Jump to content
Dogomania

toyota

Members
  • Posts

    8312
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by toyota

  1. Damian podpadł nam pierwszy raz kiedy wyjechał w grudniu do babci do Chojnic, zostawił psa pod opieką sąsiadki i Luna trafiła do schronu. Koszty leczenia z kaszlu Luny, pokryła wówczas martik b wraz z dojazdami do tych ludzi. Uradziłyśmy z martik b, że trzeba Lunę wysterylizować, bo w tak nieodpowiedzialnym domu, nie można czekać do cieczki. Koszty zabiegu pokryła po części martik b z bazarku, resztę ja dołożyłam z własnej kieszeni. Ustaliłyśmy z Damianem i jego matką, że mają pokryć koszty antybiotykoterapii po sterylce w kwocie 20 zł. Martik b jeżdziła do Luny i robiła jej te zastrzyki oraz przyjechała na zdjęcie szwów i poprosiła o ustalone 20 zł. Najpierw było tłumaczenie, że nie mają, potem pretensje, że to nie ich wina, aż w końcu wykrzyczeli, że jak mają płacić 20 zł, to mamy zabierać Lunę do schronu, bo oni mają dosyć ! Piszę to, żeby była jasność, jaka jest przyczyna zwrotu Luny - wspomniane 20 zł. I to nie chodzi o te grosze, bo wydałyśmy już na Lunę z Martą wiele pieniędzy. Chodzi o ich postwę roszczeniową, fakt, że oni nie chcą ponosić odpowiedzialności za własnego psa, Marta musi jeździć do nich, bo im jest wszystko jedno czy pies będzie zaszczepiony czy nie, czy biega po ulicy - jakoś to będzie. Dzisiejsza moja rozmowa z Damianem i jego matką, cyt.: ( ja )-Jak mogliście dopuścic do tego, żeby Luna trafiła do schroniska ? (matka Damiana)-To nie ja, to sąsiadka. (ja )-To dlaczego gościliście się dalej u babci i czekaliście aż 2 tygodnie skoro wiedziałeś, że Luna jest w schronisku ? Każdy właściciel pojechałby natychmiast po swojego psa ! (Damian)-Mmmmmmmmm( milczenie ) (ja)-Przecież w tym schronisku usypiają psy. Luna mogła zostać uśpiona ! ( matka Damiana)-Niemożliwe, że usypiają. To dlaczego jest tam pełno psów !?( kobieta parska mi do słuchawki) (ja)- Przez takich nieodpowiedzialnych ludzi jak wy !!! Tak jak już pisałam kilka razy, koszty leczenia Luny z powodu ich nieodpowiedzialności poniosła martik b, bo oni nie mieli grosza. Nie byli w stanie nawet dojechać do lecznicy, martik b przyjeżdzała do nich. Dzisiaj już Damian nie chce oddać Luny. Opowiada bajki, że znalazł lecznicę wet., gdzie można płacić ile się chce. Tak jak napisała TEDI, Damian żyje w świecie własnych fantazji. Natomiast jego matka jest nieodpowiedzialna, nie możemy całe życie finansować im psa, opiekować się nim, gdy chcą wyjechać ( bo babcia ma alergię to co mają zrobić ?). I nie ma za to słowa dziękuję, tylko postawa roszczeniowa. Luna musi opuścić ten dom, bo istnieje ryzyko, że wpadnie pod samochód. Obawiam się także, żeby jej nie zagłodzili, bo nie dopuszczją do siebie myśli, że robią coś nie tak.
  2. [quote name='AgnieszkaO']Toyota, masz zapchaną skrzynkę. Nie mogę się z Tobą skontaktować - chodzi o Lunę.[/QUOTE] AgnieszkoO, też masz zapchaną skrzynkę. Czekam z niecierpliwością na kontakt od Ciebie ! W razie czego pisz na [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL].
  3. Tego to ja nie wiem ;).
  4. Tak, trudno obwiniać Damiana, ale to jego matka rozmawiała najpierw ze mną w sprawie adopcji. To do tej kobiety mam żal i pretensje. Były wielkie słowa, że cyt.'"Damian zasługuje na psa". Jeszcze dzisiaj Damian opowiadał mi przez telefon, a w tle było słychać głos jego matki, że Luna ma kupowaną suchą karmę, przez brata Damiana (jeden worek dla labradora, jeden dla Luny), więc nie jest głodna i że wet powiedział, że ma ona taką budowę. Dziwne, bo martik b widziała w miskach chleb i ziemniaki, a bywała tam często. To aż niewiarygodne jak ta rodzina potrafi kłamać ! Luna na pewno tam nie zostanie. W schronisku nie będzie jej lepiej, ponieważ była już w schronisku 3 tygodnie, dlatego że Damian wraz z matką pojechali do babci do Chojnic i zostawili Lunę w Bydgoszczy pod opieką sąsiadki. Nie wiadomo co dokładnie się stało, albo Luna uciekła i biegała po ulicy zagrażając ruchowi ulicznemu i została odłowiona przez schronisko, albo sama sąsiadka zadzwoniła do SM natychmiast po wyjeździe Damiana i jego matki i oddała tam Lunę. Damian odebrał Lunę 3 stycznia jak wrócił od babci. Płakał jak ją odbierał tak Luna marnie wyglądała. Była chora na kaszel kennelowy. Martik b przyjeżdzała na swój koszt i wyleczyła Lunę.
  5. Rrozmawiałyśmy z prosiaczkowo- Farcia na lekach przeciwbólowych czuje się dużo lepiej. Polubiła też jeżdżenie autobusem, bo niestety wizyty u weta okazały się być dużo bardziej częste niż przypuszczałam.
  6. Ja też tylko o Nim myślę i jego podróży do lepszego życia :)!
  7. [quote name='jofracy']Czy mozna prosic o zmierzenie jamniczka od obróżki do nasady ogona?[/QUOTE] Może być to trudne, ponieważ on się bardzo boi i nie da się go wyprostować, leży zwinięty w kłębek. W tym pomieszczeniu w drugim kącie jest też sunia, która była spokojna dopóty, dopóki nie zabrali jej szczeniaków do uśpienia. Teraz ma tylko jednego i atakuje każdego. Ciocie, to jest schronisko - tam dzieją się dramaty :(. N/t transportu nic jeszcze nie wiem, jutro będę w schronie po kaukaza, to się zapytam. Pieniądze raczej będę miała na wyłożenie, więc tym się nie trzeba przejmować.
  8. Nie oddam Luny do schroniska, ponieważ zbyt dobrze znam realia tych miejsc. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=c4IpetoV5NY&feature=player_embedded[/URL]
  9. Luna ma 50 cm w kłębie i waży 9 kg- była ważona do sterylki. Niedługo zasuszą ją na wiór.
  10. Nie mam pojęcia kto z nią wychodzi. Damian mi mówił dzisiaj, że Luna jeszcze wali w domu.
  11. Damian ma 28 lat, ma porażenie mózgowe i jeździ na wózku inwalidzkim. Jego matka straciła pracę sprzątaczki i żyją z renty Damiana ok. 600 zł. Mieszkanie jest wynajmowane za 1000 zł. Pytanie z czego więc żyją ? I co ja mogę od nich wyegzekwować ?
  12. [quote name='monika&karol']Tytuł wątku przyciągnął mnie tutaj. Sunia jest śliczna, powinna szybko znaleźć dom! Nie może trafić do tego schronu :( A jak z umową adopcyjną?? Jak ona jest skonstruowana?? Jest jakiś punkt mówiący o rezygnacji z adopcji? Aktualny opiekun ponosi np koszta związane z transportem czy opłatą za hotelik?? Przecież nie może ten człowiek od tak oddać psa..[/QUOTE] Jest porządna umowa. Ludzie ci żyją na granicy ubóstwa i mają wszędzie pełno długów. Wyegzekwowanie od nich 20 zł nie było możliwe !
  13. [quote name='prinz']Prosze o szybki kontakt z numerem 690950375 , jest wolne miejsce na DT dla Luny .Czekamy[/QUOTE] Rozmawiałam już z Panem Krzysztofem, ale nie jest to DT lecz przytulisko, więc nie chcę oddawać tam Luny.
