Jump to content
Dogomania

zerduszko

Members
  • Posts

    21476
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zerduszko

  1. Jest 5 szczeniaków do oddania, 2 pieski (czarne z białymi znaczeniami) i 3 suczki (czarna i b. ciemno brązowe). Mają 7 tygodni, są strasznie rozbrykane - zrobienie im zdjęcia graniczy z cudem. Będą nieduże - ok. 10-15 kg. Ich babką jest labradorka. W sumie szczeniaków było 8, 1 umarło, dwa zostały wydane. Trzeba je zabrać. Może być różnie. Kontakt: mail:[EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Z całej ósemki została tylko jedna suczka. Najmniejsza, najbardziej wrażliwa i do tego chorowita. Oto ona w DT. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/388/7a88fc5fd41b265d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/287/1e7a2b4b4a1a4dfa.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/24/d53b4d9882040753.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images42.fotosik.pl/24/79b41a5ef054a5c3.jpg[/IMG][/URL]
  2. [quote name='Agnisia =)']W przypadku psów konfliktowych taka sytuacjia będzie jedyną obowiązującą i dopuszczalną w domkach/pokojach. [/quote] Mnie przeraża wizja spania z psem przywiązanym do mnie :eviltong: Tu chodzi także o coś innego, ona w takim stresie, tyle psów, ludzi, będzie może potrzebowała miejsca, w którym będzie mogła się wyciszyć. I do tego potrzebny mi osobny pokój, już sobie wyobrażam, jak chodzi nabuzowana czując całą noc obce psy w jej pokoiku :evil_lol: Zresztą - ja mogę dojeżdżać, także nie musicie mnie brać pod uwagę.
  3. [quote name='14ruda']Był zgłaszany do spółdzielni,bo sąsiadki dziecko małe biedne spać nie może.I nic.[/quote] Z takimi sprawami, to na policję, a jak do spółdzielni to z dużą kawą i ciastem :evil_lol:
  4. [quote name='Agnisia =)']Zerduszko, musisz mieszkać sama? [/quote] Ja tam mogę nawet w 10 osób, ale moja suka nie ;) O tyle o ile na otwartej przestrzeni jest ok, to w pomieszczeniach nie dogada się z nikim (oczywiście pomijam sytuację psy na smyczach z dala od siebie). Tak bywało do tej pory, a wolałabym nie ryzykować powrotu nocą do domu ;) Mi to obojętne czy pensjonat czy domki, zależy mi, żebym miała ten pokój, gdzie ją mogę odizolować. W grę wchodzi też 2-os. - jeśli pokoje będę w miarę tanie. Ale 200 zł to za dużo dla mnie. A z tego co czytałam, to tam chcę tylko 18 zł/dobę - jak przyjedzie więcej osób o tej porze roku, to pewnie nawet z psami nie będzie to wygórowana cena. Nie jest tak tam źle ;)
  5. [quote name='Agnisia =)'][URL="http://infobeskidy.pl/index.php?h_type=&h_region=&h_klucz=%BFywiec&a_hotel=1&s=4&wynikiPage=1&OBID=2053#OBID"]http://infobeskidy.pl/index.php?h_type=&h_region=&h_klucz=%BFywiec&a_hotel=1&s=4&wynikiPage=1&OBID=2053#OBID[/URL][/quote] Mi osobiście ten najbardziej odpowiada, bo są pokoje 1-o osobowe. 200 zł na pewno nie wyłożę ;)
  6. [quote name='Russellka'] Irytuje mnie taki całkowity brak socjalizacji psów przez właścicieli :shake:[/quote] Tak :p To zapewne to :lol:
  7. Jaka ona zabidzona była :-o Skaczecie w Gliwicach?? Jak tam jest??
  8. [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Jadziu, tylko to są pensjonaty - tam gorzej z psami, w domkach byłoby o wiele lepiej.[/quote] Zdecydowanie, przynajmniej mojemu psu ;) Ważne też, żeby pokoje nie były wyłącznie wieloosobowe, bo jak mi przyjdzie zapłacić za cały pokój, to umrę w butach ;)
  9. [quote name='Agnisia =)']Dziewczyny, nie dramatyzujcie, proszę ;). Szkolenie na którym psy moga podbiegać do siebie podczas ćwiczeń, nie powinno nazywać się szkoleniem. :roll:[/quote] Właśnie takich inf. mi potrzeba ;) Ja Was nie znam, nie napisałyście nic konkretnego, więc wolę zapytać. Myślę, że o taką formę mi chodziło, więc jeśli moja diablica Was nie przeraża, to my chętnie się pojawimy (w zależności od terminu oczywiście).
  10. [quote name='Klaudysiaczek']Wracając do tematu podnoszenia psa, napiszę, że to wcale nie jest dobry pomysł: pies utwierdza się w przekonaniu, że na dole nie jest bezpiecznie, a jakie mogą być tego skutki to już nie piszę..[/quote] Ale jeśli spotykasz kogoś, kto nawet nie raczy psa przywołać do nogi i idzie całym chodnikiem albo biegnie na Ciebie zjeżony pies, to raczej masz średni wybór. Ale to też trzeba umieć i nie robić przy tym histerii.
  11. [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Z tego, co wiem to o psie "z problemami" wspomniała tylko zerduszko. No, może jeszcze ja. Myślę, że osoba, która nie potrafi poradzić sobie z psem, jest świadoma, że grupa "niefachowców", a jedynie fascynatów, może przypłacić pogłębieniem problemów z własnym psem. Myślę, że my, którzy zdecydowaliśmy się na takie szkolenie, będziemy traktować to bardziej w formie dobrej zabawy i możliwości nauczenia się czegoś ciekawego - a nie mozolnej pracy nad ciężkimi przypadkami. Tak dla porównania to jasne, że ktoś poważnie chory nie oddałby się w ręce studentów pierwszego roku medycyny. Natomiast ktoś, kto jest otyły i szuka kogoś, kto poleciłby mu dobrą dietę... czemu nie ;)[/quote] Ja od razu piszę, że nie oczekuję porad na temat problemów mojego psa ;) Sama możliwość poćwiczenia w obecności innych psów i ludzi mi wystarczy, ale wszelkie sugestie mile widziane oczywiście ;) Ale pytam o formę - jeśli psy będą mogły podbiegać do siebie podczas zajęć, to ja na coś takiego na pewno się nie piszę. Fajnie by były właśnie zajęcia z tropienia, z frisbee[B][/B] :cool3:
  12. [quote name='Agnisia =)']Co jeszcze mamy zdradzić? :p[/quote] Ja bym się przede wszystkim chciała dowiedzieć, co przez to samokształcenie rozumiecie?? I ogólnie o formie kształcenia. A: jeśli nie mogłabym całego weekendu poświecić, to np. jeden dzień, ale cały, wchodziłby w grę?? Rozumiem, że psy charakterne też mile widziane :eviltong:
  13. Czemu nie chcecie zdradzić kilku szczegółów :razz: Żaby się pisać, to trzeba wiedzieć na co :eviltong:
  14. Ps. A czy do Ciebie też?? Pogryzł Cię (nie ugryzł)?
  15. Może i ustawa nie (choć nie jestem pewna, czy fekalia można wyrzucać do zwykłych śmietników, mi się wydaje, że nie), ale mandacik można dostać. Tak bynajmniej twierdzi nasz dzielnicowy. Choć z drugiej strony, jak pies zrobi kupę w miejscu publicznym, to lepiej chyba, żeby śmierdziała w koszu niż na trawniku. W tą w koszu nikt nie wdepnie ;)
  16. Ja nie twierdzę, że się nie da. Dlatego nie napisałam - usypiać wszystko powyżej 15 kg ;) Niemniej jednak jest trudniej. Ale jak widać, nie wszyscy potrafią. W tym przypadku sprawa jasna - facet nie umie zapanować nad psem. I tu nie o fizyczne warunki tylko chodzi, raczej o ograniczenia umysłowe.
