ja wiem gdzie Czupura jest, próbowano z nią pracować i niby było lepiej,ale potem znowu zaczęło jej odbijać i dziurkuje buty, bo rąk nie dąży.
Behawiorysta by sie pewnie przydał,ale w DT, nie dochodzący, bo z nią nigdy nie wiadomo kiedy jej odbije. Jedyne co wiadomo,to jedną z sytuacji wyzwalająca atak jest cokolwiek w pobliżudo jedzenia.
Niestety, DT nie ma :-(,ale jest o tyle dobrze,że CZupury nikt nie wyrzuca i nie chce zabić.
Szkoda jednak, że resztę życia ma szanse spędzić bez swojego domu.