nie zawsze udaje mi sie trafić w klawisz, zwłaszcza gdy na klawiaturze leży kot i trzeba mu podnosić ogon, dupkę, łapę- szcęście że ma tylko trzy.
Z chodzeniem na smyczy to chyba łatwo nie będzie, ale o tym niech się wypowie Ziutka, albo Kasiaprodex albo asiamm