Jump to content
Dogomania

toyota

Members
  • Posts

    8312
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by toyota

  1. Podobne są dziewczynki. Zobaczcie, tępota ludzka nie zna granic: [URL]http://www.facebook.com/events/369016093115431/[/URL]
  2. [quote name='malagos']Pani założyła jej obróżkę z adresówką i chusteczkę na szczęście. Ludzie psiarze, opowieściom nie było końca. W domu czeka Balbina, 10-letnai staruszka z ulicy. [/QUOTE] Domek z klasą !
  3. Czy te obroże Nite Ize są ciężkie ?
  4. Już tylko jako ciekawostkę wklejam fragment o żywieniu psa od pana z Białegostoku, bo i tak się więcej nie odezwał: "Jeśli chodzi o jedzenie to nie kupujemy psom suchej psiej karmy, -wbrew pozorom jest niezdrowa - po wywiadach z hodowcami i treserami mamy świadomość że niszczy wątrobę. Nie dajemy też ziemniaków - tylko zapychają psa, a nie dostarczają mu żadnych witamin. I nie dajemy kości z kurczaka czy innych ptaków, ze względu na ich strukturę - są puste w środku i kiedy pękają mogą utkwić, przebić lub uszkodzić układ trawienny psiaka (co miało już miejsce). Dla psa zawsze znajdzie się jakiś kotlet z obiadu, do tego gotowana kasza z jakimś sosem(kasza jest bardzo zdrowa). Na wsi po zabiciu prosiaka zawsze zostaje jakieś mięso, ktore się zamraża (ostatnia szuflada w zamrażarce nalezy tylko do psa) a pozniej się specjalnie dla psa gotuje. Kupujemy tez karmy w sklepach mięsnych, takie w kielbaskach, w sklepach mięsnych nabywamy też kości dla psa bądź jakieś koncówki wędlin. Mama pracuje w kateringu i 2 razy w tygodniu przynosi to co zostalo na stolach (nie jakieś tam odpady tylko to czego już nie można podać drugi raz) - dla naszego psa to jest za dużo i to też się zamraża na kiedy indziej. Poza tym nasz pies przepada za ciastkami :) takimi suchymi biszkoptami bez kremów. A na wsi często jada po prostu chleb ze smalcem i widać bardzo mu to smakuje. Pije też mleko. Uważam że nasz pies jest dobrze odżywiany, nie jada byle czego i inny pies nie byłby traktowany gorzej." Pal licho to żywienie. Zwróćcie jednak uwagę, że pan wypowiada się jak znawca- " po wywiadach z hodowcami i treserami" opracował taki sposób żywienia, żeby przypadkeim nie zniszczyć psu wątroby :diabloti:.
  5. Da się wyciagnąć, ale nie mam co z nią zrobić. Chyba jednak nie została podrzucona przez pracownika. Zrobiłam dzisiaj wywiad i okazało się, że przyszła od dworca kolejowego za pracownikiem do firmy. Na tym dworcu jest taki zajazd autobusowy i nie pierwszy raz tam ludzie wywalają psa z auta. W firmie od razu pchała się do budynku, a więc domowy pies. Jest podobno bardzo chuda- jak Bosman.
  6. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg13/scaled.php?server=13&filename=dsc0730cy.jpg&res=medium[/IMG]
  7. Pan po otrzymaniu tego filmiku: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=QredeSqeJUg&feature=youtu.be[/URL] oraz tego zdjęcia więcej się nie odezwał. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images50.fotosik.pl/1206/17ae121cc68bf639.jpg[/IMG][/URL] Zdjęcie pt. POGONIŁEM TROCHĘ KRETA PO OGRODZIE :diabloti:.
  8. [quote name='wyrobekj']Może znaleźć kogoś z Dogomanii, kto może ten dom sprawdzić w Białymstoku? Chyba że są podstawy aby nawet o tym nie myśleć?[/QUOTE] Przesłalam Ci ostatniego maila od tego Pana. Przez jakiś czas korespondencja była obiecująca, ale teraz mam już obawy: Oddany amstaff z powodu urodzenia dziecka, bo nie można było mu ufać.... Według mnie żadnemu psu nie można ufać jeśli chodzi o kontakty z dzieckiem. Czyżby stereotyp łagodnego labradora i Atos w tej roli ? To szczegółowe menu jest okropne - wszystko na opak. Pan nie uznaje żadnych karm suchych, bo niszczą wątrobę. Drugi pies - nie mamy pewności, że się dogadają. Raczej zadbany trawnik- hmm.... Pan niepokoi się o basen, który używany jest w lecie czy Atos go nie uszkodzi. I bardzo duża odległość- w razie jakby Atos się nie sprawdził- ogromny kłopot i koszty.
