-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
zmierzchnica replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
A ja dzisiaj oglądałam właśnie na National Geographic o rodzajach duchów i tych takich... Chyba obalali mity, ale nie obejrzałam do końca :) Ale właśnie rejestrowali coś takiego, jakby kule światła, mówiąc, że niektórzy wierzą, że to energia dusz. A ktoś wcześniej pisał, że jakaś osoba zrobiła zdjęcie temu 'niczemuś' na co pies szczekał i taka kula na zdjęciu była widoczna... może to to, kto wie? :question: ;) -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
zmierzchnica replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Betbet - też jestem ciekawa, co to takiego. Bo jak np pies jest na spacerze i się zjeży to można powiedzieć - poczuł jakiś zapach. Ale jeżeli wyraźnie coś obserwuje... Szczególnie, że psy mają gorszy wzrok od ludzi, więc nie widzą czegoś wyraźniej. Może dostrzegają coś więcej niż my, w inny sposób... To naprawdę przedziwne ;) Co do Kinga - ale nie o psach - mi się strasznie podobała 'Carrie'. Czytałam dawno, do dziś mam ją w pamięci i przychodzą mi do głowy cytaty ;) -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
zmierzchnica replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Cambel - "Cmętarz Zwieżąt" Stephena Kinga (błąd ortograficzny specjalny ;) ) - przewijają się psie i zwierzęce motywy, książka przerażająca naprawdę ;). I 'Rok wilkołaka" też Kinga, o jak mówi sam tytuł, wilkołaku - też świetna. I 'Cujo' o bernardynie-potworze - nie czytałam, ale ponoć niezłe :) Hm... co jeszcze? Chyba tyle. No i 'Pies Baskerville'ów', rzecz jasna :) [B][/B] -
Jestem przeciw, i to bardzo. Mam dość widoku nieszkolonych psów, ciągnących się nawet na kolczatkach, charczących i pewnie całych obsiniaczonych :( Najgorsze są pytania, kiedy ktoś idzie z dobrze wychowanym, nie ciągnącym się dużym psem: - a dlaczego ten pies nie ma kolczatki? - a po co mu? - no bo jest duży! Społeczeństwo ma proste wymagania - mały pies obroża zwykła, duży pies kolczatka. Koniec tematu. Ja jestem przeciw, szczególnie przeciw noszeniu kolczatki 'zapobiegawczo' - jeszcze nie ma problemu, ale MOŻE być, więc lepiej niech już się głupi pies nauczy, że ciągnąć nie wolno ... :(
-
Oborniki Wlkp. Neli o urodzie wilka grzywiastego. Już w nowym domu.
zmierzchnica replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Miejmy nadzieję, że Neli nie okaże się tylko piękną zabawką, która jak zacznie sprawiać kłopoty to... Do widzenia :( Ale nie ma co krakać, oby dobrze psince było, to najważniejsze ! Swój człowiek to zawsze swój, a nie obcy ;) -
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
zmierzchnica replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
Ja nie o psach, ale miałam ostatnio tak, że obudził mnie ciepły oddech na twarzy ... Tak jakby ktoś na mnie dmuchał, brrr! Byłam sparaliżowana totalnie. Teraz jeśli nie jestem zmęczona to zasypiam dopiero, kiedy pies do mnie w nocy przychodzi (ona tak ma, że pół nocy śpi z mamą, pół nocy ze mną ;) ). W ogóle w domu jest coś nie tak, ostatnio szafa sama się zaczęła trząść (a nie miała prawa, bo jest wbudowana w ścianę!), trzy dni po śmierci mojego dziadka coś zaczęło tłuc się w kuchni, słyszała to tylko moja mama zresztą, a pies nawet nie zareagował... Słyszałam, że jak pies staje w miejscu i się jeży albo kuli to znaczy, że czuje jakiś zapach - dochodzi do niego woń np innego psa czy lisa i bezwiednie pies się napina, mimo że zwierzaka nie ma obok. Ale nie wiem czy to prawda, takie wyjaśnienie :) -
Oborniki Wlkp. Neli o urodzie wilka grzywiastego. Już w nowym domu.
zmierzchnica replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Psina w górę! Takie cudo już za długo bez domku! Aż się dziwię... -
Oborniki Wlkp. Neli o urodzie wilka grzywiastego. Już w nowym domu.
