Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. jasna, sprawa. osmiolatek nie leje, jeszcze ma wszystko sprawne przecież. tak się tylko wygłupiam.
  2. o klops, dzięki!!!! [URL]http://www.dogomania.pl/threads/139990-Ciaputka-Metamorfoza-z-jaskini-strachu-do-doliny-odwagi-))).-Odmieniona-szuka-DS[/URL] to jest wątek ciaputki, proszę, napisz tam posta o swojej miesięcznej deklaracji, dobrze? dziewczyny, zajrzyjcie do ciaputki vel kropki, pomózcie nam szukać kasy, pliss...
  3. trzymaj się norek. łapanka w piątek. a dt czeka. oby dał radę. niestety mamy świadomośc tego, że zimą wiele zwierząt zamarza.... :-(
  4. czy jest możliwe, ze stan rozi, biorąc pod uwagę opinię marcińskiego o wycieńczeniu organizmu - to wynik starości i niechęci do życia w schronie? patrzcie, kupa lepsza, spacer interesujący. może ona sie jednak odkuje w domowych pieleszach?
  5. w sobotę wizyta przedadopcyjna u pani w halinowie. jest zainteresowana jak najbardziej. wsteonie umówiłam sie ok 14, dorota, szykuj łańcuchy na koła ;-)
  6. ciaputka waży ok 15 kg, czyli wygląda, ze się nie pomyliłam. słuchajcie, zciaputką jest problem - posypały sie deklaracje, oszczędności się skończyłu - i dziewczyna ma 90zł stałych deklaracji na 300 potrzebnych. zatem ide na żebry - bardzo proszę, rozejrzyjciwe się po portmonetkach. każde 5 zł miesięcznie na wagę złota. padnę, jesli ona będzie musiała wrócić do boguszyc, to będzie dla niej koszmar tam znów się znaleźć, jak już zapomniała...
  7. przypomnijcie mi, ile wazy ciaputkowa kropka/kropkowana ciaputka?
  8. pies ma taką długość, jak szeroka jest kanapa. o ruda sie nie bój,z astanówcie się raczej, czy wy się zmieścicie :-). mikrus dla rudej - też niegłupi pomysł (mikrusy sa do 6 kg), ale koniecznie taki, który będzie chciał się z nią kitwasić. róznica wagi nie jest problemem, jak pies nie ma traumy ani nerów, a ten większy umie rozpoznac wage. co do ciaputki - a wiesz, chyba ponad 10kg, mysle, ze nie więcej jak 15 ale i to raczej nie. moge sie dopytac. a o kapsla się nie dziw, bo tu na dgo tez jest kapsel i ja sama skołowaciałam.
  9. .. i w ogóle to spadówa po kotleta dla mnie! :-).
  10. Agmarek, z całym szacunkiem, ale tutaj zaglądają nie tylko ci, co mają wąty. zawołałaś na wątek wiele osób - do zamknięcia to on będzie, jak dasz znac, jak przebiegało odebranie psiaka. to przeciez mówi duzo o włascicielach. chcemy poznać okliczności ucieczki/zgubienia. dowiedzieć sie, jak zaregaują na "adresatkowy ochrzan". itd. Jak zaproszone przez ciebie na watek osoby poznają koniec sprawy, wtedy zamykaj. ale wcześniej miło byłoby dac znać co i jak tym, którzy tu przyszli na twoje zaproszenie.
