-
Posts
8312 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by toyota
-
Pamiętam Benia i czasem myślałam co z nim. Cieszę się, że żyje i ma wreszcie przyzwoite warunki. O Atosa prawie codziennie jest jakiś odzew. Naprawdę jednak są to zupełnie beznadziejne telefony. Np. dzwoni facet, informuje mnie, że chce labradora dla dzieci, pierwsze pytanie- "czy ten pies jest za darmo ?", mówi, że ma "wilka" i musiał wywieźć go na działkę, bo do dzieci się "nie nadał". Dzwoni kobieta, po dluższej rozmowie okazuje się jednak, że ogrodzenie to żywopłot, nie ma wcale bramy, a jej poprzedni pies-amstaff biegał z psami sąsiadów po wsi, a pani nie widzi w tym żadnego problemu, bo wieś mała i nie ma zagrożenia, że pies wpadnie pod samochód. W dodatku amstaff " zdechł na grypę jelitowo- żołądkową". Czy przypadkiem nie zeżarł jakiegoś świństwa biegając samopas ? Itp.
-
Pusia w DS :). Pusia umarła w nocy na moich rękach :(((((((((
toyota replied to toyota's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pusia ma cały czas to jajo na brzuszku. Jest tylko trochę mniej sine. Wet zaaplikował jeszcze antybiotyk. Żeby jej już nie męczyć zastrzykami przy których piszczy żałośnie (a do tabletek z kolei ja nie mam cierpliwości), zdecydowałam się na convenię, która uwalnia się przez 14 dni. Jeśli to nie pomoże, guz musi być usunięty operacyjnie, ponieważ istnieje ryzyko, że pęknie. Niestety mam problemy z autem i do Bydgoszczy się nie dotoczę. Prawdopodobnie będę musiała oddać auto na weekend do mechanika. Ale trzymaj martik ten DT dla małej. -
Patusia już znalazła swoją przystań- ma wspaniały DS :).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Jak dobrze, że jest pod dobrą opieką. Dziękuję Wam dziewczyny ! -
Pechowy kaukaz Leo - znalazł szczęście. I dom!:D
toyota replied to _gos_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='dogomaniaczkaa']1. To NIE jest hotel dogomaniacki. Zgodzili się przyjąć Leo na moją prośbę. Otaczają go opieką, karmią i interesują się jego losem, jednak nie uczestniczą w takich działaniach jak socjalizacja, szukanie DS itp. Owszem, mogę poprosić o pewne działania i pewnie zostaną one wykonane, ale nie oczekujmy od osób spoza dogo, że będą zachowywać się jak rasowi dogomaniacy. W naszym rozumieniu tak. Ale to jest hotel komercyjny. Miejsce, w którym Leo ma lepsze warunki niż w schronisku. Dlatego prosiłam Cię Biafro o zarezerwowanie miejsca dla Leo, aby w późniejszym czasie przenieść go do Ciebie. Leo otrzymuje najwięcej uwagi ze wszystkich psów obecnych w hotelu. 2. To, co napisała Anula jest prawdą. My, dogomaniacy, mamy tendencję do idealistycznego podejścia, tymczasem hotele spoza dogo (żeby była jasność - nie piszę tu konkretnie o hotelu w którym jest LEO!) mają na głowie kilka jak nie kilkanaście psów i dodatkowo inne obowiązki. Nie sposób poświęcić tyle czasu, ile trzeba dla każdego psa. Dlatego, prowadząc tymczas, nigdy nie brałam więcej niż dwa psy. Nie da się w pełni socjalizować, poznawać i korygować pewnych zachowań u psa, jeżeli ma się ich kilka. Chyba, że poświęca się czas całkowicie, tylko i wyłącznie psom.