Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. moim zdnaiem to on jest terierem tylko z szorstkowłosowatości. i prawda, ze pies może ganiać koty nawet będąc kundlem polskim podpalanym, nie potrzebuje byc terierem. będziemy sie odzywac, jkaby co.
  2. chandler, zasadniczo zgadzam się z tobą, też jestem zawiedziona, też uważam, ze popełnilismy błąd zostawiając na głowie marlenki rozpoznanie terenu. nie wiem tylko, za czym strasznym argumentuję? czy ja dążę do zostawienia ich tam? rozważamy tu teoretycznie różne warianty i strony zagadnienia, ot co. zaznaczam -nie mówię, że ci tutaj się nadają na dom - ja tego nie wiem. nie wiem, jaki mają potencjał, nie byłam tam, fundacja wie lepiej i dziewczyny po prostu potrzebują podjąć jakąś decyzję. ja widzę to tak, ze nasze teoretyczne rozważania tutaj być może pomogą w przemysleniach osobom, które były w tym domu. z jednym sie nie zgadzam -ale nie chodzi o tą konkretną sytuację, tylko ogólnie: "Ci ludzie powinni się wiele nauczyć..., zanim zamieszka z nimi jakiś psiak. " Chandler, to jak się mają nauczyć? z książek? jak można się nauczyć współistnienia z żywą istotą poprzez poznanie teorii? ale nie zgodze się z tym, że idąc do jakiegoś domu na wizytę, który jest, hmm, średnią polską w stosunku do zwierząt (nie z niedbalstwa, a z nawyków i nabycia pokoleniowego), [B]ale widząc potencjał[/B], mówimy - dostaniecie psa, ale za rok, dwa, jak się nauczycie. moim zdaniem tacy ludzie zasługuja na sznasę nauki praktycznej :evil_lol:. oczywiście pod jednym warunkiem - jeśli widzimy potencjał.
  3. o matko, jej tzreba zrobic ogłoszenia, przeciez już są zdjęcia! jak dziś zdążę, to zrobię gumtree, alegratkę, e-oferty i adopcje org (chyba tam mam konto jakieś:roll:)
  4. może i faktycznie za mało.... słuchajcie, wykombinujemy coś razem. jeśli na razie nie jest źle, ze w trybie natychmiastowym tzreba szarlotkę gdzieś umieścić, to już dobrze, chocby ze względu na transport. ale nie machajmy ręką, ze wszystko się ułoży. tzreba zintensyfikować działania, zeby nie mieć nagle pożaru. czyli - ogłoszenia i dt.
  5. no, no, tylko nie dziwoląg :evil_lol: walenty jest git, przyznaję. mru - to jest dzieciak, więc on może nie miec kompletnie żadnych jeszcze dorosłych odryuchów. królik nie wychodzi z klatki, chyba że pod totalnym nadzorem, bo gryzie kable. jak dom bedzie ok, ale maksik za bardzo terierowaty, to będziemy panią na rózne pisaki namawiac. wczoraj 2 smsy do prawie byłego :multi: właściciela, w nerach byłam strasznych, bo nie odpowiadał, napisał o 23.20!
  6. no mamy odpowiedź.... :-( co z nim będzie, matko boska.... młody chłopak.... skończył mi sie optymizm. mam nadzieje, ze chwilowo....:shake:
  7. [B][SIZE=3][COLOR=purple]uprzejmie informuję, ze właśnie sobie piję kawusię od [/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=purple][/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=purple]starbucks'a [/COLOR][/SIZE][/B]:eviltong::eviltong::eviltong:
  8. zauważyłam, ze tadka to wszystkie czworonogi lubią :cool3:
  9. wrrrr... jak jeszcze ktoś napisze, że edukacja ma się odbyć kosztem psów, to się obrażę i przejdę do miau :mad:. ;) przeczytajcie sobie na spokojnie moje posty - zwłaszcza z naciskiem na ocenę przez fundację. ale, jakoś umknęło mi, ze właścicielka pracuje więcej, niz standardowo. jeśli tak, to z jednej strony kiszka. choć jest druga strona medalu -jak ja wychodze do pracy, to mó pies zostaje sam. większość psów zostaje same. więc tutaj to akurat żadna róznica, czy jest pani, która się ich boi i pieścić nie będzie, czy nikogo nie ma...). tak czy siak, trzeba by się zastanowić nad jednoczesnym odebraniem psiaków i umieszczeniem gdzieś do czasu adopcji. inaczej wszystko będzie trudne - wyobraźcie sobie: jak ktoś przyjedzie obejrzec psy, to ta pani myslicie będzie chętna do wpuszczania na swój teren, do psów, które mają być jej zabrane ze względu na złe warunki, choc ona czuje się chętna do nauki, przyzwyczaiła się do nich i generalnie jest nieco załamana sytuacją? - nie bronie jej, po prostu widze, jka sie będzie czuła, dla zadnej ze stron nie będzie to ani przyjemne, ani łatwe, ale trzeba to wszystko wziąć pod uwagę. jauważam, że bliźniaki potrzebują dt, albo hoteliku. to boimy sie powiedzieć, ale moim zdaniem tak się właśnie sytuacja przedstawia.
