Jump to content
Dogomania

toyota

Members
  • Posts

    8312
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by toyota

  1. [quote name='deer_1987']O a wiesz gdzie kupic? bo na wiekszosci stron pisze ze nie ma brazowych albo sa ale z ze zlotymi... pod kolor oczu milki by pasowalo ale nie do kolek srebrnych :diabloti: [/QUOTE] Ja zamawiałam z tego sklepu: [URL]http://www.e-zoomarket.com.pl/index.php?p248,dingo-smycz-ze-skory-natluszczanej-z-elementami-zaplatanymi-brazowa[/URL] To jest chyba sklep firmowy Dingo, ale nie jestem pewna. Pokazane są z mosiężnymi okuciami, a przysłali mi brązową smycz ze srebrnymi. Zostawiłam jednak, bo stwierdziłam, że też mi się przyda, bo większość obroży ma przecież srebrne kółka. Poza tym smycz ma dodatkowo znaczek srebrny okrągły Dingo co fajnie wygląda. Te z mosiężnymi tego nie mają. Z resztą tę z mosiężnymi okuciami też mam, tylko że w tym najcieńszym rozmiarze ;).
  2. [quote name='deer_1987']Ok to teraz juz wiem :) W internecie ciezko kolor ocenic, te brazowe maja do tego zlote okucia.. :([/QUOTE] Teraz te brązowe plecione Dingo produkują też ze srebrnymi okuciami. Mam taką ;).
  3. No właśnie, strasznie mi go szkoda, bo wpatruje się we mnie jak w obraz kiedy jestem w schronisku. Pewnie tak reaguje na każdego człowieka. Nos w kraty i wodzi za mną wzrokiem nawet jak jestem bardzo daleko :(. Smutny to widok. Mały skazaniec :(.
  4. Nie ma ogłoszeń. Jeśli ktoś chciałby zrobić to bardzo proszę. Tylko nie podawajcie, ze jest w schronie, bo nie chcę przypadkowej adopcji. Kontakt: 605060617, [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Niestety nic nie wiem o piesku, oprócz tego, że jest bardzo przyjacieski. Niestety również nie będzie ogarnięty weterynaryjnie, może mieć pchły i robaki, bo schron sobie nawet z tym nie radzi.
  5. Dla mnie to szok, kolejna pazerna osoba, która brała psy tylko dla pieniędzy :(. Proponowała mi miejsce dla Duni. To chyba były początki jej działalności. Całe szczęście Dunia do niej nie pojechała.
  6. Pusia jest bezproblemowa jeśli chodzi o koty. Niestety muszę przyznać, że Pusia jest jazgotliwa. Ona ma taki zwyczaj, że jak czegoś chce, np. wyjść na spacer, czy wypije wodę z miseczki, a nawet jak chce na kolana, to wtedy szczeka bardzo piskliwym głosikiem. Pusia musiała żyć w kochajacym domu. Nie ma żadnych lęków, potrafi polecenie " siad", "daj łapkę", "poproś" :). Utrzymuje czystość w domu, bardzo pilnuje się na spacerach, uwielbia siedzieć na kolanach i być noszona na rękach. Niestety jest bardzo "rozmowna" i jak domaga się uwagi to zadziera łepek do góry, patrzy prosto w oczy i głośno szczeka ;). Jest naprawdę pocieszna, ale uszy przeszywa jej psikliwy ton. Zawiezienie Pusi do Warszawy nie stanowi problemu.
  7. No niestety mały jakiś pechowy, nawet na dogo niewidzialny :(.
  8. Zapraszamy na bazarek dla Bosmana, który niestety jest chory i nie ma pieniędzy na diagnostykę: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/225447-audiobooki-i-NIEBO-AMJ-na-pomoc-ONkowi-Bosmanowi-do-9-kwietnia-godz-20-00[/URL] Buźka w pysio dla Farci - Ninki :). Nie pisiaj na dywany !
  9. Ojej dziewczyny ! Nigdy w życiu nie widziałam tak pięknego psa! Oczywiście oprócz moich ;).
  10. W sytuacji, gdy jest taka nadpopulacja psów, lepiej żeby właścicielka nie zapewniała swemu psu suni do pokrycia. Poza tym to nie jest żadne rozwiązanie. Jednorazowe krycie niczego nie rozwiąże, wręcz nasili jego popęd płciowy. Równiez ostrożnie z tym szarpaniem. To mały pies, a Ty Gajos jesteś przyzwyczajony do dużych ;). U mnie z resztą podobnie, miałam ponad 10 lat podhalana, teraz mam małe pieski i jak szarpnęłam 10 kilogramową Pyzą to przez godzinę kaszlała i charczała. Naprawdę się przestraszyłam czy jej nie uszkodziłam krtani i od tego czasu prowadzę ją na szelkach. A jamnik jeszcze mniejszy !
  11. To wyglada tak, że ona wymiotuje, potem to ponownie zjada i już nie wymiotuje więcej. Także jedzonko trafia do brzuszka. Nie jest to śmierdzące, ma normalny zapach, bez kwasów z żołądka, coś mi się wydaje, że niedokładnie to gryzie po prostu. Zamówię następnym razem puszki dla seniorów, one pewnie mają konsystencję pasty, bo ta normalna Animonda zawiera różne mięsne kawałki i pewnie trudno jej to pogryźć. Z suchą nie wiem co zrobić, Orijen nie nadaje się do namoczenia, bo nie zawiera zbóż.
  12. [quote name='BeataJ']Moja kolezanka pojedzie dzis tam do tych pan. Dam znac. Beata[/QUOTE] Beatko, daj znać co i jak, bo bardzo jestem ciekawa.
  13. Tak sobie myślę, że oprócz biegunek to on tej karmy nie przyswaja tak jak trzeba, bo ciągle jest głodny, mimo tego, że zjada podwójną miarkę ok. 1 kg i jest chudy. Może na zdjęciach tego nie widać, ale ma widoczne żebra i kości na pupie ( miednicy ? ) i w ogóle ma jakiś taki zapadnięty brzuch. Od kuzyna wiem, że Bosman puszcza śmierdzące bąki. Wcześniej myślałam, że kuzyn przesadza, bo nie zwyczajny, ale teraz skłonna jestem w to uwierzyć.
  14. [quote name='drzalka']A ja czekam na Flexi Elegance tylko 4 tygodnie :razz: .. z Zoo-sklepu. Pisałam, dzwoniłam nic.. ost. napisałam grzecznie prośbę o zwrot pieniędzy bo czekam na kompletowanie jednej smyczy ponad miesiąc, szybki odzew że gdy tylko będą skompletowane rzeczy, przesyłka będzie wysłana.. czyli wałkują cały czas to samo, a o pieniądzach ani słowa.[/QUOTE] Ten sklep robi sobie jaja. Zamówiłam u nich legowisko, za które zapłaciłam 29.10.2011 r. Zwrot kwoty otrzymałam 2 dni temu po wielu mailach i 2 rozmowach telefonicznych. Ciężko się do nich dodzwonić, a mailowo nic się nie zdziała. Odpowiedzi jakby z automatu.
  15. [quote name='SleepingSun']no pewnie, że badania najlepsze - wywnioskowałam że nie ma na nie funduszy stąd te pomysły. Ale jak możecie sprawdzić psa to nie ma na co się zastanawiać:)[/QUOTE] No nie mam funduszy :(, ale żeby go wyadoptować to trzeba coś konkretnego wiedzieć. Dzisiaj dzwoniła w jego sprawie pani z dwójką dzieci ( 4 i 7 lat) mieszkająca w mieszkaniu i pracująca. Na ten moment to ja mogę jej zagwarantować, przepraszam za wyrażenie:(, zasrane mieszkanie. Pani jest zainteresowana adopcją, jeśli będzie wiadomo co mu dolega. Funduszy na badania nie mam, ale nie mam też funduszy, aby bez końca utrzymywać Bosmana :(. Nie spodziewałam się takich kłopotów, dlatego proszę o pomoc, bo nie jestem w stanie tego udźwignąć finansowo. Po Bosmana dzwoniło już chyba ze 20 osób, ale te osoby były zainteresowane psem niewymagającym, po prostu chciały psa na podwórko. Nie mam sumienia go wydać na podwórko, żeby zasrał się na śmierć, a zimą zesztywniał i nie mógł się poruszać (to miało miejsce u mnie, zanim wzięłam go do domu).