  14. Ja miesiąc temu oddałam podobną suczkę do schronu w typie młodego ON- ka , po 1, 5 tyg. już nie żyła. Dlatego nie podejmę takiej decyzji. Martik b miała zapisanego na siebie pieska w schronie w Bydgoszczy i został on uśpiony. Ktoś się pomylił ... Suczka oddana przeze mnie za TM: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg163/scaled.php?server=163&filename=dsc1060q.jpg&res=medium[/IMG] Suczka na zdjęciu z lewej, wiek ok. 7 miesięcy, młoda, adopcyjna, wesoła. Ten czarny -podpalany piesek też za TM. Psy zrobiły z niego szmatę. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg715/scaled.php?server=715&filename=dsc10571024x659.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg853/scaled.php?server=853&filename=dsc10501024x678.jpg&res=medium[/IMG]
  15. Aniu, znów są problemy z Damianem. Kazał przyjechać po Lunę i oddać ją do schroniska.[B] Schronisko w Bydgoszczy słynie z niezwykle chetnie wykonywanej eutanazji :(. [/B]Damian ma depresję, rozmowa z nim jest niemożliwa. Czy nie dałabyś rady wziąć Lunę na DT, nawet na podwórko ? Karmę co miesiąc ma zapewnioną. Luna waży tylko 9 kg (była ważona do sterylki), jest zagłodzona, karmią ją ziemniakami. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/223465-Moja-porażka-adopcyjna-LUNA[/URL]-(
  16. Ta druga sunia- Balbina, też cudna, mam tej samej rasy Pyzę ;).
  17. Damian ma depresję, jutro spróbuję z nim porozmawiać, ale jeśli Luna biega samopas po Nakielskiej, to ja nie wiem już co jest mniejszym złem - jego opieka czy schron z potencjalną eutanazją :(.
  18. Odebrać może ją martik b. Była już właściwie gotowa to zrobić, ale jedynie mogłaby ją odwieźć do schroniska, a w Bydgoszczy naprawdę jest eutanazja :(.
  19. Damian chce oddać Lunę do schroniska. Nie ma 20 zł by zapłacić za antybiotyk po sterylce. Karmią Lunę ziemniakami. [B]Lunka potrzebuje [/B][B] pilnie naszej pomocy !!![/B] [B]W schronisku w Bydgoszczy eutanazja wykonywana jest niezwykle chętnie !!![/B] Założyłam Lunie nowy wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/223465-Moja-porażka-adopcyjna-LUNA-(?p=18684067#post18684067[/URL] Potrzebujemy ogłoszeń.
  20. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg215/scaled.php?server=215&filename=sv208952.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg809/scaled.php?server=809&filename=sv208936.jpg&res=medium[/IMG]
  21. Takim byłam słoneczkiem.... [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/976/99320432.jpg[/IMG] Z lewej Lunka w DT u mojej znajomej :(: [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/8640/piesie5.jpg[/IMG] Luna w drodze do Bydgoszczy. Razem z moją córka odwozimy Lunę wraz z Damianem :(: [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/2963/dscn3598.jpg[/IMG] Już w DS, jeszcze chyba kochana :(: [INDENT][IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg860/scaled.php?server=860&filename=sv208943.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg52/scaled.php?server=52&filename=sv208945.jpg&res=medium[/IMG] [/INDENT]
  22. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg542/scaled.php?server=542&filename=sv209463.jpg&res=medium[/IMG] [B]Wszystkie te zdjęcia zostały zrobione ok. 3 miesiące temu, jak martik b była zaszczepić Lunę. Teraz Luna jest jeszcze chudsza :( i nieco wyższa.[/B] Rodzina żyje na granicy ubóstwa. Luna jest karmiona samymi ziemniakami. Kot widoczny na zdjęciach został przejechany przez samochód. Teraz idioci mają już kolejnego kota. W domu nie ma nawet kuwety, a mieszkają przy bardzo ruchliwej ulicy w Bydgoszczy.
