Jest tak malutki, że tylko dzięki kolorowi sieści widać go w boksie. Gdy pierwszy raz go zobaczyłam drżał jak galaretka, oczki przerażone, ogonek schowany głęboko. Jeden wielki - mały STRACH. Nie bał sie ludzi - bał się miejsca do krórego trafił - budy, betaonu szczekania innych psów. Gdy wyciagało sie do niego rękę wydawało się, że chce schować sie w dłoni. Cichutko acz rozpaczliwie popiskiwał i błagał o to by go zabrać.
Nie widziałam tak przerażonego psiaka.
Szukamy mu domu, bo mimo że upłynęło juz troche czasu (miesiąc?), pies nadal nie może pogodzic sie ze swoim losem.
Tel. do schroniska: 692 659 026 do p.Rafała
692 005 758 do p.Małgosi
668 432 419 do p.Zyty
lub: [EMAIL="
[email protected]"]
[email protected][/EMAIL]
[IMG]http://img231.imageshack.us/img231/5784/p1150746xxxeb7.jpg[/IMG]
[IMG]http://img134.imageshack.us/img134/3225/dscn0176xxxxx0.jpg[/IMG]