Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. [IMG]http://img3.repostuj.pl/20140225081457uid2518.jpg[/IMG]
  2. tenisowa piłka jak nic, ale w smakowitym, wydziamganym wcieleniu. ja myślę, że aramis przez okno ma bliżej na dwór po prostu..... :-)
  3. no i tylko jesienią ;-)
  4. przydeptać?? mi się zdarza na spacerach dość często, ale obce koopy i bezwiednie ;-)
  5. [quote name='4Łapki']Ha, a propos, moja ciocia poszła ze znajomą do schroniska w Irlandii. Znajoma niunia i "chłopco-dziewczynkuje" do psów, co wprawiło pracowników w osłupienie i panikę zarazem - gdy przeszły przez boksy i poszły do biura, by się zapytać o wybraną suczkę, znajoma powiedziała coś w stylu "W boksie X siedzi taka czarna dziewczynka...". Zanim skończyła zdanie, pracownicy wybiegli w popłochu, szukając dziecka, które jakimś cudem znalazło się z psami :lol:[/QUOTE] bossskie. na wszelki wypadek słodkie trele do psów uskuteczniam tylko w domu, żeby sie publicznie nie wygadać ze "słodką dziewczynką" ;-). publicznie to tylko epitety, np do tymczasa: chodź tu, ty dziadu borowy; zostaw psa, buraku wioskowy! albo do zośki: puść to, małpo jedna. :-)
  6. a każda waży tyle, co moj tymczas ;-)
  7. to bądźmy w kontakcie :-)
  8. mikro psy go ogłaszają? niezłe jaja :-). umowa adopcyjna podpisywana jest ze mną. ajć, widziałas posta z moimi pytaniami? dziewczyny,dajcie znac, jak będzie cos więcej wiadomo o tej rodzinie, czy są bardzo zainteresowani, gdzie mieszkają (tzreba będzie kombinować PA) i inne ważne info. trzymam za chłopaka kciuki, żeby to było TO!
  9. gosiapk, mądrą to za mało powiedziane! mój kumpel, co psów nie lubił, mówił, ż emądrzejsza od niejednego człowieka. w sumie to sama się wychowała,ale takie rzeczy wyprawiala, że szok, wśród rodziny, znajomych i na osiedlu to żyje w legendzie. historii o niej mam mnóstwo niesamowitych. do szkoły mnie odprowadzala, jak byłam mała, a potem sobie szła w swoich sprawach gdzies tam. a jak chciala do domu, to szukała ciecia i go ciągnęła do klatki, wiedziała, ze ma kucze! po latach nam sie przyznał! a juz na klatce to albo jeszcze w domu ktoś byl, albo sąsiadka ja wpuszczała, bo miała do nas klucze. a to tylko jedna historyjka z wielu. pies niesamowity! mój pierwszy, niezapomniany.
  10. wooow! Ajć,a kto to, znasz? skąd? o takich rzeczach, jka umowy i wizyty państwo wiedzą, nie mają z tym problemu? ale byłoby super! pies jak dąb, że tak powiem, prawie wad nie ma, wesoły ale nie narwany, ładny, no wszystko co trzeba!
  11. dwa pierwsze tygodnie sa kluczowe. tinka pozna okolice, odgłosy itd. wciąz będą ja poznawać,to ważny moment. no i żeby nie dali sobie na głowe wejść! oczywiście czekamy na njusy z aklimatyzacji i foty!
  12. najlepsza była obrona przed strrasznym odkurzaczem ;-). moja śp suka nie lubiła dzieci, bo jak była mała moja kuzyneczka ją niechcący skrzywdziła. i dina szerokim łukiem dzieci obchodziła. ale jak moja siostra urodziła pierworodnego i byl zostawiany w pokoju sam na małżeńskim łożu rodziców (jeszcze się nie przewracal na bok), to kładła sie obok niego, daleko,zeby jej przypadkiem nie dotknął, ale leżała tam, dopóki ktos nie przejął opieki - z obrażona mina, że na niaspada ten obowiązek. ba, ona nawet swoich dzieci nie lubila, a miała ze 3 wpadki w życiu! gryzła je, jak jej do pyska podchodziły, a kiedys przyprawila moja mame o zawał, w nocy ją obudziła piszcząc i ciągnąc do pokoju, gdzie było ich posłanie. mama w nerwach leci, że cos się szczeniakom stało, podbiega, patrzy, wszystko w porządku, rozgląda się za diną, a ta wskoczyła sobie na fotel i śpi. opiekunke d dzieci sobie załatwiła, bo juz miała dosyć! :-) widzieliście? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251183-Rodzina-wybrała-bezdomność-żeby-nie-oddać-psa-do-schroniska[/URL]
  13. a nie mówilam, ze to się rozwija od totalnie przeciwnej strony? ha! psy ratuje zakaz posiadania zwierząt i tyle.
