-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
sleepingbyday replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
no, ja tez nie przepadam za giołebiami i za ich karmieniem, zwłaszcza, że karmione najczęściej są chlebem, kóry juz zaczyna przecież sie psuć. gołebie od tego chorują i wcale się im nie pomaga dokarmiając je. same dalyby sobie radę spokojnie. albo z sensownym dokarmianiem ziarnem. i fakt, dzikie gołebie to syf straszny, wszystkie te nicienie czy coś. ale nielubienia daleka droga do mordowania. no i weź tu babcie przekonaj, że nie powinny dokarmiać gołebi? u mnie ostatnio w miejscu gołebiowym leżały... buraczki :-) -
Ale jaja, rurek ma dom!!!!!! I to świetny!
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
łądny psiak, faktycznie. co do domów, które mogą wziąć psa za miesiąc, dwa, powiem szczerze, jestem sceptycznie nastawiona względem powodzenia, bo najczęściej rzecz się rozmywała w czasie i nie dochodziła do skutku. oczywiście nie chcę siać defetyzmu ;-) -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
sleepingbyday replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
a ja bym nie chciała mieszkac na wsi, choc wku*wiający element społeczny mam u siebie. wolałabym raczej, zeby to oni sie wyporwadzili ;-). jka komu przeszkadzają gołebie, to niech montuje kolce zakończone kulkami. nadziane skrzydła i śmierć w męczarniach to chyba niewspółmierna kara za kupę co? przeciez to to samo, co trutki w interesującym dla psa żarciu. -
Dwie boskie szylkretki szukają domów!
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
faktycznie wyjątkowo ładne :p az dziw, ze jeszcze nie rozdrapane do ds-ów. rudy też -zazwyczaj na rude duży popyt. jak szukałam rudego dla kumpeli, to za chiny ludowe nie można było znaleźć - wszystko nieaktualne. -
Ale jaja, rurek ma dom!!!!!! I to świetny!
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
idziemy na łatwiznę jako gatunek, nic nowego. z jednej strony rozumiem, że człowiek nie chce kłopotu, tylko pieska. z drugiej - przyjmuje do rodziny żywa istotę, to jak się spodziewa, że żaden kłopot nigdy nie zaistnieje? kłopot to nie tragedia. musze chodzić z suką na wyciskanie gruczołów. kłopot? kłopot. i co z tego? kto z nas nie sprawia kłopotów, jest idealny? wyjątkowo podwójnie życzę twojemu tymczasowi domu :-). co to za psiak, ma wątek? -
ŚLEDZIK wróci do schroniska :( Wykruszyły się deklaracje
sleepingbyday replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
wpłaciłam jednym przelewem deklarację na maxi sledzika - po polowie -
to super, że wiadomo, ze jego pobyt jest oplacany, czyli że nasze skromne składki ida na cielaka. szkoda, ze niuni nie mogła tego napisać lubie jasne sytuacje. czy deklaracje są faktycznei takie, jak w pierwszym poście, czyli dwie osoby, czy moze ktoś z was jeszcze reguralnie wpłaca, deklarował się?
-
Ale jaja, rurek ma dom!!!!!! I to świetny!
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
ee tam, nie taki dziukus, od kastracji jakos sie odważniejszy zrobił i tylko duze zamieszanie wygania go do norki. ze ną się bawił już dawno temu, byłam z siebie dumna! -
Ale jaja, rurek ma dom!!!!!! I to świetny!
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
kasia, serio?!?!?! weź mi nadziei nie rób..... rurek nie miał, z tego, co wiem, styczności z dziećmi. na pewno musi dostać czas na przyzwyczajenie się do całej rodziny, to pies z przeszłością bojący się nowości, więc pierwszy etap polegałby na pomaganiu mu w zbudowaniu zaufania. czy dziecko "kapuje", jak się ze zwierzakiem zyje? tu dużo zależy od rodziców. wiadomo, ze jak przychodzi nowy pies to trzeba mieć oko na relacje pies-dziecko. jedno wiem na bank - rurek nie z tych, co atakują sami, on jeśli się boi w ten sposób, ze się chowa. ale tu mówimy o reakcji na obcych. swój to swój więc dziecko też swoje, byle rodzice wiedzieli, czego dziecku nie wolno i jak dziecko uczyć życia z psem. ja bym się w każdym razie nie bała, ze z definicji rurek się nie nadaje do dzieci, moim zdaniem spoko. oczywiście popytam, może dt coś wie lub widział rurka z dziećmi. ludzie trzymajcie kciuki! -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
sleepingbyday replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
a ja jestem mizantropką. poszczególne egzemplarze ludzkie to owszem lubię, ale ludzie tak ogólnie, to nieszczególnie mi imponują ..... -
niuni&pupi była ostatnio na dogo 6. sierpnia. nei wiemy, co z cielakiem, a wpłacamy jakieś pieniądze - dlatego piszę właśnie do moderatora z prośba o przyjrzenie się sprawie. wszyscy, jak rozumiem, wpłacają na fundację, więc nie ma ryzyka nielegalnego przygarniania kasy, ale szczerze mówiąc jest to dla mnie formalny powód do odezwania się do moda - wątek powinien być rozliczany. a tymczasem nie wiemy, co z cielakiem, gdzie jest, czy jest utrzymywany za tę kaskę, czy nie ma jakichś potrzeb, nic. trzeba to wyjaśnić, więc piszę do moda o pomoc. jednocześnie proszę was, bądźcie na wątku, zwłaszcza teraz, nie zostawiajcie cielaka.
