-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
REKIŃĆZYK z Orzechowiec- w swoim nowym domu!!!!
sleepingbyday replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
rekińczyk przyjeżdża jutro do mnie, już go zoska ustawi :diabloti:. na sobote chcemy go zawieźć do pati, jakby ktoś mógł pomóc wtransporcie wawa-sulejówek, byłoby miło. można zmienic tytuł pd tym katem, że transport krótkodystansowy potrzebny? -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
sleepingbyday replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
mój tymczas miał jeden atak i na razie nic się nie powtarza, mogło to być od porażenia, bo kabel mi nadgryzł :mad:, albo od uderzenia o coś (bo też zwymiotował) tego dnia... niekoniecznie padaczka... oby, oby! -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
sleepingbyday replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
zdenerwowałam się też, az mnie zatkało... a co państwo pixeliny na ta historię? -
belula, dziękujemy z apiękne zdjęcia. zwłaszcza to drugie jest słodkie. zoska zakochała sie w zabawce!
-
[quote name='Selenga']allegro dla Pinga, porządnie wyróżnione [B][URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=521728519"]Przeżył obóz zagłady dla psów, szuka domu (521728519) - Aukcje internetowe Allegro[/URL][/B][/quote] o, Selenga, dopiero teraz tu weszłam, a przed chwila na innym wątku pytałam cie, czy dostałas pw... dzieki niezmierne!!!!! piekne to allegro i filmik wrzuciłaś, bosko! bo na tym filmiku widac, jaki to radosny psiak, na pewno to pomoże. myslicie, ze nie będzie szukał domu długo? oby, oby! to mój chrześniak w końcu, więc mi zależy :eviltong:
-
piekna na niyka na balkonie... chyba, bo nie do końca widac.... :evil_lol: to pręgowane to szajbnięty jimi, miks czegoś i astka.... ja była z psami ok 4 rano, podwórko nietknięte, zoska szalała z baraczkiem, no przez to wszystko wstałam przed 15.00 :roll: nie wiem, czy orpha kupiła łopate, ale spotkałam ja dzisiaj w parku i była z nijką, to niya sie wydostała.. może z balkonu skakała, kto wie.... agmarek, dziekuje za użytkownaie banerka :-)
-
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
sleepingbyday replied to mru's topic in Już w nowym domu
Gabor nie żyje?!!? och nie.... Moje kondolencje JoSi. Zegnaj Gaborku.... -
TOBIASZEK szkieletorek, który znalazł szczęście!!
sleepingbyday replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
tobiasz jest taki troche zosiowaty. ona tez biała z plammai na paszczy. a takie plamki, jak on ma na uszkach, to ona ma (czasem bardziej jej wychodzą, czasem mniej) na brzuszku - ja to zawsze mówię, ze pies mi zapleśniał :diabloti: -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
to może go adoptujesz :razz:? -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
sleepingbyday replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
och nie.. tyle pecha na malutką spada...:-( moge tylko pocieszać, i trzymac kciuki... a trzymma. jej uroda powinna pomóc... oby! -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
barrack był przeszczęśliwy, on lubi w gonionego. a zwrotny jest skubaniec nieziemsko... dzisiaj jaga z niyją tez go zaganialy i bardzo sobie chwalił. ale wygłaskanie przez erazma tez bedzie sobie chwalił, on jest miziasty... :loveu: -
REKIŃĆZYK z Orzechowiec- w swoim nowym domu!!!!
