Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. byłoby bosko, jkaby michał mógł itim sie opiekowac jak najdłużej. o możliwość ds to nie wspominam, bo nie można być zachłannym, bo sie po łapach dostanie.... :diabloti:
  2. a, no wiadomo, zdjęć nie było....
  3. [quote name='mru']my z Gaciorem wiosny wypatrujemy, żeby w końcu móc wybierać się na wyprawy [/quote] z oburzeniem stwuerdzam, ze mru w zimę wychodzi na dwór bez gaciorów :diabloti: powiem ci, że mi tez pasuje złagodzona wersja teriera :cool3:
  4. [quote name='pixie']WOWWW!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu: a tak sie balam..przyznacie, ze jest, co poczytac! i jak swietnie prowadzone! przejrzyscie! czy Skarbus moglby zamienic sie na czas podrozy w swinke morska?:cool3: chrzakac przez cala droge?? chrzakac?..a propos, czy swinki morskie chrzakaja? juz zmykam, dogo zamykam i oczywiscie trzymam kciuki![/quote] szybki telefon na paluch do bambaryłka po konsultacje, jak być świnką i jedziemy :evil_lol: UDAŁO SIĘ!!!! :sweetCyb:
  5. strasznie mi smutno z powodu promyka. strasznie. opadłam z sił w tej sprawie, niemoc mna ogarnęła, pzrepraszam. nie wiem, co robić. ogloszenia nie daja rezultatu, skoro odzew jest zerowy. cholera!!!!!!
  6. ale nie wiem, kogo. kto jest w zarządzie w końcu, bo były zmiany, pogubiłam się, a skoro wczoraj wrzało to może i kolejne zmiany są. [B]kto oficjalnie reprezentuje o.sz. na dogo,a kto z tych osób, które nie są na dogo, bądx bywają rzadko, jest włądny odpowiadac w imieniu fundacji?[/B]
  7. [quote name='wilhelmi']Gmina dofinansuje, jak schronisko będzie legalne. Na razie nie ma pod co podpisać wydatków Dopiero po ewentualnej kontroli wet będzie można zacząć proces legalizacji w czasie którego zacznie się doprowadzać schronisko przy pomocy gminy (bo przy ujawnieniu musi - to się przecież dzieje na jej terenie i jest także zagrożeniem dla ludzi) do minimalnej choćby humanitaryzacji[/quote] [quote name='wilhelmi']Bo niemal 2 miesiące staramy się to polubownie załatwić wetką powiatową. Teraz postanowiłyśmy interweniować wyżej[/quote] [quote name='Ewa i flatki']Tamten wątek wyczyszczony, znów działa. Kurator - zgoda - ale pewnie uzyskałby akceptację tylko części dogomaniaków lub organizacji. A poza tym, czy bylibyśmy w stanie znieść jego decyzje, gdyby na początek kazał uśpić połowę psów a z takim rozwiązaniem ja się poważnie liczę. Tam doszło do takiej paranoi, mówię o ilości zgromadzonych zwierząt w koszmarnych warunkach, że ja nie widzę racjonalnego wyjścia z patu. No, ale może ktoś ma mądrą wizję racjonalnej pomocy ?[/quote] a juz się zastanawiałam, co z tą kontrolą... kontrola musi być. da zalecenia (ostatecznie jest to rozsądniejsze i możliwe wyjście- likwidacja nie jest żadnym, dla tylu zwierząt miejsc nie znajdziemy). kontrola musi być dlatego, że jedynie zalecenia wyzszych instancji pozwolą na realizowanie zmian, inaczej jest mur ifundacja może sobie mieć tysiące pomysłów, ale co z tego, skoro pracownicy słuchają sie tej osoby, która jest na miejscu. natomiast z jakiego powodu kurator miałby zlaećic uśpienie połowy zwierząt? musi mieć podstawy - nieuleczlna choroba etc. inaczej łamie ustawę. chyba, że sie mylę, może ot tak sobie uśpić sierściuchy? rozumiem, ze robi się tak naginając prawo w schronach, ale kurator to trochę inna sytuacja.. mam nadzieję w każdym razie. [B]dla mnie podstawą jest ewidencja psów. ponoć fundacja ma 1000 obroży. w takim razie pracownicy po kolei powinni psom i ktom zakładac obroże opisane od wewnętrznej strony markerem (nr ewidencyjny) do zeszytu nr ewidencyjny z info: gatunek, płeć, wielkość, maść, znane zabiegi (sterylka?), imię. to potrwa, ale jest możliwe. na podstawie zeszytu ewidencyjnego zakładane sa juz na spokojnie książeczki - i wpisywane szczepienia, które powinny sie następnie odbyć. [/B] nie wiem, czy to ma sens, co pisze, ale taki mam pomysł. załozenie księgi statystycznej - zgony, zagryzienia, użycie morbitalu... psy i koty tam nie są wieczne, chorują, zagryzają się, gryza się dotkliwie. niemożliwe, zeby nie było uśpień. gdzie jest ewidencja użytego morbitalu?
