Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. złapany! znów drań lazł środkiem jezdni, jakis facet ponoć próbował go przejechać! nie chciał się dać złapać, więc abrakadabra toczyła sie przy nim, podszedł dopeiro do p.ewy. jutro do mieszka jedziemy. mamy nadzieję, ze nowa właścicielka wystarczająco sie przestraszyła i uwierzy nam, że wiemy, co mówimy.... ech...
  2. mieszko jest łagodny, nie obawiajcie się go łapać! on niekoniecznie jest w sulejówku. osttanio jak nawiał, znalazł się w marysinie. wszystkie gminy okoliczne - pomózcie nam szukać mieszka.
  3. a mnie kurka wodna czeka wykluczenie społeczne. mam na tymczasie klasykę westewrnu - mały zajadały podbiegacz. i żeby to jeszcze ze strachu było. gdzie tam! zdzisiek jest przeznaczony do wielkich czynów bitewnych, kaganiec nie pomógł nawet ciut ciut, podszarpywany na szelkach może na nich wisieć nawet i dalej ujada. spuszczam go czasem w parku z dala od innych psów, ale wiadomo, zawsze coś sie nawinie, co wiecej lisio zdzisio jak co widzi, to leci na swoich wypustkach wojować. szkoleniowiec widział, niestety - ja cos źle robię. i jestem przekonana, że lisio zdzisio większośc życia pilnował obejścia i mu zostało, chłop zywemu nie przepuści, sądy sądami, asprawiedliwośc musi być po naszej stronie. każdy kawałek chodnika jets jego, gdziekolwiek by nie był. w domu oczywiście słodziak. aaa, ludzi tez capnął kilka razy. juz nie ma okazji, poprawiłam podejście, choć zapoznawać się z nim tzreba przez sztuczki ze smakami. po pół godzinie jest sprzedany i kocha wielce, ale najpierw chce człowieka zjeść. i kurcze blaszka co ja mam robić, zeby on przestał tak gardłowac na psy? boję się, ze wsiowe nawyki są u kilkulatka z charakterem za silne jak na moje umiejętności... kto go zaadoptuje takiego? oczywiście jest lepiej, niż na początku, przywołanie jakoś działa, kiedyś było zero, teraz całkiem całkiem, w domu uspokoję go jak zaczyna jazgotać, ale na dworzu to jest nędznie. no chyba, ze psa już dobrze zapoznał. był na szkoleniu i tam było całkiem dobrze, więc rzecz jest wykonalna.
  4. nie wiem. poprosiłam, zeby pani dała znać pod koniec weekendu. miesio przeporwadzil sie dzis poznym popoludniem :-)
  5. ewatonieja jest z łodzi, pytajcie ja o weta. ta operacja powinna byc w obecnosci anestezjologa. i z zalozeniem, ze w trakcie zadecyduja, czy zeby tez usuwac. boje sie przy stanie rozetki łaczyc wycinke guzów z oczyszczaniem zebów, wtedy duzo syfu do krwii sie dostaje, a ona taka słaba....
  6. przejjdzie mu. robacki - to przymiotnik wymyslony przez mojego szwagra i przydaje sie w wielu przypadkach od lat :-)
  7. norek to rurek to wałek :-). rozmawiałam dzis panią ewą. rurek podbił serce jej tezeta. totalnie dopomina sie głasków. n a bank był domowy - podaje łapę. dziś drugi raz wyboiegł z psami na dwór. ale - załatwia się w domu, smyczy się boi, odpala mu czasem strach ni z gruszki ni z pietruszki. to ;pierwszy tydzień i tak jest super, więc będzie dobrze, ale jeszcze trzeba czasu. chłopak został odrobaczony, za tydzień pierwsze szczepienia. wet swystawi rachunek jak się zbierze trochę do zapłacenia, na razie 2 zł za tabletki robackie, ogólne badanie stanu psa było gratis.
  8. czyli dziewczyny, czyli, że szarotka ma wszystkie wpłaty w porząsiu, tak? no to po prostu jest tak, jak myślałam, info się zgubiło w zestawieniu postów raportujących i dlatego raport podliczający nie wykazał dwóch wpłat.
  9. dobra, jka tylko będę miec okazję, to sobie walnę taki napis na czole i ci pstryknę....
  10. no własnie, jkaby były nadwyzki kasy, to w ogóle by sie nie było co zastanawiac. a tak, to kilka tauzenów piechota nie chodzi.
  11. o matko, na pewno jest jeszcze tysiąc powodów, dla kórych bez sensu jest kupowac palmera, a z sensem nie miec go, dwa tygodnie szukac kolesia kóry ma i zapłacić mu kilka stów za strzał. co prawda to ponoc kilka tauzenów kosztuje?
  12. wiem, ale jak masz palmera, to załatwiasz weta i cześc. wetów jest w wawie więcej, niz palmerów ;-).
  13. taaa, taa, samochód z napisem patrol, jaaaasne. taki napis to ja se na czole moge walnąć. pw wysłane.
  14. pms to jest wku*w przedmiesiączkowy, ale ja go nie mam. yumanji, marlenka wie, ile warte są moje ochrzany... i jak wygląda prawdziwy. to ty nie wiesz, ze ja od conajmniej roku odbieram jej zwierzeta w asyście policji?
  15. może łapka? umóemy sie, fundacja chyba musi pomyslec o palmerze...
  16. marlenka, przestań o pierdółkach gadac tylko zweryfikuj nicki deklarantów. nie widziałas mojej prośby? ....
  17. kurde, to ci powiem, ze kiepsko to widze. jakby on był kontaktowy, a tak - spanikuja. moim zdaniem - nie ma co... to oczywiście mój wrodzony optymizm przemawia... jutro musze byc w muzeum niepodległości o 16.00, w miarę odstawiona, więc realnie nie widze bycia na 12 w saskim, poworotu do domu i dotarcia na 16.00 do muzeum.... moge pojechac do centrum wcześniej, niż na 16.00, być np o 14.30 i od razu potem pójść do muzeum - jeśli oczywiscie to jest dla was jakkolwiek pomocne. ale wcześniej z jazadami w ta i z powrotem realnie się nie wyrobie.
  18. nie ja, tylko orange i uroki internetu mobilnego....
  19. nikt z usmiechem na usta psa na paluch nie oddaje. niemnije jednak - bardziej bezpieczny będzie w schornie, niż w środku wawy w mroźna zime. to naprawde nie jets środek małego miasteczka, tylko mały park wpomiędzy najruchliwszymi ulicami miasta, w samym centrum. na bank zgłoszeń było duzo, na bank nie jest tam bezpieczny mimo pozorów. to nie jest rzecz dyskusyjna, po prostu fakt. co z ta dziewczyną od jorka? to jets realnre, żeby ona się nim zajęła?
  20. awit, przeczytaj posty z dziś, to się dowiesz, jak noreczek wałeczek ;-)
  21. awit, przeczytaj posty z dziś, to się dowiesz, jak noreczek wałeczek ;-)
×
×
  • Create New...