  11. ciaputka, ciapulka, wsio ryba. ona tak na zaostrzenie apetytu :-). no chyba, ze kapsel się w niej zakocha, ale skoro się zastanawia, to troche ją postanowiłam pomęczyc fotkami bezdomnych słodziaków ;-)
  12. klops zrudziałaś teraz, pod wpływem miłości, czy juz wczesniej byłaś :-)? ja bym sie nie bała dołączenia towarzysza - ze względu na charakter rudej. ale moze być tak, ze przyzywczajanie będzie po prostu trochę dłużej trwało, im później się to zrobi. ruda wyjątkowo dobrze reaguje na zmiany w swoim zyciu, ale miała ich w przeciągu krótkiego czasu zbyt wiele. to trwa dłużej niż miesiąc, zanim pies się przekona tak na mur beton, do kości, ze to nie koniec. wiem po swojej suczy, która jest bardziej nerwus i po niej było widać. zreszta po rudej też będzie. spróbuję jeszcze raz wrzucić ciaputkę: [IMG]http://lh5.ggpht.com/_sqtTPSOLY7M/SjVVn7nMS9I/AAAAAAAACuY/JQNGzwFMlbw/IMG_1723.jpg[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_sqtTPSOLY7M/SjVVqr_VyTI/AAAAAAAACus/gIsXD5iLODg/IMG_1743.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_sqtTPSOLY7M/SjVVtZtrhJI/AAAAAAAACu4/vJgU6PImOSo/IMG_1758.jpg[/IMG] jakby sie nie otwierało, to znalazłam ogłoszenie z fotkami: [URL]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Kropka-vel-Ciaputka,19436[/URL] poza tym, dziewczyny, ponad 100 tysięcy psów jest bezdomnych w polsce, tak samo, jak ruda zasługujące na szczęście, a wy macie watpliwości, czy uda sie zaprzyjaźnienie przyjaznej rudej z nowym psem??? że może byc [U]niezadowolona??[/U] nie wierzę.... :shake:. naprawdę, chwilowy, i to tylko być może, dyskomfort kontra jeden bezdomniak mniej - ja ne mam watpliwości. zwłaszcza, że klops wraca po prostu do sprawy, o której myślała już wczesniej.
  13. aga, czytaj uwaznie posty. ani mi na mysl nie przyszło w obecnej sytuacji wciskac bioafrze kolejnego wielkopsa. no, jakby ten wielkopies był bogaty, to jeszcze, choc też raczej z powodu regularnych dochodów.
  14. po wawą w halinowie (obok sulejówka). blisko dif. łapcie kurka psa!
  15. piekna jest!!! ona mi tak przypomina moją pierwszą, śp. dinę (to przez rudość i strzałkę na nosie). i gęba jej się śmieje wspaniale. co do p. zofii. mam nadzieję, zę nie dostała suni z celestynowa. jeśli cos u niej zawita, to istnieje szansa, że się dowiemy (bo w końcu od początku tej historii to tez była agentura ;-)). ale idealnie byłoby, jakby nie wzięła zadnego psa. ja tam na odbiorze rudej robiłam za potwora powtarzając w kółko "proszę dokumenty psa, smycz psa i psa. i prosze nie brać wiecej psów, bo zabierzemy pani lolę". i tak w kółko. choć raczej sie nie przestarszyła, sądząc po tym, ze szukała kolejnej. a lola nie wyszła do nas (stałyśmy w kortytarzu), nawet jej nie było słychać. było słychac komenty córki za to... Klops, jesli uważasz, ze dobrze zrobi rudej towarzystwo, to się nie wahaj. zwłaszcza, ze i tak planowałaś. a jak ją rozpieścisz do imentu, to trudniej będzie jej zaakceptowac koleżankę. chociaż z drugiej strony ona jest tak słodkiego charakteru... ale wiesz, zeby ci utrudnić decyzję, to pokażę ci na pierwszy ogień kandydatkę nr 1, hehe. ciaputka, jak ją poznałam, dziczała w schronie w boguszycach, przed człowiekiem uciekała po scianach. wypchnęliśmy ją do hotelu, zaszła odmiana ogromna, ciaputka ( w hoteliku kropka) odzyła psychicznie. ale jest tam już od marca czy kwietnia, a mimo urody jakos nie ma zainteresowania. dziewczyna bardzo lubi psy i zabawy z nimi. ma ok 2,5-3 lata. to taki szorściak z balejażem jak młodziutki warchlaczek :-) [IMG]http://1.1.1.5/bmi/lh5.ggpht.com/_sqtTPSOLY7M/SjVVn7nMS9I/AAAAAAAACuY/JQNGzwFMlbw/IMG_1723.jpg[/IMG] [IMG]http://1.1.1.2/bmi/lh5.ggpht.com/_sqtTPSOLY7M/SjVVqr_VyTI/AAAAAAAACus/gIsXD5iLODg/IMG_1743.jpg[/IMG] [IMG]http://1.1.1.5/bmi/lh6.ggpht.com/_sqtTPSOLY7M/SjVVtZtrhJI/AAAAAAAACu4/vJgU6PImOSo/IMG_1758.jpg[/IMG]