sleepingbyday replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
co ty, sasza, nie jestem ani troche obrażona. uważam, ze masz wiele racji. fakt, powinnyśmy cie wylegitymować (łącznie z dowodem własności mieszkania) i powinnysmy pójść do tej sąsiadki. myśle, ze w przyszłości, zależnie od sytuacji i osoby, można takie akcje uskuteczniać. jednak ty jesteś - odpowiedzialna i szczera ( w sprawach psich conajmiej :razz:), w co jakos wierzę. i ty bys polazła z nami do tej sąsiadki i pokazała akt własności mieszkania. jednak przecietny cżłowiek mógłby nas wyrzucic na zbity pysk i nie koniecznie musiałby to robic z powodu nieszczerści intencji. wiesz, niektórzy się na dogo spotkali z pytaniem o zarobki - uwazam, ze są granice tych "przesłuchań". i sa takie rzeczy, które nigdy, dosłownie nigdy nie będą na 100% wiadome - bo gdyby ktoś chciał nas oszukać, to ustawiłby sąsiadke, sfalszował papiery etc. co więcej są rzeczy, które nam wiele o tobie powiedziały podczas tej wizyty. sa pewne rzeczy, których nie da się sfałszowac, sklamać. ale nawet wtedy może wyskoczyć taka akcja, jak z rudym i wszystkie dobre intencje biorą w łeb... caly czas zastanawiam się, co by było, gdybys nie poznała totka - jechałby do katowic , a z rekinkiem i tak byłby problem.tzn z rudym... w jednym uważam, że mam rację-totek na bank znalazłby dom, rekinek - nie. w tej zapadłej dziurze bez wizyt adopcyjnych. jego trzeba poznac na zywo! siersć malamuta tu akurat nic nie zmienia. nie wiedziałam, ze ten transport tak duzo cie kosztował :crazyeye:. 1200zł??? to chyba nie tylko koszty benzyny, prawda? fakt, można by za to dużo zrobić. ale na linii orzechowce-sasza to juz wypowiadać się nie będę. ten nacisk, żeby rekinka wziąć akurat tez wydaje mi się zrozmiały, i jak rozmawiałysmy wtedy także mówiłaś, że rozumiesz nasz punkt widzenia. stopnie adopcyjności jednego i drugiego pieska są moim zdaniem bezdyskusyjne. mozna się wahać, jak zabujałas sie przez zdjęcia w jednym psie, a potem od razu w drugim? a moze zaraz bedzie trzeci? takie sa obawy w głowie i tez o tym ci mówiłam. zgadzam się z decyzją oddania rekinka do pati - kot rezydent i jego zdrowie i życie sa najwazniejsze,w pierwszej kolejności jesteś za niego odpowiedzialna i tu będę cie popierać na 100%. fajnie, że albiemu tez rozumie. ja pracuje do 16.00. moglabym spytać siostrę, czy pożyczy mi samochód, ale czy to nie za późno? jak mi dasz znać dzisiaj, ze tak może ostatecznie być, to zadzwonię do niej i zapytam się o samochód. nie moge się zwalniac z pracy w najbliższym czasie, bo ten tydzień jest bardzo intensywny u nas. jeśli nie znajdzie się transport, to mogę przechowac rekinka, w weekend będzie łatwiej z transportem w 1szej połowie dnia - bo ok 15.oo nie dam rady naprawdę. a co do chaotyczności działań - wiesz, na dogo i w ogóle psie sprawy to bardzo czesto chałupnicze działania. tak jest w polsce i mimo naszych starań wiele rzeczy tak jeszcze będzie - bo borykamy sie z brakiem świadomości władz i społeczeństwa i to ma duzy wpływ. jak się na gwałt szuka mieszkania, jak dla totka, to zawsze to będzie chaotyczne/ dlaczego totek jechał do katowic? bo w bielsku była osoba, która jako jedyna zaproponowała mu bezterminowy tymczas - wyjście było takie: albo paluch, gdzie taki szkrab nie miałby szans, albo ulica, gdzie tez nie miałby szans, albo bielsko. i z błonia do wawy transport był szukany chaotycznie i chałupniczo i na gwałt, bo pieske nie miał czasu, bo byłby wyrzucony na ulicę.. takie działanie generuje często (choc nie zawsze) dużo chaosu, nieporozumień, pomyłek, ale jest na razie jedynym, jakie jest mozliwe... a o umowie w kwestii totka pamiętam cały czas, tylko przez swięta nie miałam jak wydrukować.... spoko, podpiszemy...:p daj znac, co i jak, czy masz transport, czy może przywozisz mi chlopaka jutro :cool3: -
totek ma wksiążeczce datę odpchlania -wpisałam tam. to był ten wieczór, kiedy do mnie przyjechał, 23. 12 i byl to sebonal. wet ma rację. ja zosce też nie daję karmy z kurczakiem, bo te antybiotyki i hormony w kurakach sa faktycznie uczulające. sasza, dla takiego pimpka małego możesz spokojnie gotować. raz na kilka dni wystarczy i o wiele taniej, smaczniej i zdrowiej wychodzi. jak sie spotkamy, to ci podpowiem kilka banalnych przepisow... :cool3: