Pan Rafał szczególnie lubił Marysię i cieszy się takimi wiadomościami jak dziecko trąbką :evil_lol:
A Pajda? jest bardzo samotny w schronisku - nie ma tam swojego opiekuna.
zastanawiam się nad tym czy nie można by skierować takie mądrale do tresury np. na pas przewodnika, czy towarzysza osoby niepełnosprawnej. Kurcze szkoda, że taka inteligencja siedzi w schronisku i się marnuje.
Azja już całkiem przymieszkała się na moich włościach. Zna doskonale rozkład zajęć, wie jakie miejsce zajmuje w stadzie - cudowny pies. Nie odstępuje mnie na krok. Pilnuje porządku na podwórku. No i odżyła, jest wesoła i energiczna, sierść nabrała barw i połysku. Jest piękna.
To chyba Dżuma robi bałagan w gabinecie nocą.Często ją przyłapuję na wyskubywaniu waty z kołder. Dziś w nocy dostały nową kołderkę, czyściutkie, mięciutkie koce - no żeby było ciepło. Rano zastałam pobojowisko. Z kołderki nie zostało nic, prócz stosu waty i strzępów materiału. Dziewczyny musiały się nieźle napracować.
ostatnio Bury nie ma apetytu. Zawsze zjadał wszystko co mu do gara wkładałam, teraz ledwo skubnie. Próbuję różnych rodzajów suchej karmy i różnych puszek, dostaje mleczko. Mleko, owszem pije , ale jedzenie nie bardzo chce jeść.
Ruda jak jej łapki zmarzną to podbiega do mnie i domaga się "na rączki". Biorę ją na ręce a ona patrzy dumna na psy w dole, które też natychmiast chcą być przytulane. Patrzy z wyższością i szczerzy ząbki.
No tak, wyrosły trochę z wieku szczenięcego. Są młodymi, wesołymi psami, które jeszcze nie odkryły, że są już prawie dorosłe. Psocą strasznie, ale są najgrzeczniejszymi psiakami na podwórku.
Bury świetnie sobie daje radę na śniegu, choć to że węch zastępuje mu oczy nie ułatwia poruszania. Czasem na coś wpada , traci orientację, ale szybko koryguje trasę i do miski nie błądzi