Jump to content
Dogomania

zmierzchnica

Members
  • Posts

    5174
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zmierzchnica

  1. [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/9567/im000998.jpg[/IMG] I kolejna złodziejka frotusiowych patyków na koniec :razz: Miłego dnia :p
  2. [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/82/im001003.jpg[/IMG] Latający pies :cool3: [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/144/im001001.jpg[/IMG] [IMG]http://img190.imageshack.us/img190/8550/im001000.jpg[/IMG] [IMG]http://img137.imageshack.us/img137/5784/im000997.jpg[/IMG] :loveu: [IMG]http://img201.imageshack.us/img201/1315/im000996.jpg[/IMG] "Jeszcze!" :diabloti:
  3. Ciekawe co jej w tym łebku siedzi :shake: Dobrze, że znacie kierunek, może będzie łatwiej dzięki temu ją znaleźć... Cały czas trzymam kciuki.
  4. Chyba go znudziła lektura :diabloti: Bo co on o innych psach czytać będzie :roll::evil_lol:
  5. [quote name='stratoos'][URL]http://img22.imageshack.us/img22/2345/im000374ud9.jpg[/URL] dobra poddaję się, Chibi ma mistrza w patykarstwie :evil_lol:[/quote] Haha :diabloti: Ona przebije każdego pod tym względem, jak raz zaatakowała powalone drzewo to już w ogóle :cool1: Ale go nie podniosła (niestety :evil_lol:) [B]yoshiyuki [/B]- wesoło z nimi jest, fakt, ale jednak czasem trudno :eviltong:
  6. [quote name='irysek']bardzo dobry pomysl. zycze udanego happeningu. najlepiej, zebyscie go zrobili w kilku wioskach pod szczecinem, bo w miescie psy nie maja jeszcze tak zle jak tam...[/quote] Osoby ze wsi przyjeżdżają do miasta na zakupy np ;) Brałam udział w opolskim "Zerwijmy łańcuchy" rok temu i uważam, że naprawdę warto, w tym roku też mam zamiar przyłączyć się do akcji. W Opolu przy okazji były wystawione tablice ze zdjęciami schroniskowych psiaków, zbierano kasę na schronisko - i ludzie się interesowali, pytali, ktoś nawet zdecydował się na adopcję kociaka ;) Oczywiście najlepiej byłoby zrobić happening na wsiach, ale obawiam się, że uczestnicy zostaliby wyśmiani... (ja zostałam w swoim liceum w małym miasteczku, jak się dowiedzieli, że brałam udział :roll:)
  7. Jakie zwierzątko, jakie? Piiisz :diabloti::eviltong: [URL]http://i29.tinypic.com/2zizxw3.jpg[/URL] przesłodko razem wyglądacie :loveu::lol: [URL]http://i27.tinypic.com/4snon6.jpg[/URL] skąd ja to znam :cool1: [URL]http://i26.tinypic.com/2hibajl.jpg[/URL] jakie porsche? :mad: toż to ferrari najprawdziwsze :evil_lol: [URL]http://i28.tinypic.com/10xc2l0.jpg[/URL] U mnie tego pełno, całe nieużytki i torowiska są żółte dzięki temu :cool3: Takie jesienne zielska :loveu::diabloti: nawet sprawdzałam nazwę, ale przy mojej sklerozie.. cóż :roll::eviltong:
  8. [URL]http://www.otofotki.pl/img11/obrazki/tc9780_2.png[/URL] Oboje słodcy :loveu: Dobrze, że mała w fajnym domku siedzi :cool3:
  9. Jeśli ktoś ją złapie to domyśli się, że jest pańska, skoro miała szelki i smycz.. i pewnie zgłosi znalezienie takiego psiaka. Zgłaszaliście zaginięcie do SM i na policję? Też przyjmują takie zgłoszenia. Trzymam kciuki non stop :-(
  10. Że nowotwór to niefajnie, ale że jest lepiej - to super :loveu: Trzymam kciuki za jej zdrowie i udaną operację!