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
sleepingbyday replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
a ja spamowato zaproszę na wątek... kociaków. nie znam się na kotach, to jakoś muszę pościągać ludzi.... u mnie w podpisie,zapraszam. -
Misia -odeszła za TM-DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC
sleepingbyday replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
WSZYSTKO BĘDZIE OK. misia może zostać tam, gdzie jest, spokojnie wyleczyć to, co teraz ma, cokolwiek to jest i umówić się na konsultację z okulistą. to choroba przewlekła, nie wykluła się nagle, zyciu nie zagraża, wię coczy chyba moga poczekać, nie? witamy cię nilsson :-) -
Misia -odeszła za TM-DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC
sleepingbyday replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
WSZYSTKO BĘDZIE OK. misia może zostać tam, gdzie jest, spokojnie wyleczyć to, co teraz ma, cokolwiek to jest i umówić się na konsultację z okulistą. to choroba przewlekła, nie wykluła się nagle, zyciu nie zagraża, wię coczy chyba moga poczekać, nie? witamy cię nilsson :-) -
Dwie boskie szylkretki szukają domów!
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
[B]Szylkretki[/B] Dwie szylkretki są od 10 września w dt i szukają domów. Wcześniej leczone i przechowywane w lecznicy. Obie koteczki są zdrowe, wesołe i bardzo łagodne, do szczęścia brakuje im tylko opiekunów lub jednego, wspólnego opiekuna, aby siostrzyczki mogły by razem do końca kociego życia... [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/szylkretki3.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/szylkretki2.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/szylkretki1.jpg[/IMG] I na koniec kicia, która niedawno znalazła dom :-), ale został po niej dług w lecznicy -106 zł. niby niewiele, ale biorąc pod uwagę ponad 400zł długu za leczenie wszystkich ostatnio uratowanych kociaków (bez kosztów leków aptecznych i żywienia), to jest konkretna kwota. [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/TRIKOLORKA_1.jpg[/IMG] UWAGA! CZY KTOŚ MÓGŁBY ZROBIĆ BAZAREK? CHCIAŁABYM JAKOŚ POMÓC - MOŻE MACIE JAKIEŚ FANTY? -
wątek zakładam na prośbę koleżanki spoza dogo, która zajmuje się szukaniem domów dla bezdomnych kotów. ma dla nich także dom tymczasowy, leczy je i sterylizuje. JAK TRZEBA POMAGA TEŻ PSOM, TO ONA WSPIERAŁA PANIĄ MARYLĘ W SPRAWIE SZCZENIAKÓW ZE STODOŁY - [url]http://www.dogomania.pl/threads/205416-SZCZENIAKI-ZE-STODO%C5%81Y-Faworytka-Pataszon-i-Szlufka-czekaj%C4%85-POM%C3%93%C5%BB-POPROWADZI%C4%86-BAZAR[/url] SZUKAŁA IM DOMY, PODAROWAŁA FANTY NA BAZAREK.. - aktualnie ma swoje dwa chore koty, generalnie w domu chyba z 8 sztuk. i poza domem,w lecznicy, także bezdomniaki, które potrzebują wsparcia i domów. przedstawiam tutaj kilka potrzebujących kociaków, z prośbą o wsparcie - być może wam się obije o uszy, że ktoś szuka kociaka? drobne wsparcie finansowe też się przyda. aż głupio prosić, ale dziewczyna ma kryzys finansowy spowodowany leczeniem kotów (jakas nadprodukcja chorób i bezdomniaków ostatnio i mimo szukania finansowego wsparcia narobiło się sporo długów). KONTAKT W SPRAWIE KOCIAKÓW: Małgosia 695 189 125, e-mail: [email][email protected][/email] Oto kociaki: [B]Rudosław[/B] Znaleziony przez Gosię na, siedział na ruchliwej ulicy. Nie potrafiła go tam zostawic pomimo tego, że zabranie go było szaleństwem - zupełnie nie ma co z nim zrobic. Dowiedziała się od zakonnicy, która akurat przechodziła przez ulicę, że [B] Rudosław ostał porzucony przez rodzinę, która dostała go podczas wakacji na wsi, z końcem sierpnia pojechali do domu, a "pamiątka" została... [/B] Maluch jest rudy, pręgowany - cudeńko!!! Jest bardzo miły, głośno mruczy, niesamowita przylepa, nie odstępuje człowieka na krok. Rudosław miał zrobiony test białaczkowy - wynik ujemny. Wiek kocurka został oszacowany na około 6 miesięcy, ponieważ maluch ma już zęby stałe. Kocurek ma książeczkę zdrowia i założoną kartę w lecznicy. Uwielbia towarzystwo człowieka i zabawy piłką. Lubi się przytulać przy każdej okazji, głośno przy tym mruczy. [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/rudosaw003.