Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84596
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Nie wiem co poradzić, ogłoszenia ? tylko to pozostaje, bo kasy to już chyba nikt nie ma ,żeby hotelik opłacić.
  2. to która? musimy chyba ustalić. Czyli szukać transportu do Płocka?
  3. To mejl od znajomej o Foksiu [B][I][COLOR=darkgreen]Cześć w załączeniu zdjęcie Foxa (myślę , że pasuje- widać to wyraźnie na jednym ze zdjęć) weterynarz w poniedziałek. W domu mu trochę za ciepło. Drzemie we wiatrołapie, do którego drzwi i taksa cały czas otwarte. Z kotami wszystko gra. dziwne z niego psisko. Nie znaczy terenu podczas spaceru .Psina, którą miałam w ubiegłym roku przystawała co kilka metrów i znaczyła swoją obecność. Na razie dajemy radę . Pozdrawiam [/COLOR][/I][/B]
  4. teraz zobaczyłam o czym piszecie.Stałej deklaracji nie mogę złożyć , bo już mam sunię w DT. Ale chętnie wspomogę doraźnie.
  5. [B][I][COLOR=darkgreen]Dobry wieczór.Tak się przyzwyczaiłam pisać Pani o Zuni,że chyba szybciej będzie mnie Pani miała dość niż ja przestanę.Zunia wspaniale się bawi,jest taka radosna biega z zabawkami a najsłodsze jak próbuje gryżć tymi swoimi dziąsełkami.A jak się przytula w łóżeczku to człowiek najchętniej by w ogóle nie wstawał.Kochamy ją szalenie i nasze pieski dużo się od niej uczą,są grzeczniejsze i takie kochane.Pozdrawiam [/COLOR][/I][/B][COLOR=darkgreen][COLOR=black]Wcale się nie dziwię. To najcudowniejszy pies na świecie.Mój mąż zgadza się ze mną w pełni. Oboje uznaliśmy ,że zakochaliśmy się w łysolkach z języczkiem.Taka zmiana gustów o 180 stopni, z kudłaczy do łysolków.[/COLOR] [/COLOR]
  6. [quote name='BUDRYSEK']ta najmniejszą :) mówiła ze sterylke zrobi tam jest 10 letni huski więc musi być nie jest wykastrowany bo to pies męża[/QUOTE] czyli którą? bo ja nie widziałam wszystkich. Klusię?
  7. A u nas spokojnie. Suńka zrobiła minutowe sioo na ogródku. Pochłonie każdą ilość jedzenia. Jest spokojniutka, ale zaczyna machać ogonkiem. Zajrzałąm do zęboli, ma śladowy kamień. Znowu śpi pod biurkiem, a w nocy spadała pode mną czyli pod moim łóżkiem , nie daje sie położyć na psim spanku. Dzwoniłam do znajomej. Foksio jest spokojny , jeszcze trochę zalękniony.Boi się podniesionego głosu i głośnych hałasów. Na spacerze nie chciała zrobić sioo , na szczęście walnął koo. Potem jak został w domu sam , to nalał.
  8. [quote name='Lidan']Hi hi...Ja bym otwierała, Ty chcesz zamykać :eviltong: Ale o to samo nam chodzi :evil_lol: Tyle, że ja jestem mało zdecydowana, więc decyzję kiedy wyjść z tej łazienki zostawiłabym dzikusowi, a Poker jak widać wzięłaby sprawy w swoje ręce :-)[/QUOTE] HIHIHI, :evil_lol: miałam na myśli ,że zamykałabym drzwi przed jej noskiem ,żeby nie mogła wchodzić do łazienki i musiałaby być z ludziami i zwierzami.
  9. to która sunia jedzie? SUPEEEEEEEEER,ale się cieszę. :multi:
  10. AgusiaP, z dnia na dzień ,ba, z godziny na godzinę będzie lepiej.Ale nie pozwól się jej izolować.Ja jednak bym też zamknęła łazienkę ,by nie mogła wchodzić. Musi Was widzieć , normalne życie w domu i zobaczy ,że nikt innym zwierzom nie robi krzywdy. Miałam półdziką sunię w DT, Tami, która najlepiej czuła się na dworze i to zakopana w liściach albo śniegu. Powoli się otwierała, ale myśmy ją ciągnęli ze sobą po całym domu.Na szczęście nie warczała. Nie wiem jak dziś chłopaczek, bo znajoma nie odbierała telefonu.Może byli na spacerze. Gdybym wiedziała, że będzie taki problem z sunią, to bym ją wzięła, a AgusiP dała Arbę. Ale będzie dobrze, a jaką będziesz miała z tego radość.
  11. U mnie tez dobre nowiny. Sunia przybiegła do męża i poprowadziła do drzwi wyjściowych , więc ja wypuścił i była wielka kooo i porządne sioo. :multi: Z jedzeniem , jak pisałam nie ma problemu.Na razie nie warczy. Chodzi za mną krok w krok. Nawet wyłożyła się brzusiem do góry i machała ogonkiem. Dzwoniłam już do weta, umówimy się na sterylkę na przyszły tydzień, nie ma co czekać. Aha, przechrzciliśmy ją na ARBA, a na drugie VESTA zostanie.Mam nadzieję,że Monika083 nam wybaczy :roll:
  12. A ja sunię wyjęłam spod biurka , zaniosłam do kuchni i wrąbała michę gotowanego ,a potem garść twarogu. Na ogródku niczego nie zrobiła, w domu też nie. Mąż ją przekupował żółtym serem a, teraz wyniósł ją znowu na ogródek. Poza ogrósek będą ją wyprowadzać na 2 obrożach i szelkach.
  13. Sunia zaszyła sssię pod biurkiem i tu przespała całą noc.nie były siły ,żeby ją wyciągnąć. Nie chciałam jej stresować. Zaraz będę musiała jakoś ją wyprowadzić na sioo i na śniadanko. Warczała na koty , myślę że ona się boi, za dużo przeżyć w krótkim czasie. Psy nie podchodziły do niej więcej.Być może ona jest w ciąży i czuje się zagrożona jeszcze bardziej.
  14. DT dla psiaka bezpłatne,jedzenie również za friko.A wet w razie gdyby było coś poważnego, to trzeba będzie wspomóc.
  15. śliczny, ale dredy i filce ma niezłe.Teraz na mrozy lepiej nie strzyc, ale obciąć co się da.
  16. Dolarek normalnie śpi z sypialni tylko zamknęłam drzwi, bo dziś śpi w niej też wnuczka i nie chcę by ją obudzili. A Foksik był spokojniutki i nawet przeszedł się parę metrów.Jutro się dowiem jak się sprawuje.Jest w dobrych rękach.
  17. sunia już u nas od 1,5 godziny. Jest przestraszona ,ale nie przerażona.Zdążyła opędzlować michę z gotowanym ,aż jej się uszy trzęsły. Jest chuda ,ale nie kościotrup, pewnie u Avilli już przytyła. Niestety myślę ,że ona jest w ciąży , bo ma dość duży i okrągły brzuszek jak na swoją tuszę. Więc setrylka jest teraz priorytetem. Weszła za mną po schodach i wlazła pod biurko, pewnie czuje się bezpieczniej. Na kotę w ogóle nie reaguje,natomiast na wejściu ostro warczała na Dolarka. Na razie biedny chłopak siedzi w sypialni, dopóki sunia się nie oswoi. Jutro będą zdjęcia. Dałam Budrysek 50 zł na paliwo. A chłopaczek pojechał z moją znajomą.Jest podobny do liska i chyba będzie się nazywał FOKS. Wszystkie psy w drodze były bardzo grzeczne i żaden nie wymiotował. Trzeba zacząć ogłaszać psy.
  18. daj jej tam poleżeć i zostaw drzwi uchylone ,żeby mogła wyjść kiedy zechce. Ona potrzebuje czasu, nie wie co sie dzieje. A ze swoim stadem zapoznawaj ją może pojedynczo. Ze smyczami i obrożami tak jak radzi Awit. I co z kasą dla Budrysek ? Dzwoniła właśnie przed chwilą ,że wyjeżdża z Opola, da znać jak będzie wyjeżdżać z Brzegu. Spotkanie w Wojkowicach.
  19. czy zwrócić Budrysek za koszty przejazdu i ile ze wspólnej kasy suczek ?
  20. Budrysek dzwoniła do mnie po wyjeździe z Bielska, jechała 40km/ godzinę. Mówiła ,że będzie ok 21.30 .Chce zjechać we Wrocławiu wschodnim i przekazać nam psy i dopiero potem jechać do LILUtosi ,żeby psów nie wozić i ma rację. Da znać jak będzie na wysokości brzegu.Umówiłyśmy sie wstępnie na stacji benzynowej w Wojkowicach , kierunek Strzelin, jadąc od Wrocławia po lewej stronie. DT dla chłopaczka jest bezpłatny , chyba że wyskoczą jakieś duże koszty leczenia.
  21. czyli jak dobrze pójdzie odbierzemy psiaki nie wcześniej niż o 22. Budrysek ma do mnie dzwonić, gdy będzie wyjeżdżać od LILUtosi
  22. a kiedy dziewczynki wyjeżdżają od Ciebie?
  23. od nas psy pojechały na podstawie zdjęć i opisu charakteru przez nas.Ludzie przyjeżdżali po psa i 300km, a nie było żadnego rasowego. Tak jak napisałam, wizyty są ważne, ale nie muszą być wyłącznym kryterium. Z Płocka do Wrocławia jest 280 km.
  24. Avilla, oczywiście wizyty przedadopcyjne są pomocne ,ale szczerze mówiąc ja swoje tymczasy wydaję w 80% bez nich, tylko na podstawie rozmowy telefonicznej i oczywiście po zobaczeniu przyszłych właścicieli , gdy przyjeżdżają po psa.Jeszcze nie miałam zwrotu.A wydałam dopiero z 20 psów. Natomiast niestety sa zwroty z domów, gdzie te wizyty się odbyły. nie zawsze wszystko się wyłapie, ludzie umieją się maskować.Ponieważ mam taki zawód i pracę ,że stale muszę być w pewnym sensie śledczym, to rozmowa z przyszłym DS. dużo mi daje już po kilku zdaniach.
×
×
  • Create New...