  8. MI zachowanie kajka nie stanowi! mówię to tylko w kontekście trudnej adopcji jako takiej!!! chowanie się po kątach to nie to samo, co stupor - i znów, mi to nie przeszkadza, ale łatwo z domkiem nie będzie, o to chodzi!!!!! pisanie, ze chowa się po kątach to nie jest odpowiednie określenie dla tego, co się dzieje, bo sugeruje stały lęk, np. przed kontaktem. a kajko ma coraz rzadziej chęć na chowanie się, wręcz przeciwnie, łazi za mną po domu (faktycznie musi się czuć niechciany :roll:), a leży tam, gdzie akurat jestem, aktualnie ma 3 różne legowiska, na których się kokosi! natomiast wpada w stupor, niezależnie od tego, gdzie jest. to nie o to chodzi, że mi to przeszkadza, tylko ponieważ jestem dt, a nie ds, patrze na sprawe pod kątem ewentualnej adopcji! kłapanie niemal zanikło, jak się poczuł bezpieczniej i jak załapałam, jakie rzeczy (np. dotyk w konkretne miejsca, czy czynności) go denerwują. A mam wrażenie, że Beluli nie chodzi o to, że jesteście specjalistakmi w dzikim obrocie zwierząt, tylko o to, żebyśmy wszystkie tego nie robiły ( w kontekście umowy -dt, czy ds). Podniosłyście przy okazji temat,który wczoraj obgadałam z chandler. zdecydowanie mi odradza umowę na ds, nie tylko z powodu tych bazarków, ale tez z powodów, o których same piszecie + zabezpieczenie w razie choroby etc. zatem wycofuje pochopny pomysł aneksowania umowy na ds, podpiszmy umowe na dt. dopóki kajko nie potrzebuje jakiegoś wielce drogiego leczenia poradzę sobie jakoś z finansowaniem go, nie proszę o wsparcie na jedzenie, preparaty na kleszcze, etc. oczywiście, jeżeli jest sponsor wirtualny i życzy sobie celowe użycie swoich środków na kajka, to nie będę stawiać tamy ludzkiej życzliwości, mi chodzi o wsparcie instytucjonalne fundacji dla dt. jeśli np. pójdę do szpitala na dwa miesiące będę pewna, ze fundacja zajmie sie psem. szajbus, nie chodzi mi o to, że kajko został mi wciśnięty na siłę, ale uważam, ze wiele aspektów tej sprawy zostało potraktowanych per noga. i naprawdę jedynie wiek jest problemem. a nie charakter czy jakieś tam choroby. powtarzam - opisuję to jako problem w kontekście ewentualnej adopcji,a poza tym obiecałam dokładne sprawozdania z sytuacji kajka i spraw bieżących. olgaj, naprawdę uważasz, że daję mało informacji? a powyższe posty z opisami moich obserwacji to co? mogę codziennie pisać zdanie, ze kajko ma się dobrze, ale wolę rzadziej czas dokładne obserwacje jego osoby i tych raczej nie brakuje. zdjęcia też były. natomiast czekałam na umowę o dt dość długo (ile trwa wysłanie mejla, nawet zakładając, ze fundacja potrzebuje przejrzeć rózne ogólnodostepne umowy o dt i wybrać jakąś?), a zaraz po poście z pomysłem o aneksowanie ds miałam telefon!!! i żeby nie było - mi też szkoda przegapionej niemieckiej okazji, żałuję, że wszystko się tak durnowato ułożyło. do komentarzy o moim i innych osób pochodzeniu (zresztą nie zawsze trafnych) nie zamierzam się ustosunkowywać, tak jak do komentarzy o wyznaniu, preferencjach seksualnych, kolorze skóry etc.