[/QUOTE] Założenie było takie, że to dogomaniaczkaa będzie jeździła do Leo, ponieważ hotel jest stosunkowo blisko. Niestety stało się to, co się stało i plan legł w gruzach (czemu się oczywiście nie dziwię). Martwi mnie to, że Leo akceptuje tylko p. Grażynę. Zdaje się, że na początku akceptował także Rafała ? Tutaj jeszcze świeży wątek mixa dalmatyńczyka Robina, który zaatakował pracownika w naszym schronisku: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/223297-Jego-dni-są-policzone-prawie-dalmat-czeka-na-eutanazję[/URL]-(. Decyzja o eutanazji była natychmiastowa, nikt nie bawi się u nas w podawanie środków uspokajających takim psom. Akurat Robin poza schronem okazał się być łagodnym psem w stosunku do ludzi, dogaduje się także z psami. -
[quote name='gocha2p'] A jeszcze jedno pytanie, na majowy weekend jadę z psem na Kaszuby do lasu, pies w zasadzie bez przerwy biega w terenie z drugim psem (beagiel): czy mam go na ten czas dodatkowo czymś zakroplić? w zeszłym roku złapał tam kleszcze mimo kropli Fypryst[/QUOTE] Tak działają tego typu prepartaty. Cyt. ze strony producenta Fiprex ( podobna zasada działania jak Fypryst): "Produkty z linii Fiprex® eliminują większość kleszczy wgryzionych w skórę Twojego czworonoga w ciągu 24-48 godzin od zaaplikowania, natomiast w stosunku do pcheł obecnych i wgryzionych w skórę – działają praktycznie natychmiastowo - zabijając je. Produkty z linii Fiprex® tworzą na skórze zwierzęcia warstwę ochronną skutecznie zabezpieczając przed ponowną inwazją kleszczy do 4 tygodni oraz przed ponowną inwazją pcheł do 8 tygodni. [B]Preparaty nie zabezpieczają przed przyczepieniem się kleszcza do skóry zwierzęcia[/B]. Po zabiciu kleszcze zazwyczaj spadają z psa, kota, natomiast te, które pozostaną mogą być usunięte przez delikatne strzepnięcie." Ze strony producenta Beaphar: [FONT=Arial][SIZE=4]"W momencie wbicia się pchły czy kleszcza w ciało naszego pupila, substancja aktywna preparatu paraliżuje układ nerwowy insekta, w wyniku czego ginie. [B]Pamiętajmy, że widok kleszcza na zabezpieczonym psie nie jest powodem do niepokoju. [/B]Kleszcz wybierając ofiarę ma kilka sekund na decyzję i nie wie wtedy czy jego ofiara jest zabezpieczona, czy też nie. Każda z zastosowanych ochron przeciwkleszczowych gwarantuje nam zabicie pasożyta w ciągu pierwszych kilkunastu godzin pasożytowania."[/SIZE][/FONT]
-
Pechowy kaukaz Leo - znalazł szczęście. I dom!:D
toyota replied to _gos_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='morisowa']Co innego przewieźć go w kagańcu na tylnym siedzeniu a co innego z miejsca wprowadzać do domu. To nie jest ani labrador ani malamut. Może okazać się przytulanką od początku, ale jest zbyt duże prawdopodobieństwo, że co najmniej na początku tak nie będzie. Jeśli kaukaz poczuje się zagrożony, będzie niepewny, wśród obcych osób, do których jeszcze nie będzie miał ani zaufania, ani szacunku może, że tak powiem, aktywnie się bronić. Co wtedy? Czy Paseczka jest na to przygotowana? Czy nie ma możliwości, żeby pies trafi najpierw do kojca? Kaukaz z założenia jest psem dość niezależnym i trzeba troszkę czasu by zaprzyjaźnił się z człowiekiem. To może być bardzo fajny pies, ale początki mogą być trudne. Nic o tym psie nie wiemy - przecież dlatego nie jest mu teraz szukany ds tylko pies ma jechać na dt. Cieszę się, że pies dostanie szansę, ale nie chciałabym, żeby pies na wstępie coś przeskrobał i dostał etykietkę agresora na przykład. No i piszesz, że są już psy w domu - on ma być razem z nimi? A cos wiadomo jaki on ma stosunek do psów?[/QUOTE] Tak naprawdę, to z osób, które pojawiły się na wątku, na kaukazach zna sie tylko Biafra, morisowa i KWL. Być może kogoś pominęłam... Te osoby niekoniecznie śledziły każdy wpis na wątku, by w porę coś odradzić ...Natomiast szkoda, że nie zrobił tego p.Rafał, z którym przyjechałaś po Leo. Ja nie mam wystarczającej wiedzy ani doświadczenia. Założyłam ten wątek, by szukać pomocy osób, które czują się na siłach pomóc takiemu psu. Gdybym to ja porwała się na transport Leo, pewnie skończyłoby się tak samo. Z kaukazem miałam do czynienia 15 lat temu i był to pies koleżanki. Teraz przypominam sobie pewne zdarzenia i widzę, że Leo zachwuje się tak jak Azja (wychowana od szczeniaka, z rodowodem). Atakowanie obcych bez ostrzeżenia, niby "bez powodu"- dla kaukaza powód jest - granica jaką sobie wyznaczy np. 1,5 m, jeśli ją przekroczysz - rzuci się bez ostrzeżenia jak lampart. Nikt nie ma do Ciebie pretensji dogomaniaczkoo, jednak Ty również nie możesz mieć pretensji do Leo, że zachowuje się jak kaukaz. Dziwi mnie tylko, że doświadczony hotel sugeruje, że pies w schronie dostawał środki uspokajające. Skoro znają rasę to czego się spodziewali ? Z mojego skromnego doświadczenia : Mój podhalan był psem bardzo stróżującym, na swoim terenie nie było możliwości, żeby wpuścił kogoś do domu. Nie zamykałam drzwi na klucz, jeśli wychodziłam gdzieś na krótko.Tym bardziej, że nie zjadłby żadnego smacznego kąska. Poza swoim terenem także patrzył krzywo na ludzi i nie życzył sobie poufałości. Wyjątkiem były wystawy psów, gdzie kompletenie nic go nie interesowało i pozował do zdjęć z ludźmi i dziećmi (których nie znosił) niczym pluszowy miś. Tak działa na psa miejsce, ogromna ilość psów i ich zapachów. Miodek był tak oszołomiony, że zachowywał się zupełnie inaczej niż zwykle. Sądzę, że w schronisku Leo reagował tak samo jak mój pies na wystawach. Zapach 400 psów, dyskomfort z tym związany powodował u niego apatię i zobojętnienie. Teraz poczuł się u siebie i ma czego pilnować, więc zachowuje się zgodnie ze swoją naturą. Dziwi mnie także, że Rafał nie odradził Ci tej wizyty u weta. Jak wsiadaliście do auta, to moje ostatnie słowa były - " tylko się nie zatrzymujcie z nim nigdzie po drodze, bo może z powrotem nie wejść Wam do klatki". Potem zostawił Ciebie samą z Leo przed gabinetem wet. Po prostu mnie dziwi, że mając do czynienia z rasą, nie pomyślał o tym, że trzeba zachować szczególną ostrożność i kaukaz może być nieprzewidywalny. -
Pusia w DS :). Pusia umarła w nocy na moich rękach :(((((((((
toyota replied to toyota's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeszcze nie dotarłam do weta. Sunia czuje się dobrze, ale brzuszek wygląda niewiele lepiej. -