  16. Bardzo dziękuję za wszystkie rady, skonsultuję to z wetem. Myślę, że trzeba jednak zrobić badania skoro pies ma iść do adopcji, żeby było "czarno na białym", że pies jest chory i potrzebuje specjalnej diety i albo ktoś się decyduje i go stać, albo nie. Ja mu nie jestem w stanie gotować, mam 9 psów, kota i przede wszystkim 7- letnie dziecko i pracę.
  17. [quote name='Kava'] Niestety zauważyłam, że Pusia wymiotuje jedzenie. Zarówno suchą karmę jak i z puszki. Zauważyłam to dopiero niedawno, bo Pusia to zwymiotowane jedzenie ponownie zjada. Nie wiem co może być tego przyczyną. Może to tylko problem z niedokładnym pogryzieniem pokarmu ? Witam, obserwuje podobne zachowanie czasami u jednego z moich psiakow... byc moze jest to wynik zbyt lapczywego jedzenia i niedokladnego pogryzienia... U Pusi, ktora nie ma zebow jest to jedna z przyczyn prawdopodobnie, tak samo jak i fakt, ze teraz dostaje regularne i syte jedzenie... Uklad pokarmowy musi sie przestawic i potrzebuje na to czasu... albo moze, jedzonko jest zbyt tluste.... czym malutka karmisz? i jakie porcje, ile razy dziennie? Powiem szczerze, że u mnie jest all inclusive ;), sucha karma w miskach cały dzień i kiedy chcą to jedzą. Mała nie je łapczywie. Karmię Orijenem. Co 2, 3 dni daję też psiakom Animondę z puszki, żeby się cieszyły. Pusia wymiotuje zarówno suchą jak i mokrą karmę.
  18. [quote name='AgnieszkaO']Nasza sunia jest trzustkowcem i ostatnio nie mogłam dostać Eukanuby Intenstinal w żadnym sklepie i analizowałam sobie skład karm - kupiłam jej Brita Care Lighta, zawiera 9% tłuszczu, a więc nawet mniej o 1% niż Eukanuba. Karma przyjęła się, a nasza Sunia bardzo wrażliwa. Cena za 12 kg - 145 zł.[/QUOTE] Dziękuję Agnieszko za radę, ta cena jest do przyjęcia. Czy Wasza sunia też jest za chuda ?
  19. Na pewno chciałabym ją wysterylizować, ale nie wiem czy jednocześnie. Ten guz jest bardzo duży. Zapytam o to weta, ale wydaje mi się, że byłoby za dużo krojenia na raz.
  20. Najpierw na pewno zrobię badania krwi. Myślę, że nie ma pośpiechu z tą operacją guza. To jej nie boli, ani nie przeszkadza. Jest zalecenie usunięcia, bo może pęknąć. Pusia już na spacerach biega z moimi psami. Wszystkie ją zaakceptowały oprócz Tosi, dlatego jeszcze w domu jest izolowana. Pusia niezbyt ładnie się wobec nich zachowuje ;), ciagle wszystkich ustawia, ale na szczęście moje psy wykazują się wobec niej anielską wręcz cierpliwością. Sama nie wiem o co chodzi, bo raczej nie należą do ugodowych :crazyeye:. Czy czują, że ona jest stara ? Poza tym nie ma zębów, więc jak je atakuje to nic nie może zrobić i dlatego nie zwracają na to uwagi ?
  21. [quote name='Vilena']Ja ostatnio robiłam mojej suczy takie badania bo jest chuda jak patyk. Krew, kupa i próby trzustkowe. No i wyszło, że trzustka działa niepoprawnie i pokarm nie jest przyswajany przez organizm. Na razie dostałam receptę na taki preparat, który pomaga w trawieniu, może Grafitowi też by pomógł?[/QUOTE] A czy możesz mi powiedzieć ile kosztowało to badanie ? Mam problemy z Bosmanem i wet określił koszt badania krwi na trzustkę na 160 zł :placz:.
  22. To jest koszmar, leci z niego cały czas :(.
  23. [quote name='kkasiiiar']Zrobilam Bosmanowi album na pieskim zyciu [url]http://www.facebook.com/media/set/?set=a.271114052972613.68463.100002220610359&type=3[/url] Asiu w razie co ja moge zrobic bazarek ale po 23 kwietnia :razz:[/QUOTE] Dzięki Kasiu, zawsze można na Ciebie liczyć. Ja nie dam rady wyrzeźbić jeszcze bazarku nawet jakbym wzięła fanty, za dużo mam na głowie i opornie mi to idzie.
  24. Dopiero dzisiaj podałam Pusi tabletki na odrobaczenie, bo wcześniej miała antybiotyk i steryd, więc nie było można. Wet dał mi jakiś lepszy środek niż zwykle, który " bije" wszystko - Quanifen. Mam to podawać przez 4 dni. Dopiero po odrobaczeniu, wezmę się za ten guz. Nie chciałam się z tym spieszyć, aby Pusia trochę najpierw przybrała na wadze i odżywiła się. Niestety zauważyłam, że Pusia wymiotuje jedzenie. Zarówno suchą karmę jak i z puszki. Zauważyłam to dopiero niedawno, bo Pusia to zwymiotowane jedzenie ponownie zjada. Nie wiem co może być tego przyczyną. Może to tylko problem z niedokładnym pogryzieniem pokarmu ? Przed operacją guza, Pusia będzie musiała mieć badania krwi, może przy okazji wet zrobi badania w kierunku tych wymiotów. A może to z powodu pasożytów, zobaczymy jak będzie teraz po odrobaczeniu. Zdjęcia Pusi zrobię w weekend. Niestety mam problemy z Bosmanem :(. Liczyłam na jego szybką adopcję, bo to wyjątkowo zrównoważony i niekłopotliwy pies, do tego młody i w typie ON. Jednak sytuacja się skomplikowała, bo Bosman jest chory. Bardzo proszę o pomoc dla niego, ponieważ nie udźwignę jego diagnostyki i utrzymania: http://www.dogomania.pl/threads/219650-BOSMAN-chory-nie-ma-pieniędzy-na-badania-ani-na-karmę-(. Ponadto wzięłam się ponownie za wiejskie koty. Na razie mam jedną kotkę u weta. Zawiozę jeszcze 3 koteczki. Sterylka będzie na koszt fundacji, ale poprosiłam weta, aby je odrobaczył i odpchlił na mój koszt. Robale wyłaziły z niej w ogromnej ilości. Kotka jest w lecznicy i wetka nie ma chęci wcale jej oddać, bo powiedziała, że wygląda jak z Oświęcimia i lepiej ją oddać do adopcji niż do właściciela. Będę na ten temat rozmawiać z chłopem. Na razie zawiozłam mu trochę suchego Whiskasa i puszek dla pozostałych 3 kotek, bo jego zdaniem mają się same wyżywić myszami. A to jest na szczerej wsi, nie ma nawet śmietników, żeby sobie coś wygrzebały do jedzenia. Także najpierw chcę się zająć tym co najpilniejsze.
  25. [quote name='Migori']Wiesz co? Ja mam wrażenie że jakoś rogza poszła mooocno w dół! Także nie dziwi mnie to, że ten kolor tak spłowiał. Ciekawa jestem porównania błękitnej nitki, podobnie to wygląda ?[/QUOTE] Ja mam obrożę turkus z nitką i smycz. Różnica jest ogromna. Kolor wygląda tragicznie. Jest wyblakły i niedoprany. Mogę się podpisać pod wypowiedzią Marty. Obroża nie była jakoś ekstremalnie używana. Pies nie pływa, nie tapla się w błocie, w deszcz ograniczam spacery do minimum. Piorę tylko ręcznie w mydle.
×
×
  • Create New...