  9. też myślałam, ze zlewa jak to dzikusek. ale sama nie wiem... ja się boję, ze ja mu nie zapewnię takiej socjalizacji, jaką mieć powinien.
  10. [B]koty:[/B] [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/27.jpg[/URL] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/17.jpg[/IMG] [B]te nie mają nawet roku. nie jestem pewna płci. będą za kolano[/B] [B][IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/29.jpg[/IMG][/B] [B]maleństwo wśród olbrzymów. postawione na podłodze od razu przewraca się na plecy, bo wszystkie psy je wąchają. na tym zdjęciu zcęść już odeszła, ale dziewczynka była naprawde otoczona przez psy. czarna, z białą obróżką i obręczą na ogonie. i białe znaczenia na buzi. narażona, jak i inne szczeniaki na zdeptanie, uszkodzenie, śmierć w męczarniach (przykładowo - pęknieta śledziona)[/B] [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/13.jpg[/URL] [B]zofia, czy to jest "lenka"? cały czas stała mi za plecami, więc nie jestem pewna, ale tak mi się wydaje. z tyłu część jej rodzeństwa ;-)[/B] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/30.jpg[/IMG] [B]mam z tyłu, córka z przodu. jest jeszce siostra. szorstkie, duże dziewczyny. ok 3 lat mają.[/B] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/46.jpg[/IMG] [B]na tą pręguskę jest ponoć chętny. nie dziwię sie, to jewel. ma brata (z tyłu), bardziej masywny i ciut wyższy, bardziej odważny ponoc, choć był zalękniony:[/B] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/32.jpg[/IMG] [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/31.jpg[/URL] [B]tu brat. rodzeństwo ma niespełna rok:[/B] [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/34.jpg[/URL] [B]nie jestem pewna, czy to nie jest ich brat. w każdym razie czyjś brat to jest, chyba pręgusków. najbardziej zalękniony, przeganiany, najchudszy. tzreba go wyciągnąć na cito, bo on przeżywa strach i przerażenie 24/7[/B] [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/44.jpg[/URL] [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/47.jpg[/URL] [B]to chyba jest to rodzeństwo Lenki - zofia, ty mnie koryguj, jak coś mieszam! mało podobne. dwójka z nich mimo karmienia przez panią marzenę od roku, jest dzika, zero socjalizacji. [/B] [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/43.jpg[/URL] [B]astek, którego pani marzena określiła "jak już zaufa, to straszny pieszczoch". nieco to odbiega od opisu wcześniej podanego.[/B] [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/40.jpg[/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/8740/banerekts0.png[/IMG][/URL]
  11. [B]piekna, niespełna roczna sunia, duuuża. jest tu z siostrą. mimo warunków - wygląda ślicznie. [/B] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/4-4.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/38-2.jpg[/IMG] [B]wyjatkowo pusta przestrzeń na podłodze :roll:. pomieszczenie, gdzie są szczeniaki, koty, małe pieski, szczenna suka[/B] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/6-1.jpg[/IMG] [B]4tygodniowa suczka, będzie mała. jej mama, mała, ruda, po karmieniu do adopcji może iść.[/B] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/7-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/9-1.jpg[/IMG] [B]rodzeństwo:[/B] [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/8-1.jpg[/URL] [B]malutka, spokojna ciężarna. cudo.[/B] [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/14.jpg[/URL] [B]po lewej dziecko. jedno z ok 10 "nastolatków" w pomieszczeniu[/B] [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/12-1.jpg[/URL] [B]mama szczeniorów (jest bardzo do niej podobna druga pisna, więc mogłam sie pomylić :oops:)[/B] [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/10-1.jpg[/URL] [B]ten nastolatek nie ruszył sie ani razu...[/B] [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/20.jpg[/URL] [B]koty na stole. cudownie się pocieszają w chorobie, przytulają, liżą...[/B] [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/22.jpg[/URL] [B]agonia....[/B] [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/25.jpg[/URL] [B]to chyba to jest ta duża suka zamknieta z małymi pieskami z powodu cieczki (popraw mnie, jesli się mylę)[/B] [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/23.jpg[/URL] [B]zofia, [/B] [B]zbędny raczej, wysiłek, bo[/B]: [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/16.jpg[/URL] [B]kolejna młodzież. biała sunia jest do kolan, ten podpalany podrostek (płeć?) nieco większy. beżowe po prawej cudo ponad kolana, ale niewiele.[/B] [URL]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/15.jpg[/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img207.imageshack.us/img207/8740/banerekts0.png[/IMG][/URL]
