Jump to content
Dogomania

Aska7

Members
  • Posts

    19181
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Aska7

  1. Wrzuciłam na swoje allegro klatki kennelowe i kojec z paneli - tanio na dzień dzisiejszy. Jeśli uda się wylicytować w takich pieniądzach - to by było super. Aniu, nie protestuj. Wy to jesteście jak ja po rozwodzie - mieszkanie na kredyt, pralka na kredyt, lodówka na kredyt, kuchenka ..... Jak coś wypatrzę gdzieś tanio, to dam znać :)
  2. [quote name='Niewiasta_21']Klatka o rozmiarze 6 jest bardzo duzoa,nie przyda sie na nic,nawet na transport. Nam przydałaby sie taka o rozmiarze 4 ale Justce taka klatka nie pomoze w niczym.quote] Aniu, docelowo to i tak potrzebowałybyście ze dwie klatki. Napisz jakie ? I czy wogóle, bo może zbierać na boks albo ... coś ??
  3. Leży i chrapie. Puściła mega - bąka. Mówię ... Wołga, podniosła oko, Wołga mówię, wiesz, że mozna kochać psa. Patrzy, uśmiecha się, wie ... :) Dalej chrapie i puszcza bąki :roll:
  4. [quote name='asiamm']jakby znaleźli się chętni na comiesięczne wpłaty na hotel to możnaby ją odchudzić,(Ziutka, a może Ania od Zoi....?) Bardzo dużo jest tych jeśli..., ale..., może.... Chcieć to móc :) To zacznijmy od najprostszej rzeczy - hotel. Czy jest jakiś i za ile. Wtedy można znaleźć tzw. "chętnych na comiesięczne wpłaty" ;). Ja się deklaruję pierwsza - conajmniej 100, 00 zł. miesięcznie + 15,00 kg Eukanuby Light (co miesiąc) + pierwsza konsultacja u lekarza - chirurga ortopedy. Proszę pomóżcie !!!
  5. Czyli niewiele można zrobić :shake: ? A czy jakaś fundacja nie mogłaby "wyadoptować" jej na stałe ? Cegiełki, bazarki, to da się zrobić.Forsa to nie problem. Potrzebny jest tylko ktoś kto dopilnuje ją na co dzień - karma, spacery, ODCHUDZENIE. Bez tego żaden lekarz nie podejmie się operacji. Tak naprawdę to potrzeba tylko hoteliku, który zadba o spacery i podanie 30 dkg karmy ligtht dziennie :placz::placz::placz:. To tak niewiele, a dla Niej to Życie :placz::placz::placz:
  6. No właśnie. Byc może. A co możemy zrobić już, teraz ? Czy na dzis nic nie mozemy ?
  7. Czy teoretycznie byłaby możliwość umieszczenia Ledy w DT (nawet płatnym) dołożyłabym się i Eukanubę Light też. Znam znakomitego chirurga ortopedę. Sfinansowanie jej pobytu w takim domu i operacji jest chyba do zrobienia, tylko trzeba znaleźć kogoś, kto ją odchudzi i zajmie się nią po operacji łapy (o ile da się ją zrobić). Co o tym myślicie ? Głupi pomysł :oops: czy do zrobienia :roll: ?
  8. Jeśli chodzi o klatkę to na allegro jest taniej. Jedna oferta od osoby prywatnej z licytacją - cena 199,00 zł., druga od firmy - cena 249,00 - kup teraz. Koszty przesyłki w obu przypadkach to ok. 30,00 zł. Klatka walizkowa otwierana z przodu i z boku, ocynkowana wym. 120x74x83 cm. z wysuwanym spodem ułatwiającym czyszczenie. Chyba ok. ? Z bazarków na dzień dzisiejszy jest 147,00 zł. Za chwilę zrobię następne. Forsa to nie problem, uzbiera się, trudniej o dom.
  9. Kiedy będzie można liczyć na zdjęcia suni ?
  10. Przypominam o ciuchowym bazarku na sunię [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=115281[/url]
  11. Czy są jakieś nowe zdjęcia Belli ?
  12. Ja również zapraszam na bazarek [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=115281[/url]
  13. Ja też zapraszam na bazarek dla suni :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10439028#post10439028[/URL]
  14. Dzisiaj minął miesiąc odkąd odeszła. Codziennie rano chodzę do Niej, zostawiam świeże kwiatki i mówię to, co zwykle "Dzień dobry Kochanie". Ona uśmiechała się wtedy i tuliła uroczo uszy. Nie mogę sobie dać z tym rady. Była mi szczególnie bliska, była dla mnie Kimś wyjątkowym :placz:
  15. .......................
  16. Marsie, hmm, po mojej "małej wojnie", po zapoznaniu się z przepisami i różnymi przypadkami, mogę tylko polecić posiadaczom ziemniaków ogrodzenie w ramach planu zagospodarowania lub działalności gospodarczej i ubezpieczenie. O egzekwowaniu nie piszę, bo to osobny temat. Czytałeś książkę ???
  17. Wracając do "animal planet". Jakieś pół hektara lasu zastałam pewnego poranka przeorane. Dziki !!! Po przeczytaniu o korzyściach (o stratach nigdzie nie było) doszłam do wniosku, że tak naprawdę w moim notarialnie nabytym lesie jestem gościem - nie gospodarzem. Nie przeszkadza mi to :roll:. Dziki są fajne panowie myśliwi - żywe są fajne. Polecam ostatnio wydaną książkę "Farba znaczy krew" - napisana przez myśliwego. Dla myślących. Dla LUDZI.
  18. Nie wiem gdzie o tym napisać, więc piszę na wątku łódzkim. Pod poniższym linkiem krótka historia tego co mi się przydarzyło wczoraj i dziś. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112687[/URL] Pomijam moralne kwestie, bo nie wyobrażam sobie pozostawienia psa bez pomocy, ale tak naprawdę to niesienie tej pomocy nie jest takie jednoznaczne. Tak czy inaczej pies trafił do Szulca w Zgierzu (mam z Nim dobre relacje), ale najpierw trafił do najbliższej lecznicy (20,00 zł.zastrzyki) + Szulc (bardzo delikatnie-usg, rtg, badania krwi, operacja - 150,00 zł.). Szulc mówił, że psa powinno się odwieźć do lekarza miejskiego i do schroniska (litości). Trudno mi o tym pisać, ale po decyzji o uśpieniu, padło słowo "utylizacja". Pierszy pies zgarnięty przeze mnie z pobocza znalazł właściciela, więc nie wiedziałam, że to problem, bo "to" kosztuje 7,00 zł. za kg psa. Obecny piesek miał ok. 30 kg. O tyle dobrze, że miałam go gdzie u siebie pochować, ale proszę poradźcie mi co w takiej sytuacji mam robić. Co Wy robicie ?
  19. Z całym szacunkiem, ale uprawiacie teoretyzowanie na miarę mieszczuchów. Ja do czasu zamieszkania w lesie też myślałam w ten sposób, ale brutalne (a może nie tyle brutalne co naturalne) "animal planet" naokoło zmieniło moje podejście do natury diametralnie. Pomijając to co robię ze swoimi psami ;), to uważam, że psów w lesie spuszczać ze smyczy nie powinno się absolutnie (mandat kosmiczny, ale nie strzelanie). A psy wiejskie - do wyłapania (o ile to możliwe) lub do wystrzelania (niestety kocham psy, ale myślę realnie). Psa miejskiego od wiejskiego łatwo odróżnić panowie myśliwi. Miejskiego łatwiej trafić, bo jest bardziej wypasiony i ma obrożę - niekiedy odblaskową (w przeciwieństwie do wiejskiego). A myśliwy w moim lesie musi mieć legitymację, książkę polowań i całą resztę o której panowie myśliwi wiecie (i ja już też).
  20. Nie mogę się pozbierać. Strasznie za Nią tęsknię.
  21. :placz: Szarlotka ma anemię i niewydolność nerek. W sobotę była jeszcze zdrowa (choć po operacji), a w niedzielę jakby się rozsypała. Lekarz też jest kompletnie zaskoczony. Takie objawy są tylko przy zatruciu pokarmowym, a Szarlotka jadła to co wszystkie suki. Zatrucie jakimiś chemikaliami i innymi preparatami wykluczam na 100%, mało prawdopodobne jest wrzucenie mi za siatkę jakiejś trucizny (musiałaby złapać prosto do mordy, bo są jeszcze trzy chętne), odkleszczowo też nie, bo objawy na to nie wskazują. Dzisiaj dostała całą masę zastrzyków i kroplówki. Nie wiem już co robić :placz:. Jest źle :placz:
  22. Właśnie wróciłyśmy od lekarza. Szarlotka rano zrobiła się osowiała i ledwo wyszła z domu. W ciągu dnia nie chciała jeść ani pić. Po południu zaczęła się przewracać i lecieć przez ręce, więc pognałam z nią na sygnale do lecznicy. Jest bardzo osłabiona, dziąsła ma białe, ciężko oddycha i właściwie przestała chodzić. Jest fatalnie, wykluczyliśmy wszelkie zatrucia, babeszję itp. Najbardziej prawdopodobny jest wstrząs pooperacyjny, na razie oprócz środków przeciwbólowych i witamin niewiele więcej można jej podać. Czekamy do jutra. Jest bardzo biedna :placz:
×
×
  • Create New...