa :mad:( długo to strasznie )
  16. dobrze że się odzywasz Betel, bo już się martwić zaczynałam że Cię jakieś mikroby pożarły , psice jak zwykle śliczne :)
  17. Eruane po pierwsze ja się bardzo ciesze z takiego "zasmiecania " tego watku , każda rada może sie okazać dla mnie bardzo cenna bo ja stale szukam i szukam rozwiazań na moją Bianę :) więc jesli Ci to nie przeszkadza tłumacz nam tutaj . [COLOR=red]sterylizacja - [/COLOR] [COLOR=black]Bianca raczej nie jest suką agresywną, warczy tylko na tatę i widać ze robi to ze strachu nie agresji , w stosunku do innych ludzi ucieka przed nimi ale nie warczy na nich . U weta byłyśmy wiele razy - Bianca zachowuje się podczas wszelkiego rodzaju badań i zabiegów bardzo dobrze , nie protestuje , pozwala wszystko ze sobą zrobić, jest przestraszona bo widać to po jej zachowaniu ale nie agresywna . No i teraz kurcze mam problem podwójny , nie dosć że panicznie boję się samego zabiegu to jeszcze będę mysłeć czy powinnam ją sterylizować :( [/COLOR] Zaraz zabieram sie za szukanie artykułów . [COLOR=red]teoria dominacji[/COLOR] [COLOR=black]przyznam szczerze że po pierwszych stronach Corena byłam zafascynowana tą teorią , na szczęście chyba miałam tyle rozsądku ze zanim zaczęlam coś z jego metod stosować na Biance doczytałam książkę do końca i zabrałam sie za Fennel , po czym uświadomiłam sobie że gdybym zaczęła stosować takie metody na Biance to ona by mi chyba zwariowała całkiem . Bianca ma zbyt delikatną psychikę , mogłabym wszystko zniszczyć a poza tym uswiadomiłam sobie że owszem ważne dla mnie jest żeby w zakresie bezpieczeństwa Bianki była mi ona posłuszna , ale nie zależy mi na psie robocie który wykonuje wszystkie moje polecenia [/COLOR] , może popełniamy błędy ale wydaje mi się że za te kilka miesięcy właściwie własnymi metodami i sposobami osiągnęłyśmy olbrzymi postęp. W momencie kiedy zdecydowałam się na Bianke to wiedziałam że jest ona trudnym psem , ze będą z nią problemy , że nie będzie prawdopodobnie nigdy takim normalnym wesołym pieskiem i bardzo długo tak było ,ale widze że mała jest wesoła, że szybko się uczy , że własciwie gdyby nie problem z tatą który prawdopodobnie w dużej mierze jest ( dzięki Eruane za uświadomienie mi tego ) wynikiem zachowanai taty a nie Bianki to ja do Bianki nie mam zastrzeżeń :) Pewnie że musze na nią bardziej uważać niż na normalnego psa , muszę przewidywac czego w danym momencie może się wystraszyć zeby nie było to dla niej niebezpieczne bo jak pisała Choko to przerażony pies może urządzić bieg z przeszkodami przez ruchliwą ulicę ( zresztą przeżyłam ucieczkę Bianki na spacerze, której o mało zawałem nie przypłaciłam ) dlaetgo nauczyłam się jak psotępowac w przypadku kiedy Biana wpadnie w panike - nic wtedy na siłę . łóżko Eruane nie wiem , powiem szczerze nie znam się na psiej psychice i ich mozłiwościach " logicznego myślenia " ale to nasikanie na łóżko wyglądało dokładnie tak jakby Bianca pokazała mi że przezcież mnie prosi zebyśmy wyszły , a skoro ja na to nic to ona mi pokaże. Nie było to znaczenie terenu, ona się zdenerwowała że nie wychodzimy jak pies musi wyjść :( a ja źle odczytałam jej skuczenie , bo takie same dzwięki wydaje z siebie gdy chce do ogródka i gdy kot nie chce się z nią bawić ;) co do bezpiecznego azylu Bianca tak traktuje własnie moje łózko :( może dlatego ze jest to materac zajmujący prawie cały pokój :diabloti:, Biana śpi na łóżku i nie chce się przeprowadzić do swojego legowiska, jest to jedna z niewielu rzeczy kiedy nie moge jej zmusić do współpracy - łózko jest jej i koniec :( Nie pomaga ściąganie jej z łóżka , moge ja co kilka minut ściągac z łózka , posyłać do legowiska a ona będzie wracać na łózko od razu tylko jak się od niego odsunę i mozemy tak godzinę :( No i Bianca uwielbia się z mną przytulać, bardzo często wskakuje mi na kolana , usypia na kolanach jak siedze przy komputerze , rano czeka na porcję pieszczot, taka z niej moja przylepka ale tylko w stosunku do mnie i siostry, pozostałych ludzi się boi i nie pozwala się dotykać, ucieka przed nimi , czasem na moje kolana , czasem w najmniejszy kącik - ale w końcu to nie zabawka żeby wszyscy musieli ją głaskać i przytulać. Pozdarwiam wszystkich dwunogich i czterołapych , a dla czterołapych jeszcze miziaki za uszkiem .