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/rudosaw005.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/Rudy_1.jpg[/IMG]
-
Misia -odeszła za TM-DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC
sleepingbyday replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
kurka wodna.. spokojnie, spokojnie, tzreba zadzwonić do weta, który ją teraz leczy i się dowiemy, czy ten problem mamy. czy ewentualnie można wyjazd do wawy przesunąć w czasie (to pytanie do aktulanego dt, ew transportu oraz warszawskiego dt, jeślim wet powie, ze jednak jest ryzyko) -
Ale jaja, rurek ma dom!!!!!! I to świetny!
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
kasia - o kurczę, bardzo dziękuję - zaprawdę przyda się mu, bo jest na permanentnym dołku. niedużym, ale to się kumuluje. wysyłam ci na pw mój nr konta, ja to wszystko zbieram do kupy i jednym przelewem wysyłam opiekunce. ludziska - już sama nie wiem, co robić, żeby kogoś przekonać do tego kurczaka? czy ktoś ma może jakiś [B]rewolucyjny [/B]pomysł adopcyjny...? nie widzę dla niego domu, bo trzeba przełamać jego strach do nowych osób,a komu by się chciało. wobec znanych ludzi zachowuje się słodko, domaga miziania i ze mną nawet się bawił,a przecież nie widuje mnie często. ale za serce nie chwyta od pierwszego razu, cudem natury nie jest, towarzyski też raczej nie jak golden, no i kilka latek ma. widzę jasno, że jeśli nie cud, to zostaniemy z nim do końca jego życia na karku.... a ja już nie mam pomysłów, jak go ogłaszać, gdzie i komu. to tak samo jak z moim tymczasem. siedzi u mnie rok, ładny nie jest i nikt go nie chce.... od roku były dwa mejle o niego, żaden nie wyszedł poza wstępne ustalenia. ja nie wiem, ja mam jakiś głupi magnes do nieadopcyjnych psów :-( -
Ale jaja, rurek ma dom!!!!!! I to świetny!
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
ech, rurku rurku, nie masz ty farta w zyciu. -
koosiek, z palucha to on nigdy nie wyjdzie, obawiam się. ale jeżeli zimę przeżył, a możemy namierzyc tego faceta i zagwarantować mu bezpieczne zimowanie (psowi, nie facetowi ;-) ), to można spróbować zimowanie na rondzie, ale - monitorowane, czy faktycznie nie śpi w jakiejś zimnej jamie..... rzecz zależy też od zimy, oby nie była ciężka. są takie sooby na dogo, które ofiarowują robienie allegro cegiełkowego, tylko faktycznie to musi byc pod fundację. jak współpraca z vivą? być może użyczyliby nr konta? koosiek, jak to widzisz?
-
Misia -odeszła za TM-DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC
sleepingbyday replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
najlepiej, jakby się wet wypowiedział, czy branie antybiotyków do piątku gwarantuje, ze misia przestanie zakażać.... krótko mówiąc czy mozna ryzykować kontakt misi z innymi psiakami. cholera! -
no właśnie, ten marciński, powinien mieć więcej uczniów, takich co to jak on, nic innego nie robią, tylko w obrazki patrzą.
-
ech, nie raz to omawialismy, ze kicha i nie ma jak. ale to nie wpływa na moje sumienie... zresztą wiecie, idzie zima i po prostu nie mozemy go zostawić na tym rondzie. taka jest prawda. nie wiem, co zrobimy, ale zima jest zima i cos cholera zrobić trzeba. ostatecznie łapiemy i ściemniamy na paluchu, bo ja wiem?
-
ten trzeci mi ciąży na sumieniu masakrycznie....