  23. [B][SIZE=6]Luna ma 11 miesięcy, doskonale dogaduje się z kotami, jest wysterylizowana i zaszczepiona.[/SIZE][/B] [B][SIZE=6][/SIZE][/B] [B][SIZE=6][/SIZE][/B] [B][SIZE=6]Szuka pilnie DS lub DT.[/SIZE][/B] [B][SIZE=6][/SIZE][/B] [B][SIZE=6][/SIZE][/B] [B][SIZE=6]Schronisko w Bydgoszczy słynie z niezwykle chętnie wykonywanej eutanazji !!!! [/SIZE][/B] Zdjęcia Luny do ogłoszeń: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg210/scaled.php?server=210&filename=sv209466.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg703/scaled.php?server=703&filename=sv209477.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg842/scaled.php?server=842&filename=sv209461.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg805/scaled.php?server=805&filename=sv209478.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/7416/sv209473.jpg[/IMG]
  24. Historia Luny zaczęła się na wątku jej matki Soni oraz jej rodzeństwa:[URL]http://www.dogomania.pl/threads/206210-SONIA-co-dalej-Jej-dziecko-LUNA-w-schronie-ma-kennelówkę-[/URL]!!!! [B][SIZE=5]Najnowsze ustalenia to HORROR !!![/SIZE][/B] Luna została przeze mnie wyadoptowana do Bydgoszczy do [B]rodziny psychopatów !!![/B] [B]Luna jest zamknięta sama w małym przedsionku od 3 dni, a jej właściciele wyjechali do rodziny !!![/B] [B]Luna ma na głowie kołnierz po sterylce, możliwe, że nie ma już wody i jedzenia. Przebywa we własnych odchodach !!![/B] Nie udało się jej dzisiaj zabrać, bo nawet policja nie może wejść do zamkniętego mieszkania bez nakazu. Jutro wracają właściciele i mają ją nam oddać. Również zostanie odebrany kot - pojedzie niestety do schroniska :(. [B]Dzisiaj psychiczny właściciel przyznał, że zamykanie Luny w przedsionku i wyjazdy na kilka dni to częsta praktyka !!![/B] Luna przebywa nadal w nieodpowiedzilnym DS. Ludzie nie mają pieniędzy, by zapewnić jej podstawowe potrzeby takie jak wyżywienie - [B]Luna waży 9 kg !!![/B] Powinna co najmniej 15. [B]Luna został wysterylizowana dzięki martik b, [/B]która załatwiła sterylkę za 150 zł, której to koszty pokryłyśmy wspólnie z Martą. Marta umówiła się z ludźmi, aby pokryli chociaż antybiotykoterapię 20 zł po sterylce. Nie mieli tych pieniędzy i na kategoryczne żądanie zapłaty kazali Marcie zabierać Lunę :angryy:. Nie mamy gdzie jej zabrać, pozostaje schron w Bydgoszczy, gdzie eutanazja jest niezwykle chętnie wykonywana ! Jednak w DS też grozi Lunie niebezpieczeństwo, gdyż ludzie mieszkają przy bardzo ruchliwej ulicy, a Luna biega samopas :-(. Wcześniej za szczepienie Luny również w części zapłaciła martik b. Kopiuję posty dot. Luny z wątku Soni: Mój post: [INDENT]"Luna podobno rozrabia w domu i nawet zdarza jej się nie utrzymać czystości. Moim zdaniem nie wychodzą z nią na dwór wystarczająco często. Czuję się oszukana, bo Damian udaje bardzo wrażliwego i odpowiedzialnego człowieka. Pierwszy raz zaczęłam podejrzewać, że coś jest z nim nie tak, jak okazało się, że nie ma za co zaszczepić Luny. Przed adopcją opowiadał zarówno Kaji69 jak i mnie, że ma znajomego weta, który wszystko będzie robił mu po kosztach, a nawet pomoże wyszkolić mu psa. Wydawało mi się to dziwne, zwłaszcza to szkolenie, bo weci raczej nie cierpią na nadmiar wolnego czasu. Dałam się jednak nabrać, bo był bardzo przekonujący. Okazało się to kompletną bzdurą. Ceny w tej najbliższej "zaprzyjaźnionej" lecznicy były kosmiczne i wet nie miał ochoty na dawanie żadnych zniżek. Oczywiście nie mam pretensji do weta. Damian wcześniej kłamał, żeby dostać psa. Ponieważ Luna miała tylko pierwsze szczepienie (poszła do adopcji jako pierwsza w wieku 6 tygodni) udało mi się wynaleźć w Bydgoszczy martik b, która pojechała do Damiana i zrobiła szczepienia Lunie oraz przy okazji zdjęcia. Martik b pracuje w lecznicy wet, ale w innej części Bydgoszczy. Damian wysupłał na ten cel 30 zł, a martik b dołożyła jeszcze ze swoich i nie chciała zwrotu ode mnie. Bardzo Ci Martuś dziękuję ! Zdałam sobie sprawę, że będą musiała na własny koszt wysterylizować Lunę. Damian miał zgłosić się do martik b w celu zaszczepienia Luny na wściekliznę. Miesiąc temu dzwoniłam do niego, aby mu przypomnieć i dowiedziałam się od Damiana, że jakiemuś chłopu na działkach oszczeniła się labradorka i ma 8 szczeniaków i Damian chce wziąć jednego [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/206210-SONIA-co-dalej-Jej-dziecko-LUNA-w-schronie-ma-kennelówkę-!!!!/images/smilies/new_Eyecrazy.gif[/IMG]. Powiedziałam mu , że w jego sytuacji nie stać go na drugiego wielkiego psa, bo nie ma ani środków finansowych ani warunków mieszkaniowych. Poleciłam, by zajął się lepiej Luną. Zapewne te labradorki są tak samo rasowe jak nasze są ON-ki [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/206210-SONIA-co-dalej-Jej-dziecko-LUNA-w-schronie-ma-kennelówkę-!!!!/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]. W każdym razie mam też podejrzenia, że sobie uroił tego labradora, który wiadomo, że jest "wyszkolony od urodzenia". Post martik b: " [INDENT]Niestety sytuacja wygląda bardzo nieciekawie, Luna w tym domu zostać nie może, jesteśmy oburzone podejściem tych ludzi do tej sytuacji. Poniosło mnie wczoraj bardzo i na wejście krzyk, Damian nie wytrzymał trzasnął drzwiami i poszedł do innego pokoju więc mu powiedziałam, że się zachowuje jak dziecko, dyskutowałam więc dalej o zaistniałej sytuacji z matką, damian w tym czasie wrócił i się rozryczał ;/ oświadczył dodatkowo, że psa nam nie odda więc mu odpowiedziałam, że ja się go nie pytam czy on nam ją odda ale to mu oznajmiam, bo jest skrajnie nieodpowiedzialny, pies był w schronie od 22.12 a odebrany został dopiero po N.R twierdzi, że nic nie wiedział, że sąsiadka pod którą był opieką nie dała im znać to powiedziałam, że jest chyba niepoważny, że pod taką "opieką" psa w takim razie zostawia na tyle czasu..wytłumaczyłam mu, że nowy dom to najlepsze dla psa rozwiązanie i nie ma mysleć jak egoista co jest dla niego dobre i czego on chce ale co będzie najlepsze dla Luny. Dziś biedna jest chora na kaszel kennelowy ale następnym razem jak ucieknie to może się skończyć większą tragedią i może wpaść pod samochód, co wtedy zrobią jak trzeba psa będzie składać za 300 zł [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/206210-SONIA-co-dalej-Jej-dziecko-LUNA-w-schronie-ma-kennelówkę-!!!!/images/smilies/shake.gif[/IMG], całe szczęście pracuje w lecznicy weterynaryjnej i im teraz chciałam załatwić leczenie za 10-20 zł plus antybiotyk do wykupienia w aptece też 20 zł to rodzina nawet nie mogła pokryć tak małej kwoty [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/206210-SONIA-co-dalej-Jej-dziecko-LUNA-w-schronie-ma-kennelówkę-!!!!/images/smilies/shake.gif[/IMG] gdzie za leczenie kaszlu kennelowego by normalnie w lecznicy zapłacili ze 100-150 zł. Ja już wzięłam te koszta na siebie. Plusem całej sytuacji jest stan Lunki, rzeczywiście sporo kaszle i kicha, gardło czerwone ale nie ma temp i jest dość żywotna, podałam wczoraj leki przeciwzapalne, witaminy i antybiotyk w inj i dałem też już ten antybiotyk w tabletkach bo obawiam się czy by poszli do apteki jej to wykupić a jednorazowe podanie antybiotyku psa by nie wyleczyło. Antybiotyk kazałam podawać przez 10 dni, myślę, że będzie się poprawiać z dnia na dzień, mają mnie informować codziennie o stanie jej zdrowia.. " [/INDENT][/INDENT][IMG]http://img3.imageshack.us/img3/3241/sv200126.jpg[/IMG] [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/3155/sv200138.jpg[/IMG] [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/8458/sv200149.jpg[/IMG] [IMG]http://img803.imageshack.us/img803/8171/sv200144.jpg[/IMG] [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/2374/sv200147.jpg[/IMG]
  25. Jeśli będzie już wiadomo jaki będzie koszt paliwa, to wtedy podejmiemy decyzję czy się decydujemy czy szukamy czegoś tańszego. Liczę na to, że ten szwagier jeździ "czymś" mniej paliwożernym ;). Myślę, że Dziadzio powinien mieć już swoją księgową...
×
×
  • Create New...