tak robimy,że jak włączy szczekaczkę, to ją totalnie ignorujemy, dopiero po 5 minutach od uspokojenia , wołamy ją i dopieszczamy. Wydawało się,że to działa , ale niestety tylko nam się zdawało.
Często mam takie sytuacje,że nie mogę pozwolić jej na szczekanie, bo przeszkadza w pracy i wtedy jest problem.Na dodatek nasze psy pomagają jej w "rozmowie" :angryy:, bo normalnie one prawie nie szczekają.