Jump to content
Dogomania

toyota

Members
  • Posts

    8312
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by toyota

  1. Zróbcie jak najszybciej tego screena, ale się zdenerwowałam. Przez takie coś ludzie nie będę chcieli wspomóc Kuby, bo będą się bali, że zostaną naciągnięci.
  2. Ja wpłacę chociaż 20 zł. Mam nadzieję, że ktoś jeszcze pomoże, bo przecież tyle psiaków musi jeść...
  3. Co do filmiku, jakby wpakować w Mikę więcej wspomagaczy, to byłabym zadowolona, jakby ten stan z filmiku się utrzymał. Co do tych zastrzyków Brązowa1, to podaje się tylko 4, w równych odstępach czasu ( chyba co tydzień ). Ja płaciłam za jeden 50 zł. Mają one na celu regenerację chrząstki stawowej. Nie zawsze działają, ale nie powodują żadnych skutków ubocznych. Ja uważam, że warto spróbować, bo po drugim zastrzyku Miodek odmłodniał o 4 lata, jeśli chodzi o ruch. Zapytaj weta, czy Mika mogłaby to dostać. Ps. Czy u Was wszystkie psy w schronie nie mają jednego ucha :???: ?
  4. Może taka sprawa :(: http://www.mmwroclaw.pl/12719/2011/1/10/ktos-powiesil-na-drzewie-w-grudziadzu-dwa-mlod******-drastyczne-zdjecia?category=news Uwaga drastyczne zdjęcia: http://schronisko-grudziadz.eu/?page_id=639
  5. Powiem Ci Agatko, że nie mogę sobie dać rady z moją ferajną. Mam 5 psów, wychodzę z nimi na ogromny ogrodzony teren firmy. Niestety psiaki zaczęły obszczekiwać ostro ludzi i łapać za nogawki. Szczególnie w tym przoduje ostatnio przygarnięty najmniejszy tymczas. A wiadomo, że jak jeden zacznie ...W związku z tym 2 najbardziej zaciekłe przędziory wyprowadzam na smyczy, a 3 które "tylko" obszczekują biegną obok luzem. Tutaj za bardzo nie ma gdzie wychodzić na spacery poza firmę , bo tereny są podmokłe o tej porze roku. Chodników nie ma, tylko ulice i pola, łąki. Z resztą poza firmą psy musiałyby być na smyczy, a nie mam jak prowadzić pięciu psów. Ubolewam, że nie mam chociaż małego, ale własnego podwórka. Wiesz na pewno jak to jest, kiedy wstajesz rano , albo przychodzisz do domu i 5 psów chce koniecznie wyjść na siusiu. Nie mogę ich wypuścić samych, ale też nie mogę wyjść z nimi bez smyczy z w/w powodu. Jak wyprowadzę najpierw 3 , to 2 pozostałe robią w domu... Jedynie trzyma mnie przy życiu perspektywa przeprowadzki, ale to jeszcze rok potrwa. Jeszcze napiszę, że ludzie pracują do 12 w nocy , więc jedynie o 12.15 mogę na luzie pospacerować z psami :p. Tereny w firmie ładne, 3 ogrodników dba o zieleń :p, ale 70 ludzi tu pracuje :roll:. W Warszawie będę 5 albo 6 lutego i wtedy mogłabym przywieźć jakiegoś malucha, gdyby w naszych okolicach był DS dla niego.
  6. Anett , w ten weekend mam od dawna zaplanowaną imprezę urodzinową dla córeczki w Hoplandzie. Umówiłam się na przyszły weekend z osobą z dogo, że pojedziemy razem. Przepraszam, że tak opornie to idzie, ale od wczoraj mam Mamę w szpitalu.
  7. Szczerze powiem , że nie wiem jak przebiegała interwencja. Sunia jest u zaufanej osoby z dogo, więc sądzę, że skoro ta osoba twierdzi, że sunia była wyniszczona i wykorzystywana do rozrodu, to tak było. Na dogo mamy zaufanie do osób, które po prostu swoimi działaniami na to zaufanie zasłużyły. Co do chorób skórnych, wiem , że psy chorują, to nie ma nic do rzeczy co napisałaś. Chodzi też o to, że pseudohodowca wystawiał szczeniaki z tym zdjęciem , nawet jeśli było to niemożliwe, że szczenięta są po tej suce.
  8. No to wypas na maxa taki dom !
  9. [quote name='Szarotka']Podniose Dina.[/QUOTE] Pomogę Ci, bo Dinuś ciężki ;).
  10. Naprawdę ładny. Wiedziałam, że będzie podwyżka, ale sądziłam, że na nowy asortyment, a te rzeczy, które już są myślałam , że będą miały niezmienione ceny. Ja chciałam kupić bardzo stary wzór smyczy , a tu taka niespodzianka :razz:.
  11. Mam bardzo niemiłą wiadomość. Lupine podniosło ceny i to naprawdę dużo. Smycz 120 cm , szer. 18 mm , która kosztowała 35 zł , aktualna cena 55 zł :ekmm:.
  12. Niestety pewnie masz rację pa-ttti :-?.
  13. Agatko, to może skoro 2 szczylki są podobne to wrzuć tą małą do ogłoszeń. Jeśli te ogłoszenia są płatne, to daj konto i napisz mi ile kosztują. Trzeba koniecznie pisać, że będą bardzo duże, sądząc po matce.