  18. puk puk GAPiku co u Was? pozdrawiamy z Bianką :)
  19. [quote name='Eruane']Jak pies jest zdolny wyjdzie ze wszystkiego, ale obróżka zwykle jest bardziej stresująca dla bojaźliwego psa. Na szczęście widzę, że Bianca już jest na kolejnym etapie. :p Szelki trzeba zawsze dokładnie dobierać i sprawdzać, czy się nie zsuną. Czasem lepsze są sztywniejsze, czyli skórzane, jeśli pies z nich próbuje uciec. U mnie najgorsze dzikusy chodzą na takich szelkach. A uciekały z obróżek, innych szelek. Ogólnie były uzdolnione. ;) [COLOR=seagreen]No ja byłam w szoku jak zobaczyłam jak Biana wyplątała się w 2 s z szelek, myślałam że z szelek nie da się wyplątać :)[/COLOR] Nie wiem, czy masz tego świadomość, ale to wielki wyczyn dla dzikawego psa!!! Moja suczka dobrowolnie prawdopodobnie nigdy nie dojdzie do takiego wyczynu. Chyba, że padnie na ziemię, zamknie oczy i niech sie dzieje wola nieba...czasem przyjmuje taka taktykę. ;) [COLOR=seagreen]Eruane mam tego pełną świadomość , po przejścu obok gościa wyściskałam ją i wycałowałam a chłop patrzył na mnie jak nienormalną :)[/COLOR] Bardzo słusznie. ale pisałam nie o samej smyczce, ale lince, takiej kilkumetrowej minimum, żeby sunia mogła sie wybiegać do woli. Faktyczni elepiej nie ryzykować z psiakiem puszczania go, szczególnie w miejscu, gdzie może siespłoszyć. [COLOR=seagreen]Mamy 5 m smycz , którą czasem łączymy z 3 m . Mam problem z kupnem 10 m linki z małym karabinierczykiem , wszystkie sa dla wielkich psów , a w sklepach internetowych nie widac tego .A moja Biana ma taką drobniutką szyjkę :) [/COLOR] Faktycznie, to wszystko mogłoby świadczyc o stresie jako powodzie tych zachowań. Obserwuj ją. Na jedzonko zawsze trzeba zwrócić uwagę. Wet poradził mi smarować suni łapki mieloną papryką. :lol: Oczywiście z pominięciem obszarów skóry, na których były ranki. Smarowałam kilka razy dziennie. Ważne jest, jak juz napisałam, jak się sunię odciaga od ruszania łapek. To musi być takie niby przypadkowe po prostu, żeby psa nie stresować lub nie zwrócić na łapkę jego uwagi. Próbowałam odciągać jej uwagę na zabawę i inne rzeczy, ale był to pomysł o tyle chybiony, że jak się nudziła i chciała coś uzyskać, to po prostu gryzła łapę. :evil_lol: Nadal kombinuje i z racji tego, że jak jej niedobrze, liże dywan, czasem robi to, żeby po prostu wyjść na dwór, bo zobaczyła kotka na podwórku. ;) Trzeba uważać, jak się ma inteligentnego psa. :lol: [COLOR=seagreen]Oj trzeba trzeba, a Biana jest inteligentną bestyjką , ostatnio jak odmówiłam wyjścia chyba 5 raz do ogrodu w ciągu godziny to małpiszon mały zaczął sikać na łózko ( na którym zresztą też śpi ) wrrrrrrrrrr:mad:[/COLOR] Duży postęp. :p Z siusianiem to normalne u niektórych suk. Moja rottweilerka wykańczała mnie częstym wychodzeniem na dwór w czasie cieczki. Jednak tak sobie myślę, że dobrze byłoby, żebyś skonsultowała samą sterylizację z behawiorystą i weterynarzami pod kątek psychiki suni. Wiem, że u suczek stresujących się silnie, bojaźliwych, jak również agresywnych, sterylizacja jest odkładana. [COLOR=seagreen]Oj to tego nie wiedziałam , a ja chciałam jak najszybciej ją wysterylizować, dzięki Eruane - a powiesz mi coś bliżej na ten temat ?[/COLOR] I jeszcze jedno. Napisałaś na wątku na forum o wychowaniu psiaków, że popełniłaś błąd, że pozwalasz psu spać w łóżku. To niekoniecznie stanowi błąd. Istnieje pogląd, według którego z takimi dzikuskami najłatwiej nawiązać kontakt właśnie w ten sposób. W pozostałych przypadkach nie polecam czegoś takiego, choć uważam ,że tworzy się więź między właścicielem a psem, jeśli śpią w tym samym pokoju. Jednak Verkę też zabierałam do łóżka i to bardzo pomogło. W tej chwili nie ma już takiej potrzeby i ma swoje miejsce.[/quote] [COLOR=seagreen]Bo wtedy byłam pod wpływem książki pani Fennel i pana Corena ( ale już mi przeszło, teoria dominacji chyba nie jest moją ulubioną ) ale Bianca już nie śpi gdzie indziej , zupełnie olewa swoje legowisko i nie chce spać w nim . Na szczęście nie ma takich zapędów jak Wauzik że poluje na ruszające się nogi :) tylko śpi zwinięta w kłębuszek :) [/COLOR] [COLOR=red]Eruane nie wiem jak mam Ci dziękować za wszystkie dobre rady[/COLOR] :Rose::Rose::Rose:
  20. [quote name='Eruane']Przeczytałam właśnie wątek na forum o wychowaniu. Muszę przyznać, że otrzymałaś tam sporo wartościowych rad. Skup się na radach od osób , które z takimi psami, mam na myśli pozbawione socjalizacji, miały do czynienia. Widzę tam wiele sensownych uwag opartych na doswiadczeniu tych ludzi. Co do obróżki - doradziłabym Ci zmiane jej na wytrzymałe, skórzane szelki (mniej stresujące dla psa i bezpieczniejsze). Smycz powinna być długa. Powinnaś też ćwiczycz linką. Pies powinien czuć swobodę ruchów (nie może sie bać, że gdy będzie chciał uciekać unieruchomisz go zupełnie smyczą). Co do alergii - oczywiście trzeba wprowadzic zmianę diety i zobaczyć, co będzie. Ale powiem Ci szczerze, że takie dziwne rzeczy występują u psiaków z powodu stresu. Moja sunia miała "alergię" bardzo długo. To sukcza po przejściach i jest dość nerwowa. Okazało sie jednak ,że była to reakcja stresowa. Nam się wydawało, że wszystko jest ok, że sunia nie ma się cyzm stresować. Ba, nawet mylnie oceniliśmy jej zabawę. Stwierdziliśmy, że jest wyjątkowo radosna, ciągle się bawi. Tak naprawdę sunia zachroowała. Nie było objawów, ale miała dolegliwości bólowe. Zamiast leżeć osowiała jak to zwykle czynia psy, ona biegala jak oszalała za piłką (z czasem to zaczęło wyglądać na zachowanie nerwicowe), ciągle lizała dywan, jadła trawę, nawet własny kał, potwornie się drapała, gryzła. Szczególnie w nocy robiła sobie rany. Pomagało pilnowanie jej. Sęk w tym, że nawet, ja księ wyeliminuje źródło stresu, zachowanie nerwowe zostaje, jeśli się nic z tym nie zrobi. Znajomy wet doradził smarownie wygryzanych łapek czymś mało smacznym - to pomogło zlikwidować odruch przeżuwnia sobie łap. Musieliśmy sunię obserwować i zabraniać jej majstrowania przy łapkach. Ale z drugiej strony nie wolno było na nią krzyczeć, trzeba było po prostu delikatnie odsunąć ja od łapki, nawet na