Jump to content
Dogomania

luka1

Members
  • Posts

    27509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by luka1

  1. [quote name='Lu_Gosiak']pieknie wyglada:):)[/QUOTE] Hm, normalnie jak każdy z Sochaczewa
  2. [url]http://warszawa.cwirek.pl/[/url] [url]http://aukcjezwierzat.pl/aukcje_sprzedazy_inne-nie-rasowe_k2s54828_strona1.html[/url] [url]http://ale.gratka.pl/dodaj/[/url] [url]http://portal.animalia.pl/ogloszenia.php?module=7f&id=37872&status=1[/url] [url]http://www.adopcjapsa.pl/index.php?k=1&after=1[/url] [url]http://www.ogloszenia.aleokazja.pl/[/url] [url]http://e-zwierzak.pl/pl/aktywacja-ogloszenia/ac/[/url] [url]http://www.kokosy.pl/edytuj/26258/316900ae[/url] [url]http://www.kokosy.pl/edytuj/26258/316900ae[/url] [url]http://www.mazowieckatablica.pl/kategoria-35-258/sochaczew-i-pow/zwierzeta.html[/url] [url]http://www.ojej.pl/aktywacja_ogloszenia.html/kod=60e4fe1b5f8d78170c34bf0fc397e601[/url] coś mi się pomieszało z tymi linkami a część zniknęła.
  3. Dzwoniłam, rozmawiałam Kodi ma się dobrze
  4. No tak nikt nie zainteresował się psicą, a szkoda.
  5. Bary na razie jest jeszcze w trakcie leczenia. Musi przejść wszystkie szczepienia i zobaczymy. Ale jest piękna sunia do adopcji. Milka mieszka w hoteliku. Ma ok. 8 miesięcy, zachowuje czystość w domu, nie niszczy przedmiotów i nie demoluje mieszkania, chodzi na smyczy no i jest w ogóle fajnym psiakiem. [url]http://www.dogomania.pl/threads/207002-MILKA-szczeniak-z-Trojanowskiego-lasku?p=16795684#post16795684[/url]
  6. Ha, widzę że Ty też nie możesz spać :lol: Whili nie jest uciążliwy. Właściwie nie wiem czemu nie łazi po mieszkaniu. Ma rozłożone duże posłanko z folią pod spodem i nie złazi z niego prawie wcale, chyba, że nie mogę go dosięgnąć do podrapania to się przysuwa i wywraca do góry brzuszkiem. Przestały mu się podobać koty. Straszy każdego, który chce koło niego przejść. To samo jest z Figą, Avi I Renatą - szczeka na nie i warczy. Zwierzaki zdziwione bo do tej pory nie było awantur. No ale widocznie wszyscy muszą się przyzwyczaić do siebie. On ma świetny charakter. Podobny do zmarłego Kacpra. Jak mu coś nie pasuje to nie ma przeproś - atakuje zębami. Wczoraj dziabnął Olcię gdy chciała mu dupsko podetrzeć. Nie dał się wytrzeć gąbką - musiała go do wanny zanieść. On wyraźnie lubi gdy się go obmywa ciepłą wodą - na prawdę.:lol: Zmianę tytułu zrobisz następująco: W pierwszym poście wchodzisz w edycją postu. Następnie : edycja zaawansowana. I zmieniasz tytuł. Zatwierdzasz i gotowe
  7. nie rozumie o czym wy mówicie? Czy łażenie po deszczu jest normalne? No chyba, że ma to być romantyczne. Ale gdy pada zimny deszcz, a na ziemi błoto to raczej wasze psiaki są normalniejsze nie chcąc moknąć i marznąć Same sobie brodźcie po błocie.:diabloti:
  8. [quote name='olga7']Tak zajrzalam na chwile na wątek ,ale zapytam teraz ,czy jedyny ratunek dla lapki Willego to tylko wozek ,czy tez jest szansa na operacje u dobrego chirurga' i bedzie mogl normalnie chodzic ? To piekny pies i ciesze sie ,ze znalazl dom u wspanilych ludzi.[/QUOTE] Na chorobę Whilego chyba nie ma sposobu aby było lepiej. Wg tego co czytam, może być gorzej i nie ma na tą chorobę leku. Whili ma nie tylko jedną łapkę nie sprawną. Nie sprawne są trzy łapki - przednia działa ale często się podwija. Jest to stary uraz (?) jeszcze nim zaczął mieć kłopoty z tyłem. Jedna tylna łapaka nie działa praktycznie wcale. Nosi ją podwiniętą. Druga łapka jeszcze czasem staje ale już trudno się nią mu posługiwać. Whili ma problemy z usuwaniem moczu. Właściwie chyba świadomie to go nie wydala tylko wydaje mu się że sika. Cały czas mocz ścieka kropelkami, ma więc ciągle wilgotny brzuszek i łapki tylne. Na spacerkach niby próbuje sikać ale... No ale jak lekko naciśnie się brzuszek to pęcherz się opróżnia i jest ok. Kupka też jest problemem. Wydalana jest chyba też nie bardzo zgodnie z jego chęcią bo o tym, że się pojawiła sygnalizuje zapach. Whili ma dłuższe kudełki, kupka wkleja się w sierść, ale psina bez problemu daje się myć. Myślę, że będzie trzeba te okolice wystrzyc - będzie łatwiej suszyć. Teraz jest jeszcze czasem chłodno i boję się by go nie przeziębić no i łatwiej będzie utrzymać czystość. A poza tym psisko nie sprawia kłopotów. Olcia rozkłada mu nieprzemakalne podkłady na podłodze a on stara się z nich nie złazić, tak jakby wiedział, że może nabrudzić. Broni swoich misek przed Avi i Figą no i zaczyna przeganiać koty.