  12. a ja tam nie wiem, czy to autyzm, czy inna jednostka chorobowa, COŚ to chyba jest. wiesz, to nie chodzi o to, ze wet postawił diagnozę. obserwacja kajka na pierwszy rzut oka oraz na dwutygodniowy rzut oka mówi, ze cos jest nie halo. on się zaczyna już koncentrowac na człowieku :multi:. to są małe kroczki, ale są. zaczał nawet na mnie patzreć, podchodzić sam, podnosi głowę. ale bywa, że zero reakcji, zero oznak na przyjęcie bodźca. to super pomysł z tym jedzeniem. ja mu daje z ręki, ale w ramach ćwiczeń na reagowanie na imię. bardzo mi się przydadzą wszystkie pomysły i pomoc w jego kwestii. dzięki.
  13. o, Ffrubka, a to ci niespodzianka...:p olgaj, w sprawach dotyczących fundacji i jej psów wypowiadasz się jako jej członek,a nie osoba prywatna - jesli jesteś członkiem fundacji.przy okazji: na podstawie wypowiedzi ludzi fundacji i działań fundacji - wyrabiam sobie zdanie o fundacji. nie ma jakiejś metafizycznej istoty "fundacja", której wypowiedzi powinnam jedynie brać pod uwagę. ale to tak na marginesie. olgaj, ja prosiłam o wysłanie mi używanego przez was wzoru umowy na dt (przydaje sie, bo nawet z osoba, z którą się lubisz, możesz sie pokłócić na śmierć i zycie i wtedy dokument prawny obydwu stronom pomaga). nie ma w tym żadnych ukrytych treści, że ja coś konkretnego chcę, tylko tego nie artykułuję. finansowanie? to ja mówiłam, że nie chcę finnasowania, a wy, że jako dt mam je dostać, bo jest wirtualny opiekun i te pieniądze są dla kajka przeznaczone. więc dlaczego uważasz, ze może chodzić o kasę? kolejny raz proszę o czytanie dokładne tego, co piszę. a mozliwość decydowania o losach pana k? zakładałam, ze jeśli znajdzie sie chetny na niego, to wspólnie postaramy sie ocenić ten dom, jeśli będzie z wawy - to zrzeknę się oceny na rzecz osoby z wawy której nie znam, zeby było obiektywnie. miałam dziś propozycję aneksowania umowy o ds, że fundacja zrzeka sie wszelkiej decyzyjności w sprawie kajka (leczenie, wybór domu). ustaliłam, że wzór aneksu zostanie mi przysłany. ale przyszło mi do głowy, że jeśli kajko wymagałby jakiegos kosztownego leczenia podczas pobytu u mnie, jako ds nie mogę oragnizować czy prosić o zorganizowanie bazarku. dlatego, jak mówiłam, poproszę chandler o konsultację tej sprawy. nie wpadłam na to podczas rozmowy, za to przepraszam, ale ja sie uczę takich aspektów spraw cały czas. Ffrubka- kajko nic nie wie o naszych problemach. on generalnie mało wie o rzeczywistości. to nie jest tylko kwestia dzikości. oglądał go wczoraj drugi wet, kompletnie nie związany z moimi wetkami. szeroko otworzył oczy jak go obserwował. uważa, ze z tym psem jest cos nie tak, coraz bardziej autyzm wychodzi na prowadzenie juz nie jako określenie, hmm, anegdotyczne, ale prawdziwe. ten psiul dziwnie się zachowuje i dziwne, ze zuzka ani fundacja (o ile mają kontakt z dt) tego nie (po)wiedziały. na moje pytanie, jaki on jest, nie padło ani jedno zdanie na temat jakichkolwiek obserwacji pod tym kątem. jestem i na to zła. bo pod wieloma względami ta adopcja była przeprowadzona źle. moralna wina spada zas na mnie, bo nie godzę się gładko na niespełnienie wymagań, które były konkretne i które spełnia X piesków z dogo i spoza, które juz mogłyby być bezpieczne (np. skarbuś). ponieważ jestem z dogo, powinnam nie mieć priorytetów i brać psa, jak dają, dac sobie wcisnąć wszystko, przyjechac po psa na hulajnodze, spowiadac się ze wszystkiego i nie oczekwiać informacji ze strony fundacji. sorry, ale tak to wygląda. ale kajko spokojnie sobie żyje, zapewniam cię. ostatnio zapragnął spać przy moim łóżku i mizia się o mnie na powitanie. po południu nie chce się aż tak witać. pewnie dlatego, że nie lubi smyczy i wychodzenia na dwór. bo już samo bycie na dworze - lubi bardzo. martwi mnie jego chudość. je i je i je, a chudziutki jest dalej.
