to nie jest, ze sie zdecydowali, sterylka była warunkiem i była umawiana z wetem współpracującym z pisdzem. w każdym razie taką info dostałam.
moga spokojnie nie wiedziec, jak wygląda objaw nadchodzącej cieczki. ja tez mogłabym przegapić. wieki całe nie miałam cieczkującej suki.
dlaczego pisałam: spokojnie? bo na nerwy zawsze mamy czas, a jeszce z pechem norki (tfu tfu), nabralismy paranoi. nie każde przesunięcie w czasie jest objawem planowania pseudohodowli. nie możemy sie nakręcać.
kajetan rozezna i da znać, jak sytuacja. a biorąc pod uwage, że poprzednio mu nie poszło, to teraz na pewno będzie wyczulony na maksa.