Gadzia tylko wyprowadza Borę na spacery, bo za jej sprawą Bora u nas się znalazła. Bora jutro jedzie do domu, który szukał psa po stracie ukochanej suni. Kama chyba w tej sytuacji przyjedzie do mnie. Tylko co z maluchami? Agata - super. Najchętniej zabrałabym malce do siebie, ale niestety nie jestem gumowa. A i warunki bezpieczeństwa ( i rozsądku) muszą być zachowane.
Agata to będzie trudne, ale jeśli na 100% będzie wiadome, że zabierasz malucha to coś cię zrobi. Tylko trzeba wiedzieć wcześniej, bo tam w przytulisku w sobotę i niedzielę są tylko w chwili karmienia, więc nie bardzo chcą by przyjeżdżać po psy.
[quote name='gadzia']Gdyby potrzebny był trabsport zeby zawieźc szczenieta, mozecie na mnie liczyc[/QUOTE]
Gadzia dzięki. Jak tylko zaświta światełko dla malców to masz jak w banku :evil_lol: