I pojechała :placz::multi:
Cała rodzina przesympatyczna, widac ,że kochają zwierzaki.
Merlinka bardzo się im spodobała, oczywiście zaraz się przytulała, jak to ona.
Podpisaliśmy umowę, wszystko wytłumaczyłam o nerkach, karmieniu, łącznie z demonstracją czyszczenia ząbków.
Państwo przywieźli mi winko dla poprawienia humoru, ślicznego aniołka z serduszkiem, 2 ksiązeczki z mottami i dali 200 zł na następną bidę.
Jestem spokojna o domek, Merlince będzie dobrze.Imię zostaje.
Obiecali relacje i zdjęcia.