wiem którym mowa. Pies był karmiony przez mieszkającą bliżej koleżankę. Niestety nie cieszył się wśród mieszkających tam ludzi aprobatą. Pies atakował mniejsze od siebie psy, powarkiwał na ludzi. Ostatnio od jakiegoś czasu nie widać go. Była informacja że przeniósł się w inne miejsce, ale tam już go też nie ma.
Za to z tamtej okolicy zabrałyśmy dwie suczki - jedna jest i zostanie u koleżanki, która karmi tamten rejon, a druga jest w takim bardzo prowizorycznym DT. Niestety obje suki urodziły szczeniaki (mioty zostały uśpione, pozostawiono suczkom po jednym psiaku).