  10. normalnie sie wzruszyłam :placz: i w ogóle dajcie czasem znać, jak się miewa dziewczyna i jakąś fotkę wrzucice, skoro prawie sąsiadami jesteście :cool3: powodzenia dla sawy :multi: kicają posty, czyli norma...
  11. [quote name='Anna_33']Jak dla mnie, to poki nie ma ewidencji masowa pomoc jest utrudniona. Robmy wiec to co umiemy najlepiej, szukajmy domow.[/quote] howgh i amen. skoro teraz rusza, to super. podstawa wszystkiego.
  12. pati ma hotelik, nie dt. ale atrakcyjny dla dogo.
  13. [quote name='Chandler']- wesi, kóra była z wizytą w domu bliźniaków powiedziała mi, że Pani (Mama) została poinformowana, że psy nie zostaną w tym domu [B]mama chyba mało ogarnięta w takim razie....[/B] - wizyta była zapowiedziana, Mama opiekunki nie znalazła się tam przypadkowo [B]nic takiego nie piszę przecież, ze to przypadek, czy że z nienacka wpadły. tylko, że nie poznały właścicielki[/B] - jestem za edukacją, ale ta edukacja powinna mieć miejsce przed zawiezieniem tam psów, a nie ćwiczenia na dwóch szczeniakach i to jeszcze bez kontroli i to ścisłej kontroli, bo nie tylko o budę chodzi, ale o kontakt z maluchami [B]ale psy juz tam są, ja tylko pisze co można zrobić. nie proponuje eksperymentów na slepo, tylko decyzję, czy "eksperymentujemy" po osobistym poznaniu właścicielki. i wcale nie postuluję dania jej szansy za wszelką cenę, tylko jeśli będzie w stanie naprawić złe wrażenie po pierwszej wizycie, jeśli spotka się z dziewczynami z fundacji. [/B] - dzwoniły do mnie 3 osoby z ogłoszenia w sprawie psiaków i szczeniaki mają na razie zamkniętą drogę do nowych domów z powodu całej tej sytuacji, nie mam jednak na to wpływu i nie wiem, co mam zrobić[/quote] [B]dokładnie. nie wiadomo, co robić.[/B]
  14. z osttaniej chwili - allegro zadziałało. pani dzowniła, na woli mieszka, 2 dzieci, kot, królik, kanarki i jeszcze tydzień temu jamniczka, która wpadła pod samochód. więc wymyśliłyśmy, ze odbieramy psa, jedziemy na wizytę (z abrakadabrą, być może madalleną, a jak ktoś ma ochotę - piątek, 14.00 - to zapraszamy) i jak będzie kiepsko, to zawozimy maksika do kolegi abrakadabry, a jak będzie dobrze, to umowa i ds... mru, propozycja behawiorystyczna nadal aktualna :razz:?
  15. też pamiętam, że szarlotka miała mieć tylko pooperacyjne dt. niestety jak pójdzie z sąsiadami na noże, to brak szarlotki nic nie zmieni, szczekacz będzie szczekał. ale z drugiej strony łatwiej ci będzie ogarnąć sąsiadów z mniejsza ilościa psów. ja to nie wyobrażam sobie, zeby mi sąsiedzi o psy robili awantury :shake:.
