Jump to content
Dogomania

toyota

Members
  • Posts

    8312
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by toyota

  1. Podhalany i kaukazy na pierwszym miejscu . Potem nowofunlandy , owczarki niemieckie , alaskany i dalmatyńczyki . To są te psy , które chciałabym mieć . Ale są też inne cudne ... A tak właściwie to łatwiej byłoby wymienić mi takie rasy ,które w ogóle mi się nie podobają .
  2. Brak mi słów , by opisać co czuję . I nie będę przeklinać na publicznym forum . Na podstawie mojego skromnego doświadczenie mogę stwierdzić , że nie jest łatwo zarazić się grzybicą . Mieliśmy kota z grzybicą , również łysy na 50 % i żaden inny kot ani pies , ani też człowiek się nie zaraził . Kotów mamy 11 , a psy 3 sztuki . Chory kotek był znaleziony w ciężkim stanie na ulicy . Obecnie jest zdrowy .
  3. To taka mała tabliczka przyczepiona do obroży . Może być z adresem lub choćby tylko z nr telefonu .
  4. Miała szczęście psinka , że trafiła do takiego domku ! :loveu:
  5. Wrzucę mu do skarpety 20 zł co miesiąc .
  6. Mogę tylko współczuć i trzymać kciuki za ukaranie babsztyla :mad:
  7. Patrząc na zdjęcia Aramisa , też ostatnio się zastanawiałam nad jego charakterem . Czy poznałeś go już na tyle i czy możesz już przewidzieć jego reakcje całkowicie ? Oczywiście jest pewien margines w stosunku do każdego zwierzęcia . Mam na myśli taki stopień zażyłości , jak to ma miejsce w przypadku psa wychowywanego od szczeniaka ? Zastanawia mnie jak to jest kiedy bierze się psa już dorosłego , w dodatku tak dużego , że jakieś błędy w naszym postępowaniu ,mogą się skończyć nieciekawie . Było już trochę takich historii na dogo , że ludzie mimo szczerych chęci nie dawali sobie rady z dużymi psami . Zawsze to jednak DS miały takie problemy , że pies warczał na domowników . Natomiast wolontariusze dają zawsze radę ustalić relacje z psem .
  8. Benek to ma wzięcie , chętnych do transportu bez liku . Najważniejsze ciotki ze sztabu dowódczego wybrzydzają i w końcu same przekażą sobie piesa z rąk do rąk ;)
  9. Mogę się włączyć na trasie Toruń - Gdańsk , jeśli chcecie sobie skrócić podróż.
  10. Trzymam kciuki za białasa . Jeśli uda się go znaleźć to wrzucę jakiś grosik do jego skarpety .
  11. Mojego podhalana ( naprawdę duży okaz ;) ) to kilka razy nazwano goldenem . Ale w porównaniu z takimi pomyłkami jak dog z amstaffem i akita z kotem , to właściwie żadna pomyłka ;)
  12. Bardzo mnie martwi ten pies :-( .
  13. Czasami turyści kupują sobie na Krupówkach szczeniaka podhalana , albo raczej niby -podhalana , i zabierają ze sobą w różne rejony Polski . Szczeniaki, bywa , że są zarobaczone , nieszczepione i potem chorują i umierają .Wiadomo jak to jest ze szczeniętami kupowanymi na targowiskach . Stąd wziął się ten mit , że nizinny klimat nie służy podhalanom. Nawet wiejska Pani weterynarz z sądziedztwa ma takie przeświadczenie . Chyba , że teraz zmieniła zdanie , bo ostatnio jak była u sąsiadów , to miała okazję zobaczyc przez płot mojedorodne psisko , któremu juz 9 lat temu chciała zaaplikować zastrzyki na wzmocnie , żeby nie padł w nizinnym klimacie :evil_lol: Kurcze , jak ten czas leci ...
  14. Całkiem niedawno wytarzał się mój pies , oczywiście w czymś śmierdzącym . Ubolewałam nad tym w pracy , że będę musiała go po powrocie do domu jak najszybciej wykąpać . Podhalan to kawał psa , więc dużo roboty z kąpielą . Znajomy zaproponował wtedy , całkiem poważnie , żebym zabrała psa do pracy , to pomoże mi go umyć kerszerem ( nie wiem jak to się pisze :p ) . Mój pies do strachliwych nie należy , ale chybaby zawału dostał , jakby go ktoś polewał zimną wodą pod ciśnieniem . O tym , jak można psa na dworzu zimą kąpać , to nawet nie wspomnę . Ludzie to mają wyobraźnię , nie wiem jak coś takiego może przyjść im w ogóle do głowy . Gdyby ten chłopak wiedział , ile kosztuje szampon dla mojego psa - All Systems dla białych ;) duży baniak , to dopiero by się zdziwił . Już i tak był zdumiony , jak mu powiedziałam , że psa się w wannie kąpie .
  15. Jeśli trudno posądzić psa o agresję , bo jest np. małym łagodnym kundelkiem , to i tak należy się go pozbyć , bo jest duże prawdopodobieństwo zarażenia niemowlęcia śmiertelną chorobą ;) Poza tym nawet mały łagodny psiak może zagryźć człowieka , a dziecko w szczególności - w nocy może wskoczyć do łóżka i przegryźć krtań . Oj , trochę się zagalopowałam , w przegryzaniu krtani nocą specjalistami są koty .
  16. Oczywiście niemal każdy posiadacz "rasowego " psa opowiada , że jego pies jest po rodzicach "z papierami " , nie ma jednak papierów , bo był ostatni z miotu :roll:
  17. Kiedy w rodzinie pojawia się dziecko , pies zostaje wydany na wieś ( na łańcuch oczywiście ). Jest to przejaw odpowiedzialności rodziców za zdrowie i życie potomka , o czym opowiadają z dumą . Później pięciolatkowi kupują na bazarze szczeniaka kaukaza , bo dziecko tak lubi pieski . W ciągu najbliższego roku pies zostaje oddany do schroniska ( bo rodzina na wsi już nie chce wziąć) z powodu oczywiście alergii dziecka .
  18. Psa nie można kąpać częściej niż raz w roku . Niestety nie pamiętam dlaczego. Przypuszczam tylko , że mógłby się rozpuścić ;) Oczywiście , że labladory opiekują się dziećmi i mają umiejętności terapeutyczne oraz lecznicze , ale tylko te biszkoptowe ! Czarne lub czekoladowe już takich właściwości nie posiadają .
  19. A znacie taką rasę- sarenka . Moja teściowa uwielbi sarenki . Często namawia moja córeczkę , żeby poprosiła mnie o zakup sarny. To nic , że Julka ma dopiero 5 lat i , że mamy już dużego psa . Wtedy zawsze mówię dziecku , żeby powiedziało babci , ze sarenki to w lesie mieszkają . I stereotyp o karmieniu psa surowym mięsem . Jeśli pies zje surowe mięso , zrobi się zły ( czyt. ostry ) . Karmiony gotowanym = łagodny . Kiedyś kobieta zapytała się czy mogłaby pokryć swoją sukę dobermankę moim psem podhalanem . Zapytałam dlaczego nie dobermanem ? A ona na to ,że te rasowe psy to chorują , bo ona kupiła 2 dobermany z miotu psa i suczkę i piesek już nie żyje , a suczka też ledwo przeżyła . Kundelki są zdrowe i wszelkie krzyżówki też są zdrowsze od rasowych . Oczywiście te dobermany były kupione z pseudo na targu i nigdy nie szczepione :shake: I jeszcze jedno - bokser jak złapie zębami to nie puści -nawet jakby chciał , bo one mają szczękościsk :lol:
  20. Podhalany źle się czują na nizinach . Przywiezione ze swojego naturalnego środowiska - z gór, z pewnością zachorują i padną . Nawet wetka wezwana do zaszczepienia szczeniaka podhalana z super hodowli ,postanowiła podać mu witaminy w zastrzyku na wzmocnienie , żeby przeżył . Tłumaczyłam jej , że pies nie jest z gór , ale z hodowli z Gdańska .A ona na to ,że ta rasa na nizinach ma małe szanse na przeżycie . Wyszłam z pokoju i zadzwoniłam do hodowcy z pytaniem czy pies wymaga zastrzyków wzmacniajacych - zabronił , bo nie było żadnej potrzeby . Poinformowałam wetkę , że się nie zgadzam. Obraziła się . I dobrze - nigdy więcej nie skorzystałam z jej usług .
  21. Ponieważ wątek zszedł "na kury" to opowiem ciekawostkę ;) Pół roku temu jechałam samochodem i z okna dostrzegłam na poboczu , a dokładnie na środku takiej asfaltowej zatoczki , kurę . Oczywiście kury na wsi to nic niezwykłego :lol: , ale ta siedziała bez ruchu i miała całkiem zwieszoną głowę. Była biała , więc bardzo dobrze była widoczna na drodze . Wyglądała na załamaną , naprawdę nie żartuję . Nie mogłam się zatrzymać , zadzwoniłam do znajomej , która ma kury . Znajoma przyjechała dopiero po dwóch godzinach i znalazła kurę tak jak jej opisałam . Stwierdziła , że ta kura wypadła z transportu i dlatego siedziała tak na drodze przerażona . Znajoma znalazła jeszcze jedną , dosyć pokiereszowaną w trawie . Obie dały się złapać bez problemu, wcale nie uciekały . Znajoma mieszka na wsi , ma kilka kurek i te dwie dołączyły do stadka . U niej wszystkie kury mają "dożywocie" oraz własny ogródek , kurnik i koguta oczywiście . Tak więc z fermy drobiarskiej i być może z transportu na rzeź , trafiły do kurzego raju . Miały bardzo długie pazury , znosiły dużo jajek i z początku siedziały w kurniku w kącie bez ruchu , ale po jakimś czasie zaczęły chodzić za kogutem . No myślę, że ta historia też się mieści w idei dogomanii ;)
  22. [quote name='deathgs']To cudownie takie wielka kuleczka znalazła domek. To znaczy, że pan będzie miał 2 kaukazy alana i maszę? A masza po sterylce jest?[/quote] Ten Pan chyba również adoptował kaukaza Lorda - przynajmniej tak wynika z tego wątku : [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/lord-6-letni-kaukaz-szuka-doswiadczonego-odpowiedzialnego-domu-ma-dom-122915/[/URL]
  23. Ale psy się w psich nie tarzają , tylko w ludzkich i bobkach zajęczych , a także krowich plackach . Także padlina fajna jest , a ostatnie odkrycie to kompostownik - tak to się chyba nazywa . Zapomniałabym o rybie- w stanie rozkładu oczywiście . To już chyba wszystko . Mój na szczęście tylko się perfumuje nie pożera tych znalezisk ( próbuję znaleźć jakiś pozytywny akcent ). Uważaj Zula na Pręguska , bo po kąpieli to jeszcze bardziej będzie chciał zabić zapach świeżości :cool3:
  24. Mareksy , foty Twojego autorstwa są boskie ! Ciekawa jestem , czy Cię ramię nie boli po spacerze z Aramisem skoro ciągnął jak czołg :lol: Ale pewnie się nie przyznasz , tylko będziesz macho udawał ;) -co tam taki piesek Aramisek malutki :lol:
  25. Albo ta buda taka duża albo pies mały ;) Może razem z Dorą będą tam mieszkać . Aramis świetnie wygląda na tych fotach , lepiej niż na schroniskowych . Dżeki to karelski pies na niedźwiedzie ;)
×
×
  • Create New...