Poker
Members-
Posts
84532 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
151
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
AlfaLS, nie przepraszaj. Tak bywa w życiu. Nie musisz tez pokutować. Ale będzie fajnie jak Oreo przybędzie 20 zł stałej. Dzięki w jego imieniu. Czułam tę niepewność, mimo zapewniania przez panią o zakochaniu się. Dlatego zwlekałam z załatwianiem transportu. Lepiej , że teraz zrezygnowali, niż potem . Życzę, żeby adoptowali psa , do jakiego będą przekonani, bo dom na pewno będzie bardzo dobry.
-
To nie bluzgaj tylko się zastanów. Nie mogą iść do stada w mieszkaniu , przypuszczalnie z życiem wewnętrznym i z pchłami ewentualnie z chorobą zakaźną oraz śmierdzące jak skunksy. Mieszkałaś kiedyś w mieszkaniu z choćby jednym cuchnącym niemiłosiernie psem wziętym ze schronu? Jednemu z oczodołu leje się ropa. I co? ma zarazić resztę psów? Ja mieszkałam, zamknęłam w WC z oknem do czasu kąpieli , wietrzyłam non stop. A jedna sunia przez 3 dni siedziała w garażu do czasu SPA. Tylko na spacer wychodziła i kilka razy dziennie zaglądaliśmy do niej. Jak mawiasz, nic im nie jest, przetrwają, dadzą radę. Mają ciepło, co jeść i pić, posłania i serce. Dostaną opiekę weterynaryjną i kąpiel. I wtedy trafią do mieszkania. Jeszcze dopiszę. Twoje gadanie niczego nie wnosi. Krytyka ma sens, jeżeli jest konstruktywna. A Ty gadasz byle gadać. Masz coś lepszego do zaproponowania? Może BDT u Ciebie?
-
wiolhelm, generalnie masz rację. Ale to taki sort ludzi, że gotowi pozbyć się psa wywożąc go np. do lasu albo dać siekierą w głowę.
-
Wygląda na to, że duży kicia na razie się dziwi co to za malizna plącze się po domu .
-
Bardzo się cieszę. Linx jest trochę jak miniaturowy main coone. Będzie mu dobrze.
-
Bardzo się cieszę. Ciekawe jak się dogadują z Maksem.
-
?
-
Czy Linx pojechał do DS ?
-
Rozmawiałam z LILU w sprawie łapek. Faktycznie przy chodzeniu widać, że w bioderkach przeskakuje. Nie przeszkadza mu to zupełnie, nie męczy się, szaleje . Na pewno jest to stara sprawa . Kiedyś miałam w DT sunię z podobną przypadłością i doświadczony ortopeda ocenił, że nie trzeba nic robić. Starej zmiany, jeżeli nie dokucza, nie operuje się. Sunia poszła do adopcji i nic się nie zmieniło. Decyzja należy co chętnych. Zadzwonię do Szafirków jak Państwo potwierdzą swoją decyzję o adopcji Oreo. Na pewno p. Piotr nie będzie mógł pojechać tak nagle. Mają ileś psów pod opieką i muszą się zorganizować.