  14. musiałaby byc ubezwłasnowolniona, a to jest bardzo trudne.
  15. łysy szczeniaczek rulez!
  16. strach jest! ludzie potakują, a potem puszczają psa, zanim go poznają. zawsze sie tego boję.
  17. [quote name='zmierzchnica']Oj tak, jak ja czytam te rosyjskie (bo nadal tak jest) absurdy, to nieraz łapię się za głowę... Uwierzyć nie sposób ;) Mam książkę z ich korespondencją, ależ tam o autach nagadane! :diabloti:[/QUOTE] absurdy tak, ale niszczenie pamiątek rodzinnych ze strachu, to juz nie ma, odeszło z systemem slusznie minionym. a nasi panowie faktycznie sporo motoryzacja się zajmowali :-), ale w sumie jak każdy, kto miał farta mieć samochód, to trzeba było byc inzynierem i wytwórcą części :-). lub miec kumpla na zgniłym zachodzie. [quote name='LadyS']Limit psów i kotów nie jest we Wrocławiu, tylko w Bolesławcu, wypadałoby doczytać cały artykuł, a nie tylko patrzeć na miasto, pod którym jest umieszczony :evil_lol: Woreczki w dyspenserach spotkałam tylko w Kołobrzegu, w pięknym parczku - a i tak połowa "tubylców" nie sprzątała ;)[/QUOTE] a gdzie by nie był, ale z dt w takiej sytuacji to kiepsko.
  18. jak to mrożek by nie wymyślił. w końcu gdzie mieszkał (no, przynajmniej przez jaki s czas)? to i owo podpatrzył w naszej rzeczywistości ;-). kir bułyczow napisał w swojej autobiografii, że w radzieckim ustroju to na każdym kroku był temat do powieści fantastycznej i on się w zasadzie dziwi, że tak niewielu pisarzy s-f u nich było bo w sumie całe społeczeństwo to powinni byc pisarze s-f ;-). historia jego i jego rodziny i przodków (a lud radziecki miał wesoło, np w latach 20-30-40, wiadomo ) jest zatytułowana odpowiednio: "jak zostać pisarzem fantastą". odpowiedź jest jasna - zyć w związku radzieckim. a na marginesie mrożka, czytam właśnie jego korespondencję z lemem, polecam!
  19. a, to nie, ona nieco większa niz jorkowa.
  20. pamietam tę sprawę. ale nie kapuję zalezności pomiędzy jedzeniem zwłok a możliwą wścieklizną. bez sensu!
  21. [quote name='dziuniek']On jest niekastrowany i siusiu u niego to obsikanie dwudziestu miejsc, więc wychodzenie za potrzebą i tak nie ma sensu (bo taki spacer nie jest krótki). Spacerki są dla zdrowia i rozruszania się. A ataki ma w najbardziej nieoczekiwanych momentach, trudno sprecyzować, kiedy; na pewno, gdy ciśnienie na dworze skacze i robi się deszczowo.[/QUOTE] hmm. mój wykastrowany tymczas znaczy jak szalony, zawsze i wszędzie. no, w domu nie, ale podczas patrolu (= spacer) to wszędzie.
  22. [quote name='Losiek1990']Bo ? We wrocławiu jest limit. 2 psy i 2 koty w mieszkaniu a wg. Ciebie nie powinno się trzymać zwierzaka w mieszkaniu. Mieszkania są różne i 70m nawet. Ja mam nie całe 60m i nie uważam że to małe mieszkanie dla 2 psów.[/QUOTE] naprawdę? to jak wy tam macie z dt?? [quote name='gops']Dla mnie hitem było kupno amstafa przez znajomego żeby pilnował działki i mieszkał na zewnątrz . Troszkę się zdziwił bo pies witał wszystkich rozmerdanym ogonem i wpuściłby nawet złodzieja . Amstafa już nie ma ... nie sprawdził się .[/QUOTE] no, to ja mam takiego pilnowacza na tymczasie, nikt go nie chce ode mnie. i nikt nie wierzy, że on się nadaje, bo 8 kg wazy. a ten pies uwielbia pilnować i patrolować! to całe jego życie. no, prawie. [quote name='Pani Profesor']a jak to jest z tymi psimi koszami? bo podobno weszła jakaś ustawa, że można wrzucać koopy do normalnych, 'komunalnych' śmietników, na pewno tak jest w Krakowie, a gdzie indziej dalej są obwarowania, że koo musi wędrować to specjalnego kosza? w takim wypadku się nie dziwię, że często kupy leżą jak leżały, bo tych śmietników osobiście nie widuję WCALE.[/QUOTE] "we wawie" kiedyś tzreba było do specjalnych, ale się zorientowali, że musieli by mnóstwo kasy wydać no i już od dłuższego czasu mozna do zwykłych.
×
×
  • Create New...