  11. [quote name='stratoos'][URL]http://img89.imageshack.us/img89/879/im000988.jpg[/URL] a ten patyk nie za duży? :evil_lol:[/quote] Za duży, mówisz? :siara: [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/2856/im000385da3.jpg[/IMG] [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/6026/im000376bn0.jpg[/IMG] [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/2345/im000374ud9.jpg[/IMG] ZA duże patyki to pasja Chibi :diabloti: [B]karola&gacek[/B] - to jedyna piłka odporna na cała trójkę :lol: poprzednich... 10... jakoś nie przeżyło spotkania z ich zębami :diabloti: a że skarpety lepsze, to wiadomo - i fajniej się je pruje, łatwiej złapać... zapaszek piękny...:evil_lol:
  12. [quote name='stratoos'] Dzięki :loveu: Teraz już dobrze, umie wytrzymać ten czas kiedy mnie nie ma bez załatwiania się, już nie szczeka i nawet zaczął jeść i pić, co oznacza, że zrozumiał, że ja i tak wrócę :cool3:[/quote] Reagował tak samo jak Frotek na początku :diabloti: Dobrze, że się przyzwyczaił :p [URL]http://i27.tinypic.com/2s0l0zq.jpg[/URL] Latający pies :evil_lol::loveu: [URL]http://i26.tinypic.com/wmozt.jpg[/URL] :crazyeye: niesamowity on jest :cool3: [URL]http://i27.tinypic.com/xgi8wh.jpg[/URL] black&white :diabloti: [URL]http://i30.tinypic.com/33ojo03.jpg[/URL] przystojniak :loveu: W ogóle uwielbiam wasze zdjęcia, są takie dynamiczne - od razu mi się chce z psami na spacer iść jak je oglądam :evil_lol:
  13. Podobno daje coś zostawienie czegoś z zapachem właściciela (jakieś noszone ubranie) w miejscu ucieczki (pies często wraca tam, gdzie ostatnio widział pana) i zostawienie tam żarcia, kilku smaków czy coś. Ktoś na dogo tak psa odnalazł, pies cały czas wracał tam, gdzie to ubranie - ale czy to poskutkuje, skoro Sasza u was w sumie niedługo była... Nie wiem :shake: Można spróbować. Dodatkowo ogłoszenia wywiesić najlepiej ze zdjęciem i obietnicą nagrody (jesli Sasza jest ciachnięta to warto to napisać, żeby ktoś nie zechciał sobie 'huskyego' do pseudo złapać :roll:), w zoologach i u wetów, weterynarzom zostawić zdjęcie psa i telefon... Jejku, nie wiem co jeszcze :shake: Przykro mi i współczuję, na pewno bardzo się martwisz. Trzymam kciuki za poszukiwania!
  14. Lusia jak zwykle przesłodka :loveu:
  15. [quote name='filodendron']Ludzie generalnie się nawzajem nie szanują. Na placach dla dzieci są psy, w miejscach dla psów są dzieci, z placu zabaw usunięto ławki, żeby pijaczki nie urządzały posiedzeń, no to pijaczki siedzą tam, gdzie są i dzieci, i psy :roll: "Oto Polska właśnie". A SM goni starsze panie z pudelkami, bo nie mogą za szybko uciekać.[/quote] Dokładnie :cool3: Tylko u mnie w mieście akurat na terenach dla dzieci nikt psów nie wyprowadza, ten zakaz jest szanowany. Szkoda, że to na odwrót nie działa. Nie chodzi mi o zakaz dzieci, tam gdzie psy :diabloti:, tylko o zrozumienie, że psy także mają prawo sobie pobiegać, pobawić się z właścicielem, a nie tylko zrobić rundkę na smyczy, bo akurat dzieciaczki sobie biegają lub uczą się jeździć na rowerze/motorowerze(to już w ogóle horror).
  16. [quote name='karjo2']A moze byc jeszcze inaczej, mozna oswoic z danymi psem, danym typem, ale lek pozostanie na widok psa przypominajacego nieciekawa sytuacje, zachowujacego sie w sposob nieobliczalny. Poczatkowo tez bylam psiara/mama, az do chwili, gdy niewielki terierek wpakowal sie w parku na koc z moim dzieckiem i skoczyl do niego, bo ponoc kiepsko widzacy byl :angryy:. Tyle, ze dookola bylo kilkaset metrow laki.. Po kolejnej akcji obszczekiwania i obskakiwania przez niewielkie kundelki, z mloda wyladowalismy na ratunkowym po ciezkim ataku padaczki... I przykladow od cholery, gdzie nie prosilismy sie o kontakt z namolnym psem i jeszcze bardziej agresywnym wlascicielem... W efekcie nie ma problemu z domowym psem, psami znajomych, ale reakcja na kazdego obcego, spotkanego na spacerze jest natychmiastowa... I kolejny przyklad: [URL="http://polskalokalna.pl/wiadomosci/kujawsko-pomorskie/torun/news/pies-dotkliwie-pogryzl-2-letnia-dziewczynke,1365862"]Pies dotkliwie pogryzł 2-letnią dziewczynkę - Wiadomości - Polska Lokalna w Interia.pl - Wiadomości, informacje lokalne : Warszawa, Kraków, Poznań[/URL] Teren dla dzieci, gdzie powinny czuc sie bezpiecznie.[/quote] Właśnie dlatego nieodmiennie zdumiewa mnie mój codzienny widok: teren spacerowy dla psów, na środku ławka (wokół której walają się pety, butelki, szkło, resztki z azjatyckiej restauracji, psia sierść należąca do białego-czegoś-w-typie-husky itd). Na ławce dwie/trzy mamuśki z wózkami. Dzieci od lat 2-4 biegają wokół "luzem", czasem idą w ruch rowerki/hulajnogi. Zwykle dzieciaki siedzą akurat pod bardzo wyrazistym znakiem (białe litery na granatowym tle) "TEREN SPACEROWY DLA PSÓW". Wyprowadzane tu psy próbują radośnie potrącić rowerkiem, pogłaskać, wystraszyć czy obwrzeszczeć. Nie daj Boże pies się boi - wtedy zabawa na całego, trąbienie i krzyk. Super. Naprawdę nie rozumiem - czy te panie (zazwyczaj panie, ale w sumie nie tylko - panowie też się zdarzają, najlepsi są ci, którzy gadają przez komórkę, podczas gdy dzieci niepilnowane latają po całym terenie) mają nerwy ze stali? Liczą na to, że każdy pies ominie ich dzieciątko, które akurat zachciało go postraszyć? A może to psiarze, na niewielkim terenie spacerowym dla psów, powinni mijać niepilnowane dzieciaczki z daleka? :shake: Przecież ja bym się zwyczajnie bała iść tam, gdzie wiem, że jest od metra psów i zostawić dziecko niepilnowane, zajmując się plotkami. Po co kusić los...? :roll: Zaraz obok są tereny, gdzie psy nie wychodzą, dzieci spokojnie mogłyby się bawić... Ale, ach tak, nie ma tam ławek :shake: A stanie boli. Ale przyznam bez bicia - nie przeszkadzałoby mi to pewnie aż tak bardzo, gdyby nie to, że moja suka panicznie boi się dzieci. Przez całe lato nie mam gdzie ją wybiegać właśnie przez to, że tereny dla psów zajmowane są przez... dzieci. Chibi na ich widok chowa ogon pod siebie, zastyga bez ruchu lub ciągnie z całej siły do domu. Żaden z moich psów na widok dzieci biegających nie szczeka, nie mają zapędów, żeby takie gonić... Ale i tak, zawsze muszę teren opuścić, bo nie wiem czy któreś nie podbiegnie, nie rzuci czegoś - w końcu to tylko dzieci. A na ich rodziców liczyć nie mogę, bo zwyczajnie na swoje pociechy nie patrzą i nie są w stanie zareagować na czas...:shake:
  17. [quote name='Martens'] Co do łańcuchów i - przecież nie podleci. Gwarantuję, że po pierwszym na oko 50-kilowym byku, który zerwał się z łańcucha i rozpędził Twoje psy na cztery strony świata a Ciebie zapędził na płot, będziesz przechodziła z duszą na ramieniu koło każdego obejścia, gdzie jest pies na łańcuchu i otwarta brama. Ja tak teraz mam :cool1:[/quote] Koleżanka swoją mieszankę kaukaza dała na czas koszenia trawy na podwórku na łańcuch+kolczatkę. Oczywiście się urwał :roll: Nie zazdroszczę sytuacji, brr :shake: Sama staram się omijać z daleka jakiekolwiek obejścia gdzie są nieznane mi psy. Z psami po wsiach też nie chodzę, raz tylko przeszłam się po jednej... Wróciłam z takim bólem głowy od ciągłego hałasu robionego