zmierzchnica replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Oby to był ktoś dobry i odpowiedni dla Neli :) -
Ha :) Ja uważam, że swoją 'kundliczkę' dobrze wychowałam, chociaż ... No tak, jest problem z jej lękiem przed wszystkim co nieznane. Niestety Lusia u swoich poprzednich 'właścicieli' w okresie socjalizacji była zamknięta w domu, bez możliwości wyjścia ( w wieku 6 miesięcy umiała sikać tylko na gazetę! ) i wiele rzeczy ją przeraża (parasole, folia, a najbardziej - obcy ludzie). Ale już jest lepiej i nadal nad tym pracujemy :)
-
Oborniki Wlkp. Neli o urodzie wilka grzywiastego. Już w nowym domu.
zmierzchnica replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Jak tam psinka? Może ktoś z odwiedzających DGM ją zauważy i podaruje dom, hm? ;) Taka ślicznotka, w górę! -
Wiem, że nie na wszystko jest rada w książkach, przecież każdy psiak jest inny ;) Ale to dziwne, szczerze mówiąc. 'Metoda drzewa' też nie działa, a to jest jeszcze dziwniejsze... Cóż, można też wypróbować tę metodę Fennell, że kiedy pies się ciągnie i wyrywa natychmiast wracamy do domu... Ale zajmuje to mnóstwo czasu i nie zawsze jest wykonalne - a i nie ma gwarancji, że zadziała, a psiak przecież wybiegać się musi.. Hm, może da coś psiakowi ta tresura, w tym nadzieja ;) A teoria, że to z nudów i nadmiaru energii, wydaje się być przekonująca... :) Może Spike zauważył, że spacery się skróciły i starał się je maksymalnie wykorzystać, co mu zostało? Kto go tam wie ;)
-
Oborniki Wlkp. Neli o urodzie wilka grzywiastego. Już w nowym domu.
zmierzchnica replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Jak tam śliczna psinka? Ktoś zainteresowany? -
Tak? Szczerze mówiąc, nie słyszałam o tym.. Co nie zmienia faktu, że wydaje mi się, że Spike uważa się za dominanta ;)
-
Ja bym inaczej zinterpretowała jego zachowanie, ale nie jestem ekspertem, więc mogę tylko przypuszczać :) Wydaje się, że pies jednak uważa się za dominanta. Szczególnie, że jest 'wpatrzony' w Twoją mamę - być może jej pilnuje. Bywa tak, że pies jest łagodny i nie okazuje natrętnie swojej pozycji w stadzie - w tym przypadku robi to głównie na spacerach. Może jest też w domu dość natrętny? Chodzi za Twoją mamą, ciągle dotrzymuje jej towarzystwa, nie umie 'zająć się sobą'? Jeśli tak, to być może postawił się na pierwszym miejscu w 'stadku' ;) Szkolenie się przyda, ale to tylko, że tak powiem, zbijanie gorączki, a nie leczenie właściwej choroby. A właściwą chorobą wydaje się tu być (tak mi się zdaje) niewłaściwe poukładanie hierarchii. Linki i inne to też dobre rady, ale jednak środek doraźny, nie rozwiąże sedna problemu a tylko go 'ugładzi'. Jeśli uznasz, że mam słuszność w tych wywodach ( ;) ) to jest mnóstwo lektur na temat 'układania hierarchii' (większość osób dobrze zna książki Fishera albo Jan Fennell), jednak jest to dość trudna 'zabawa', wymagająca dużej ilości cierpliwości i poświęcenia...
-
Oborniki Wlkp. Neli o urodzie wilka grzywiastego. Już w nowym domu.
zmierzchnica replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Kto pokocha śliczną psinkę? :) -
Oborniki Wlkp. Neli o urodzie wilka grzywiastego. Już w nowym domu.
zmierzchnica replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Psinka przepiękna! Jakiej jest wielkości? -
mlodziutka wielkouszka NEGRITA- JUZ W NOWYM DOMKU!!
zmierzchnica replied to schroniskoJozefow's topic in Już w nowym domu
W górę, piękna wielkouszko! :) -
Jak mogę zdobyć wilka?
zmierzchnica replied to GhostDog's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Cóż, jak wyżej - można polecić Ci wilczaka albo wilkopodobne psy, jednak prawdziwy, 'pełnokrwisty' wilk w domu to absurd. London też nie do końca wiedział dużo o psach ... tym bardziej wilkach (Weedonowi Scottowi udało się obłaskawić wilka, który w życiu nie zaznał miłości w ciągu godziny! a w zasadzie takie coś byłoby baaardzo długotrwałe, jeśli w ogóle by to się udało...). Nie ujmuję mu talentu - kocham jego książki!- ale... :) Porzuć pomysł trzymania wilka, zapłaciłbyś karę i i tak nie miałbyś satysfakcji - mimo, że zwierzę jest spokrewnione z psem, to nie jest pies i nie tak łatwo mu nawiązać kontakt z człowiekiem - całkowicie obcym gatunkiem. Właściwie to pomysł wydaje mi się trochę śmieszny, za przeproszeniem ;) Pozdrawiam -
Wszystkie szczeniaczki w nowych domkach - Rumbo zaginął!
zmierzchnica replied to Krysiam's topic in Już w nowym domu
Hej, co tu tak cicho ? ;) Jak tam maluchy? -
Właściwie ciekawi mnie, od czego zależy to, że niektóre psy nie mogą jeść suchej a niektóre gotowanej karmy? Może od tego, czym były karmione w szczenięctwie - czyli od przyzwyczajenia do danego sposobu karmienia?
-
Mars, a co z tymi myśliwymi, którzy straszyli ludzi (teraz nie pamiętam dokładnie kogo), że zabiją im psy? Wiedzieli dobrze, że jedyną reakcją takiej osoby może być złość. Nie oskarżam nikogo, ale zrozum - fakt, że to... hobby jest tak blisko zwyrodnienia (czyli działalności niezgodnej z prawem), które jest trudne do udowodnienia przyciąga ludzi o złych intencjach. Zawsze znajdą się ci zwyrodnialcy, zresztą jak w każdym zawodzie, w każdym hobby - wręcz w każdym gronie ludzkim. Problem w tym, że tutaj takie zwyrodnienia pojawiają się często, a powodują ogromne cierpienie, stratę ukochanego zwierzęcia - ale to, jak zawsze, mało kogo interesuje... No, i odpowiedz wprost: lubisz zabijać czy nie?
-
Moja 2,5roczna Luka ma za nic patyki, bo przed nią nie uciekają, ale kamień / piłka, który odskakuje, toczy się i podskakuje - to jest to ;) No i oczywiście gonitwa za ptakami - jak tylko jakiś się pojawi na horyzoncie, to Lusia w mgnieniu oka rzuca się za nim - a i tak żadnego jeszcze nie złapała :) A kiedyś jak mi stopy zwisały z kanapy to się kładła pod nimi i na leżąco próbowała zdjąć skarpetkę, ale ją pogoniłam :P
-
Cóż, podbijanie ręki do głaskania też jest swego rodzaju oznaką dominacji. [I]JA CI NAKAZUJĘ MNIE GŁASKAĆ - Ty może nie masz ochoty, ale ja chcę. [/I]Jeśli jednak pies tak robi, to znaczy, że to lubi :) Z ziewaniem jest różnie. Ma zastosowanie zwyczajne - jako odruch polegający na wykonaniu głębokiego wdechu i wydechu związany ze zmęczeniem, ale to też sygnał uspokajający. Zauważcie, psy w sytuacjach stresowych (kąpanie, czyszczenie łap, wizyta u weta) często ziewają - oznacza to zaniepokojenie. Ostatnio zrobiłam swego rodzaju test - mój pies jest bojaźliwy, więc jak ktoś krzyknie to od razu bierze zabawkę i chodzi po pokoju, bojąc się podejść do człowieka. Gdy przydarzyła się taka sytuacja, spojrzałam na psa, upewniłam się, że na mnie patrzy i szeroko ziewnęłam (musiało to śmiesznie wyglądać, swoją drogą ;)). Luka zatrzymała się i patrzyła na mnie (niepewna widocznie, czy chcę powiedzieć to, co mówię). Ziewnęłam jeszcze raz i uspokajająco zawołałam - przyszła do mnie. Także znak ten to nie tylko pokazanie [I]jestem zaniepokojony [/I]ale też [I]nic złego ci nie zrobię[/I]. Często kiedy człowiek się nad psem nachyla i go tarmosi to pies ziewa - uspokaja. Tak samo jest z oblizywaniem nosa. No tak, rozpisałam się nie na temat ;) Co do głaskania - pamiętajcie, że to moje zdanie jest! - to uważam, że wiele zależy od skojarzeń. Szczeniak nie rozumie przekazu pogłaskania po karku czy głowie jako pozytywnego, bo był na razie wychowywany z psami. Ale po poznaniu ludzi i ich zachowań wie, że pogłaskanie przy głowie często pojawia się wraz ze smakołykiem lub dobrym słowem. Wzbudza więc skojarzenia pozytywne, jest przyjemne. Pies ma pamięć skojarzeniową, więc większość zachowań odbiera jako pozytywne lub negatywne na podstawie swoich doświadczeń. Pozdrawiam :)
-
Lucyferia - w skrócie Luka ;)