Anuka jeśli chodzi o mnie i moje stadko. To widzę że jest hierarchia mam pitka - przywódca na co dzień ciepłe kluchy, oaza spokoju, do momentu podania jedzenia wtedy inne do niego nie podchodzą.
Mam jeszcze dobermanke i taką małą suczkę ona jest druga po Nortonie a dobermanka na samym końcu, wariatka cały czas się che bawić i podgryzać. Staram się unikać spięć więc karmię je osobno, smakołyki też daję osobno. Czasami zdarzy się jednak że ni upilnuję wtedy jest akcja. Ale Norton to tak strasznie warczy aż bulgocze zwykle to wystarczy obie suki kładą się na plecy lub zwiewają. Nigdy jeszcze nie ugryzł żadnej z nich. Nie zazdroszczę Ci sytuacji gdzie żadne z nich nie chce ustąpić. Proponuję unikać sytuacji konfliktowych. Wiem, że to pewnie niełatwo ale trzeba próbować. Teraz pewnie Tinuszka poczuła się pewnie i próbuje zawalczyć o swoją pozycję. POzdrowienia dla ciebie i Twoich podopiecznych. Kibicuje wam cały czas:lol: