Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. jednak diara cos w sobie ma, mimo tego burego umaszczenia. fajny filmik :-) mam opóźnienie deklaracyjne, choruję, z przelewami czekam do powrotu do pracy, bo z domu nie przelewam.
  2. z komentarzy do tego artykułu: "- co to jest: jeden terapeuta? - 1024 gigapeutów". a swoją drogą to jeszcze dziecko,po fotkach sądząć. jak wydorośleje,to może mu ta czułość przejść ;-)
  3. nie mogę na bazarku sie uaktywnić, bo z kasa kiepsko, ale trzymam kciuki! moja deklaracja pójdzie,jak tylko wrócę do pracy, bo sobie zachorowałam ;-). a z domu nie przelewam.
  4. ja myslę,ze on olewa fakt, że czuje się źle fizycznie, bo czuje się dobrze psychicznie :-)
  5. hehe dobre :-). szkoda,że nie ma fotek z tego przejazdu piła - kraków.
  6. hej :-). pies ideal,atelefon tylko jeden, nieskuteczny! wtf???
  7. ja wiem, ze psy takie są,wiem, że jako stadne takie będą, a koty - będa jako samotnicy pokazywać ****a gościom ;-). to oczywiście uogólnienie, ale jednak jakos uzasadnione. chodzi mi o to, że przełożenie tego na ludzką postać w filmiku przejaskrawia rzecz. oczywiście jako psiarz "oburzyłam się", własnie dlatego, że wiem,skąd takie zachowanie. filmiki bardzo lubię, tak przy okazji, nie, żeby nie.
  8. i jest b. droga, niestety, ale fakt, że jest świetna.
  9. pomysł czadowy, fakt. koleś- kot: idealna twarz do zadania :-). o gorylicy koko czytałam, wredny kotecek!
  10. fotka pt "przynies mi piwo z lodówki. migusiem". ;-)
  11. hehe, widziałam to kiedyś, naprawde dobre, zwł. niektore akcje kota, np jak reaguje na gościa :-). ale pies mi nie odpowiada. pokazuje się go tutaj jako debila i lizusa.
  12. niezła farciara :-). ale charakterna jędza ;-)
  13. [quote name='lizka']Pani na włościach :D I ten "uśmiechnięty" pychol ;) Oby było więcej takich szczęśliwych zakończeń[/QUOTE] tyle zakrętów zyciowych, co niusia miała, to niewiele psów doświadczyło. co chwila kłopoty. ale zawsze fart, skubana ma farta :-). dzięki ONkom za pomoc i wsparcie. tak mi się jakos ostatnimi czasy przydarza, że mimo, ze nie jestem owczarkowa, to sprawy owczarkowe mi się zdarzają. odpukać - ze szczęśliwymi zakończeniami.
  14. hej! nowości z domu onki niusi i fotka: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/248331-Pi%C4%99kna-ONka-Niusia-znalaz%C5%82a-nowy-dom!?p=21819450#post21819450[/url]
  15. informacje z nowego domu Niusi: oczko w głowie, ale był problem,bo obszczekiwała syna właściciela. poradzilam, żeby syn karmił niuśke z ręki, nagradzał za wykonywanie komend. bardzo szybko podziałało.choć wciąz niusia kombinuje, bo np. wieczorami wypycha syna z pokoju taty, to jedak sprawa do przodu a ludzie pracuja nad tym. no, ale nie wypycha tak bez powodu, patrzcie: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/Niusia_zps6c2d3aad.jpg[/IMG]
  16. ee,20 razy dziennie to bez przesady. nie da rady zwł. jak naprawde nic sie nie dzieje, bo takie jusy o loffcianiu to nudne sa.dlatego trzeba szukać ludzi, co szukaja psa, stąd jak najwięcej udostępnień jest potrzebnych. niestety ja się ie znam na mechanizmach fb,więc moje pomysły sa dośc ograniczone. jak będzie wydarzenie, wklej tu linka, wrzuce do pierwszego postu i porozsyłam znajomym ofejsbukowanym.
  17. może nie wrzucaj od razu wielu zdjęc, tylko raz na jakis czas dodawaj kolejne z "bazy"? najważniejsze, to zachęcić jak najwięcej osób do rozpowszechniaia. w końcu szukamy mu domu. może powstawiać zaproszenia do wydarzenia (czy jak to sie tam robi) na róznych wydarzeniach adopcyjnych czy innych? kurczę, nie bardzo kojarzę, co się na fb dzieje, gdzie moza reklamować swoje wydarzenie pomijając rozpowszechnianie przez znajomych.
