-
Posts
1006 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ania z Bytomia
-
[quote name='Mona4']Witam was Podoba mi sie to,dobry pomysl. Dziewczyny ja wam teraz pomuc niemoge bo zachwile jade na urlop i niebedzie mnie do konca sierpnia.Ale gdy wroce,to obiecuje pomoc w dostarczaniu towaru na bazarki i co miesiac jakies drobne wplaty. Staram sie co miesiac wplacac ,jakied grosiki na znajome mi fundacje ,to i dlawas cojs wyskrobie. tylko prosze o dokladne nr konta[/quote] Bardzo dziękujemy Monisiu, nie będziemy cie dodtkowo obciążać finansowo przed urlopkiem, cuś ci zostanie w porwtelu po urlopku to chętnie przyjmiemy pomoc ;)
-
oto zbiorczy wątek moich tymczasów połączony z tymczasami BoUnTy "śląski duet" :evil_lol:, serdecznie zapraszamy do lektury gdzie można poczytać o naszych planach, działaniach oraz podopiecznych ;) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10606810#post10606810[/URL] [COLOR=Red]!!!!![/COLOR] [COLOR=Lime]ZAPRASZAMY[/COLOR] [COLOR=Red]!!!!![/COLOR]
-
Troje dzieci umarło, ostatnie wygrało walkę o życie i nowy dom!
Ania z Bytomia replied to kasia_r's topic in Już w nowym domu
auraa spróbuj sie skontaktować z BoUnTy, ona ostatnio wyadoptowała szczeniaka i powiedziała że w podbramkowej sytułacji mogłaby jakiegoś przyjąć do końca wakacji ( do tego czasu pewnie szczylek bedzie grzał doopsko w nowym domu bo szczeniaka wydała a ludzie nadal do niej dzwonią w sprawie ogłoszeń) edit. miała takiego samego podpalanego szczeniaczka jak ten który odszedł [*] :shake: śpij spokojnie malutku :-( -
[quote name='kasiaNDM']Zachowałby się jak większośc dorosłych psów każdej rasy... Są łagodne suki które niekoniecznie by musiały dąrzyc do awantury. a skąd takie przekonanie, że od razu rozlew krwi ?? Widzę troszę sceptyczne nastawienie do bull... Ja nikogo do niczego nie będę zmuszac ale już mnie razi, że każdy tylko pyta o maluchy a inne psy czekają:shake:[/quote] dlatego ja nie "zamawiam" ani szczeniaka ani psa dorosłego, chce wziąść takiego, dla jakiego mam warunki a na tej rasie kompletnie sie nie znam, nie miałam jeszcze doczynienia z bullowatymi, jedynie z dobermanami miałam doczynienia
-
[quote name='aganieszka']zdjecia straszne..ale pieski sa piekne..zmeczone, sfatygowane, wystraszone..ale piekne ja w zyciu u swojej suni nie widzialam takiego nieszczescia w oczach..nawet jak chorowala troszke :( Natomiast wydaje mi sie ze "zamawianie" sobie jakiegos psa jest troche nie na miejscu..:roll:..wszystkie sa piekne i wszystkim nalezy stworzyc domek..wiadomo ze wiekszosc z nas ma juz w domach czworonoznych przyjaciol i niestety sa pewne ograniczenia..dlatego precyzujemy "co" mozemy przyjac do siebie..ale zeby zamawiac sobie :/[/quote] no właśnie... zamawiać sobie... ja niestety przy 3 letnim synu i 4 miesięcznej córce psa dorosłego z takiego środowiska wyciągniętego nie wezme, szczylka tez niebardzo bo muj synuś uwielbia nosić małe zwierzaki na rękach i boje sie że pies byłby poobrywany, mieszkam w wynajmowanym domku ( z ogródkiem) i pod moją nieobecność psiak sam byłby w domu a szczeniaki "lamentują" odłączone od matki przez jakiś czas, nade mną mieszka starsza ponad 70 letnia kobieta i niechciałabym żeby jej lub właścicielowi posesji w jakikolwiek sposób moje tymczasy przeszkadzały a w sumie z "zarezerwowaną sunią" bedzie ich 4, znając życie pewnie sie jeszcze coś napatoczy tak jak w zeszłym roku znalazłam królika, miesiąc temu świnke morską a dziś na chodniku jakiegoś gryzoniowatego oseska ok 2 tygodniowego... Przykro mi ale jeślibym miała wziąść psa dorosłego lub szczeniaka to kompletnie odpada