przez ujadające łańcuchowe/kojcowe burki, że zrezygnowałam z takich wycieczek. Nie mówiąc o tym, że doła potem miałam tydzień (na każdym podwórku pies, z czego może 1/10 chodził luzem - reszta metrowe łańcuchy/kojce wielkości klatek dla królików). [QUOTE]A może dobrym wyjściem było by kupno psa ?? ja miałam w bloku taki przypadek że cała rodzina panicznie bała się psów , dochodziło nawet do takich scen gdzie jeden z członków tej rodziny zadzwonił do moich drzwi , ja je otwarłam i koło mnie stał pies to ta osoba z kwikiem wskoczyła na poręcz , jakiś czas później kupili sobie własne mieszkanie z ogródkiem i postanowili kupić psa , terapia poskutkowała , nie boją się własnego psa a co za tym idzie nie reagują już z taką paniką na każdego przechodzącego obok nich psa :smile: [/QUOTE] Gdyby owa osoba z fobią mogła się z nowym psem wyprowadzić na pustynię to może by to pomogło :cool1: Ale obawiam się, że byłoby jeszcze gorzej - podlatujące do psa "kochane-i-chcące-się-bawić psiaczki" dla osoby, która się psów boi to nic miłego. A co dopiero, gdyby jakiś pies pogryzł pupila takiej osoby - jeszcze większa trauma na całe życie :shake: Rodzina o której pisałaś przeprowadziła się do mieszkania z ogródkiem, więc pewnie jakoś dużo z psem nie wychodzili i łatwiej im było.. ;)
  18. [url=http://img29.imageshack.us/i/dscf6105y.jpg/]Imageshack - dscf6105y[/url] Cudowna :loveu: [url=http://img188.imageshack.us/i/dscf6087x.jpg/]Imageshack - dscf6087x[/url] Piłkarzem to Lusia nie zostanie...:diabloti:
  19. Brrr, masakra! :shake: Dlatego nie lubię rowerów, a raczej połączenia rower + droga. Kierowcy zwykle na rowerzystów nie zwracają uwagi, często nie uznają ich nawet za uczestników ruchu drogowego... A że tak blisko domu - to się nazywa ironia i perfidia losu :diabloti: Trzymaj się ciepło i zdrowiej :p
  20. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia :p A Sasza świetnie śpi, zupełnie jak Luka jak jest jej gorąco ;)
  21. [quote name='zerduszko']Może się leczy :razz: Znam osoby z lękiem przed psami, pies na smyczy kilka m dalej i oni potrafią sie opanować, za tu za blisko czy luzem jest gorzej.[/quote] Wiem, że fobia to poważna sprawa i nie da się tego na spokojnie przetłumaczyć. Ale nikt mi nie wmówi, że 3/4 osób jadących ze Szczepanka (wsi) do Strzelec (miasteczka) ma kynofobię :diabloti: No, chyba że o tym nie wiem:eviltong:, ale raczej nie sądzę - na prawie każdym podwórku w tej wiosce jest pies na łańcuchu. Choć w sumie na łańcuchu to pies niestraszny, przecież nie podleci. A taki mały na smyczy.. No nie wiem, może przegryzie smycz z dzikim skowytem i rzuci się do gardła :diabloti: Dobra, teraz już się śmieję, ale takie sytuacje naprawdę nie są miłe, głupio się czuję i tyle, że robię tyle zamieszania idąc z dwoma małymi kundlami na krótkiej smyczy.
  22. Ojejku! Co się stało...? wypadek? Biedactwo :shake: Wracaj do zdrowia!
  23. [quote name='groszek83']Ja?:crazyeye: Dołować?:crazyeye: no co ty:eviltong::evil_lol:[/quote] No tak, wcale a wcale...:cool1::evil_lol: [QUOTE] Cześć wtrącę się do rozmowy o szkole... :evil_lol: Też nienawidzę szkoły :roll::diabloti: najbardziej mnie w kurza moja wychowawczyni i dyrektorka :evil_lol:[/QUOTE] Mnie dobijał zawsze brak czasu przez szkołę :diabloti: Musiałam tam chodzić, nudzić się, uczyć. Grr, a tyle innych rzeczy można było robić :eviltong:
  24. Ehm, to do mnie? Nie traktuję z góry. Po prostu mnie to stresuje, że ktoś schodzi na ulicę pełną aut na mój widok. Bo się winna czuję, z drugiej strony poirytowana, bo psy na smyczy, ja drę mordę "nic nie zrobią" itp., a jak grochem o ścianę. A co, mam psy z wiaduktu zrzucić, żeby kobiecina się nie czuła przestraszona? :shake: O dziwo, dziś na tym wiadukcie na rowerze mnie kilku panów mijało i nie robiło takich rzeczy, psy ich olały oczywiście. Ani mnie to uciekanie/omijanie nie bawi, ani nie śmieszy, ani nie sprawia, że czuję pogardę - tylko irytuje i także stresuje. Może koniec tematu, bo ciągniemy to w nieskończoność ;)
×
×
  • Create New...