nią nie patrząc. bo jeśli narobiło sie przy tym za dużo szumu, skupiało sie tylko jej uwagę na tej łapce. Ech, to było starsznie skomplikowane. :shake: Ale udało się. Jednak jedno nie wyklucza drugiego - stres wpływa na alergię... Natomiast staraj się unikać rozwiazań szybkich, czyli rzucania suni na głęboką wodę. Jeśli oswajasz ją ze spacerami, to powoli, nie musi od razu spotkać wszystkich strasznych rzeczy, bo nadmierny strach spowoduje ponowne cofnięcie się do punktu wyjścia.[/quote] Eruane , oj ja paskudna nie napisalam Ci że sporo z problemów opisanych w tamtym wątku już nie istnieje na szczęście :) albo juz z nich wychodzimy :) i tak szelki zupełnie odpadają - Bianca potrafiła się z nich wyplątać szybciej niż z obróżki , ale właściwie juz nie ma problemu - spacery Biana uwielbia i jest na nich bardzo grzeczna, pewnie ze jak się wystraszy to czasem robi różne dziwne rzeczy ale uczymy się opanowywać strachy i już nawet możemy spokojnie na wąskim mostku minąć faceta z rowerem :):):multi: smyczkę mamy długą żeby psica mogła trochę pobiegać bo jeszcze nie odważyłabym się puścić jej bez smyczki, wprawdzie coraz częściej przychodzi jak ją wołam, ale tylko wtedy gdy nie czuje się niczym zagrożona . co do alergii - to jest dokładnie jak opisujesz, na szczęście to chyba nie alergia a jeśli to zwiazana ze stresem, odkąd Bianca zaczeła normalnie jeść ( co wiążę z tym ze przestała aż tak bardzo byc zestresowana ) skończyły się problemy z rozdrapywaniem się do krwi , czasem jeszcze ma napady wlaśnie wylizywania łapek - ale też rzadko . ( czym niedobrym smarowaliście suni łapki ? ) Bianca śpi spokojnie, przesypia całe noce ( no moze nie teraz kiedy ma cieczkę i co pół godziny chce siku :mad::diabloti:) , ma dobry apaetyt, ładnie je , nie ma probemów z koopką, przestała wymiotować :) Właściwie jedynym problemem pozostał teraz ich kontakt z Tatą , ale myślę że na potrzeba czasu i uspokoiliście mnie trochę, może moje nerwy też źle na sytuację wpływają , więc ja się juz wyluzowałam :) Co do behawiorysty to wiem ze ktoś taki nie jest niestety autorytetem dla mojego Taty i tylko pogorszyło by to sprawę jakby ktos obcy ingerował w takie sprawy - ale to nie temat na forum :) chociaż jak nię będzie innej możliwości żeby doszli ze sobą do porozumienia to będziemy się z behawiorystą kontaktować . Sygnały uspojające Eruane - nie stosuję ja jak Biana stresuje się obecnościa Taty, moze nie jasno to napisałam , próbowałam je stosować na samym początku kiedy Bianca bała się również mnie . Uff nagroda dla tego kto to wszystko przeczyta :) Dziekuję Eruane za zainteresowanie naszym problemem, już tyle dobrych rad dostałam od dogomaniaków :)
  21. o jak dobrze ze tu zaglądnełam , myślałam że nie będzie bezpośredniej relacji z Polski , a tu proszę full servis :) cudnie że jesteście juz razem , a powitanie wzruszające - juz widzę ten szał radości . :multi::multi::multi: Fur trzymam kciuki żeby wszytsko się ułożyło po Twojej mysli . Przykro mi z powodu choroby chrzestnego :(
×
×
  • Create New...