  16. Aga, wiem. biafra :-). chciałaby, co nie znaczy że moze, ale chcieć to by pewnie chciała ;-)
  17. sucz mojej siostry, o rok tylko młodsza od węgla kamiennego, maiła nowotwór w sercu, wielkie ilości płynu w otrzewnej, przewracała się, mdlała, miała taki zanik mięsni, ze nie było jak zastrzyki robić. jak przestała chodzić, jeść, pić, podjęli decyzję, ale czekali na powrót mstarszego syna zwyjazdu szkolnego, zeby mógł się pożegnać. dwa dni. betty wstała, zjadła, przeszła kilka kroków, potem więcej. to było dwa lata temu. jest głucha, niedowidzi, ale węch ma wspanaiły i taką wolę życia, ze ho ho. garncarzowa, która ją diagnozowała, powiedziałą po roku, ze jeśli by nie prowadziła jej od początku, to by nie uwierzyła, ze ten pies miała raka. śladu nie ma. moja śp. poppy bardzo sie męczyła ostani miesiac, a ja wraz z nią. wpychałam w nią zmielone jedzenie, poiłam, wynosiłam na dwór. leki nie pomagały, a nie widziała, nie słyszała, nie reagowała. nie spałą z bólu. a ja nie umiałam podjąc decyzji. i wobec niej jestem winna wielkiego świństwa. jak sobie to przypominam, to mnie cholera trzaska, jak wredna dla niej byłam. powinnam jej pozwolić odejść szybciej. jak widzicie, nie da się podjąć decyzji na podstawie historii, jak ktoś podjał, a ktoś inny nie i też miał rację. moja babcia zasadniczo nei chodziła przez ostatnie dwa lata życia. na pewno ją łupało w kościach.. sklerozę miała i była przygłucha. ale jest ból i ból. ważne, zeby rozpoznac przykry dyskomfort od bólu ogromnego, typou nowotworowy. jeśli wasz psiak w te złe dni i tak was rozpoznaje, chce kontaktu - to go leczcie. jeśli popadnie w apatię totalną wobec życia - będziecie to widzieć. niemniej jednak - skonsultujcie sprawę z wetem. nie pytając o to, kiedy uśpić, bo decyzja jest wasza, ale niech wam powie, zna przeciez psa, jak mozecie obserwować symptomy. to nie prawda, ze pies tego nie pokaze. tzn, moze tak być, ze nie pokaże, amoże też być i tak, ze to będzie doskonale widoczne. trzymam kciuki za was, zebyście mieli tę odwagę. to jest tak strasznie trudne...
  18. zwłaszcza "starsze psy nie sikaja na podłogę" jest niezłe ;-)
  19. a setka jak zwykle albo na kanapie, albo na kolanach ;-)
  20. ee. napisałas wsobotę i zrozumiałam, ze on jedzie, a to fota z soboty, tak? :-)
  21. czekaj, czekaj, co to znaczy, jest ogromny??? ja rozmawiałam wstęponie o psie średniaku. ta pani ma 1 pokój, 1 kuchnię i 1 łazienkę i już dwa psy. nie możemy jej zwalić giganta!
  22. [quote name='Awit']A czy on w ogóle dożyje chwili złapania??? Jak ma być -20:-([/QUOTE] to ma byc -20?? o cholera....
  23. płatny dt przyjmie rurka za 250zł miesięcznie, plus karma. uważam, że damy radę. to jest domek z ogórdkiem, pies mieszka w domu. są tam juz dwa psy, ale jeden, tfu tfu -powinien za niedługo być adoptowany. uważam, że nie ma to tamto - lepszy jest dom z człowiekiem, niż boks.
  24. dziewczyny - dom jest w halionowie pod warszawą. moze przyjąć psiaka w każdym momencie, byle wybrac szczęśliwca. skontaktuję was z ofiarodawcą, uważam,że już pośredników nie potrzeba, będziecie się sami umawiać co do logistyki wpłat itd.
  25. ta biżuteria, co to o niej opowiadalaś ;-)? bazarkowe fanty chetnie przejmę, ale wiadomo - trzeba szukac deklaracji.
×
×
  • Create New...