No i oczywiście coś się musiało po....kitrać. Istnieje podejrzenie (Waszka ma pewność), że ten Pan od dłuższego czasu szuka aktywnego sznupka i na szukaniach się kończy. Część psów o które pytał już miała domy, na inne się nie decydował: np. Ninka z Palucha - ale on szuka przebojowego pieska. Teraz pytanie czy po prostu nie jest w gorącej wodzie kąpany, wie jakiego pieska szuka i miał pecha, czy taki gawędziarz.... Ale na Gabrysia był na tyle zdecydowany, że chciał jutro pociągiem przyjechać - jak tłumaczył nie musi być wszystko na hura robione, ale nie chciałby się znów spóźnić. Co myslicie?? Trzeba to an wizycie wybadać, potrzebny ktoś doświadczony.