  14. zdjęcia będą. małe rosną i już inaczej wyglądają, niż te 2 tygodnie temu. łaska boska, jest miejsce dla jednego, zostaje nam 5 bachorków. i sunia, którą tzreba złapać, zsocjalizować..... czekajcie, mam myśl...
  15. nie dziwię się teraz, że powstało zdziwienie moimi wymaganiami co do psa, a zwłaszcza pewności co do jego wieku. po raz któryś wychodzi czytanie wybiórcze. albo może w ogole nie czytanie? olagaj, może ty sobie chcesz beztrosko pieski i kotki trzymać gdzie tam bądź na dt i ds bez formalności i mi nic do tego, że tobie nie stanowi, czy masz umowę, czy nie. więc prosze o wzajemność. co ma moja prośba o umowę do tego, czy mam kajtka dość, czy nie? a dlaczego bym miała mieć go dość? coś wiesz, o czym ja nie wiem? ja bardzo chętnie zostanę z umową na ds pod warunkiem, ze fundacja sceduje na mnie wszelkie uprawnienia co do decyzji o losie kajka, sposobach leczenia, szukania domu etc. ale to by wymagało takoż zmian w umowie o ds. nie będziemy sobie jeść z dziubków, więc fundacji też powinno zależeć, zeby prawnie sprawa była rozwiązana. bo na razie fundacja nie ma żadnych praw wobec mojego (prawnie) psa, a chyba chciałaby. co do jechania po fundacji, to wierz mi, powstrzymuję się, jak mogę.
  16. sylwia, to może być blef, ale tak samo karalny, jak straszenie pistoletem zabawką udając, ze to prawdziwy. to niezgodne z prawem.
  17. bosko. naprawdę bosko. diunie napiszcie, żeby sie tam nie denerwowała.... co ja mówię, na pewno ma kilka smsów dziennie :evil_lol:
  18. [B]@Renata [/B]- to bardzo miłe z twojej strony, ale obawiam sie, że niestety prawdziwe :shake:
  19. [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/2-5.jpg[/IMG] oraz [B]pani walewska na czerwono:[/B] [B][IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/1-5.jpg[/IMG][/B]
  20. a ja lecę do domu :evil_lol:
  21. hehe, no to panie mają ze sobą fajnie. obrażają sie, ganiaja po klatkach, sie dzieje :diabloti:
  22. aaa, jak i teraz, i później, to jasssne.
  23. [quote name='Olga132']:evil_lol: a nie znasz jakiegoś miłosnika Gremlina co to by chciał żywy okaz w domu trzymać :)[/quote] byle go nie moczyc, bo wiecie....:diabloti: [quote name='akucha']"karykaturalne rasy" :evil_lol: Konktet proszę! quote] no ONki, dobki, mnóstow jest pokrak :evil_lol:
  24. wysłanie mejlem wzoru umowy nie powinno trwac tydzień! jak fundacja nie ma swojego wzoru, to dostepne są na dogo.
×
×
  • Create New...