coś mi się wydaje, że ta zima jest męcząca dla starszych psiaków. Bury, niby jak zwykle energiczny, ale woli długie postoje na mizianie, Norcia poleguje całymi dniami i już nie bierze udziału w awanturach, Kazan każdego dnia bardziej się zatacza, a łapy widocznie mu dokuczają. Ech, byle do wiosny.