  16. [quote name='siekowa']Tak wyglądały szczeniaki jak pod koniec czerwca zabrałyśmy je z Marek: Kama [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images31.fotosik.pl/302/7b29a238275fe971.jpg[/IMG][/URL] Kanon [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images25.fotosik.pl/237/76798ff812f4f0f6.jpg[/IMG][/URL] a pewien wet mówił żeby je uśpić :mad:[/quote] dobra, to jak on jak wyłysieje to niech go jaki kolega po fachu uśpi :shake:
  17. matko, mru - diego poróśł nową sierścią! wygląda jak rudy yak :evil_lol:
  18. a ja własnie dziś dżyngisa zobaczyłam na fundacyjnej stronie :p
  19. nie wyglądał na zadowolonego z filmowania :evil_lol:. faktycznie słabiuto chodzi,a le zbudowała mnie informacja, ze to słabszy dzień. tak wogóle powiem wam, ze bardzo dobry był to pomysł z filmikiem. choc trochę te beznadziejnie zakochane wariatki popatrzyły na swojego idola w całej okazałości :loveu:
  20. o której i gdzie jesteście umówieni?
  21. siekowa - jeśli właściciel się nie znajdzie, napisz do Zbójini - on miał budowac kojec dla jednego ONkowatego (buda już jest wyczesana), ale ONkowaty na szczęście go nie potrzebuje, ale Zbójini został przy pomysle kojca dla potzrebującego, najlepiej ONkowatego czy DONkowatego, bo jest miłośnikiem rasy,. Zbójini pod gdańskiem,a le jak się przetrzyma przez kilka dni psa, to może Zbójini by pomógł? możesz śmiało pisac, ze to ja go zadenuncjowałam ;-) EDIT: napisz szybko z pytaniem, czy powstał kojec i czy jest miejsce. najpewniej we wtorek do gdańska jedzie podopieczny fundacji przytul psa, byc może.... udało by sie połączyć.. tak cichutko mam nadzieję. ale nie wiem, czy jedzie pociągiem, czy samochodem...
  22. kto robi takie cuda, ze mi sie maksik na zcerowno napisał? ja tego nie ustawiałam....:crazyeye: tak sobie przeglądam strone fundacji i w sumie nie wiem, czy poznałąm p. elę lipińską, czy chromińską. chyba chromińską. a maksik będzie u lipińskiej... ale wsjo ryba. mru, transport jest. fundacja na te kilka dni szuka dt bliżej wawy.. nie pamiętam, gdzie mieszka kolega abrakadabry. ale to już drobiazgi są.... :multi: maksik najpewniej we wtorek zawita do zalesia :-) mru,z tym napięciem na dogo to święta racja...
  23. Gosia, ale marlenka ma szczęście, bo nie ma mnie u siebie w domu. bo ja oznaczam jeszcze zoske i kajka, to by już była komuna hipisowska :diabloti:
  24. [B]sytuacja się wyklarowała. maksik będzie bezpieczny:multi:![/B] maksik na około tydzień jedzie do kolegi abrakadabry. [B]bardzo proszę o drobną pomoc - muszę przekazać karmę dla maksika i kasę na szczepienia - na pewno na wścieklicę - żeby kolega nie miał kosztów, bo mu się nie przelewa. pomożecie mi choć grosikiem?[/B] [B]Po około tygodniu zwolni sie miejsce w dt fundacji Przytul Psa[/B]. zadzwoniła dzis do mnie madallena, wolontariuszka plauchowa, maksik zaległ jej na sercu (a pan maksika na wątrobie :angryy:) - zarezerwowała dla maksika miejsce, tylko, ze jeden podopieczny musi do gdańska pojechać (ds czeka), a to sie odbędzie po świętach. maksik przechodzi pod opiekę fundacji Przytul Psa, założonej przez Elę - wieloletnią wolontariuszkę palucha, którą kiedys zresztą poznałam i o której słyszałam same dobre rzeczy :cool3:. maksik będzie mieszkał u niej w domu (z ogródkiem :eviltong:), w zalesiu górnym. do czasu znalezienia ds. prawie były właściciel powiadomiony, podpisze zrzeczenie się maksika. aha, madallena znalazła maksika przez allegro, więc jej tu jeszcze nie było - wyślę jej linka do wątku, to sie odezwie. odetchnęłam. aha, maksika zawozimy do kolegi abrakadabry w piątek. kamień spadł mi z serca....
×
×
  • Create New...