-
no właśnie, usiąść.. tylko powiedz mi kiedy... nie pracuje ale ciągle coś robie, a to do weta biegać z psami wychodzić, wyczesać je, wygłaskać,to znów dzieci, przebierać, kąpać, co chwile karmić, przewijać, Krzyśka pilnować bo jak sama wiesz jest go wszędzie pełno i co chwilke rozrabia, plus jeszcze codzienne obowiązki typu gotowanie, pranie, prasowanie ale tego chyba już mówić nie musze o Majuszce pisałam tutaj bo poniekąd ta sprawa dotyczy tego samego gościa którego poprzednia sunia walczyła na tym wątku o swoje życie i niestety przegrała :placz: sądziłam ze tutaj ktoś mi pomoże znaleść fundacje na którą byłaby zniżka na zabieg w lecznicy a to spora pomoc dla tego człowieka przy rencie 600 zł z czego połowa to czynsz, oczywiście należność ściągnełabym od niego na tyle na ile by go było stać a reszte pokombinowałabym jakoś, z wetką także szło sie ugadać na płatności w ratach... no ale cóż ja teraz moge zrobić...
-
[quote name='BoUnTy']A ja podsumowałam jaki osoby zgłosiły cheć DT dla piaków z okolic Bytomia: magia - szczeniak lub. ew. suka ze szczeniakami B-B Tengusia - szczeniak - Katowice lunarmermaid - szczeniak/suka Jaworzno aganieszka - 1-2 szczeniaczki suczki Śląsk Może jakis zbiorwy transporcik czy cuś? Jst propozycja 'suka ze szczeniakami'...[/quote] zapomniałaś mnie przypisać do suczki nr 11 z foto drugiego wątku, albo celowo to zrobiłaś wredoto :evil_lol: :eviltong: edit. kto sie czubi ten sie lubi, a w szczególności ja i BoUnTy teraz bedziemy miały z kim uprawiać biegi w nocy "na Grocie"
-
[quote name='maciaszek']Aniu, masz numer do Amikat, prawda? Zadzwoń do niej. Tylko nie wiem czy ona nie jest teraz na urlopie...[/quote] tak mam gdzieś jej nr zapisany, tylko w tym problem że jestem kompletnie spłukana prywatnie :oops: i nie ma nic na karcie, a jeśli Amikat wyjeżdżala na wakacje to w/g mnie powinna o tym poinformować osoby u których są fundacyjne psy o takiej okoliczności (sorry ale takie jest moje zdanie - wyjazd ok każdemu się należy ale sprawy wszystkie sprawy m.in. tymczasowiczów powinne być dopiete na ostatni guzik czyli poinformowane o nieobecności) ja także wyjeżdżałam i byliście o tym poinformowani z mety, znalazłam do psiaków opieke i jest ok
-
po rozmowie (na gg) z [B]grinajs[/B] uznałam że Aszki nie wydam do adopcji bez sterylizacji[B] ([/B][B]grinajs wie o co mi chodzi)[/B][B], byłam z nią dzisiaj na kontroli u weta (widział ją poraz pierwszy bo wetka która ją leczyła jest na urlopie) zapytałam czy nie możnaby jej zrobić dodatkowej jakiejś kuracji lekami/zastrzykami aby przyspieszyć zalczanie tego stanu skórnego, poinformował mnie że najpierw trzebaby zrobić specjalistyczne badanie krwi i prosił o duplikat kartoteki tam gdzie prędzej była leczona aby porównć wyniki badań (czyli tutaj musiałaby wkroczyć Amikat bo ja nie mam możliwości podjechania na brynów) edit. sorki za wytłuszczenia ale klawiatura mi wariuje:cool1: [/B]