  9. Ogromnie dziękuję za karmę. Przepraszam, że się nie odzywam, ale każdy dzień przynosi jakieś nowe kłopoty. Dzisiaj rano dostałam telefon, że na terenie firmy biega kolejny pies. Młodziutka sunia ON chodziła krok w krok za mechanikiem z warsztatu. Mechanik zadzwonił po SM. Musiałam się ubrać i jednocześnie ogarnąć dziecko do szkoły i kiedy poszłam do warsztatu z aparatem okazało się, że schron zabrał ją 5 min. wcześniej. Mam obawy, że podrzucił ją na teren firmy któryś z pracowników z produkcji, bo skąd by się wzięła akurat od 6 rano. Ludzie widzą, że przygarniam psy... Pracownicy schronu podobno powiedzieli, że dobrze, że młoda, ładna i ON- ek, to nie będzie długo siedzieć w schronie, bo weźmie ją ktoś do pilnowania :-(. W schronie duże przepełnienie, nie ma wolontariatu i NIE MA STERYLEK. Psy siedzą w ciasnych betonowych boksach aż do adopcji lub śmierci. Adopcje schroniskowe to rosyjska ruletka. Jestem załamana.
  10. [quote name='dominikabankert']znam kogos z bialegostoku z dogo w razie co moge napisac maila z prosba o zrobienie przedadopcyjnej[/QUOTE] Dziękuję, jeszcze negocjacje trwają ;).
  11. Do naszego schronu trafił jamnik typu "skóra i kości"- podobno wygląda jak niegdyś Lilka- Sonia: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/204397-LILKA-SONIA-już-szczęśliwa-w-domu-stałym!?highlight=lilka+sonia[/URL] Jakby, któraś ciocia miała jakiś pomysł...Oczywiście postaram się o fotki, ale dopiero w piątek będę mogła coś wskórać w schronie.
  12. Ryniu123, jeśli ludziki od labradorów będą mieli miejsce w najbliższym czasie w DT, to jest labradorka u nas w schronie. Podobno bardzo w typie rasy. O zdjęcia postaram się w piątek. U nas w schronie problemem jest brak sterylek. Szkoda, żeby trafiła do rozmnażacza. Została znaleziona w ciąży.
  13. Najchętniej wkleiłabym maila od tego Pana, ale mam opory przed zamieszczaniem korespondencji prywatnej na forum publicznym.
  14. Niestety, ale nie jestem przekonana do tego domu z Białegostoku, a odległość jest tak ogromna - 550 km, 9 godzin jazdy, że raczej nie powinniśmy ryzykować.
  15. [quote name='kaja69']Super :) Przypomniało mi sie jeszcze,ze Ambra dzisiaj została zaszczepiona ,szczepienia zafundował DT :) i znowu wielkie dziekuje:) Normalnie dzisiaj same prezenty dostaje :)[/QUOTE] To Ambra jest jednak u Ciebie ?
  16. Jeszcze niewiadomo co UM postanowi :p.
  17. Kasiu, napisz mi szczegółowo co je Atos, bo mailuję z jednym Panem i zadał mi takie pytanie. W domu jest 6- cio letnie dziecko, pies i 2 żółwie. Dom jest niestety aż z Białegostoku.
  18. Wiem, że nie jest daleko z Grudziądza ;), ale pan nie dopuszczał do siebie myśli, żeby po psa gdzieś jechać i oczekiwał żeby pies nie stwarzał żadnych problemów. W sumie to był beznadziejny, ale raportuję, bo się cieszę, że ogłoszenia są widoczne i bardzo dziękuję wszystkim, którzy sobie zadają trud, by go ogłaszać. W końcu się doczekamy na TEN telefon. A jak sądzisz ile Atos może ważyć ?
  19. Ja nie zadaję żadnych wścibskich pytań. Nigdy nie zgodzę się, aby wizyta przedadopcyjna odbywała się w miejscu neutralnym, na mieście itp. Muszę zerknąć okiem choćby na to, czy dom jest ogrodzony. Oprócz tego muszę rozeznać się czy pozostali domownicy akceptują adopcję psa. Jeśli w rodzinie są małe dzieci, to po uprzednim uzgodnieniu z potencjalnym DS, biorę ze sobą mojego kundelko - jamnika i obserwuję jak dzieci odnoszą się do psa i przede wszystkim czy rodzice reagują na przejawy męczenia zwierzaka. Mój Docent zniesie wszystko, ale to nie o to chodzi przecież, prawda ? Dzieci mają prawo czegoś nie wiedzieć, reagować radośnie i żywiołowo, ale jeśli kładą się na psa, wyrywają sobie go jak zabawkę i częstują go torebką cukierków, a rodzice nie reagują, to niestety, ale psa nie dostaną. Tzn. stety dla psa. Jak u licha miałabym sprawdzić to w miejscu neutralnym w mieście ????? Owszem, jeśli jest możliwość rozmowy przy stoliku na podwórku, to nie wchodzę do środka do domu, nie przyszłam przecież ogladać wystroju mieszkania. Nie rozumiem dlaczego tak zaciekle chronisz prywatności ? Przeciez analogicznie, jeśli ktoś przyjeżdża do mnie po psa, jest zapraszany do środka, częstowany herbatą i spisujemy w moim domu umowę. Tak samo odbywa się to w hodowlach. Jesli ktoś jest na tyle ograniczony, że woli kupić psa od pseuducha w Mc Donaldzie, to już jest jego problem.