  9. [quote name='Marycha35']Hi, hi, a kto zacz? Psiak?[/QUOTE] a to jest Whili [url]http://www.dogomania.pl/threads/198883-Whili-z-Milan%C3%B3wka-zamarznie-w-schronie../page6[/url]
  10. nie dajcie mu tak łatwo umrzeć - nie z głodu i nie teraz kiedy spotkał Was.
  11. a może zamiast ogłaszać psa, ogłaszać posesję do sprzedaży. Znajdzie się więcej kupców, może będzie ktoś kto kupi dom z psem?
  12. Milka od razu polubiła ogród w którym ganiają psy i znalazła nowego przyjaciela - Maksa - szalała między krzewami. Nareszcie jej młode łapy mogły się wyciągnąć w dzikiej gonitwie.
  13. Byłam wczoraj w Mokrym Nosku, zawoziłam tą suczkę [url]http://www.dogomania.pl/threads/207002-MILKA-szczeniak-z-Trojanowskiego-lasku?p=16795684#post16795684[/url] Na razie wolnych miejsc nie ma.
  14. nasza domowa gromadka powiększyła sie o Wihlego. Od wczoraj sąsiedzi stukają się w głowę na nasz widok, a my mamy się świetnie
  15. Nowa "zdobycz" [url]http://www.dogomania.pl/threads/207002-MILKA-szczeniak-z-Trojanowskiego-lasku?p=16795684#post16795684[/url]
  16. Mijają dni, mijają noce, a dla Rudego świat ciągle podły. Siedzi w schroniskowym boksie i traci ze swojego i tak krótkiego psiego życia, kolejne dni. Jeden z wielu jest tylko szczekającym hałasem, niczym nie wyróżniającym się psim odpadem. Wtopił się w schroniskowy brud i smród. Nikt nie chce zauważyć, że w tym niepozornym, pogryzionym, styranym ciągłą walką o przetrwanie psie, mieszka dusz, która tęskni do spaceru przy nodze swojego człowiek. Boże, jak on chce mieć kogo kochać i bronić.
  17. Hej, Hej, coś nam Kodi odszedł w niepamięć.
  18. Na naszym osiedlu, miedzy blokami jest taki mały - pozostałość po dawnej świetności - lasek. Tam spotykają się właściciele osiedlowych psów na spacerach. Ktoś wpadł na doskonały pomysł by tam własnie pozostawić Milkę. Uwiązano ją do drzewa i czekała na kogoś kto ją odwiąże. Ale tam przychodzą ludzie, którzy już mają psy. Milka więc stała tam i szczekała dość długo. Wreszcie "doszczekała" się dobrej duszy, która zabrała przestraszonego szczeniaka i zaopiekowała się nią. Niestety, Pani ma ogromne problemy zdrowotne. Poprosiła nas o pomoc w znalezieniu domu. Wczoraj musieliśmy ją zabrać bo Pani musi jechać ratować swoje zdrowie. Milka pojechała do "Mokrego Noska", tam będzie czekać na znalezienie nowego domu. Przez miesiąc pobytu u Pani bardzo urosła i z pieska "do kolan", zrobiła się z nie bardzo duża psica, ale nadal jest grzeczna, czysta, nadal nie gania kotów i nie tłucze się z psami. Niestety nadal boi się wózków dziecięcych , rowerów i FACETÓW. A to zdjęcia Milki. [URL="http://img703.imageshack.us/i/dscn1092kopiowanie.jpg/"][IMG]http://img703.imageshack.us/img703/510/dscn1092kopiowanie.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img687.imageshack.us/i/dscn1090kopiowanie.jpg/"][IMG]http://img687.imageshack.us/img687/4637/dscn1090kopiowanie.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img715.imageshack.us/i/dscn1083kopiowanie.jpg/"][IMG]http://img715.imageshack.us/img715/2518/dscn1083kopiowanie.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img825.imageshack.us/i/dscn1078kopiowanie.jpg/"][IMG]http://img825.imageshack.us/img825/8996/dscn1078kopiowanie.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Milka ma ok 8 miesięcy [COLOR=blue]Pies jest pod opieką Fundacji Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt NERO 96-500 Sochaczew, ul.Kochanowskiego 37/12 KRS 000317840 Jeśli ktoś chciałby przekazać środki na pomoc dla Milki - na sterylizację, szczepienia, odrobaczenie itp, prosimy o wpłaty na konto: 67 1020 1185 0000 4802 0174 4093 [/COLOR]
  19. Ja straciłam kontakt z ludźmi, którzy zgłaszali do mnie sprawę psiaka.
  20. Musimy mieć nadzieję bo inaczej po co było ratować jej życie?
  21. No i mamy pierwszy dzień za sobą. Psina zestresowany strasznie, nie rozumie jeszcze o co chodzi z tymi podróżami, ale apetycik dopisuje. Dzień był chyba dla niego bardzo męczący, leży sobie i odpoczywa. A wiecie że on podaje łapki? Cudo nie pies, aż żal że tyle czasu zmarnował w schronisku. Szalony Koteczku - dzięki za deklarację. Będziemy dumać o wózku jak tylko ogarniemy wszystkie jego zachowania, możliwości, faktyczny stan.
×
×
  • Create New...