  17. A jaki to jest pies?? ON? To podziwiam. Ja też mam takiego psa, ale ona waży 10 kg!! I nawet jakby bardzo chciał mi się wyrwać, to nie ma szans. Jedną ręką byłam w stanie nad nią zapanować w czasach gdy werbalnie nie miałam kontroli. Zauważ: tu pies się wyrwał i pogryzł właściciela, gdy ten chciał go odciągnąć. Jak długo człowiek jest sie w stanie szamotać z psem wielkości ONa, który gryzie? Ja myślę, że jeśli pies jest silniejszy od człowieka to trzeba b. poważnie przemyśleć czy jesteśmy w stanie zapewnić innym bezpieczeństwo, w czasie gdy z psem będziemy pracować. Ile było takich przypadków, że pies "pobił" kogoś kagańcem, bo przewiózł właściciela na butach?? Ile jest chętnych osób, żeby z tym psem pracować?? Ile osób pies pogryzie zanim go uśpią?? Poza tym, co to za tłumaczenie: ofiara spowodowała atak?? Owszem tak bywa. Ale jeśli mam psa, którego człowiek/pies/kot może sprowokować <w tak łatwy sposób>, to go kontroluję, bo to mój problem, a nie wszystkich wokół - zakażę chodzić ludziom w czapkach, bo moja suka atakuje takie osoby :lol:
  18. [quote name='karjo2']Zerduszko, uswiadom o jakiej oplacie mowisz? A co do "ciemnej strony", to starasz sie wykazac, jak hobby z racji bycia hobby musi byc stosunkowo tanie i rozpowszechniane nieodplatnie :eviltong:?[/quote] Nie o opłacie tylko o opłatach. Np. podatek dochodowy, wszystkie składki do ZUS. Zaręczam, że nie wychodzi to 8 zł / rok. Hobby na ogół kosztuje, im człowiek bardziej zaangażowany tym więcej. Ale każdy je pokrywa sam ;) Dla mnie uwzględnianie kosztów utrzymania suki, jej zakupu w cenie szczeniaka jest wysoce nieuzasadnione, jeśli osoba nie płaci podatku dochodowego itd. [B] Martens [/B]nie pisz mi tu proszę o darmowym rozdawaniu szczeniaków, bo przecież ja nie o tym piszę. Czy ja się w ogóle buntuję, ze to jest za drogo??
  19. [quote name='karjo2']Zerduszko, ta oplata za hodowle to jakies 8 zl rocznie, wiec sporo jest tych hodowcow ;)[/quote] Ale mi nie o tą opłatę chodzi. [quote name='karjo2'] A Ty juz pytasz sie o koszty pseudohodowli, gdzie te naklady sa ograniczone do minimum i zlewek obiadowych...[/quote] A gdzie ja pytam o to?? Cały czas tą ciemną stronę omijam szerokim łukiem ;)
  20. [quote name='Berek']"Wstrętny facet zwrócił mi uwagę, to specjalnie tam postałem/łam" itd. :mad:[/quote] Zwrócił uwagę, a wyskoczył z "mordą" to jest zasadnicza różnica. Choć wiem, że jak po 500 razy ludziom powtarzam, żeby mi psów na moją nie puszczali, to ten 501 może mieć pecha i usłyszeć za dużo niż mu się należy ;) Ja zaczynam od swojego ogródka. Przez 2,5 roku miałam kilka nieprzyjemnych syt. (jak któryś pies zawsze do nas podbiega, to liczę jako 1), ale nie zdarzyło mi się wdać w kłótnię z nikim czy złośliwości.
  21. [quote name='karjo2'][COLOR=Blue][I]Skoro nie jest dzialalnoscia gospodarcza ( a z punktu widzenia US jest i hodowcy nawet podatek od hodowli placa :eviltong:), to dlaczego co chwile pojawiaja sie topiki o zarabianiu na hodowli, kosztach, dochodowosci.[/I][/COLOR][/quote] A ilu takich hodowców jest?? Czy ktoś, kto nie ma założonej działalności gosp. ma prawo "domagać" się zwrotu kosztów poniesionych na swoje hobby?? [quote name='karjo2'][COLOR=Blue][I]Zerduszko, daruj sobie takie wywody, zbyt dlugo jestes w tematach psich.. [/I][/COLOR][/quote] Tak myślisz ;) ?? :lol: [quote name='ula.p'] a kto ci powiedzial ze na kazde wychodowane psiątko trzeba wylozyc 4500 ? :) Nie wyolbrzymiaj :)[/quote] No właśnie nie - dlatego mam podstawę twierdzić, ze na tym da sie zarobić. Żeby było jasne - mi to nie przeszkadza. Jak ktoś robi to co lubi i jeszcze na tym zarabia, a przy okazji nie traci z oczu głównej idei, to tylko gratulować i cieszyć się. Ale nie znoszę wciskania ciemnoty, że się nie zarabia i robienie z siebie biednego pokrzywdzonego przez los okradanego przez potencjalnych nabywców ;) Ps. Wiadomo, ze jak ktoś zdecyduje się tylko na 1 miot i on jeszcze będzie mało liczny, to nic nie zarobi. Ale chyba jak się ktoś bierze za hodowlę, na której chciałby co najmniej nie stracić, to nie poprzestaje na 1 (oczywiście pomijając losowe przeciwności).
  22. [quote name='Berek']A nie może być tak że ktoś probuje coś ze swoim "niewychowanym" psem zrobić, natomiast natężenie bodźca jakie Ty przez swoje zachowanie (celowe wystawanie pod cudzym plotem, tkwienie w miejscu zamiast spokojne odejście) tamtemu psu dozujesz akurat niweczą wysiłki tego drugiego właściciela? :razz: [/quote] Jasne. Jakby ktoś do mnie wyszedł i powiedział, że jest taka syt. to bym np. chodziła drugą stroną ulicy. Wręcz mogłabym co jakiś czas tamtędy chodzić o umówionych porach, żeby sobie ktoś mógł poćwiczyć. Ale nie czarujmy się, większość ludzi nic z tym nie robi i tylko wymagają cudów od innych. A czy moje odejście nie pokaże drącemu japę psu za płotem, że wykonał dobrą robotę, bo intruzi odeszli i następnym razem będzie darł się jeszcze bardziej?? Może warto stanąć i dać właścicielowi szanse, żeby zareagował i odejść dopiero jak pies nie będzie szczekał :p [quote name='Berek']Niestety znam przypadki gdy się celowo doprowadza do furii psy zza plotu, wędrując kilka razy wzdłuż (albo pozwalając żeby nasz Buruś obsikiwał ludziom bramę, albo też sobie trochę popyskował do psów zza ogrodzenia) - po co? Żeby sobie podnieść samoocenę? Tamte pieski be, a mój taki cacy? :lol:[/quote] A może z kolie to ten za płotem ma problem z psem i ćwiczy z nim przechodząc kilkakrotnie koło potu??
  23. [quote name='dog_master']Naprawdę masz się czym pochwalić... :cool1:[/quote] A co byś proponowała zrobić z ludźmi, którzy nie wychowali swoich psów i zwalają winę na innych?? Z zawiści??
  24. [quote name='puli']A skąd ta pewnosć?[/quote] Pewność nie, ale wrażenie. Przy pytaniach o psy nie rokujące wystawowo, są czasem zarzuty, że się jest skąpym i lepiej nie kupować psa... [B]ula.p [/B]- ale dlaczego wliczasz koszty utrzymania suki w koszt szczeniaka?? Skoro ktoś jest miłośnikiem rasy, to pewnie i tak miałby psy. Poza tym czy hodowle są działalnością gospodarczą?? [quote name='xax']A moim zdaniem hodowla może być dochodowa (szczególnie renomowana gdzie ceny za szczenie oscylują w granicach 4-5 tyś).Wybaczcie,gdyby to był "biznes",który nie przynosi korzyści materialnych to mielibyśmy o 50% hodowli mniej.Doprawdy,nie uwierzę,że wszyscy z pasji i zamiłowania do ras dokładają do interesu bądź robią to by ostatecznie wyjść na 0.:razz:[/quote] Dokładnie. I szkoda, ze nikt mi nie odpowiedział, czemu są hodowle, sprzedające szczeniaki po 1000 - 1500 zł. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że Ci ludzie dokładają ok. 3000 do każdego szczyla :lol:
  25. [quote name='14ruda']Dokładnie.Kilka razy dziennie mija nas dzieciak,który albo 'warczy" na mojego psa i ucieka za mame,wymachuje badylem kiedy sie mijamy,zaczyna podskakiwać,piszczeć,przebiega prawie po pse.....Raz na 10 przypadków rodzic widząc osobę z psem upomina dziecko ,że obok psa przechodzimy pewnie i spokojnie,przestajemy wymachiwać różnymi przedmiotami,itp.jest u mnie z całej wielkiej gromady osiedlowych dzieciaków chyba 2 ,którzy odpowiednio sie zachowują mijając z psem.[/quote] A ile razy psiarz widząc takie dziecko pouczy matkę i/lub dziecko, jak ma się zachowywać. Wiem, ze dla kogoś kto ma psa, to takie oczywiste, ale jak ktoś nie ma styczności z psami i co gorsza wyobraźni, to warto byoby czasem pomóc takiej mamusi ;)
×
×
  • Create New...