-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
tego samego dnia wysyłałam... ale najważniejsze, że jestes zdrowa i że baraczek żyje. -
intensynie będziemy szukać... jutro widze się z saszą, totkiem i rekinkiem, robimy minidogozlot w parku, bedzie orpha ze swoim stadem, mru, izzie, może belula wpadnie.. może cos wykombinujemy... rozmawiałam z sasza, kot zostałw lecznicy - jest w takim stanie, jakby sprawa trwała dłuzej niż kilka dni, więc stres jest duzy. na bank nic nie jadł, będa go karmić i poić i bęzie to mniejszy stres dla kota niż w domu... kiszka generalnie....
-
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
doginka, pisałam ci smsa, ze się znalazł! ale byłam padnieta - 12 godzin szybkiego marszu i darcia mordy... masakra.. no i jest pogryziony, ja ta babe od nikity i kacpra musze dopaść. wiesz, pod którym numerem mieszka, jak się nazywa? a co u ciebie? widzę, że ożyłaś? jak zdrowie? -
miejmy nadzieję, ze jej cos wypadło po prostu. ja to rozumiem - też teraz mam taka sytuację, ale ona sie ze zrozumieniem nie spotyka... i przykro mi, że jestem posądzana o złe intencje. ale ja sie wypowiadam intensywnie na watku i wszystko tłumaczę, a z panią dla bąbelka nie ma az takiego kontaktu, dlatego rozumiem, ze możemy miec obawy, czy wszystko ok... oby!
-
dlaczego nie chcecie zrozumiec tego, co piszę:shake:? okres operacyjno-wyjazdowy i nowy pies w mieszkaniu - to nie to samo, co jedynie "opieka nad kajtkiem". ignorujecie wiekszośc informacji, ale one przez to nie znikają -ani mój styczeń przez to sie nie zmienia. wygodnie jest napisac pogardliwy komentarz o zbyt duzym wyzwaniu... jesli ktos z was choc raz odniósłby sie do wszystkich faktów, o których piszę, byłoby fair. a tak? zaczynam miec wrażenie, że po prostu nie chcecie mi wyadoptowac kajtka i próbujecie mnie zniechęcic swoją postawą. ale to sie nie uda. ja kajtka chcę i jedyne, co możecie zrobic, to nie zgodzić się na adopcję kajtka przeze mnie. naprawde nie rozumiem, co takiego wam zrobiłam...
-
sasza, totek u mnie nie robił, zdarzyło mu sie ze 3 razy posiusiac, ewidentnie nie zdąrzałam wyjść (bo to rano było)ale jak krzyknełam przestawał. i od razu za fraki gościa i na dół na trawę. po siusianiu na tarwie bardzo go chwaliłam, czasem dostał smaka. musisz go nauczyć. on moze jeszcze ne za bardzo kumac mimo wszystko...
-
REKIŃĆZYK z Orzechowiec- w swoim nowym domu!!!!
sleepingbyday replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
sasza wpadasz jutro do parku z chłopakami? ok 11 zaczynamy zlot czarownic :diabloti: -
2+1 Ratlerki seniory -schron Kotliska -w DT u Bianki-mają domy.
sleepingbyday replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
jeszcze jakieś ratlery w szopie??? na przygarne psa jest watek o jednej pani, która potzrebuje mini pieska, takiego, co to go pod pache można wziąć.... rodzice maciusia sie tym zajmuje... -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
miał allegro, ale widzę, że nie ma. Allegro byłoby bardzo dobre... :loveu: ogłoszenia mu robiłam.. na czworonogi.eu, alegratce, kupiepsa... były ze 4 durne telefony. -
aha, ok 11? dobra, to dam znac beluli. sasza wie? bo jeszcze nie byłam na watkach.... mru, szkoda, szkoda, może chociaż diego bys wzięła, bo ja go nie znam.... to prawda, czort ma dt, fajnie byłoby, żebyście razem szukali mu domu - wolontariusze maja często więcej kontaktów niż my szaraczki.... a tu faktycznie wrocławian rzadko widujemy. czort jest bardzo trudny do adopcji, tym bardziej miła byłaby pomoc...