  18. lisław nie jest zły, tylko... nadopiekuńczy. albo inaczej rzecz ujmując, ma zbyt duże poczucie obowiązku, a psim obowiązkiem jest wszakże pilnowanie :razz:. byl tylko jeden telefon, ale ludzie chcieli się zapoznac z psem najpierw, a mieli kilku kandydatów, więc nie liczyłam, że cos wyjdzie.
  19. tez tak uważam. ogłoszenia bezwzględnie powinny być.
  20. zdjęcie drzemiącego bursztynka cudne.
  21. a no bo przeglądałam swoje subskrypcje i myślę sobie, a a co u tego wilczydła słychać ;-), o dzięki, pensjonat słodziutki, aż człowieka pcha do odwiedzin....
  22. niby jest do adopcji, ale moim zdaniem jej lęki sprawiają - do pana przyzwyczajała sie jakiś rok - że bić się o o nia nikt nie będzie. stary, schorowany pies z zaleczonymi, ale nie do końca wyleczonymi lękami.
  23. obejrzałam, ogólnodostępny :-). bycze wycieczki ma skubany - zazdroszczę, sama w sowich nigdy nie byłam.
  24. [quote name='agiojoj']Witam. To mój ostatni post.W końcu ten co oddaje psa to ten ZŁY i przegrany.I jeszcze się bezczelnie miga od płacenia.Ale co tam.Przynajmniej będzie na kogo wylewać wszystkie swoje złości, nienawiści. Poker słusznie zaznacza, że DS powinien nadal łożyć na swojego psa. Wszystkim, którzy nie mieli odwagi o tym pisać i woleli zamiast tego po kątach (delikatnie pisząc) negatywnie mnie krytykować, oświadczam, że koszt utrzymania Budynia w moim domu wynosił ok. 60 zł/msc.Tyle kosztowała kiepska karma z Biedronki. Jak brakowało na karmę to dzień,dwa był chleb z pasztetem.Jak można tak zaniedbywać psa?! To karygodne ! Prawdą jest, że nie mogę teraz dać nawet złotówki na transport. Nie wiem kiedy cokolwiek będę mogła dać. Może jak wygram w sądzie sprawę świadczenia pielęgnacyjnego na syna. Może jak wygram w totka...jeśli zacznę grać.Moja rodzina ma z zasiłków i mojego dorabiania do nich 1900 zł. 800 dajemy na czynsz,100 na prąd,25 na gaz,ok.150 na TV,net i dwa telefony. Pozostaje jeszcze 366 do banku z pieniędzy na odstępne za mieszkanie, bo nikt nie chciał wynająć ot tak sobie nie pracującej normalnie matce z dziećmi, w tym niepełnosprawnym i jeszcze z psem.A za resztę trzeba nakarmić 4 osoby i dokładać do opału. I po co ona to pisze?! Współczucia chce zołza jedna czy co ?! A nie chcę. A tak sobie piszę. Może po to, żeby nie w moim ale w jakimś innym późniejszym przypadku jeden z drugim zanim coś pomyśli, najpierw zastanowił się czy zna całą sytuację od podszewki. Również i przede wszystkim sytuację związaną z powodem decyzji o rozstaniu się z psem. To już wszystko.Pozdrawiam...... Ps. Poznałam tu kilku wspaniałych ludzi i za to dziękuję[/QUOTE] jestem zniesmaczona. ani jedno złe słowo nie padło w twoją stronę, choc pod bogiem - mamy prawo do krytyki, trudno się spodziewać głaskania po główce w takiej sytuacji. ale nie, nic takiego nie miało miejsca, a ty nam robisz awantury. nie wiem zatem, po co w ogóle pisałaś. nie chcesz oddawać budynia, tylko musisz, tak deklarujesz? brzmi to jak deklaracja poczucia obowiązku względem istoty całkowicie od ciebie zależnej. ale okazuje się, ze tym nie jest, tylko - umówmy się- post był chęcią zagluszenia sumienia, w stylu: zrobiłam wszystko, co mogłam, jaka JA biedna, jak JA się smutno czuję z powodu budynia. prawda wyszła na jaw, jak wylałaś jad na oczywistą dla odpowiedzialnych i rzetelnych ludzi (tak cie potraktowałam, błąd) propozycję udziału (nawet nie pokrycia w calości!) w utrzymaniu psa. własnie w kwocie, którą wydawałaś miesięcznie na niego tak czy siak. zniknij stąd. wykorzystałaś ten wątek i nas do ulżenia sobie, że niby źle się dzieje, ale przecież nie chcialaś, jaka ty biedna - mamy cię żałować i będzie ci lepiej. ale nie martw sie, inni ludzie będa bulić na twojego psa, niektorzy z nich w sytuacji finansowej też nie lepszej od ciebie. [B] edit: [/B]albo nie, to ja stąd zniknę.
×
×
  • Create New...