O 8 odstawiłam Mario do odpicowania. Skubany nie chciał ze mną wyjść, bo jak to tak dwa spacery pod rząd :lol: Coś mu nie pasowało. Dziś już śmielszy, nie wywala się na plecki przy dotyku, więc wierzę, że będzie dobrze i po pracy odbiorę pięknego :)
Dziś zadzwonię i się dowiem o koszty, w tym roku jeszcze nie szczepiłam psa, a mogło wzrosnąć ze wzgl. na podwyżkę vatu.