Jump to content
Dogomania

zerduszko

Members
  • Posts

    21476
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zerduszko

  1. [quote name='AnkaG'] Pusto w głowie i zero ustaleń ... :p[/QUOTE] Ale 4 psy są? Są :D
  2. Dokładnie zacząć można jak pies jest "łysy". Nawet niektórzy doradzają psa ogolić całkiem, żeby nie trzeba go było czesać, nie było kołtunów czyli kolejnych niemiłych skojarzeń. Hehehe, moja Kluska też nie lubi czesania,a le już nie gryzie i nie szamocze się. To tez jest tak, że niektóre psy mają opcję moja Pani może wszystko, ale obcemu nie dam się dotknąć (lub wręcz przeciwnie). Może jak Vigo uzna Cię za swoją Panią, to po prostu przestanie aż tak szaleć? ;)
  3. [quote name='jambi']sama z średniakiem to miałam do czynienia tyle, że czasem mijam takiego pod moim blokiem, a potrzebuje zdania osób, które cos na ten temat wiedzą[/QUOTE] Wiesz jak to mówią: szalone średniaki :scared:
  4. Oj tam koty, u mnie nie ma problemu, u Jambi też - bez pesymizmu ;)
  5. A no właśnie, dałam się nabrać na łezki, a tu znów unik ;)
  6. Hohoho, szacun za samo rzucanie, a robienie zdjęć to już w ogóle mistrzostwo :)
  7. Hahaha, przeca żartuję :lol: Skłamałam, pytałam ile lat miałaś jak wyszłaś za mąż. Ale jak podasz wiek, to sobie policzę ;) Och, jak ja trafię na psychola to jest nieciekawie. Niestety osoby psychicznie nie do końca sprawne, też bywają właścicielami ziemi ;)
  8. To piszem, tylko reklamacji nie uwzględnia się :eviltong: Na początek najlepiej przyobserwować na co pies reaguje źle i zrobić odwrotnie :eviltong: Odkrywcze. U Swissa to było tak: jak mnie widział podchodzącą z grzebieniem w ręce, to już mu warga drgała, a jakbym tak dotknęła obroży, to już się żarty kończyły. Pewnie było tak, że pies nie chciał być czesany, pancia go ganiała z grzebieniem, przytrzymywała za obrożę, pochylała się nad nim, on się szarpał - też bym marzyła o czesaniu :razz: Dlatego zaczęłam go wołać do mnie siedząc na podłodze. Najpierw bez grzebienia, potem kładłam grzebień kilka m dalej, stopniowo coraz bliżej aż mogłam trzymać w ręce i pies do mnie chętnie przychodził - oczywiscie za przyjście smaczek. Równolegle robiłam tez chwytanie i przytrzymywanie łap - Swiss z tym tez miał problem. Potem to łączyłam i stopniowo próbowałam dotykać łap szczotką, następnie niby czesać (takie bardziej głaskanie). Trzeba pilnować, zeby pies był zawsze spokojny, jak się spina, znaczy, że za szybko do przodu. Jak jest spokojny "dobrze-smakołyk", co chwileczkę. Najlepiej zaczynać czesać tym, na co pies reaguje lepiej: większość nie lubi bardziej grzebieni, ale może być i tak, ze ten akurat ma uraz do szczotki. I najlepiej w tym czasie nie czesać psa na siłę. I absolutnie uważać, żeby nie pociągnąć psa - on musi zaufać, ze to nic złego. Ważne też jest żeby zaczynać sesyjki czesaniowe, jak pies jest spokojny/zrelaksowany/w dobrym humorze. Nie może być tak, ze sie wraca ze spaceru, kończy zabawę, zamykamy drzwi za listonoszem i takiego rozemocjonowanego psa bierze się na tapetę. Chyba to wszystko.
  9. [quote name='malawaszka'][B]zerduszko[/B] i tak od ręki Ci dają te zgody na zajęcie terenu? :lol:[/QUOTE] Nooo nie tak wszyscy są chętni :lol: Ale wiesz, jak się sąsiad chce przyłączyć do gazu czy wody to raczej nie robią problemu. Gorzej jak się trafi na psychola, to się zaczyna robic nieciekawie - można po pysku dostać za samo pytanie :lol: [quote name='malawaszka']no i nie powie nam tajemnicza taka :lol:[/QUOTE] Ja z nią już nie gadam, pytałam o wiek udała, że nie widzi. Taka koleżanka, a tu takie tajemnice przed nami cioteczkami :evil_lol:
  10. Lilo, teraz musisz zdradzić co robisz, bo mnie zaintrygowałaś. [quote name='lilo']ooo Zerduszko a jesli mogę zapytac to na co Ty zgody zbierasz??[/QUOTE] Na zajęcie terenu.
  11. Hehehe, ze mną na gg pracujesz :lol: Dziś miałam bardzo pracowity poranek, pojechałam do ludzi zgody zbierać, a tam był mały goldasek, który koniecznie chciał mnie wycałować. Trzeba się było dzieckiem zająć ;)
  12. Wychodzi na to, że my wszystkie tak jakby pracujemy :lol:
  13. Ja się staram nie radzić przez neta w tak poważnych sprawach, mogę jedynie napisać co robiłam i czemu skutkowało. Ew. podsunąć sposoby do rozważenia. A, że nie lubię eufemizmów, to jestem zua dręczycielka biednych pieseczków ;) Napiszę elaborat wieczorem :D
  14. Lilo - tych kucharz to ja mam kilku, nie jednego :eviltong: I ja Cię przepraszam bardzo, ale co to za pomysł z tym samokrytycyzmem :mad: Czasem to i ja lubię coś ugotować, ale czasem też lubię być chora, także nie zapisuję się do tych co gotować lubią.
  15. [quote name='lilo']to co Wy jecie moi drodzy ??[/QUOTE] Mam od tego ludzi, poza tym nie wyznaję zasady 1 dzień = 1 obiad. Sama to ziemniaki ugotuję, ew zupę jaką.
  16. Ale nie trzeba gotować :eviltong:
  17. A to więcej niż pewne, kupy każdy robi, a gotować nie każdy gotuje :D
  18. Fajnie to brzmi :) One są po kastracji, prawda? Podaj kontakt na [email][email protected][/email]
  19. Też czekam na zmianę tematu ;)
  20. Bo ja piszę jedną ręką, drugą obsługuję skaner albo gadam przez tel. i jak mam jakieś błędy, to prawy klawisz... i oczywiście nie patrzę na co poprawiło :eviltong: Szczepiacie się :diabloti:
  21. [quote name='lilo']Mała wierzy w swoje moce nadprzyrodzone :)[/QUOTE] Ja też wierzę w swoje ;) Intuicję :lol: I jak to jest ten dom, to czy gadam czy nie nie ma znaczenia :)
  22. Watek Bezia też przeglądałam, ale fajnie by było jakbyś mi w kilku zdaniach streściła jakie one mają jeszcze problemy. I czy coś Cię niepokoi, na coś szczególnie zwrócić uwagę. No i kontakt. Ale jak do Pana, to muszę kogoś zwerbować.
  23. [quote name='Paja']kogoś do wizyty śląsk -Rybnik-Popielów[/QUOTE] Dla Kropki? :D
×
×
  • Create New...