  20. Był kolejny telefon w sprawie Atosa, ale dwupokojowe mieszkanko w bloku z dwójką dzieci, nie jest dla niego raczej odpowiednie :p. Pan sam zrezygnował jak wspomniałam, że pies nie mieszka na stałe w mieszkaniu i skacze na ludzi. Z resztą był już zrezygnowany jak dowiedział się, że Atos jest w Słupsku. Tel. był z Grudziądza.
  21. Dunia została dzisiaj zaczipowana w innej lecznicy, która ma jeszcze bezpłatne czipy.
  22. Bosman nic nie nabroił. Utrzymuje czystość i to długo. Nie chciało mi się dzisiaj zwlec z łóżka i był zamknęty w warsztacie od północy do godz.10 przed południem. Teraz Bosman będzie nocował u mojego kuzyna. Nie ma mowy o żadnej adopcji, kuzyn mieszka w mieszkaniu mojej Mamy i Mama wywarła na niego nacisk :mad:. Nocowanie w warsztacie byłoby bardzo kłopotliwe, bo ludzie przychodzą do pracy już o 5.30 i nie byłabym w stanie go przeprowadzać do kojca tak wcześnie. Musiałabym prosić o to pracowników. Dobrze, że znalazło się inne rozwiązanie, zwaszcza że Bosman niezbyt chętnie wchodzi do kojca.
  23. Ja to akurat mam zupełnie odmienne zdanie od kiwiadams. Zdecydowanie chciałabym, aby psy nie były oddawane każdemu kto przyjdzie do schroniska. Wizyty przedadopcyjne powinny być zawsze. Moim zdaniem problem leży raczej w zbyt pochopnym oddawaniu psów, bo zwierząt jest za dużo a chętnych do adopcji stosunkowo niewielu. Nigdy się nie spotkałam, żeby wolontariusze na wizytach PA zadawli jakieś zbyt intymne pytania. Sama chodzę na wizyty PA i z osobami, które adoptowały psy mam bardzo życzliwe stosunki, a kilka osób udało mi się wciągnąć na dogo. Jestem przeciwna ułatwianiu ludziom adopcji, zawożenia psa pod nos za pieniądze dogomaniaków. Każdy, kto wkłada wysiłek w opiekę nad psem jako DT,poświęca swoje pieniądze i czas, ma prawo oczekiwać, że jego trud nie zostanie zniweczony i że pies nie będzie miał gorzej w DS.
  24. Allegro służy teraz tylko do sprzedaży :(. Wyczytałam to tutaj : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/220611-Nowa-Ustawa.-WALCZYMY-Z-PSEUDOHODOWCAMI-!!!/page17[/URL] cyt.: "Napisał [B]sabina02[/B] Allegro juz nie pozwala oglaszac psow do adopcji. Po kolei zamykaja mi aukcje, piszac, ze psy do adopcji trzeba wystawiac w Tablica.pl. Dzial "psy" w Allegro bedzie zarezerwowany dla psow do sprzedazy (z rodowodem). Ja przerzucilam wszystkie moje aukcje z Allegro do Tablica.pl. W Tablica.pl i tak jest wiecej wejsc, wiec nawet lepiej. "
  25. [quote name='Nat - Mare'][I]Toyota [/I]z tego co widzę allegro usunęło masę ogłoszeń bezdomniaków, tak jakby już nie akceptowała wystawiania kundelków jako ogłoszenia. Masakra. Najgorsze z rodowodem bez rodowodu. [/QUOTE] No właśnie, to jest ujemny skutek ustawy :(. Sądzę, że rzecz w tym, że aukcja bezdomniaka za 1 zł jest, jakby nie było, również ofertą sprzedaży, bo allegro nie przewduje opcji oddawania za darmo. Jeśli macie sposób, żeby jednak taka aukcja mogła wisieć, to proszę się podzielić.
×
×
  • Create New...