  14. Cieszę się ogromnie, że Pan Kierownik to rozsądny Człowiek. Widać wie, że firmowy kojec bardzo łatwo może zapełnić jakimś innym psiakiem, tyle ich jest w potrzebie. Jednak należą się Mu podziękowania, bo niejeden by się upierał dla zasady... Zaś SBD to solidna firma i jak napisała, że szuka psa dla osoby zaprzyjaźnionej, to byłam pewna, że rzeczywiście jest dom dla psa i to wspaniały. No, bo wiadomo jak najczęściej się kończą wątki w dziale "Szukam psa "...:p A, że Gordon idealnie pasował do wymagań ...Oczywiście najważniejsze jest, żeby serce Osoby Adoptującej zabiło...:lol: Znalezienie domu przez dogo to nieczęsto się zdarza.
  15. Martwi mnie, żeby po tym Sedalinie pijana po drodze nie chodziła :(. Z tego co pisze piechcia15 , to ona po 3 dniach karmienia dałaby się złapać bez sedalinu. Fakt, że dużo tam przechodniów , utrudnia sprawę, ja bym spróbowała o jakiejś późnej porze , ale nie wiem czy piechcia15 jeździ autem , bo jeśli nie , to wiadomo , że nie będzie po nocy chodzić... Trzymam kciuki, bo wiadomo, że na taką odległość nic nie pomogę.
  16. Sami widzicie ile znaczy dobry domek... Gordon też taki musi mieć :).
  17. Ale z tą dysplazją to aż tak widoczne, że bez prześwietlenia to stwierdził :( ? Niewydolność trzustki to pewnie z krwi wyszło :(?
  18. SBD , ja nie wiem czy ty wyczytałaś na wątku, ale ZUK jest właścicielem tego schroniska :razz:. Były Panie z ZUK na inwentaryzacji i Gordon wpadł im w oko. Można powiedzieć więc, że ZUK wybrał sobie Gordona spośród własnych psów. Nie wiem więc, czy wzięliby do siebie psa z zewnątrz. Wybierając Gordona także poszli po najmniejszej linii oporu, bo jest to ładny, młody i zrównoważony pies. Mogliby przecież wybrać jakiegoś mniej adopcyjnego... Mam nadzieję, że się uda !
  19. Te obróżki i smycze są bardzo ładne, oby przyniosły im szczęście ! Ja mięsa nie jem od 17 lat, właściwie to nie wyobrażam sobie nawet, że mogłabym zjeść coś takiego. Niestety psy muszą jeść mięso. Ostatnio widziałam w sklepie naturalne gryzaki dla psów - koninę i uszy królicze. Nie mogłabym tego kupić. Dla mnie koń czy królik, to tak samo jak pies czy kot. Chociaż właściwie to żal każdego stworzenia, które żyje tylko po to, by skończyć na talerzu, ale co zrobić, że świat jest tak skonstruowany...
  20. Luka1 szykuj aparat na sobotę, bo dobre zdjęcia naprawdę dużo znaczą... Są ludzie, którzy wezmą obojętnie jaką biedę, ale większość patrzy , że szczeniaczek urodziwy i zdrowo wygląda i takiego wybierają. Co nie znaczy, że będzie miał źle u takich, jak już go pokochają.
  21. Pewnie są tłuściutkie i dlatego tyle ważą :).
  22. Gdyby przez kilka dni dostawała jedzenie od tej samej osoby, to może dałaby do siebie podejść. Mi się w taki sposób udało.
  23. No tak, na zdjęciu może za wiele nie widać, ale chodzi o to, że to zdjęcie jest z ogłoszenia, na którym pseudohodowca pokazuje suczkę. Na moją wyobraźnię podziałało, bo suka jednak widać, że wyliniała. Może to i być normalne po porodzie, że włos w gorszej kondycji, ale gdybym ja zobaczyła takie ogłoszenie, to nie kupiłabym szczeniąt, bo to chyba dziwne, że hodowca nie ma lepszego zdjęcia suki, choćby sprzed ciąży. Więcej zdjęć widać nie ma, bo sunia rodzi co cieczkę, więc wygląda coraz gorzej i nie ma co fotografować. (Ja oczywiście nie kupuję szczeniąt bez papierów, ale próbowałam się postawić w roli kompletnego laika , który chce kupić Yorka i widzi takie ogłoszenie.) Ja je zamieściłam, nie po to, żeby pokazać jaki jest dramatyczny stan tej suki, bo zdjęcie tego nie ukazuje, jak słusznie zauważyła choćby Balbina12 , ale chciałam zniechęcić założyciela wątku do kupowania szczeniąt w pseudohodowlach , bo moim zdaniem to jest mało zachęcające zdjęcie i jeszcze moje informacje, że suka po kilku ciążach , po prostu chciałabym Go zapytać, czy to nie robi Mu różnicy, że kupując bez papierów przyczynia się do eksploatowania takiego biednego stworzonka ? W dodatku w ogłoszeniach o sprzedaży pseudo hodowca zamieszczał to zdjęcie, mimo, że ta suka nie była matką.
  24. Brysia jest znowu w ciąży :placz::angryy::shake:. Nie udało mi się podać jej antykoncepcji. Kilkakrotnie nikogo nie zastałam. I nie jest to bynajmniej wołanie o pieniądze na sterylkę. Jełopy nie widzą w tym problemu i nie dadzą jej wysterylizować :angryy:.
  25. Akurat ta sunia jest w dogomaniackim domu odebrana z pseudo. Ma przerzedzony włos , a pseudohodowca dał tą fotę , że taka niby piękna. Potem sunia została odebrana , a pseudo nadal sprzedawał szczeniaki Yorki , że niby po matce z tego zdjęcia ...
×
×
  • Create New...