Patusia już znalazła swoją przystań- ma wspaniały DS :).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Nie była ogłaszana. Schronisko nie robi ogłoszeń. Raz szukali właściciela westa przez radio, ale z nierasowym to nie przejdzie.. Może rzeczywiście komuś zginęła :roll:. Może powinnam jej zrobić ogłoszenia ? Jak uważacie :shake: ? -
Patusia już znalazła swoją przystań- ma wspaniały DS :).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Rozumiem, ale nie wszyscy o tym wiedzą. Kocie jedzenie jest droższe, więc dużo ludzi myśli, że jest to coś lepszego. Znam panią, która kupuje psu tylko kocie jedzenie marketowe i jest z tego dumna, że tak dobrze karmi swojego psa, bo żadnej Chappi czy Pedegree on nie ruszy. A wystarczyłoby, żeby kupiła karmę niemarketową dla psa, z pewnością nie zapłaciłaby drożej niż za "miękkie" kocie i pies jadłby odpowiednie jedzenie. -
Patusia już znalazła swoją przystań- ma wspaniały DS :).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Psy nie powinny dostawać kociego jedzenia, ma za dużo białka i są problemy m.in. ze skórą. Nie ma natomiast przeciwskazań, żeby koty jadły psie jedzenie. -
Pechowy kaukaz Leo - znalazł szczęście. I dom!:D
toyota replied to _gos_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='psi']Użyłam słowa [B]popracować w przenośni nie dosłownie[/B] ale ewidentnie coś z nim trzeba robić Nie znam się tak dogłębnie na Kaukazach ale jak dla mnie to nie normalne zachowanie gdy pies rzuca się [B]bez powodu[/B] na człowieka[/QUOTE] Ale on miał powód. Jechał 5 czy 6 godzin w ciasnej klatce. Potem spacerował na smyczy tak długo, dopóki mógł chodzić tam gdzie chce. Był z obcą osobą, a kaukazy z natury są nieufne wobec obcych. W końcu się zdenerwował. Niestety, ale zabrakło nam wszystkim wyobraźni. -
Pechowy kaukaz Leo - znalazł szczęście. I dom!:D
toyota replied to _gos_'s topic in Już w nowym domu
Leo zachowuje się jak 100 % kaukaz. Nie ma możliwości, żeby przyszła obca osoba i wyczesała kaukaza. Nawet mój podhalan nigdy by na takie coś nie pozwolił. Każdego obcego przywitałby zębami. -
Pechowy kaukaz Leo - znalazł szczęście. I dom!:D
toyota replied to _gos_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='dogomaniaczkaa'] [B] Rafał zasugerował, że Leo w schronisku otrzymywał środki uspokajające, ponieważ oboje widzieliśmy jak spokojnie wsiadał do samochodu, a wcześniej siedział w boskie. Po tamtym spokojnym psie nie ma śladu.[/QUOTE] To jest kompletna bzdura. Z tego co wiem kaukazy zazwyczaj wybierają sobie jedną osobę, pozostałych członków rodziny jedynie akceptują i pilnują jako członków stada. Leo jest w hoteliku chyba 2 tygodnie, może Rafał nie bywa tam codziennie i dlatego pies go nie akceptuje ? -
DUNIA już w DT. Proszę o pomoc w ogłoszeniach !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Dunia jest w Grudziądzu. Dziękuję za ogłoszenia :loveu:. -
Nie ten sam pies co w schronie. Błyskawiczna metamorfoza, przynajmniej na fotach, bo pewnie traumy z przeszłości jeszcze go męczą.
-
Nie wiem jak mam dziękować za taki DT dla Luny :loveu:! P. Ola otoczyła Lunę doskonałą opieką, także weterynaryjną, Luna jest karmiona karmą Royal Canin. Aż trudno uwierzyć, że są jeszcze tacy ludzie na świecie, którzy pomagają bezinteresownie !
-
DUNIA już w DT. Proszę o pomoc w ogłoszeniach !
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Dunia to już nie ta sama dziewczyna co kiedyś. Okropnie się rozbisurmaniła ;). Jest wesoła, niestety ustawia mi ciągle moje psy. Nie chce już siedzieć w kuchni. Zajmuje inne legowisko i go pilnuje. Żaden psiak nie może się zbliżyć ;). Fajnie by było jakby miała już swój dom. Niestety ja mam już za dużo psów :(. Wczoraj byłam z 4 psami w terenie, wyszalały się, wybiegały, były przeszczęśliwe. Niestety pozostała 4 siedziała w domu, a Bosman w kojcu :(. Nie jestem w stanie się rozdwoić czy roztroić :(. Postaram się zrobić Duni jakieś nowe zdjęcia, chociaż jest z tym problem, bo Dunia jako jedyna boi się aparatu. -
Pusia w DS :). Pusia umarła w nocy na moich rękach :(((((((((
toyota replied to toyota's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na razie nie mam jak zrobić zdjęć z domu, bo mała siedzi w łazience obok toalety, oczywiście na kocyku. W mieszkaniu mam inne zwierzęta, więc nie mam jak jej wypuścić. Na siusiu i kupkę wynoszę ją na rękach. Poza tym mała jest brudna, poplamiona na niebiesko od jakiegoś środka schroniskowego (czyba na pchły), a łapy ma rude nie wiem od czego. W tym stanie nie może być wykąpana. Także nie prezentuje się wcale :(. O zapachu nie wspomnę. Jeśli chodzi o charakter, to bardzo grzeczny psiak, utrzymuje czystość, na trawce od razu się załatwia. Jeśli długo nie wyjdzie to zrobi siusiu w domu, ale dostaje teraz sterydy, przez które dużo pije, a ja nie nadążam ze spacerami, bo mam jeszcze też inne psy. Z charakteru przypomina miłego kotka ;). Uwielbia wgramolić się na kolana i być noszona na rękach, bardzo się pilnuje na spacerach. Dużo śpi. Wydaje mi się, że to taki niekłopotliwy piesek dla samotnej pani. Dzieci też lubi, ale ze względu na jej wiek, zabawy z dziećmi raczej byłyby dla niej zbyt meczące. -
Patusia już znalazła swoją przystań- ma wspaniały DS :).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
[quote name='Akrum'] a ja mam pytanie - na jakiej zasadzie była wyciągnięta? w sensie - płaciłaś coś toyota? [/QUOTE] Siła perswazji :diabloti:. Patusia była ważona u weta i waży tylko 4 kg. -
Następne zapytanie o Atoska -mieszkanie w bloku i dzieciątko 2, 5 l. Odpisałam i zadałam kilka pytań, czy mieszkanie jest duże, jakiego dużego mieli Państwo psa itp. Bez większych nadziei, ale nikogo nie skreślam na wstępie ...
-
Pusia w DS :). Pusia umarła w nocy na moich rękach :(((((((((
toyota replied to toyota's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mala_czarna']A jak długo sunia może zostać u Ciebie? [/QUOTE] Jakby to ode mnie zależało to mogłaby siedziec do końca zycia :(, ale nie jestem w stanie pogodzić tylu psów w jednym małym mieszkanku. Już mam konflikty, które wprowadza moja tymczasowiczka Dunia. W tej chwili z tą staruszką mam 8 psów i kota. Jest jeszcze ON- ek, którym się zajmuję, ale umieściłam go w sąsiednim mieszkaniu u kuzyna (kuzyn średnio zadowolony). Staruszka siedzi więc w łazience :(. -
Patusia już znalazła swoją przystań- ma wspaniały DS :).
toyota replied to toyota's topic in Już w nowym domu
Tutaj jest wątek drugiej małej suni pogryzionej, gdzie DT wycofał się w ostatniej chwili :( :[URL]http://www.dogomania.pl/threads/223766-Mała-starsza-psinka-walczy-w-schronie-o-życie.-Pilnie-potrzebny-DT[/URL]. A to Dunia, która się zasiedziała na DT u mnie i wprowadza mi zamieszanie w stadzie: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/216341-Suczka-zostanie-bestialsko-zamordowana.-DUNIA-już-w-DT[/URL].