-
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
sleepingbyday replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
ja sie tam dokładnie nie domagam, tylko pi razy oko, żeby miec jakieś info do sprzedawania. dziwne z tym budzikiem... tzn jesli ona uszy ma prawidłwe, a jednak cos jest na rzeczy z jej słuchem, to chyba przyczyna siedzi bardziej w środku, jakies kowadełko czy młoteczek ma zepsute, albo co.... a w ogóle jest jakiś speszjalist od psiego sluchu??? -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
sleepingbyday replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
delikatnej, delikatnej. drobna jest.... moze nieco odpasiona, choc nie zauwazyłam, ale niyka to przy niej samiec :eviltong: -
jak napisałam - kajtek dostanie u mnie dom, o ile jeszcze będzie go potrzebował. emocje związane z operacją dotyczą mnie, zosi, baraczka na dt... pisałam tez o tym, że mam nieokreśloną w czasie podróż służbową w styczniu i do niej musze dopasować operację. nie wezme nowego psa podczas takiego okresu- żebym mogła go u kogos zostawiać, musi nabrać pewności siebie, poznac mnie i te miejsca, w których będzie mógł przenocować na czas delegacji itd. a tu co, przyjedzie do mnie i jeszcze zanim zośka zacznie go traktowac po ludzku i nie spinac sie na jego obecność będzie rozcieta i zaszyta, w międzyczasie musze wyjechać i co, kajtek zostanie u obcych mu jeszcze osób? pośpiech teraz nie wyjdzie nikomu na dobre. ale wszystko to opisywałam.
-
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
słuchajcie, baraczek potrzebuje domu. pliss, porozglądajcie się- może to dziecko nie zdąży wydorośleć u mnie... duzy nie będzie. grzeczny jest... zabawny... -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
sleepingbyday replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
spoks. ja mogłam tylko porównac do wyglądu jagi - ale ona jest delikatnej budowy, odejmij owłosienie i nic nie zostanie, jak na haszczkę. -
no właśnie, tak najłatwiej. nie obrażam, nie awanturuję się. a jednak coś, co napisałam jest tak poniżej krytyki, ze nie zasługuje na odpowiedź, na żaden komentarz. może ktoś obiektywnie nastawiony powie mi, co to było. uczę się przyznawac do błędów, choć jasne, ze nie jest to miłe, ale nie jestem zamknięta na krytykę z argumentami.
-
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
sleepingbyday replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
widziałam jage już ze razy, hoho! 15 kg? oj, chyba więcej zaważy... ale nie upieram się... w ogóle to piekna jest. jakoś się nie boje o domek dla niej,mimo problemów ze słuchem... -
zuzka, popytaj dogomaniaków, którzy znają mnie i moją sukę, zanim zaczniesz ferowac sądy na temat co dobre, a co nie dla mojej zosi. nie opłacają się one w takiej formie ani psom pod twoją opieką, ani twojej umięjętnosci oceniania ludzi i jej rozwojowi. pisałam, jak wygląda sytuacja nie raz. w końcu odpowiedziałyście mi, ze ok, że czekamy na tą operację, a jak wcześniej znajdzie się dom dla kajtka, to dobrze dla niego (a u mnie dostanie dom jakiś inny mały dziadzio). jak odpowiadałyście tak wbrew sobie, jak macie jakieś wątpliwości, to było to napisac. ileś razy już tutaj zostałam a)olana b)oceniona c)odnoszono się do części moich wypowiedzi ignorując niewygodne. a nie pisałam tylko superlatyw o sobie, wszystko jak na spowiedzi... chciałam być fair wobec was. wzamian dostałam kilka fochów. nie wpłynie to na moje zainteresowanie losem kajtka. oddzielam zwierzęta od ludzi.
-
Lęk przet petardami - czy warto podać środek uspokajający?
sleepingbyday replied to baffi2's topic in Strachliwość
ja działa na psa tak, ze zasypia, to nie ma co o tej nadwrazliwości rozmawiać. jak nie ma skutków ubocznych - tak samo. twój pies po prostu ma to szczęście dobrze reagowac na sedalin. też bym sie trzymała tego leku w tym przypadku. ale nie zmienia to faktu, że sedalin to rosyjska ruletka...