mała Kamy pojechała wczoraj do DT. Tak chyba będzie lepiej, bo szczeniak bardzo uniezależniła się od matki. Żeby więc nie popełnić tego samego błędu co przy córkach Nelki, zdecydowałam, że DT będzie dla niej właściwym rozwiązaniem.
Acha, jeszcze jedna wiadomość. DT, który miał pierwszą sunię, zdecydował że Demolka pozostanie na stałe. Podpisano umowę adopcyjną. W ten sposób do adopcji pozostały dwie dziewczynki i Kama.